Tort Galicyjski

Jest mocno orzechowy, jest mocno kawowy i jest przepyszny. Tort Galicyjski to prawdziwa gratka dla tych, którzy nie tolerują mąki w swojej diecie. Ciasto składa się tylko z czterech składników i jest banalnie proste. Krem natomiast to nieco wyższa szkoła jazdy, ale jeśli nie czujecie się na siłach, spokojnie można go zastąpić innym, np. budyniowym. Należy wziąć też pod uwagę to, że krem robiony jest na bazie surowych żółtek, dlatego bardzo ważne jest, aby jajka wcześniej dokładnie umyć i sparzyć.
Ciasto jest bardzo wilgotne, dzięki czemu nie wymaga dodatkowego nasączania. Krem jest dość mocno alkoholizowany, ale ten składnik można pominąć. Jest też dość słodki, ale kwaśny dżem z czarnej porzeczki idealnie tę słodycz równoważy.Wadą tego ciasta jest to, że jest małe i dość drogie.

Tort galicyjski

Inspiracja: Łakocie Bożeny Sikoń

Składniki

Ciasto:

250g mielonych orzechów włoskich
skórka otarta z 1 cytryny (cytrynę należy dokładnie umyć i sparzyć)
150g cukru pudru
5 jajek

Krem:

6 żółtek
300g cukru
75g cukru
375g miękkiego masła
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (w proszku, nie w granulkach)
kilka łyżeczek dżemu z czarnej porzeczki
100g orzechów włoskich
50ml wódki

Dodatkowo:

100g gorzkiej czekolady

Tort galicyjski b

Orzechy na ciasto zmielić. Dodać do nich przesiany cukier puder oraz skórkę z cytryny i dokładnie wymieszać. Szczelnie przykryć i odstawić na kilka godzin, aż orzechy i cukier przejdą aromatem cytryny. Ja zazwyczaj przygotowuję tą mieszankę dzień wcześniej. Do orzechów dodać rozkłócone jajka i dokładnie wymieszać rózgą lub widelcem. Dno tortownicy o średnicy 18cm wyłożyć papierem do pieczenia i przelać do niej ciasto. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C i piec przez około 50 minut (do czystego patyczka). Po upieczeniu pozostawić w foremce na kilkanaście minut, po czym przełożyć ciasto na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Przygotować krem. Żółtka utrzeć z 75g cukru, dodać kawę rozpuszczalną i miksować do momentu otrzymania puszystej masy. 300g cukru zalać 120ml zimnej wody, wymieszać, aby woda pokryła wszystkie kryształki cukru i podgrzewać aż cukier się rozpuści. Gotować przez kilka-kilkanaście minut, aż powstały syrop zacznie nieco gęstnieć. Gorący syrop wlewać cienka strużką do żółtek, cały czas miksując. Kiedy wlejemy cały syrop, kontynuować miksowanie tak długo, aż masa wystygnie. Wtedy można zacząć dodawać pokrojone w kosteczkę masło – kosteczka po kosteczce. Krem powinien być gładki i bez grudek. Dolać wódkę. 1/3 kremu odłożyć, a do pozostałej dodać grubo zmielone i uprażone na suchej patelni orzechy, wymieszać.

Wystudzone ciasto przekroić wzdłuż na 3 placki i układać warstwy: placek, odrobina dżemu z czarnej porzeczki, 1/2 kremu z orzechami, placek, dżem, krem, placek. Pozostałym kremem obłożyć ciasto i zostawić resztę do dekoracji. Ciasto wstawić na kilkanaście minut do lodówki, a w międzyczasie roztopić czekoladę w kąpieli wodnej. Ciepłą, wylać na schłodzone ciasto i ponownie wstawić do lodówki aż czekolada zastygnie. Torcik udekorować pozostałym kremem. Przechowywać w lodówce.

Tort galicyjski a

SMACZNEGO!!!


