Piernik z marchwi


Mamy grudzień, więc czas na świąteczne wypieki. W tym roku zaczynam od piernika innego niż wszystkie. Innego, bo marchewkowego. Zaciekawił mnie ten przepis ze względu na marchew właśnie i wiecie co? Bardzo wszystkim smakował. Jest aromatyczny, ma piękny kolor i wprowadza świąteczny nastrój. Taki właśnie ma być piernik. A do tego jest miękki i wilgotny. Zaraz po upieczeniu i wystudzeniu, byłam nieco zawiedziona, bo wydawał się gumowy. Ale owinęłam go folią i odstawiłam na dwa dni i zrobił się fantastycznie miękki. Koniecznie wypróbujcie go w te święta.

piernik-z-marchwi

Składniki:

435g mąki pszennej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
100g masła
210g drobnego cukru
3 jajka
500g marchwi startej na drobnych oczkach
opakowanie przyprawy do piernika

Dodatkowo:

masło i bułka tarta do formy

Keksówkę o wymiarach 30,5×11,5cm wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przyprawą do piernika. Żółtka oddzielić od białek.

Połowę cukru przełożyć na suchą patelnię i zrumienić na karmel (w trakcie podgrzewania nie mieszać cukru!). Rozprowadzić go 4 łyżkami gorącej wody i zagotować. Masło utrzeć z cukrem, następnie dodawać po jednym żółtku. Dodać połowę mąki z przyprawą. Następnie, nie przerywając ucierania, dodać gorący karmel, resztę mąki i marchew. Na końcu dołożyć ubitą pianę z białek i delikatnie wymieszać łyżką. Pianę dodajemy w dwóch częściach: najpierw 1/3, potem reszta.

Masę przelać do przygotowanej keksówki i piec przez ok. 60 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu, piernik pozostawić w formie na 30 minut, następnie wyłożyć na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

W dzień podania można polać polewą, lub posypać cukrem pudrem. Przepis na polewę znajdziecie np. tutaj: Piernik na piwie

SMACZNEGO!!!

Kawowa kostka toffi z ryżem preparowanym


Od jakiegoś czasu, na różnych stronach pojawiają się przepisy na ciasta z wykorzystaniem ryżu preparowanego. Od samego początku ciekawił mnie ten składnik, więc musiałam wykorzystać go również u siebie. Postawiłam na delikatny biszkopt nasączony kawą, aksamitny krem budyniowy (również z kawą), kajmak i słonecznik. Do tego oczywiście ryż. Wszyscy, którzy ciasta próbowali orzekli, że jest pyszne, a nawet zachwycające. Mnie osobiście rozczarowała nieco jego tekstura, bo wgryzając się w nie oczekiwałam czegoś bardziej chrupiącego, ale skoro większości bardzo smakowało, to oczywiście dzielę się przepisem z Wami.

kawowa-kostka-toffi-z-ryzem-preparowanym

Składniki

Biszkopt:

4 duże jajka
szczypta soli
100g drobnego cukru
140g mąki tortowej
2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
ziarenka z 1/2 laski wanilii
50ml oleju rzepakowego

Do nasączenia:

2-3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki cukru
200ml wrzątku

Krem kawowy:

3 żółtka
70g cukru
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
300ml mleka
170g masła w temperaturze pokojowej
1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej w proszku

Masa ryżowa:

50g ryżu preparowanego
50g słonecznika
200-250g kajmaku

Dodatkowo:

50g słonecznika

Dno formy o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Białka ubić ze szczyptą soli. Mniej więcej w połowie ubijania zacząć stopniowo dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Dodać wanilię i jeszcze chwilę miksować. Następnie, bezpośrednio do masy, przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, najlepiej w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Na końcu powoli dolewać olej, delikatnie mieszając. Masę przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać i piec przez 20-25 minut. Wystudzić.

Kawę i cukier rozpuścić we wrzątku, wystudzić.
Wierzch biszkopta (ok 2-3mm) odciąć i zmielić w blenderze lub drobno pokruszyć. Resztę przeciąć na dwa równe placki i każdy z nich nasączyć naparem z kawy.

