Pierniczki 2014

Zdecydowanie mój ulubiony tegoroczny przepis na pierniczki. Intensywnie korzenne ciasteczka są kruche, ale nie twarde. Swój piękny brązowy kolor zawdzięczają zawartości cukru muscovado. Nie muszą leżeć tygodniami w puszce, aby były zdatne do jedzenia bez groźby połamania zębów.

Inspirację do dekoracji zaczerpnęłam m.in. od Lukrem Malowane i A ja to pierniczę To prawdziwe mistrzynie lukrowania!

Pierniczki 2014

Składniki:

800g mąki pszennej
200g ciemnego cukru muscovado
50g drobnego brązowego cukru demerara
250g płynnego miodu
1 1/2 łyżeczki sody
4 łyżeczki mielonego imbiru
4 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka zmielonego ziela angielskiego
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 1/2 łyżeczki gotowej przyprawy do pierników
1 łyżeczka soli
360g masła w temperaturze pokojowej
2 jajka

Pierniczek

Jeśli macie miód scukrzony, należy go wstawić do ciepłej wody, aby się rozpuścił.
Mąkę wymieszać z sodą, przyprawami i solą. Przesiać.

Masło utrzeć z cukrami na gładką masę. Dodać miód i dalej ucierać do uzyskania gładkiej konsystencji. Dodać po jednym jajka i ucierać aż masa będzie gładka i puszysta. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo, po 2 łyżki, dodawać mąkę z przyprawami. Kiedy ciasto zrobi się zbyt gęste dla miksera, wyciągnąć je z misy i wyrabiać ręcznie. Pod koniec zagniatania może wydawać się, że ciasto jest zbyt lepkie, ale tak ma być.
Wyrobione ciasto podzielić na trzy części, każdą z nich owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 8 godzin.

Po tym czasie ciasto rozwałkować na oprószonej mąką stolnicy lub blacie na grubość 3mm i wycinać dowolne kształty. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez 10-12 minut w temperaturze 180°C. Upieczone pierniczki pozostawić na równej powierzchni do wystygnięcia, żeby nie straciły swojego kształtu.

Pierniczki można polukrować. Przepis na lukier znajdziecie tutaj.

Pierniczki basia

SMACZNEGO!!!


Ciasto korzenne

Pięknie pachnące przyprawami ciasto korzenne. Jest zbite, wilgotne i aromatyczne, a płatki migdałów przyjemnie chrupią. Owinięte w folię wytrzymuje nawet tydzień.
Polecam użycie całych ziaren kardamonu, goździków i laski cynamonu. Można je zmielić w młynku lub utłuc w moździerzu. Wtedy otrzymamy jeszcze lepszy korzenny aromat.

Ciasto korzenne
Inspiracja: Marek Łebkowski Ciasta i desery

Składniki:

300g mąki tortowej
150g drobnego białego cukru
150g drobnego brązowego cukru
2 jajka
150ml śmietany 18% (z kubeczka)
100ml mleka
150g masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego imbiru
1 łyżeczka cynamonu
1/4 łyżeczki kardamonu
1/4 łyżeczki zmielonych goździków
50g migdałów w płatkach

Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, a boki wysmarować cienko masłem.

Mąkę wymieszać z przyprawami i przesiać.

Mleko zagotować. Dodać do niego masło i mieszać tak długo, aż całkowicie się rozpuści. Wystudzić. Dodać śmietanę i dokładnie wymieszać, aby dobrze połączyła się z mlekiem i masłem.

Jajka utrzeć z cukrami na puszystą masę. Stopniowo dolewać mleko z masłem i śmietanką. Na końcu dodać mąkę w dwóch częściach i dokładnie wymieszać do połączenia się składników. Ciasto przelać do tortownicy i piec przez około 35 minut (do suchego patyczka). Gorące wyciągnąć z formy i pozostawić do całkowitego wystudzenia. Posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!