Orzechowiec z kremem grysikowym

Jakiś czas temu koleżanka z pracy pożyczyła mi swój bardzo stary zeszyt z przepisami. Byłam zachwycona jego pożółkłymi kartkami, brązową okładką i blednącym miejscami tuszem. Znalazłam tam mnóstwo bardzo ciekawych przepisów, a każdy z nich opatrzony był datą i miejscem, w którym właścicielka zeszytu jadła dane ciasto, czy potrawę. Coś wspaniałego. Wiele z tych receptur skopiowałam i schowałam do teczki, żałując ogromnie, że ja nie posiadam takiego zeszytu. Owszem, mam kilka, do których wklejam różne wycinki z gazet i wpisuję różne przepisy, ale taki stary zeszyt, z przepisami babci, mamy, cioć, to coś, czym zawsze się zachwycam. Tym bardziej, że takie stare, sprawdzone przepisy zazwyczaj okazują się najlepsze. Dzisiejsze ciasto inspirowane jest właśnie jedną z receptur z tego zeszytu – zmieniłam jedynie krem i dodałam polewę. Kiedy przeczytałam samą nazwę, od razu wiedziałam, że będę musiała je zrobić. Uwielbiam wszystko, co ma w sobie orzechy. Zdecydowałam, że zamiast kremu maślanego, zrobię grysikowy, który jest zdecydowanie lżejszy, no i uwielbiam jego konsystencję – jest taka kremowa i rozpływająca się w ustach. Świetnie komponuje się z orzechowym ciastem. Postanowiłam również urozmaicić nieco smak za pomocą masy kajmakowej. Wyszło pysznie, ciasto bardzo dobrze się kroi i pięknie wygląda po przekrojeniu. Polecam, bo naprawdę warto.

Orzechowiec z kremem grysikowym

Składniki

Ciasto:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

300g mąki krupczatki
300g cukru pudru
150g orzechów włoskich
200g masła
6 jajek
3/4 szklanki kwaśnej śmietany 18%
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
30g proszku do pieczenia (duża paczka)

Krem grysikowy:

500ml mleka
4 łyżki kaszy manny
5 żółtek
150g cukru
2 1/2 łyżki mąki pszennej
1/2 laski wanilii
300g masła
3-4 łyżki masy kajmakowej

Polewa z mlecznej czekolady:

120g mlecznej czekolady
60g masła

Polewa z białej czekolady:

60g białej czekolady
30g masła

Orzechy zmielić i uprażyć na suchej patelni do momentu, aż zacznie się unosić orzechowy zapach. Należy uważać, żeby nie zrumienić orzechów zbyt mocno – wtedy będą gorzkie. Przełożyć na talerzyk i wystudzić. Mąkę wymieszać i proszkiem do pieczenia i przesiać. Białka oddzielić od żółtek.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przygotować ciasto. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać pokrojone w kostkę masło i zmiksować do uzyskania jednolitej masy. Dołożyć zmielone, uprażone i wystudzone orzechy oraz cukier waniliowy i dokładnie wymieszać, aby wszystkie składniki dokładnie rozprowadzić po masie. Miksując na najniższych obrotach, dodawać stopniowo i na przemian mąkę i śmietanę, zaczynając i kończąc na mące. Na końcu ubić pianę z białek i delikatnie połączyć ją z masą w dwóch częściach: najpierw 1/3 piany, wymieszać, potem reszta. Pianę należy wmieszać bardzo delikatnie za pomocą łyżki. Ciasto przelać do przygotowanej formy, wstawić do piekarnika i piec 50-60 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu pozostawić na 15 minut w formie, następnie razem z papierem przełożyć ciasto na kratkę kuchenną i pozostawić do całkowitego wystudzenia.

Przygotować krem. Większość mleka przelać do garnuszka (pozostawić mniej więcej 1/3 szklanki), dodać ziarenka wanilii oraz wrzucić wyłuskaną laskę, zagotować. Laskę wanilii usunąć i do gotującego się mleka wsypać kaszę manną i pogotować na wolnym ogniu przez kilka minut aż kaszka stanie się miękka, od czasu do czasu mieszając. W międzyczasie utrzeć żółtka z cukrem, dodać pozostałe mleko i mąkę. Dokładnie wymieszać. Kiedy kaszka będzie już miękka, przelać do niej masę żółtkową i intensywnie mieszając gotować do uzyskania gęstej masy. Przykryć folią spożywczą, która zapobiegnie powstaniu skorupki i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Masło utrzeć na puch i stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony grysik, dobrze miksując po każdej dokładce. Krem podzielić na dwie części. Do jednej z nich dodać masę kajmakową i dobrze zmiksować.

Wystudzone ciasto przeciąć wzdłuż na trzy równe placki. Układać warstwy: placek, krem kajmakowy, placek, krem biały, placek. Aby ułatwić sobie tę czynność, ciasto można składać w foremce. Wstawić do lodówki.

Przygotować polewę. Mleczną czekoladę razem z masłem podzielonym na kawałeczki rozpuścić w kąpieli wodnej (ułożyć żaroodporne naczynie na garnuszku z lekko gotującą się wodą i delikatnie mieszać zawartość, do całkowitego rozpuszczenia i połączenia się składników. Naczynie jednak nie może dotykać powierzchni wody). To samo zrobić z czekoladą białą. Polewę mleczną wylać na ciasto i równo rozsmarować. Następnie białą polewą robić kleksy i za pomocą wykałaczki zrobić „esy-floresy”. Wstawić z powrotem do lodówki do zastygnięcia.

SMACZNEGO!!!


