Walentynkowy Konkurs


Wielkimi krokami zbliżają się Walentynki. Z tej właśnie okazji, razem ze sklepem Chantico.pl przygotowaliśmy dla Was konkurs.

Chantico.pl to nowy sklep internetowy, w którym znajdziecie przeróżne markowe akcesoria do domowego użytku. Moim ulubionym działem jest oczywiście „Pieczenie i Dekorowanie” i właśnie z tego działu pochodzą nagrody w dzisiejszym konkursie. A są to:

Długopis do dekorowania – Cuispro
dlugopis-do-dekorowania-cuisipro

oraz

Foremka na czekoladowe pralinki Love w kształcie serca 14 porcji – Pavoni
foremki-na-czekoladowe-pralinki-love-w-ksztalcie-serca-14-porcji-pavoni

Długopis do dekorowania to idealne narzędzie, które ułatwi wykonanie wzorków, czy też napisów na naszych wypiekach, a silikonowa foremka sprawdzi się nie tylko do czekoladek, ale również do przygotowania galaretek czy też kostek lodu.

Co trzeba zrobić, żeby je zdobyć?

Zasady są bardzo proste:

1. Polub profil Świat Wypieków na Facebooku – tutaj
2. Polub profil Chantico.pl na Facebooku – tutaj
3. Udostępnij ten post na swoim profilu.
4. Wypełnij zadanie konkursowe i czekaj na wyniki :)

Zadanie konkursowe brzmi:

W kilku zdaniach opisz romantyczne wydarzenie z udziałem Twoim lub osoby znajomej, z wypiekami w tle.
Oczywiście może to być też sytuacja, w której ukochana osoba zrobiła coś wyjątkowego, co utkwiło Wam w pamięci. Ważne, żeby wypieki odgrywały znaczącą rolę w opowieści :)

Odpowiedzi należy zamieścić w komentarzach pod tym postem (nie na Facebooku).

Wraz z Chantico.pl wyłonimy najciekawszą odpowiedź, a jej autor otrzyma nagrody.

Nagrody zostaną wysłane przez Chantico.pl

Terminy:

Na Wasze komentarze czekamy do 10 lutego.
Rozstrzygnięcie konkursu: 14 lutego.

POWODZENIA I MIŁEJ ZABAWY :D

Ciasto Krówka


Dziś mam dla Was połączenie smaków, które przywodzi na myśl ulubione cukierki wielu z nas. Delikatny biszkoptowe blaty oraz placek miodowy przełożone są kajmakowym kremem budyniowym. Ciasto wykończyłam biszkopcikami nasączonymi bardzo mocną kawą i całość oblałam polewą kakaową. Jako, że kawa jest dość gorzka, to idealnie równoważy słodycz kremu.

Krówka

Składniki

Biszkopt:

4 jajka
100g cukru pudru
135g mąki tortowej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Placek miodowy:

165g mąki wrocławskiej
75g masła
65g cukru pudru
1 małe jajko
1 łyżka miodu
1 łyżka mleka
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej

Do nasączenia:

1/2 szklanki wrzącej wody
3 łyżeczki cukru

Krem krówkowy:

5 żółtek
1 łyżka cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
450ml mleka
400g masy kajmakowej
350g masła w temperaturze pokojowej

Górna warstwa

na polewę:

25g masła
1/4 szklanki cukru pudru
3/4 łyżki ciemnego kakao
3/4 łyżki przegotowanej wody

dodatkowo:

100g okrągłych biszkoptów
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki cukru
1/3 szklanki gorącej wody

Krówka a

Piekarnik nagrzać do 180°C. Blachę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier, nie przerywając ubijania. Miksujemy do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać bezpośrednio do masy w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Masę przełożyć do blaszki, wyrównać i upuścić kilka razy na blat z wysokości mniej więcej 15cm. W ten sposób pozbędziemy się dużych pęcherzyków powietrza z ciasta i po upieczeniu nie będzie dziur w biszkopcie. Piec przez 20-25 minut. Pod koniec pieczenia można sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Całkowicie wystudzić.

Aby przygotować placek miodowy należy przesiać mąkę z sodą, dodać masło i zmiksować do uzyskania drobnych grudek. Dodać pozostałe składniki i zmiksować do połączenia się składników. Masę rozsmarować w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto jest lepkie i takie właśnie ma być. Piec przez 15 minut i odstawić do wystudzenia.