Piernik Świąteczny

Mój pierwszy piernik. Jest to wypiek, który zdecydowanie wymaga cierpliwości. Musi leżakować w lodówce przez cały tydzień. Choć porównawszy go z innymi przepisami, to i tak nie jest tak źle, bo tamte muszą odczekać kilka tygodni. Ten jest nieco szybszy. Bardzo podoba mi się ciepły kolor ciasta, no i tak cudownie pachnie. Zdecydowałam się na przełożenie kremem budyniowym, bo to, że jest moim ulubionym nie jest już chyba tajemnicą dla nikogo :P Do kremu dodałam kosteczki marcepanu i płatki migdałów, co tworzy bardzo przyjemną całość. Dla przełamania słodyczy kremu, nasączyłam poszczególne blaty piernika naparem z kawy i posmarowałam domowej roboty dżemem śliwkowym. No i oczywiście czym byłby piernik bez polewy kakaowej.

Piernik

Piernik:

500g miodu
2 szklanki cukru
250g masła
3 łyżki cukru
3 opakowania przyprawy do pierników
1kg mąki krupczatki
3 jajka
3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 szklanki letniego mleka
szczypta soli

3 łyżki cukru roztopić na suchej patelni i zrumienić na karmel.
Miód, 2 szklanki cukru, masło, karmel oraz przyprawę do pierników przełożyć do garnuszka i rozpuścić od czasu do czasu mieszając. Następnie podgrzać do zagotowania i zestawić z palnika. Dobrze wystudzić. Jeśli karmel stwardnieje po dodaniu do reszty składników, nie należy się tym przejmować, a jedynie dopilnować, aby dobrze się rozpuścił podczas podgrzewania.
Do miodowej masy dodać mąkę, jajka i sodę rozpuszczoną razem z solą w mleku. Wyrobić jednolite ciasto. Moje było nieco lejące, ale to niczemu nie przeszkadza. Nie należy dodawać więcej mąki. Ciasto owinąć w folię spożywczą lub przełożyć do woreczka na mrożonki, po czym włożyć do lodówki i zapomnieć o nim na 7 dni. Po tym czasie, ciasto podzielić na trzy części, każdą z nich kolejno przekładać do wyłożonej papierem do pieczenia prostokątnej formy o wymiarach  25x36cm i piec przez ok. 20 minut w 180°C.

Krem:

750ml mleka
6 żółtek
1 całe jajko
180g cukru
4 1/2 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
450g masła
1 1/2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z migdałów
200g marcepanu
50g płatków migdałowych

Do nasączenia:

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
3 łyżeczki cukru
125ml wrzątku

Dodatkowo:

kilka łyżek dżemu śliwkowego

Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Rozprowadzić ją 1/3 szklanki mleka, następnie dodać obie mąki i dobrze zmiksować tak, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować. Do gotującego się mleka wlać masę jajeczną intensywnie mieszając i ugotować budyń. Od razu przykryć go folią spożywczą tak, aby dotykała całej powierzchni budyniu i odstawić do wystygnięcia. Garnuszek można wstawić do zimnej wody, wtedy budyń wystygnie szybciej.

Marcepan pokroić w kosteczkę, rozłożyć na talerzyku i dobrze schłodzić. Można go włożyć na pół godziny do zamrażalnika.
Kawę rozpuścić wraz z cukrem w gorącej wodzie.

Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń. Ważne, żeby dobrze zmiksować po każdej dokładce. Na końcu dodać ekstrakt z migdałów i jeszcze raz dobrze zmiksować. Do gotowego kremu dodać schłodzony marcepan i płatki migdałów, dobrze wymieszać za pomocą łyżki.

Każdy piernikowy blat dobrze nasączyć kawą. Układać warstwy: piernik, rozsmarować cienko dżem, 1/2 kremu, piernik, dżem, 1/2 kremu, piernik.

Wszystkie składniki polewy przełożyć do garnuszka, roztopić i dobrze wymieszać, aby powstała gładka masa. Ciepłą polewę rozsmarować na wierzchu ciasta. Wstawić do lodówki do zastygnięcia.

SMACZNEGO!!!