Przygotować budyń na krem. Żółtka utrzeć z cukrem, dodać ok. 50ml mleka i obie mąki, dokładnie wymieszać, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować i wlać do niego masę żółtkową, intensywnie mieszając. Jeszcze raz zagotować. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia. Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń. Ważne, aby oba składniki były w tej samej temperaturze (pokojowej). Ucierać do uzyskania gładkiego kremu. Dodać kawę i jeszcze chwilę miksować.

Słonecznik uprażyć na suchej patelni, wystudzić, wymieszać z ryżem preparowanym i kajmakiem.

Pierwszy nasączony placek biszkoptowy ułożyć z powrotem w formie i rozłożyć na nim masę ryżową, wyrównać i nieco docisnąć. Na ryż wyłożyć krem zostawiając 2 łyżki. Całość przykryć drugim plackiem, nasączoną stroną do dołu. Na wierzchu rozsmarować resztę kremu i posypać uprażonym słonecznikiem wymieszanym ze zmielonym biszkoptem.

Całość wstawić do lodówki. Ciasto najlepiej smakuje na drugi dzień, kiedy smaki się przegryzą.

Jeśli nie macie w domu rozpuszczalnej kawy w proszku, a jedynie w granulkach, można granulki przetrzeć przez drobne sitko i użyć kawy w tej postaci.

SMACZNEGO!!!

Czekoladowe ciasto z musem bananowym


Dziś proponuję dość klasyczne połączenie smaków: bananowy i czekoladowy, które w takiej formie stają się jeszcze bardziej kuszące. Bazą jest tu tradycyjne ciasto murzynkowe, do tego mus bananowy, a na wierzchu delikatna i rozpływająca się w ustach pianka kakaowa. Ciasto nie jest zbyt słodkie, choć oczywiście można je dosłodzić wg uznania, dobrze się kroi i jest dość proste w przygotowaniu.

czekoladowe-ciasto-z-musem-bananowym

Składniki

Ciasto:

110g masła
90g drobnego cukru
2 łyżki kakao
50ml mleka
75g mąki tortowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka

Do nasączenia:

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
150ml wrzątku
2 łyżeczki cukru

Mus bananowy:

3 duże banany
200g śmietanki kremówki 30%
1/2 łyżeczki kwasku cytrynowego
1 1/2 łyżeczki żelatyny

Pianka kakaowa:

800g śmietanki kremówki
4 łyżki drobnego cukru lub cukru pudru (można więcej, wg uznania)
1 łyżka ciemnego kakao
3 niepełne łyżeczki żelatyny

Dodatkowo:

2-3 łyżki kokosu
1 łyżka cukru

Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia. Masło, cukier i mleko przełożyć do garnuszka i rozpuścić na niewielkim ogniu. Nie gotować. Do masy dodać kakao i dobrze wymieszać, żeby nie było grudek. Odstawić do wystudzenia. Do wystudzonej masy dodać żółtka, następnie mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Mieszać łyżką do połączenia się składników. Masę przelać do tortownicy i piec przez 20-25 minut (do suchego patyczka). Wystudzić.

Kawę rozpuścić we wrzątku, dodać cukier i wystudzić. Powstałym płynem nasączyć ciasto.

Banany obrać i zgnieść widelcem na papkę. Dodać kwasek cytrynowy i dobrze wymieszać. Żelatynę przełożyć do miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody (ok. 2-3 łyżek). Odstawić do napęcznienia. Śmietankę ubić na pół sztywno. Żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i rozpuścić na wolnym ogniu. Nie może się zagotować. Zestawić z ognia i cały czas mieszając, rozprowadzić 1 łyżkę śmietany w żelatynie. Nie przerywając mieszania dodać jeszcze 2 łyżki. Pozostałą śmietanę delikatnie połączyć z bananami, dodać śmietanę z żelatyną i wylać na nasączony spód. Wstawić do lodówki na ok. godzinę, aż masa zacznie tężeć.