Żółtka utrzeć z 1 łyżką cukru na jasną i puszystą masę. Dodać 1/2 szklanki mleka, mąkę pszenną i ziemniaczaną i zmiksować na gładką masę. Resztę mleka przelać do garnuszka, dodać masę kajmakową i podgrzewać, przez cały czas mieszając, aby kajmak dobrze się rozpuścił. Zagotować. Zmniejszyć płomień i do gotującego się mleka dodać masę żółtkową bardzo intensywnie mieszając. Najlepiej użyć do tej czynności miksera. Nie przerywając mieszania ugotować gęsty budyń. Uważać, aby budyń się nie przypalił. Bezpośrednio na powierzchni gorącej masy ułożyć folię spożywczą. Zapobiegnie to powstaniu kożucha. Całkowicie wystudzić.

Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać budyń kajmakowy. Ucierać do uzyskania gładkiego i puszystego kremu. Odłożyć 2-3 łyżki kremu do posmarowania wierzchu ciasta.

Biszkopt przeciąć wzdłuż na dwa blaty tej samej grubości. Cukier rozpuścić w gorącej wodzie i mocno nasączyć oba blaty.

Układać warstwy: biszkopt, 1/2 kremu, placek miodowy, 1/2 kremu, biszkopt. Na wierzchu rozsmarować 2-3 łyżki kremu.

Kawę rozpuszczalną i cukier rozpuścić w gorącej wodzie. Kawę przelać na talerzyk i nasączać w niej biszkopty z jednej i z drugiej strony, następnie układać je na wierzchu ciasta, jeden obok drugiego.

Przygotować polewę. Masło rozpuścić w garnuszku, dodać cukier, kakao i wodę. Dokładnie wymieszać i podgrzewać aż cukier się rozpuści. Nie gotować. Polewę rozlać na wierzchu ciasta. Całość wstawić do lodówki. Najlepiej smakuje na drugi dzień, kiedy placek miodowy zmięknie, a smaki się „przegryzą”.

SMACZNEGO!!!

Ciasteczka owsiane z kokosem i rodzynkami


Pyszne ciasteczka owsiane z dodatkiem kokosu i rodzynek to bardzo smaczna alternatywa dla zwykłych ciasteczek. Dzięki temu, że zawierają cukier muscovado, są chrupiące na wierzchu i z brzegów, a w środku lekko „ciągnące”. Nie wiem jak inaczej określić ich konsystencję. Wiem jedynie, że bardzo mi smakują i właśnie sięgam po kolejne :)

Z podanych składników wychodzi 18 dużych ciasteczek.

Ciasteczka owsiane

Inspiracja: Bea’s of Bloomsbury „Tea with Bea”

Składniki:

125g masła w temperaturze pokojowej
1/2 łyżeczka soli
125g ciemnego cukru Muscovado
50g drobnego białego cukru
1 rozkłócone jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
125g mąki wrocławskiej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżka mleka
125g płatków owsianych (nie błyskawicznych)
75g rodzynek
65g kokosu

Owsiane ciasteczka

Piekarnik nagrzać do 170°C. Dużą płaską blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Mąkę przesiać z sodą.

Masło ucierać z cukrem muscovado, białym cukrem i solą aż masa zrobi się jaśniejsza, puszysta i zwiększy swoją objętość. Nie przerywając ucierania powoli dodawać rozkłócone jajko, następnie ekstrakt z wanilii. Kiedy składniki dobrze się połączą dodać połowę mąki i wymieszać. Następnie mleko, potem drugą połowę mąki. Wymieszać tylko do połączenia się składników. Dodać płatki owsiane, rodzynki i kokos, wszystko dokładnie wymieszać za pomocą łyżki.

Z ciasta formować kule nieco mniejsze niż piłeczka pingpongowa. Jeśli macie cierpliwość, można zważyć każdą porcję ciasta – powinny mieć ok. 40g. Kule układać na przygotowanej blaszce zachowując dość dużą odległość pomiędzy nimi, ponieważ podczas pieczenia ciastka się rozleją. Kule spłaszczyć wilgotną dłonią do grubości 1,5 cm i blachę wstawić do lodówki na 5-10 minut. Następnie piec przez 12-15 minut. Ciasteczka są gotowe, kiedy są matowe na powierzchni. Po wyjęciu z piekarnika ciasteczka będą jeszcze bardzo miękkie. Należy więc zostawić je na blaszce przez kilka minut, a kiedy już stwardnieją, przełożyć je na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Lambada


Dziś propozycja karnawałowa, nazwą przywodząca na myśl gorące taneczne klimaty. Jasny biszkopt nasączony ajerkoniakiem, puszysty krem pomarańczowy, galaretka i bita śmietana. Całość tworzy bardzo przyjemną propozycję na każdą imprezę. W kremie można wyczuć delikatnie kwaśną nutę dzięki zawartości soku pomarańczowego, a to sprawia, że jest lekki i inny niż wszystkie.