Ciasto „Miodowa Zeberka”

Całkiem niedawno, kiedy przeglądałam różne blogi trafiłam na ten przepis (oryginalnie występuje pod nazwą „Ukrainka”. Jednak postanowiłam ją zmienić). Bardzo mnie zaciekawił z kilku powodów. Po pierwsze: kakaowe ciasto miodowe; po drugie: ilość warstw; po trzecie: krem budyniowy, który uwielbiam; i po czwarte: brak masła w cieście. Wiedziałam, że nie upłynie wiele czasu zanim je zrobię. Ciasto może wydawać się praco i czasochłonne z racji ilości warstw. Jednak placki pieką się bardzo szybko, a ciasto łatwo jest rozwałkować. Muszę tutaj jednak podkreślić, że należy przygotować je dzień przed podaniem, ponieważ zaraz po „złożeniu” placki są twarde i suche. Potrzebują mniej więcej doby aby zmięknąć i nieco zwilgotnieć. Rezultat jest oszałamiający.

Ukrainka

Inspiracja: Domowe Ciasta i Obiady

Składniki

Ciasto:

3 jajka
3 łyżki kakao
3/4 szklanki cukru
3 łyżki miodu
3 szklanki mąki
1 łyżka sody

Krem:

1l mleka
1 szklanka cukru
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 jajka
1 laska wanilii
300g masła

Do nasączenia:

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
3 łyżeczki cukru
1/2 szklanki wrzącej wody
2-3 łyżki whisky

Polewa:

75g masła
3/4 szklanki cukru pudru
1 1/2 łyżki wody
1 1/2 łyżki kakao

Jajka, cukier, kakao, miód i sodę przełożyć do wysokiej miski. W garnuszku zagotować niewielką ilość wody, następnie ustawić miskę ze składnikami na garnku i ubijać jej zawartość przed mniej więcej 15 minut nad lekko gotującą się wodą. Należy jednak pamiętać, żeby miska nie dotykała powierzchni wody. Kiedy masa zgęstnieje, zestawić ją znad pary i dodać 2 szklanki mąki i dokładnie wymieszać. Tak powstałą masę przełożyć na stolnicę, dodać kolejną szklankę mąki i zagnieść jednolite ciasto. Jeśli będzie zbyt twarde, należy dodać odrobinę śmietany (najwyżej 3 łyżki). U mnie nie było to konieczne. Ciasto podzielić na 5 równych części, każdą z nich kolejno rozwałkować, przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia foremki o wymiarach 19x28cm i piec w 180°C przez 8 minut. Wystudzić.

Aby przygotować krem należy przelać 3 szklanki mleka do wysokiego garnuszka. Dodać przeciętą na pół i wydrążoną laskę wanilii (ziarenka również dodać do mleka) i zagotować. Wyciągnąć laskę wanilii. Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Dodać 1 szklankę mleka i obie mąki. Masę wlać na gotujące się mleko i ugotować budyń, przez cały czas intensywnie mieszając. Gorący budyń nakryć folia spożywczą i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Masło ubić na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń. Kolejną porcję budyniu dodajemy dopiero wtedy, gdy poprzednia dobrze połączy się z masłem.

Kawę rozpuszczalną zalać 1/2 szklanki gorącej wody, dodać cukier, whisky i dobrze wymieszać.

Pierwszy placek dość mocno nasączyć naparem z kawy, rozsmarować na nim 1/4 kremu. To samo powtórzyć z kolejnymi 3 plackami. Całość przykryć ostatnim, nie nasączonym plackiem.

Wszystkie składniki polewy przełożyć do garnuszka i rozpuścić na wolnym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Polewa będzie dość gęsta. Ciepłą rozsmarować na cieście i całość wstawić do lodówki co najmniej na całą noc.

SMACZNEGO!!!


Tort Galicyjski

Jest mocno orzechowy, jest mocno kawowy i jest przepyszny. Tort Galicyjski to prawdziwa gratka dla tych, którzy nie tolerują mąki w swojej diecie. Ciasto składa się tylko z czterech składników i jest banalnie proste. Krem natomiast to nieco wyższa szkoła jazdy, ale jeśli nie czujecie się na siłach, spokojnie można go zastąpić innym, np. budyniowym. Należy wziąć też pod uwagę to, że krem robiony jest na bazie surowych żółtek, dlatego bardzo ważne jest, aby jajka wcześniej dokładnie umyć i sparzyć.
Ciasto jest bardzo wilgotne, dzięki czemu nie wymaga dodatkowego nasączania. Krem jest dość mocno alkoholizowany, ale ten składnik można pominąć. Jest też dość słodki, ale kwaśny dżem z czarnej porzeczki idealnie tę słodycz równoważy.Wadą tego ciasta jest to, że jest małe i dość drogie.