Śmietanę na piankę ubić z cukrem, dodać kakao i jeszcze chwilę ubijać. Żelatynę zalać niewielką ilością wody i zostawić do napęcznienia, następnie przełożyć ją do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i rozpuścić. W żelatynie rozprowadzić 1-2 łyżki śmietany, następnie przelać ją do reszty śmietany i dobrze wymieszać. Piankę przełożyć na mus bananowy, wyrównać. Wierz posypać kokosem uprażonym na suchej patelni i wymieszanym z cukrem. Całość wstawić do lodówki na kilka-kilkanaście godzin, do całkowitego stężenia.

SMACZNEGO!!!

Dyniowe ciasto z jabłkami


Kolejna moja propozycja na wykorzystanie dyni to to pyszne, mocno aromatyczne ciasto ucierane z dodatkiem jabłek. Jest niesamowicie miękkie i wilgotne, cudownie pachnie przyprawami i uzależnia.

dyniowe-ciasto-z-jablkami

Składniki:

200g masła
235g drobnego cukru
2 jajka
3/4 szklanki puree z dyni
235g mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki sody
1 1/2 łyżeczki imbiru
1 1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki goździków utłuczonych na proszek
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 1/2 łyżki miodu
szczypta soli
2 duże jabłka

Dodatkowo:

1 łyżeczka drobnego cukru
1/2 łyżeczki cynamonu

Formę o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 175°C. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, sodą i solą, następnie wymieszać z przyprawami.

Masło utrzeć z cukrem na puch, dodać miód. Dodać jajka, jedno po drugim – kolejne dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera i dodać mąkę w trzech częściach na przemian z puree z dyni (zaczynając i kończąc na mące). Wymieszać tylko do połączenia się składników. Masę przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać. Jabłka obrać i pokroić w plasterki. Ułożyć je ciasno na wierzchu ciasta, wstawić do piekarnika i piec przez 40-45 minut (do suchego potyczka).
Gorące ciasto posypać cukrem wymieszanym z cynamonem i pozostawić do całkowitego wystudzenia.

SMACZNEGO!!!

Jesienny przekładaniec z miodem, orzechami i ajerkoniakiem


Moja dzisiejsza propozycja to niebanalne połączenie miodu, orzechów, ajerkoniaku i kakao. Niby klasyka, ale nie do końca. Słodki smak karmelu orzechowego i ajerkoniaku przełamany jest kwaśnym dżemem porzeczkowym, który, jak się okazało, świetnie tu pasuje. Ciasto jest wysokie, eleganckie, z powodzeniem może pełnić funkcję tortu. Dobrze się kroi, pod warunkiem, że karmel orzechowy nie będzie za długo gotowany – wtedy będzie twardy. Całość pyszna.

jesienny-przekladaniec-z-miodem-orzechami-i-ajerkoniakiem

Składniki

Ciasto miodowe:

250g mąki pszennej
100g masła
100g cukru pudru
1 jajko
1 łyżka miodu
1 łyżka mleka
1 łyżeczka sody oczyszczonej

Masa miodowa:

150g posiekanych orzechów włoskich
75g cukru
90g masła
1 łyżka miodu

Ciasto kakaowe:
wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej

50g miękkiego masła
130g drobnego cukru
1 jajko
20g ciemnego kakao
nieco mniej niż 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
nieco mniej niż 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
85g mąki tortowej
80g mleka

Krem:

500ml mleka
3 żółtka
1 jajko
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/2 laski wanilii
300g masła w temperaturze pokojowej
4 łyżki ajerkoniaku

Dodatkowo:

3 łyżki dżemu porzeczkowego
150g mlecznej czekolady
75g masła

Tortownicę o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik nagrzać do 180°C.

Wszystkie składniki na ciasto miodowe dobrze zagnieść. Całość podzielić na dwie równe części. Pierwszą częścią wyłożyć dno tortownicy i piec przez 15 minut. Wyjąć z tortownicy i wystudzić. Drugą częścią ciasta wyłożyć tortownicę i przygotować masę orzechową. Masło, cukier i miód przełożyć do garnuszka i roztopić. Dodać orzechy, zagotować i gotować na niewielkim ogniu przez 1-2 minuty. Gorącą masę rozłożyć na surowym cieście i wstawić do piekarnika. Piec przez 13 minut. Pozostawić do wystudzenia.