Lambada a

Składniki

Biszkopt:

2 jajka
50g drobnego cukru
65g mąki tortowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Do nasączenia:

100-150ml ajerkoniaku
2-3 łyżki przegotowanej wody

Krem pomarańczowy:

4 żółtka
90g cukru
2 czubate łyżki mąki pszennej
1 1/4 łyżki mąki ziemniaczanej
400ml soku pomarańczowego (z kartonika 100%)
250g masła w temperaturze pokojowej

Galaretka:

2 galaretki w kolorze pomarańczowym (u mnie brzoskwiniowe)
900ml wody

Bita śmietana:

500ml śmietanki kremówki
2 łyżki cukru pudru
2 śmietan-fixy

Lambada

Piekarnik nagrzać do 180°C. Blachę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo, łyżeczka po łyżeczce, dodawać cukier, nie przerywając ubijania. Miksujemy do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać bezpośrednio do masy w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Masę przełożyć do blaszki, wyrównać i upuścić kilka razy na blat z wysokości mniej więcej 15cm. W ten sposób pozbędziemy się dużych pęcherzyków powietrza z ciasta i po upieczeniu nie będzie dziur w biszkopcie. Piec przez 20-25 minut. Pod koniec pieczenia można sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Całkowicie wystudzić.

Aby przygotować krem należy większość soku przelać do garnuszka i podgrzewać do zagotowania (pozostawić ok. 1/4 szklanki). Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać pozostały sok i obie mąki. Zmiksować do uzyskania gładkiej konsystencji. Masę żółtkową przelać do gotującego się soku intensywnie mieszając. Zmniejszyć płomień i cały czas mieszając ugotować budyń. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić całość do całkowitego wystudzenia.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń pomarańczowy i miksować do uzyskania puszystego kremu.

Biszkopt przełożyć z powrotem do foremki wyłożonej folią aluminiową lub papierem do pieczenia.

Ajerkoniak rozcieńczyć przegotowaną i wystudzoną wodą i mocno nasączyć nim biszkopt. Następnie równomiernie rozsmarować na nim krem pomarańczowy i wstawić do lodówki.

Galaretkę przygotować wg przepisu na opakowaniu, używając 900ml wody. Wystudzić i lekko już tężejącą przelać na krem. Wstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia. Jeśli brzegi ciasta nie przylegają do foremki, należy je ograniczyć przy pomocy folii. Wtedy galaretka nie wycieknie.

Schłodzoną śmietankę krótko ubić, następnie dodać do niej śmietan-fixy wymieszane z cukrem pudrem i ubijać do uzyskania sztywnej masy. Bitą śmietanę rozsmarować na galaretce. Do momentu podania ciasto należy przechowywać w lodówce. Najlepiej w osobnym pojemniku, lub szczelnie przykryte folią, ponieważ śmietana szybko chłonie zapachy.

SMACZNEGO!!!

Biała Dama


Pomysł na to ciasto chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu, ale ciągle nie mogłam zdecydować się co do ostatecznego jego składu. Aż w końcu wczoraj doznałam olśnienia: jasny biszkopt, biała czekolada, mleko skondensowane, mascarpone i do tego kokos – to wszystko razem przecież musi być pyszne. No i jak postanowiłam tak zrobiłam. Biszkopt nasączony jest likierem kokosowym, który dodałam również do kremu. Wkładka w środku to coś na kształt galaretki z białej czekolady i słodzonego mleka skondensowanego. Wszystko to razem świetnie ze sobą współgra tworząc wyśmienity deser.