Tort galicyjski

Inspiracja: Łakocie Bożeny Sikoń

Składniki

Ciasto:

250g mielonych orzechów włoskich
skórka otarta z 1 cytryny (cytrynę należy dokładnie umyć i sparzyć)
150g cukru pudru
5 jajek

Krem:

6 żółtek
300g cukru
75g cukru
375g miękkiego masła
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (w proszku, nie w granulkach)
kilka łyżeczek dżemu z czarnej porzeczki
100g orzechów włoskich
50ml wódki

Dodatkowo:

100g gorzkiej czekolady

Tort galicyjski b

Orzechy na ciasto zmielić. Dodać do nich przesiany cukier puder oraz skórkę z cytryny i dokładnie wymieszać. Szczelnie przykryć i odstawić na kilka godzin, aż orzechy i cukier przejdą aromatem cytryny. Ja zazwyczaj przygotowuję tą mieszankę dzień wcześniej. Do orzechów dodać rozkłócone jajka i dokładnie wymieszać rózgą lub widelcem. Dno tortownicy o średnicy 18cm wyłożyć papierem do pieczenia i przelać do niej ciasto. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C i piec przez około 50 minut (do czystego patyczka). Po upieczeniu pozostawić w foremce na kilkanaście minut, po czym przełożyć ciasto na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Przygotować krem. Żółtka utrzeć z 75g cukru, dodać kawę rozpuszczalną i miksować do momentu otrzymania puszystej masy. 300g cukru zalać 120ml zimnej wody, wymieszać, aby woda pokryła wszystkie kryształki cukru i podgrzewać aż cukier się rozpuści. Gotować przez kilka-kilkanaście minut, aż powstały syrop zacznie nieco gęstnieć. Gorący syrop wlewać cienka strużką do żółtek, cały czas miksując. Kiedy wlejemy cały syrop, kontynuować miksowanie tak długo, aż masa wystygnie. Wtedy można zacząć dodawać pokrojone w kosteczkę masło – kosteczka po kosteczce. Krem powinien być gładki i bez grudek. Dolać wódkę. 1/3 kremu odłożyć, a do pozostałej dodać grubo zmielone i uprażone na suchej patelni orzechy, wymieszać.

Wystudzone ciasto przekroić wzdłuż na 3 placki i układać warstwy: placek, odrobina dżemu z czarnej porzeczki, 1/2 kremu z orzechami, placek, dżem, krem, placek. Pozostałym kremem obłożyć ciasto i zostawić resztę do dekoracji. Ciasto wstawić na kilkanaście minut do lodówki, a w międzyczasie roztopić czekoladę w kąpieli wodnej. Ciepłą, wylać na schłodzone ciasto i ponownie wstawić do lodówki aż czekolada zastygnie. Torcik udekorować pozostałym kremem. Przechowywać w lodówce.

Tort galicyjski a

SMACZNEGO!!!


Orzechowiec z kremem grysikowym

Jakiś czas temu koleżanka z pracy pożyczyła mi swój bardzo stary zeszyt z przepisami. Byłam zachwycona jego pożółkłymi kartkami, brązową okładką i blednącym miejscami tuszem. Znalazłam tam mnóstwo bardzo ciekawych przepisów, a każdy z nich opatrzony był datą i miejscem, w którym właścicielka zeszytu jadła dane ciasto, czy potrawę. Coś wspaniałego. Wiele z tych receptur skopiowałam i schowałam do teczki, żałując ogromnie, że ja nie posiadam takiego zeszytu. Owszem, mam kilka, do których wklejam różne wycinki z gazet i wpisuję różne przepisy, ale taki stary zeszyt, z przepisami babci, mamy, cioć, to coś, czym zawsze się zachwycam. Tym bardziej, że takie stare, sprawdzone przepisy zazwyczaj okazują się najlepsze. Dzisiejsze ciasto inspirowane jest właśnie jedną z receptur z tego zeszytu – zmieniłam jedynie krem i dodałam polewę. Kiedy przeczytałam samą nazwę, od razu wiedziałam, że będę musiała je zrobić. Uwielbiam wszystko, co ma w sobie orzechy. Zdecydowałam, że zamiast kremu maślanego, zrobię grysikowy, który jest zdecydowanie lżejszy, no i uwielbiam jego konsystencję – jest taka kremowa i rozpływająca się w ustach. Świetnie komponuje się z orzechowym ciastem. Postanowiłam również urozmaicić nieco smak za pomocą masy kajmakowej. Wyszło pysznie, ciasto bardzo dobrze się kroi i pięknie wygląda po przekrojeniu. Polecam, bo naprawdę warto.