Przygotować ciasto kakaowe. Masło utrzeć z cukrem, dodać jajko i ucierać do uzyskania jasnej i puszystej masy. Dodać kakao wymieszane z proszkiem do pieczenia, sodą i solą, zmiksować do połączenia się składników. Dodać połowę mąki, następnie całe mleko, a na końcu resztę mąki. Miksować tylko do połączenia się składników. Masę przelać do formy i piec przez 25 minut (do suchego patyczka). Wystudzić.

Przygotować budyń na krem. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem, dodać obie mąki i rozcieńczyć 1/3 szkl. mleka. Dobrze wymieszać, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować z wanilią. Zmniejszyć płomień i do gotującego się mleka przelać masę jajeczną, intensywnie mieszając. Ponownie zagotować, nie przerywając mieszania. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i całość odstawić do wystudzenia.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń. Miksować do uzyskania gładkiego kremu. Ważne, aby oba składniki (masło i budyń) były w temperaturze pokojowej. W przeciwnym razie, krem może się zwarzyć. Następnie stopniowo dodawać ajerkoniak i jeszcze chwilę miksować, aby składniki dobrze się połączyły.

Układać warstwy ciasta w tortownicy: placek miodowy z karmelem orzechowym, 1/2 kremu, ciasto kakaowe, dżem porzeczkowy, reszta kremu, placek miodowy. Całość lekko docisnąć i wstawić do lodówki, aby krem nieco stężał.

Przygotować polewę. Pokruszoną czekoladę i masło pokrojone w kosteczkę przełożyć do naczynia żaroodpornego i umieścić je na garnuszku z lekko gotującą się wodą (dno naczynia nie może dotykać powierzchni wody). Całość rozpuścić, wymieszać i odstawić do przestudzenia. Lekko ciepłą polewę wylać na wierzch ciasta i wstawić z powrotem do lodówki na kilka godzin. Ciasto najlepiej smakuje po ok. 24 godzinach, kiedy placki miodowe zmiękną, a smaki się przegryzą. Kroić ciepłym nożem.

SMACZNEGO!!!

Babka dyniowa


Aromatyczna, miękka i wilgotna babka z dynią. Idealna, aby umilić sobie chłodne jesienne wieczory.
Tutaj znajdziecie informację jak zrobić puree z dyni.

babka-dyniowa-a

Składniki
wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej

220g mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka mielonego imbiru
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczki goździków utłuczonych na proszek
115g masła
280g brązowego cukru
2 jajka
115ml maślanki
3/4 szklanki puree z dyni

masło i mąka kukurydziana do formy
cukier puder do posypania

babka-dyniowa

Formę do babki (3,5l) wysmarować dokładnie masłem i obsypać mąką kukurydzianą (lub zwykłą). Piekarnik nagrzać do 175°C.

Mąkę, proszek do pieczenia i sodę przesiać, dodać sól, imbir, cynamon, gałkę muszkatołową, goździki i wymieszać.

Masło utrzeć z cukrem, dodać po jednym jajku (kolejne wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą). Miksując na niskich obrotach, dodawać na przemian: 1/3 mąki, połowę maślanki, 1/3 mąki, resztę maślanki i resztę mąki. Na końcu dodać puree z dyni i miksować tylko do połączenia się składników. Masę przełożyć do przygotowanej formy i piec przez 45-50 minut. Przed wyciągnięciem babki z piekarnika, koniecznie sprawdzić patyczkiem, czy jest upieczona (patyczek włożony w ciasto powinien wyjść suchy). Po upieczeniu, babkę zostawić na 10 minut w formie, po czym delikatnie przełożyć na płaski talerz lub na kratkę kuchenną i pozostawić do wystudzenia. Babkę posypać cukrem pudrem.

Źródło przepisu: Martha Stewart

SMACZNEGO!!!