Biała Dama

Składniki

Biszkopt:

4 jajka
100g drobnego cukru
130g mąki tortowej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
ziarenka z 1/4 laski wanilii

Galaretka z białej czekolady:

170g białej czekolady
15g żelatyny
300ml słodzonego mleka skondesowanego
odrobina zimnej wody
150ml śmietanki kremówki (30%)

Krem kokosowy:

400g serka mascarpone (musi być dobrze schłodzony)
150ml śmietanki kremówki (30% – również dobrze schłodzona)
3-4 łyżki cukru pudru
3-4 łyżki likieru kokosowego (np. Canari)
3/4 szklanki kokosu

Do nasączenia:

100ml likieru kokosowego
2-3 łyżki przegotowanej wody

Polewa:

140g białej czekolady
50g masła

Dodatkowo:

kokos do posypania

Biszkopt można przygotować dzień wcześniej. Wtedy łatwiej będzie go przekroić.

Dno tortownicy o średnicy 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Białka oddzielić od żółtek, po czym ubić je z dodatkiem szczypty soli. Pod koniec ubijania, stopniowo dodawać cukier wymieszany z ziarenkami wanilii i ubijać do momentu uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Dodawać po jednym żółtku, miksując na niskich obrotach. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać łyżką. Całość przelać do przygotowanej formy i piec przez około 30 minut. Całkowicie wystudzić.

Przygotować galaretkę. Żelatynę przełożyć do małej miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody. Żelatyna musi być przykryta wodą. Wymieszać i odstawić do napęcznienia. Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej: czekoladę przełożyć do żaroodpornego naczynia i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą i w ten sposób rozpuścić ją, od czasu do czasu delikatnie mieszając. Należy uważać, aby woda nie dotykała dna miseczki, ani nie gotowała się zbyt mocno. Garnuszek zestawić z palnika, pozostawiając na nim miseczkę z czekoladą. Do innego garnuszka przelać 75ml śmietany kremówki i napęczniałą żelatynę i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Wymieszać i powoli przelać do białej czekolady delikatnie mieszając. Dolać mleko skondensowane i ponownie dobrze wymieszać. Dalej pozostawić całość na garnuszku z gorącą wodą. Pozostałe 75ml kremówki ubić z 1 łyżeczką cukru i 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej. Dodać do czekoladowej masy i bardzo delikatnie wymieszać. Foremkę do tarty (ø18cm) z wyciąganym spodem bardzo cienko posmarować olejem, następnie przelać do niej masę czekoladowo-mleczną i wstawić do lodówki na 2-3 godziny do zastygnięcia. Olej ułatwi nam wyciągnięcie galaretki z foremki.

Przygotować krem kokosowy. Serek mascarpone i kremówkę przełożyć do misy miksera i miksować na wolnych obrotach do uzyskania gładkiej masy. Dodać cukier i ponownie zmiksować. Masa powinna stać się dość sztywna. Dodać kokos i likier i dobrze wymieszać.

Likier do nasączenia rozcieńczyć przegotowaną wodą.

Biszkopt przekroić wzdłuż na dwa placki. Jeden z nich ułożyć w tortownicy i mocno nasączyć likierem kokosowym, następnie posmarować cienką warstwą kremu kokosowego. Na to bardzo delikatnie wyłożyć galaretkę czekoladową i przykryć pozostałym kremem, pamiętając, aby rozsmarować krem również po bokach galaretki. Całość nakryć drugim biszkoptowym blatem, który również należy nasączyć likierem.

Aby przygotować polewę należy rozpuścić czekoladę razem z masłem w kąpieli wodnej, od czasu do czasu delikatnie mieszając. Polewę od razu rozsmarować na cieście i posypać kokosem.

SMACZNEGO!!!

smallpl

Orzechowy Kawuś


Orzechowy placek biszkoptowy przełożony jajecznym kremem kawowym. Ciasto w smaku jest bardzo podobne do Tortu Galicyjskiego, choć jest nieco lżejsze. Do zrobienia biszkoptu nie jest potrzebna mąka, która całkowicie jest zastąpiona orzechami. Proszek do pieczenia też jest zbędny. Ciasto jest na tyle wilgotne, że nie potrzebuje dodatkowego nasączenia.

Orzechowy kawuś

Składniki

Ciasto:

200g zmielonych orzechów włoskich
150g cukru pudru
6 jajek
sok z 1 średniej cytryny
2 1/2 łyżki bułki tartej

Krem:

4 jajka
4 jajka (dokładnie umyte i sparzone)
200g cukru
300g masła (koniecznie w temperaturze pokojowej)
1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

Polewa:

100g masła
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki kakao
2 łyżki wody

Kawuś orzechowy

Dno foremki o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Zmielone orzechy uprażyć na suchej patelni do momentu, aż będą gorące i uwolnią swój aromat. Należy uważać, żeby ich nie przypalić. Wystudzić. Oddzielić żółtka od białek.