Orzechowiec z kremem grysikowym

Składniki

Ciasto:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

300g mąki krupczatki
300g cukru pudru
150g orzechów włoskich
200g masła
6 jajek
3/4 szklanki kwaśnej śmietany 18%
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
30g proszku do pieczenia (duża paczka)

Krem grysikowy:

500ml mleka
4 łyżki kaszy manny
5 żółtek
150g cukru
2 1/2 łyżki mąki pszennej
1/2 laski wanilii
300g masła
3-4 łyżki masy kajmakowej

Polewa z mlecznej czekolady:

120g mlecznej czekolady
60g masła

Polewa z białej czekolady:

60g białej czekolady
30g masła

Orzechy zmielić i uprażyć na suchej patelni do momentu, aż zacznie się unosić orzechowy zapach. Należy uważać, żeby nie zrumienić orzechów zbyt mocno – wtedy będą gorzkie. Przełożyć na talerzyk i wystudzić. Mąkę wymieszać i proszkiem do pieczenia i przesiać. Białka oddzielić od żółtek.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przygotować ciasto. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać pokrojone w kostkę masło i zmiksować do uzyskania jednolitej masy. Dołożyć zmielone, uprażone i wystudzone orzechy oraz cukier waniliowy i dokładnie wymieszać, aby wszystkie składniki dokładnie rozprowadzić po masie. Miksując na najniższych obrotach, dodawać stopniowo i na przemian mąkę i śmietanę, zaczynając i kończąc na mące. Na końcu ubić pianę z białek i delikatnie połączyć ją z masą w dwóch częściach: najpierw 1/3 piany, wymieszać, potem reszta. Pianę należy wmieszać bardzo delikatnie za pomocą łyżki. Ciasto przelać do przygotowanej formy, wstawić do piekarnika i piec 50-60 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu pozostawić na 15 minut w formie, następnie razem z papierem przełożyć ciasto na kratkę kuchenną i pozostawić do całkowitego wystudzenia.

Przygotować krem. Większość mleka przelać do garnuszka (pozostawić mniej więcej 1/3 szklanki), dodać ziarenka wanilii oraz wrzucić wyłuskaną laskę, zagotować. Laskę wanilii usunąć i do gotującego się mleka wsypać kaszę manną i pogotować na wolnym ogniu przez kilka minut aż kaszka stanie się miękka, od czasu do czasu mieszając. W międzyczasie utrzeć żółtka z cukrem, dodać pozostałe mleko i mąkę. Dokładnie wymieszać. Kiedy kaszka będzie już miękka, przelać do niej masę żółtkową i intensywnie mieszając gotować do uzyskania gęstej masy. Przykryć folią spożywczą, która zapobiegnie powstaniu skorupki i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Masło utrzeć na puch i stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony grysik, dobrze miksując po każdej dokładce. Krem podzielić na dwie części. Do jednej z nich dodać masę kajmakową i dobrze zmiksować.

Wystudzone ciasto przeciąć wzdłuż na trzy równe placki. Układać warstwy: placek, krem kajmakowy, placek, krem biały, placek. Aby ułatwić sobie tę czynność, ciasto można składać w foremce. Wstawić do lodówki.