Kostka Banoffee bez pieczenia


Cudownie kremowa kostka z bananami i kajmakiem, z dodatkiem bitej śmietany – to moja wersja popularnej tarty banoffee. Warstwy przekładane są herbatnikami maślanymi. Aby zmiękły, potrzebują kilku-kilkunastu godzin w lodówce. Ja używam herbatników z Lidla, które idealnie sprawdzają się w tego typu ciastach.

kostka-banoffee

Składniki:

ok. 50-54szt. herbatników maślanych
puszka kajmaku
4-5 średniej wielkości bananów

500ml mleka
3 żółtka
1 całe jajko
140g cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/2 laski waniliii
300g masła w temperaturze pokojowej

500ml dobrze schłodzonej śmietanki kremówki 30-36%
łyżka cukru pudru
1 1/2 łyżeczki żelatyny

kostka-banoffee-b

Żółtka i jajko utrzeć z cukrem, rozprowadzić 1/2szkl. mleka, dodać obie mąki i dobrze utrzeć, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować z wanilią, zmniejszyć płomień i do gotyjącego się mleka wlać masę jajeczną intensywnie mieszając i ponownie zagotować, nie przerywając mieszania. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia.
Masło utrzeć na puch i stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń (budyń i masło muszą być w temperaturze pokojowej). Ucierać do uzyskania gładkiego kremu.

Formę o wymiarach 24x24cm wyłożyć papierem do pieczenia lub folią. Na dnie ułożyć pierwszą warstwę herbatników, na niej rozsmarować niewielką ilość kremu i dość ciasno ułożyć pokrojone w ukośne paski banany. Na wierzch nakładamy tyle kremu, aby całkowicie zakryć banany. Wyrównać i rozłożyć kolejną warstwę herbatników. Kajmak dobrze wymieszać w puszce i większą jego część wyłożyć na herbatniki. Przykryć kolejną warstwą herbatników, rozsmarować resztę kremu, i znowu rozłożyć herbatniki.

Żelatynę przełożyć do miseczki, zalać niewielką ilością wody i pozostawić do napęcznienia. Do garnuszka wlać 1 łyżkę wody i przełożyć napęczniałą żelatynę. Podgrzewać na niewielkim ogniu, aż żelatyna się rozpuści – NIE GOTOWAĆ. W międzyczasie ubić śmietankę z cukrem na sztywno. Do rozpuszczonej i lekko wystudzonej żelatyny dodać 1 łyżkę ubitej śmietanki, dobrze wymieszać, następnie całość przelać do śmietanki i dobrze wymieszać. Śmietanę przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i udekorować wierzch ciasta. Można też po prostu ją rozsmarować. Całość wstawić do lodówki na kilkanaście godzin. Przed podaniem udekorować resztą kajmaku.

SMACZNEGO!!!

Babeczki dyniowe


Bohaterką dzisiejszego przepisu jest dynia, a właściwie puree z dyni. Babeczki z jego dodatkiem są fantastycznie wilgotne i mają piękny kolor. Do tego przyprawy korzenne, a na wierzch krem z serka mascarpone i jesteśmy w jesiennym niebie.

babeczki-dyniowe

Składniki

Babeczki:

150g mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczki goździków utłuczonych na proszek
3/4 szklanki puree z dyni
115g drobnego cukru białego
115g brązowego cukru
120ml oleju rzepakowego
2 jajka

Krem:

250g serka mascarpone
120ml śmietanki kremówki 36%
1 łyżka cukru pudru
ziarenka z 1/4 laski wanilii

babeczki-dyniowe-a

Piekarnik nagrzać do 175°C. Formę na babeczki wyłożyć papilotkami.

Mąkę, proszek do pieczenia i sodę przesiać i wymieszać z przyprawami.
W misie miksera zmiksować puree z dyni z cukrami i olejem, następnie dodać jajka (po jednym – kolejne dodać wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą).
Do dyniowej masy dodać mąkę w dwóch częściach, zmiksować na wolnych obrotach tylko do połączenia się składników. Powstałą masą napełnić papilotki do 2/3 wysokości i piec przez ok 20-25 minut, przed wyciągnięciem babeczek z piekarnika, koniecznie sprawdzić patyczkiem, czy są upieczone – patyczek włożony w środek babeczki powinien być suchy po wyciągnięciu. Upieczone babeczki wyłożyć na kratkę kuchenną i wystudzić.