Żółtka utrzeć z cukrem pudrem na jasną i puszystą masę. Nie przerywając ucierania, powoli dolewać sok z cytryny. Do żółtek dodać uprażone i wystudzone orzechy oraz bułkę tartą i dokładnie wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Ubitą pianę dodać do żółtek w dwóch częściach: najpierw 1/3 piany, potem reszta. Pianę należy wmieszać bardzo delikatnie, ale dokładnie. Masę przelać do przygotowanej foremki i piec przez ok. 35-40 minut. Przed wyciągnięciem z piekarnika sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Wystudzić.

Przygotować krem. Jajka utrzeć z cukrem nad garnuszkiem z gotującą się wodą. Ucierać do momentu, aż jajka znacznie zwiększą swoją objętość i uzyskamy gładki i gęsty krem. Wystudzić do temperatury pokojowej. Masło utrzeć na puch. Cały czas miksując, stopniowo i cierpliwie, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony krem z jajek. Na koniec dodać kawę rozpuszczalną i dokładnie zmiksować.

Wystudzony biszkopt przekroić wzdłuż na 3 placki i przełożyć je przygotowanym kremem.

Wszystkie składniki polewy przełożyć do garnuszka i stopić na wolnym ogniu, mieszając, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Polewę wylać na ciasto, rozsmarować i całość wstawić do lodówki do zastygnięcia. Kiedy polewa przestanie być lepiąca, ciasto przykryć folią spożywczą. Mniej więcej pół godziny przed podaniem, ciasto należy wyciągnąć z lodówki.

Można udekorować kawałkami orzechów.

Orzechowy kawuś kawałek

SMACZNEGO!!!

Babeczki potrójnie budyniowe


Dawno już nie pojawiły się tutaj żadne babeczki. Czas to zmienić, bo dziś mam dla Was właśnie babeczki. Jest to nie lada gratka dla miłośników budyniu. Budyń jest tutaj składnikiem wszechobecnym. Jest i w samym cieście, w nadzieniu i jeszcze w kremie. Ciasto przypomina nieco ciasto biszkoptowe, tyle że nieco bardziej wilgotne i zbite. Całość jest bardzo przyjemna, a kakaowy smak kremu przełamuje słodycz.

Budyniowe babeczki

Składniki na około 24 babeczki

Babeczki:

wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej

210g mąki tortowej
300g drobnego cukru
75g masła
3 budynie waniliowe (bez cukru)
180ml maślanki
180ml słodkiej śmietanki 18%
6 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Budyń:

5 żółtek
150g cukru
500ml mleka
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/4 laski wanilii

Dodatkowo na krem:

200g masła (w temperaturze pokojowej)
2 łyżeczki ciemnego kakao

Babeczki budyniowe

Pracę zaczynam od przygotowania budyniu. Odlać 1/4 szklanki mleka. Resztę mleka podgrzać mleko razem z ziarenkami wanilii do wrzenia i zmniejszyć ogień. Żółtka utrzeć z cukrem na gładką i puszystą masę, dodać 1/4 szklanki mleka oraz mąkę i jeszcze raz zmiksować. Masę żółtkową przelać do gotującego się mleka cały czas intensywnie mieszając. Masa po kilku minutach powinna zgęstnieć i powstanie budyń. Gorący nakryć folią spożywczą i odstawić do wystygnięcia.
Kiedy budyń będzie już w temperaturze pokojowej, mniej więcej 1/4 przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką do nadziewania (jest to kilkucentymetrowa rurka, ścięta pod skosem).

Teraz czas na babeczki. Piekarnik nagrzać do 180°C. Foremkę na babeczki wyłożyć papilotkami.

Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z budyniami i proszkiem do pieczenia, przesiać.

Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Cały czas miksując, dodawać po kawałeczku masło. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać na przemian mąkę, maślankę i śmietankę, zaczynając i kończąc na mące. Następnie ubić pianę z białek ze szczyptą soli i delikatnie połączyć z masą w dwóch częściach: najpierw 1/3 piany, potem reszta. Masę przekładać do papilotek do 3/4 ich wysokości i piec przez ok. 25-30 minut. Sprawdzić patyczkiem, czy babeczki są upieczone. Od razu po upieczeniu wyciągnąć je z blaszki i pozostawić na kratce kuchennej. Jeszcze ciepłe babeczki nadziać budyniem, wbijając końcówkę w środek i wyciskając budyń. Jeśli nie dysponujecie odpowiednią końcówką do rękawa cukierniczego, można po prostu nożykiem wyciąć rożek w środku babeczki i wypełnić zagłębienie budyniem. Pozostawić do całkowitego wystudzenia.