Przygotować polewę. Mleczną czekoladę razem z masłem podzielonym na kawałeczki rozpuścić w kąpieli wodnej (ułożyć żaroodporne naczynie na garnuszku z lekko gotującą się wodą i delikatnie mieszać zawartość, do całkowitego rozpuszczenia i połączenia się składników. Naczynie jednak nie może dotykać powierzchni wody). To samo zrobić z czekoladą białą. Polewę mleczną wylać na ciasto i równo rozsmarować. Następnie białą polewą robić kleksy i za pomocą wykałaczki zrobić „esy-floresy”. Wstawić z powrotem do lodówki do zastygnięcia.

SMACZNEGO!!!


Rajski Słonecznik

Od dłuższego czasu chodziło za mną ciasto ze słonecznikiem. Chciałam jednak, żeby było to coś innego niż obecny już na blogu Pijany Słonecznik. Wymyśliłam więc sobie, że połączenie masy słonecznikowej z nutką kawową będzie idealne. I nie zawiodłam się. Ciasto wyszło pyszne. Jest fantastycznie wysokie, łatwe do krojenia i bardzo ciekawe dzięki różnicom w konsystencji. Miękkie łączy się tu z twardym, a chrupkie z rozpływającym się w ustach i wszystko ze sobą idealnie współgra.

Rajski słonecznik a

Składniki

Ciasto:

8 jajek
szczypta soli
2 szklanki drobnego cukru
3 1/3 szklanki mąki tortowej
2 czubate łyżki rozpuszczalnej kawy espresso (w proszku)
3/4 szklanki bardzo mocnej kawy (sypanej) wystudzonej
3/4 szklanki oleju rzepakowego
2 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
5 łyżeczek kakao

Słonecznik:

350g łuskanego słonecznika
125g masła
4 łyżki mleka
5 łyżek cukru

Krem:

500g masła w temperaturze pokojowej
1 puszka masy kajmakowej (500g)

Bita śmietana:

600g dobrze schłodzonej śmietany kremówki (36%)
3 łyżki cukru pudru
6-8 łyżeczek śmietankowej kawy cappuccino
3 łyżeczki żelatyny

Dodatkowo:

150g herbatników
3/4 szklanki bardzo mocnej kawy
100ml wódki
2 łyżeczki cukru

Rajski słonecznik

Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną blachę o wymiarach 25x36cm wyłożyć papierem do pieczenia. Mąkę wymieszać z kakao, kawą rozpuszczalną i proszkiem do pieczenia i przesiać. Białka oddzielić od żółtek.

Białka ubić ze szczyptą soli . Pod koniec ubijania stopniowo i powoli dodawać cukier, cały czas miksując na najwyższych obrotach do momentu uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Mikser odstawić. Do masy dosypać mąkę w dwóch częściach i delikatnie wymieszać. Następnie stopniowo dolewać kawę i również stopniowo olej, wszystko mieszać łyżką do połączenia się składników. Masę przelać do przygotowanej formy, wyrównać. Blachę z surowym ciastem upuścić kilka razy z wysokości mniej więcej 10cm. W ten sposób duże pęcherzyki powietrza uciekną z ciasta i po upieczeniu nie będzie w nim dziur. Piec przez 35-40 minut. Po upieczeniu pozostawić w blaszce na 10 minut, następnie przełożyć razem z papierem na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Przygotować słonecznik. Masło, cukier i mleko umieścić w garnuszku i roztopić. Dodać słonecznik i smażyć około 10 minut od czasu do czasu mieszając. Dużą blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i równomiernie rozłożyć na niej masę słonecznikową. Wstawić do piekarnika i prażyć około 15 minut (na jasnozłoty kolor) od czasu do czasu mieszając. Należy uważać, aby słonecznik się nie przypalił. Wystudzić. Jeśli utworzą się grudki słonecznika, po wystudzeniu należy je rozkruszyć.

Aby przygotować krem należy utrzeć masło na puch, a następnie stopniowo dodawać masę kajmakową. Kiedy oba składniki dobrze się połączą, dodać do nich cały wystudzony słonecznik i bardzo dokładnie wymieszać.

Kawę wymieszać z wódką i cukrem.