Przygotować krem. Mascarpone i kremówkę dokładnie wymieszać, dodać cukier wymieszany z wanilią i ubić na średnich obrotach miksera do uzyskania sztywnego kremu. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i udekorować babeczki.

Źródło przepisu: BrownEyedBaker z moimi zmianami

SMACZNEGO!!!

Puree z dyni


Do tej pory z dynią miałam niewiele wspólnego. Poza dyniową kostką sernikową, na blogu nie ma żadnego przepisu, który opierałby się na tym składniku. W tym roku nadszedł czas na zmianę. Mam dla Was kilka przepisów z użyciem puree z dyni. Ale zacznijmy od początku, czyli od przepisu na puree. W Polsce takie puree rzadko dostępne jest w sklepach, za to dyń w okresie jesiennym jest pod dostatkiem. Kupiłam więc taką o wadze mniej więcej 3kg, z której wyszedł litrowy słoik puree.

puree-z-dyni

Składniki:

dowolna dynia jadalna

Dynię przekroić na połowę, dobrze wydrążyć środek. Całość pokroić w mniejsze kawałki, które należy ułożyć na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do góry. W miarę szczelnie przykryć papierem do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190°C i piec przez ok. 60-70 minut, aż dynia będzie miękka. Jeśli dynia jest mała, pieczenie może potrwać krócej – należy sprawdzać podczas pieczenia. Wystudzić, obrać ze skórki i zmielić w blenderze na aksamitną masę. Jeśli puree będzie za rzadkie, należy je nieco odcedzić na sitku wyłożonym gazą. Tak przygotowane puree przełożyć do słoiczka, szczelnie zamknąć. Można je przechowywać 3-4 dni w lodówce.

SMACZNEGO!!!

Konkurs „Wrześniowy powrót do dzieciństwa” – wyniki


Nadszedł czas, aby ogłosić wyniki naszego wrześniowego konkursu. Zadanie wybrania trzech najciekawszych komentarzy było nie lada wyzwaniem. Absolutnie wszystkie były ciekawe i niosły ze sobą coś ogromnie ważnego – Wasze wspomnienia. Jednak zasady konkursu są jasne: wygrywają trzy osoby. Wybraliśmy te komentarze, które najbardziej chwyciły nas za serce. Wiadomości z kodami do bonów zostaną wysłane do zwycięzców w ciągu 3 dni przez sklep OpakowaniaCukiernicze.pl

I miejsce i bon o wartości 150zł na zakupy w sklepie OpakowaniaCukiernicze.pl zdobywa:

Wisieńka Na Torcie

Jako mały chłopiec uwielbiałem do kuchni babci wchodzić,
bo ona lubiła z cudownymi wypiekami, coś na słodko wymodzić!
I tak właśnie z nią piekłem, wiele histori się z tego wywodzi,
i gdy to wspominam, uczucie radości do mego serca wchodzi !

W WYPIEKÓW wraz z babcią piekłem bardzo wiele,
Y YES! Pokochałem pieczenie, wyznać się to ośmiele
P PIEKŁEM serniki, muszynki, jabłeczniki i szarlotki,
I IDEALNE placki które zjadały z chęcią potem ciotki!
E EFEKT zawsze był doskonały, placki smakowały
K KAŻDY z nich inny, aż buzie rodziny się śmiały !