Masło na krem utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać pozostały budyń i ucierać do uzyskania jednolitej i puszystej masy. Na końcu dodać kakao i jeszcze raz zmiksować. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z dowolną końcówką i udekorować babeczki.

Babeczki budyniowe a

SMACZNEGO!!!

Tort Księcia Regenta


Przepis na ten tort czekał w moim zeszycie dobrych kilka lat, a teraz zdecydowałam się własnie nim powitać nowy 2015 rok. Są różne przypuszczenia co do tego kto wymyślił ten tort. Jedni twierdzą, że był to piekarz Heinrich Georg Erbshäuser, inni, że osobisty szef kuchni księcia regenta Bawarii – Lutipolda, John Rottenhöfer, a jeszcze inni, że kolejny sławny wtedy szef kuchni, Anton Seidl. Nie ma natomiast sporu co do tego, na czyją cześć tort został stworzony. Początkowo składał się z 8 warstw biszkoptu, które były symbolem 8 obwodów administracyjnych Bawarii. Dziś jednak, kiedy Bawaria posiada 7 obwodów, tort piecze się z 7 warstw.
Oryginalny wypiek składał się z warstw biszkoptu i czekoladowego kremu maślanego. Ta wersja jest nieco inna. Bazą jest tu mięciutkie i wilgotne ciasto ucierane. Do przełożenia natomiast wykorzystałam czekoladowy krem budyniowy i wzbogaciłam go ajerkoniakiem. Całość polana jest polewą czekoladową.
Czasochłonny, ale pyszny tort na specjalne okazje.

Tort Księcia Regenta

Składniki

Ciasto:

4 jajka
300g drobnego cukru
ziarenka z 1/4 laski wanilii
250g masła
200g mąki tortowej
50g mąki ryżowej lub ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:

400ml mleka
4 żółtka
180g cukru
2 1/2 łyżki mąki pszennej
100g gorzkiej czekolady (min. 70%)
250g masła
3-4 łyżki ajerkoniaku
1 łyżka kakao

Polewa:

70g mlecznej czekolady
70g gorzkiej czekolady
65g miękkiego masła

Tort Regenta

Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 20cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boki pozostawić suche. Najlepiej wykorzystać 2 takie same tortownice i piec po 2 placki naraz. Zaoszczędzi nam to sporo czasu.

Mąkę tortową i ryżową wymieszać razem z proszkiem do pieczenia i przesiać.

Masło utrzeć z cukrem, dodać ziarenka wanilii. Następnie dodawać po jednym całym jajku, pamiętając o tym, że kolejne jajko dodajemy dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera i dodać mąkę w dwóch częściach. Zmiksować na wolnych obrotach tylko do połączenia się składników. Aby uzyskać równe warstwy ciasta, podzieliłam je na 7 części do osobnych miseczek. W każdej miseczce umieściłam 2 1/4 łyżki ciasta. Pierwszą część rozsmarować cienką i równą warstwą w tortownicy i piec przez 13-15 minut na jasnozłoty kolor. Tak samo postąpić z pozostałymi częściami. Pozostawić do wystudzenia.

Na krem, utrzeć żółtka z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać 1/4 szklanki mleka i mąkę, dobrze wymieszać, aby nie było grudek. Czekoladę pokruszyć na drobne kawałki i dodać do masy żółtkowej. Resztę mleka zagotować i wlać do niego masę żółtkową z czekoladą, cały czas intensywnie mieszając. Ja do tego celu używam miksera. Podgrzewać kilka minut na wolnym ogniu, nie przerywając mieszania, aż do zagotowania i uzyskania budyniu. Należy uważać jednak, aby masy nie przypalić. Bezpośrednio na powierzchnię gorącego budyniu nakładamy folie spożywczą i odstawiamy do wystygnięcia. Dzięki folii, na budyniu nie utworzy się skorupka. Ważne jest, żeby budyń doprowadzić do temperatury pokojowej przed połączeniem z masłem. Za ciepły stopi masło, a za zimny (np. z lodówki) może zwarzyć masę.