Jeśli ciasto urosło w taki sposób, że powstała „górka”, należy ją odkroić. Równy placek przekroić wzdłuż na dwa blaty tej samej grubości. Jeden ułożyć na tacy lub w formie i nasączyć naparem z kawy i wódki. Resztę kawy wylać na talerzyk. Na placku rozsmarować 1/2 kremu ze słonecznikiem i dobrze wyrównać. Herbatniki moczyć w kawie z talerzyka (po jednej sekundzie z każdej strony) i układać na kremie jeden obok drugiego. Na herbatniki wyłożyć resztę kremu i przykryć drugim plackiem.

Żelatynę namoczyć w kilku łyżeczkach zimnej wody. Kiedy napęcznieje, przełożyć ją do garnuszka i roztopić na bardzo wolnym ogniu. Cukier wymieszać z kawą cappuccino. Kremówkę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania cukier z kawą. 2 łyżki ubitej śmietany połączyć z żelatyną, a następnie całość przelać do śmietany i bardzo dokładnie wymieszać. Przełożyć do rękawa cukierniczego i ozdobić ciasto. Posypać kakao.

Ciasto należy przechowywać w lodówce, jednak mniej więcej 30 minut przed podaniem wystawić do temperatury pokojowej.

SMACZNEGO!!!


Trufelki orzechowe

Dziś propozycja słodkości, które możecie przygotować wraz ze swoimi pociechami. Bardzo proste, bardzo szybkie i bardzo smaczne trufelki orzechowe. Dzięki zawartości pokruszonych herbatników, trufelki przyjemnie chrupią po przegryzieniu. Jakiś czas temu przygotowywałam je z moimi uczniami na kółku kulinarnym i sprawiły wiele radości. Szczególnie formowanie kuleczek z kakaowej masy.

Trufelki orzechowe

Składniki:

125g masła w temperaturze pokojowej
1 łyżeczka kremowego serka kanapkowego (naturalnego)
2 łyżki kakao
3-4 łyżki cukru pudru
120g herbatników
2 łyżki zmielonych orzechów włoskich

Dodatkowo:

kilka łyżek zmielonych orzechów włoskich do obtoczenia trufelków

Herbatniki pokruszyć na bardzo drobniutkie kawałeczki.
Masło utrzeć z przesianym przez sito cukrem pudrem i kakao. Dodać serek i dobrze zmiksować. Dodać herbatniki i orzechy i bardzo dokładnie wymieszać.

Z powstałej masy formować niewielkie kuleczki i obtoczyć je w mielonych orzechach. Ułożyć w papilotkach i włożyć do lodówki na około 2 godziny.

I to naprawdę wszystko.

Orzechowe trufelki

SMACZNEGO!!!


Pierniczki

Grudzień zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim czas na pieczenie pierniczków. Dzisiejszy przepis dawno temu dostałam od cioci i piekę te pierniczki od wielu lat. Ciasto wymaga porządnego schłodzenia w lodówce przed pieczeniem, dlatego trzeba je przygotować mniej więcej 2-3 godziny przed przystąpieniem do wypiekania. Można też to zrobić dzień wcześniej. Pierniczki miękną właściwie na drugi dzień i nie wymagają długiego leżakowania, aby nikt sobie na nich nie połamał zębów. Są miękkie i intensywnie korzenne. Z poniższego przepisy wychodzi około 50 pierniczków. Jeśli macie małe foremki, to wyjdzie ich zdecydowanie więcej. 

piernikowe serca

Składniki:

415g mąki
85g drobnego cukru
85g płynnego miodu
85g dżemu śliwkowego (mogą być powidła)
85g masła
1 jajko
15g kakao
3/4 łyżki sody
3/4 łyżki oleju
2 łyżki przyprawy do piernika

Dodatkowo:

1 roztrzepane jajko

Pierniczki serce

Miód koniecznie musi być płynny. Jeśli Wasz jest scukrzony, należy wstawić go do ciepłej wody i poczekać aż się rozpuści. Jeśli użyjemy miodu w formie stałej, jest duże prawdopodobieństwo, że w cieście pozostaną jego grudki, które podczas pieczenia się roztopią zostawiając nieestetyczne dziurki w pierniczkach.

Wszystkie składniki umieścić w dużej misie lub na stolnicy i najpierw przesiekać nożem, aby uzyskać niewielkie grudki ciasta, a następnie wszystko razem zagnieść do uzyskania jednolitego ciasta. Uformować w kulę, owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na min. 2-3 godziny.