Z ZNACZENIE jednak jednego wypieku z dzieciństwa ma znaczenie,

M MŁODZUTKI byłem, ale spełniło się moje największe marzenie!
Ł ŁADNA dziewczyna do siąsiadów na wakacje przyjechała
O ODKRYĆ coś pysznego ze mną właśnie chciała!
D DOKOSNALE więc wymyśliłem aby poszukać skarbu na łące,
O OHH jakie o poszukiwania były świetne i gorące!
Ś ŚLĘ więc wspomnienia jak wcześniej z babcią babeczki upichciłem,
C CUDOWNIE do pudełka je schowałem i pod drzewo wsadziłem!
I I tak po wielu godzinach zabawy skarb znaleźliśmy,

siedzieliśmy pod drzewem i pałaszowaliśmy ! Babeczki były świetne, w środku z dżemem! Pycha! Owa dziewczyna dała mi w policzek pierwszego buziaka! Było to dla mnie jak grom z jasnego nieba! Dziś? Jest moją największą przyjaciółką i ilekroć do mnie przyjeżdża zawsze piekę jej babeczki 🙂 A moja żona? Także ją polubiła i uwielbia słuchać naszych słodkich historii 🙂

 

II miejsce i bon o wartości 100zł na zakupy w sklepie OpakowaniaCukiernicze.pl zdobywa:

Marcin

Z młodzieńczymi latami kojarzą mi się gorące, świeżutkie, aromatyczne, kruche i
apetycznie chrupiące ciasteczka ze słodziutkimi rodzynkami. Ba, żeby to były zwykłe ciasteczka! Jednak te wypiekane przez moją matulę były nadzwyczajne. Mianowicie, były to najprawdziwsze ciasteczka z wróżbą, która to jednak została sprytnie zastąpiona karteczkami z działaniami tabliczki mnożenia. Zaprawdę, idealne połączenie najznamienitszych walorów smakowych i edukacyjnych ze szczyptą tajemniczością i dziecięcej ekscytacji na myśl, cóż takiego wyłowię z wnętrza tego przysmaku dla łasuchów. Ot, coś na osłodę szkolnych trudów, gdyż jak to mawiają, przez żołądek do mózgu. Same wspomnienia o nich to dla mnie eliksir młodości

III miejsce i bon o wartości 50zł na zakupy w sklepie OpakowaniaCukiernicze.pl zdobywa:

Mała Margo

Pewnego dnia Mama woła mnie do kuchni i pyta, czy zetrę na tarce obrane już marchewki. Ja, jako pomocna dziewczynka, od razu zabrałam się do pracy, wkładając w to wiele siły małych rączek. „Uważając na paluszki” zgodnie z zasadami domowego BHP zaczęłam się zastanawiać, co właściwie upichcimy. Rybę po grecku? Nie, do świąt jeszcze daleko… Może marchewkę z groszkiem, taką, jak w przedszkolu? Ale tam jest pokrojona w kostkę… Pięcioletni umysł pracuje na pełnych obrotach i w końcu decyduje się zadać pytanie: „Mamo, co zrobimy z marchewki?”, na co Mama odpowiada: „ciasto” i wtedy po raz pierwszy w życiu dopadło mnie zwątpienie. Jak to? Ciasto z marchewki? Przecież to warzywo! Zarzuciłam Mamie kłamstwo, na co zareagowała śmiechem. Pokazała mi pozostałe składniki: mąkę, cukier, jajka, pozwoliła asystować w przygotowaniach… lecz ja od początku do końca patrzyłam na każdy kolejny krok z dużą dozą podejrzliwości i niedowierzania. Nikt mi tu nie wmówi, że z marchewki, którą pieczołowicie wyławiam z zupy, można zrobić ciasto. Nie ma mowy. Gdy z buzią przyklejoną do szyby piekarnika patrzyłam na wyłożoną po brzegi blaszkę, poczułam zapach cynamonu i goździków, a przy przekładaniu gotowego już wypieku serkiem homogenizowanym nabrałam ochoty na to „dziwne ciasto”. Po spróbowaniu nie mogłam wyjść z podziwu – było słodkie, w sam raz dla dzieciaków – i opowiedziałam Tacie, że piekarnik wyparował marchewkę! Od tamtej pory zawsze, gdy mam do czynienia z ciastem marchewkowym, przypomina mi się ta kuchenna magia. To zdecydowanie wypiek kojarzący się z moim dzieciństwem.

Gratulujemy zwycięzcom, a wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy za udział w konkursie.