Masło utrzeć na puch, po czym stopniowo, łyżka po łyżce dodawać wystudzony budyń. Wlać ajerkoniak, dosypać kakao i dobrze wszystko zmiksować na gładki i puszysty krem.

Poszczególne placki ciasta przekładać kremem, pozostawiając ostatni suchy. Kremu powinno również wystarczyć na obłożenie boków tortu. U mnie jednak podjadanie kremu skutkowało zbyt małą jego ilością, dlatego boki nie są dokładnie pokryte. Tort wstawić do lodówki na kilka godzin, aby krem stężał.

Aby przygotować polewę należy drobno pokruszyć obie czekolady, przełożyć je do żaroodpornego naczynia, dodać kawałki miękkiego masła i rozpuścić wszystko umieszczając naczynie na garnuszku z lekko gotującą się wodą (w kąpieli wodnej) Ważne, aby naczynie nie dotykało powierzchni wody. Ciepłą polewą oblać tort i wstawić całość z powrotem do lodówki.

Regenta

SMACZNEGO!!!

Ciasto „Słodkie Trio”


Dzisiejszy przepis wygrzebałam z jednego z moich zeszytów. Pamiętam, że dawno temu podyktowała mi go ciocia, która bardzo zachwalała ten wypiek. Hm… Czy Wy też pamiętacie skąd wziął się u Was dany przepis, pomimo upływu czasu? Oryginalna nazwa brzmiała „Pocałunek Murzyna”. Skąd taka nazwa? Nie mam bladego pojęcia, więc zdecydowałam się ją zmienić na taką, która moim zdaniem bardziej pasuje. Ciasto składa się z trzech placków: kakaowego, orzechowo-migdałowego i makowego, a te z kolei przełożone są kremem. Całość polana polewą kakaową. Poszczególne placki nie zawierają masła, które jest zastąpione tłustą śmietanką. Bardzo smaczne ciasto, łatwo się kroi, a dzięki plackom z różnymi dodatkami, ciekawie się prezentuje.

Słodkie Trio a

Składniki

Ciasto:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej

1 jajko
220g drobnego cukru
140g mąki tortowej
250ml śmietanki 30% + 1 łyżka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka soku z cytryny
3 łyżki mielonego maku
2 łyżki kakao
30g orzechów włoskich
30g migdałów obranych ze skórki

Krem:

3 jajka
130g cukru
400ml mleka
3 1/2 łyżki mąki pszennej
250g masła w temperaturze pokojowej

Polewa:

100g masła
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki kakao
2 łyżki wody

Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno blachy o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Jajko utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Zmniejszyć obroty miksera i powoli dolewać śmietankę. Następnie dodać przesianą mąkę oraz sodę rozpuszczoną w soku z cytryny i wymieszać do połączenia się składników. Masę podzielić na trzy części. Do jednej dodać mak, do drugiej drobno posiekane orzechy i migdały, do trzeciej przesiane kakao. Do ciasta z kakao dodajemy jeszcze 1 łyżkę śmietanki, aby nieco rozrzedzić masę.

Pierwszą część ciasta równomiernie rozsmarować w foremce. Warstwa będzie dość cienka. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 14-15 minut. Wyciągnąć z foremki i wystudzić. Tak samo postąpić z dwoma kolejnymi częściami.

Aby przygotować krem należy podgrzać mleko do wrzenia. Jajka utrzeć z cukrem na gładką i puszystą masę, dodać mąkę i jeszcze raz zmiksować. Do masy jajecznej wąską strużką wlewać gorące mleko, cały czas miksując. Następnie masę przelać z powrotem do garnuszka i podgrzewać na wolnym ogniu, cały czas intensywnie mieszając. Masa po kilku minutach powinna zgęstnieć i powstanie budyń. Gorący nakryć folią spożywczą i odstawić do wystygnięcia.
Masło utrzeć na puch i stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń.

Układać warstwy ciasta: placek makowy, 1/2 kremu, placek kakaowy, 1/2 kremu, placek bakaliowy.

Przygotować polewę. Wszystkie jej składniki przełożyć do garnuszka i podgrzewać, od czasu do czasu mieszając, aż wszystko się rozpuści, połączy i powstanie gładka masa. Ciepłą polewę rozsmarować na cieście i wstawić do lodówki.

SMACZNEGO!!!