Po tym czasie ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy lub blacie. Rozwałkowane ciasto powinno mieć ok. 5mm. Wycinać foremkami dowolne kształty i układać na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Piec w nagrzanym do 180°C piekarniku przez 11 minut. Zaraz po wyjęciu z piekarnika, pierniczki posmarować rozkłóconym jajkiem za pomocą silikonowego pędzelka. Nie jest to czynność obowiązkowa, ale posmarowane jajkiem pierniczki pięknie błyszczą.

Wystudzone pierniczki można udekorować lukrem.

Pierniki

dzwoneczki

Lukier:

1 białko
140g bardzo drobnego cukru pudru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
odrobina soku z cytryny

Ważne jest żeby cukier puder był przesiany przez drobne sito. Sok z cytryny również dodajemy przez sitko, żeby w lukrze nie znalazły się pestki ani miąższ.

Białko ubić prawie na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder łyżka po łyżce i miksować na wysokich obrotach do uzyskania bardzo gładkiej i gęstej masy. Dodać mąkę ziemniaczaną i wymieszać. Dodać tyle soku z cytryny, żeby lukier z łatwością dał się wyciskać z woreczka na pierniczki. Lukier szybko zastyga, więc nie należy pozostawiać go w naczyniu. Od razu po zrobieniu przełożyć go do woreczka, którym będziemy dekorować.

gwiazdy

różne pierniczki

SMACZNEGO!!!


Sernik Sylwii

Dzisiejszy przepis dostałam od koleżanki na studiach, kiedy to z okazji Tłustego Czwartku postanowiłyśmy upiec dla grupy pączki i sernik właśnie. A jako, że P. od jakiegoś tygodnia męczył mnie o sernik, w końcu zdecydowałam się go upiec. Masa serowa jest puszysta i miękka, a kakaowe warstwy ciasta pyszne. Osobiście uwielbiam kakaowe ciasto kruche. Jedyną trudnością w przygotowaniu sernika jest to, że na tarce trzeba utrzeć schłodzone ciasto. Moje było całkowicie zamrożone, więc nie było to łatwe zadanie. Dobrze, że P. był w pobliżu. Tak czy inaczej, sernik bardzo Wam polecam.

Sernik Sylwii

Składniki

Ciasto:

400g mąki pszennej wrocławskiej
200g drobnego cukru
200g masła
5 łyżek śmietany 18% lub 22% (z kubeczka)
12g cukru waniliowego (z prawdziwą wanilią) lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
3 łyżki kakao
4 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:

1kg tłustego sera trzykrotnie mielonego (może być z wiaderka)
150g masła
300g cukru
3 jajka (oddzielone białka od żółtek)
1 budyń śmietankowy
12g cukru z waniliowego z prawdziwą wanilią lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Mąkę, cukier, cukier waniliowy, kakao i proszek do pieczenia przesiać do dużej misy. Dodać masło pokrojone w kostkę i przesiekać nożem do uzyskania niewielkich grudek ciasta. Dodać śmietanę i szybko zagnieść. Masa z początku jest sypka, ale po chwili ładnie się zlepia. Ciasto podzielić na dwie części, każdą owinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na minimum 30 minut lub dłużej.

Aby przygotować masę serową należy utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodawać po jednym żółtku. Cały czas miksując, stopniowo dodawać ser i wsypać budyń. Ubić sztywną pianę z białek i bardzo delikatnie połączyć ją z masą serową w dwóch częściach: najpierw mniej więcej 1/3 białek i wymieszać, potem resztę.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną blachę o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia. Jedną część zmrożonego ciasta zetrzeć wprost na blachę na tarce o grubych oczkach, równomiernie rozłożyć i docisnąć uważając, żeby nie było luk w cieście, przez które masa serowa mogłaby się przedostać na dno. Na ciasto wyłożyć ser i wyrównać. Drugą część ciasta zetrzeć na masę serową, równomiernie rozłożyć i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 60 minut. Sernik może nieco pęknąć. Jest gotowy, kiedy lekko poruszony, trzęsie się trochę w środku. Wystudzić i wstawić do lodówki. Najlepiej smakuje dobrze schłodzony. Można posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!