Rajski Słonecznik

Od dłuższego czasu chodziło za mną ciasto ze słonecznikiem. Chciałam jednak, żeby było to coś innego niż obecny już na blogu Pijany Słonecznik. Wymyśliłam więc sobie, że połączenie masy słonecznikowej z nutką kawową będzie idealne. I nie zawiodłam się. Ciasto wyszło pyszne. Jest fantastycznie wysokie, łatwe do krojenia i bardzo ciekawe dzięki różnicom w konsystencji. Miękkie łączy się tu z twardym, a chrupkie z rozpływającym się w ustach i wszystko ze sobą idealnie współgra.

Rajski słonecznik a

Składniki

Ciasto:

8 jajek
szczypta soli
2 szklanki drobnego cukru
3 1/3 szklanki mąki tortowej
2 czubate łyżki rozpuszczalnej kawy espresso (w proszku)
3/4 szklanki bardzo mocnej kawy (sypanej) wystudzonej
3/4 szklanki oleju rzepakowego
2 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
5 łyżeczek kakao

Słonecznik:

350g łuskanego słonecznika
125g masła
4 łyżki mleka
5 łyżek cukru

Krem:

500g masła w temperaturze pokojowej
1 puszka masy kajmakowej (500g)

Bita śmietana:

600g dobrze schłodzonej śmietany kremówki (36%)
3 łyżki cukru pudru
6-8 łyżeczek śmietankowej kawy cappuccino
3 łyżeczki żelatyny

Dodatkowo:

150g herbatników
3/4 szklanki bardzo mocnej kawy
100ml wódki
2 łyżeczki cukru

Rajski słonecznik

Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną blachę o wymiarach 25x36cm wyłożyć papierem do pieczenia. Mąkę wymieszać z kakao, kawą rozpuszczalną i proszkiem do pieczenia i przesiać. Białka oddzielić od żółtek.

Białka ubić ze szczyptą soli . Pod koniec ubijania stopniowo i powoli dodawać cukier, cały czas miksując na najwyższych obrotach do momentu uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Mikser odstawić. Do masy dosypać mąkę w dwóch częściach i delikatnie wymieszać. Następnie stopniowo dolewać kawę i również stopniowo olej, wszystko mieszać łyżką do połączenia się składników. Masę przelać do przygotowanej formy, wyrównać. Blachę z surowym ciastem upuścić kilka razy z wysokości mniej więcej 10cm. W ten sposób duże pęcherzyki powietrza uciekną z ciasta i po upieczeniu nie będzie w nim dziur. Piec przez 35-40 minut. Po upieczeniu pozostawić w blaszce na 10 minut, następnie przełożyć razem z papierem na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Przygotować słonecznik. Masło, cukier i mleko umieścić w garnuszku i roztopić. Dodać słonecznik i smażyć około 10 minut od czasu do czasu mieszając. Dużą blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i równomiernie rozłożyć na niej masę słonecznikową. Wstawić do piekarnika i prażyć około 15 minut (na jasnozłoty kolor) od czasu do czasu mieszając. Należy uważać, aby słonecznik się nie przypalił. Wystudzić. Jeśli utworzą się grudki słonecznika, po wystudzeniu należy je rozkruszyć.

Aby przygotować krem należy utrzeć masło na puch, a następnie stopniowo dodawać masę kajmakową. Kiedy oba składniki dobrze się połączą, dodać do nich cały wystudzony słonecznik i bardzo dokładnie wymieszać.

Kawę wymieszać z wódką i cukrem.

Jeśli ciasto urosło w taki sposób, że powstała „górka”, należy ją odkroić. Równy placek przekroić wzdłuż na dwa blaty tej samej grubości. Jeden ułożyć na tacy lub w formie i nasączyć naparem z kawy i wódki. Resztę kawy wylać na talerzyk. Na placku rozsmarować 1/2 kremu ze słonecznikiem i dobrze wyrównać. Herbatniki moczyć w kawie z talerzyka (po jednej sekundzie z każdej strony) i układać na kremie jeden obok drugiego. Na herbatniki wyłożyć resztę kremu i przykryć drugim plackiem.

Żelatynę namoczyć w kilku łyżeczkach zimnej wody. Kiedy napęcznieje, przełożyć ją do garnuszka i roztopić na bardzo wolnym ogniu. Cukier wymieszać z kawą cappuccino. Kremówkę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania cukier z kawą. 2 łyżki ubitej śmietany połączyć z żelatyną, a następnie całość przelać do śmietany i bardzo dokładnie wymieszać. Przełożyć do rękawa cukierniczego i ozdobić ciasto. Posypać kakao.

Ciasto należy przechowywać w lodówce, jednak mniej więcej 30 minut przed podaniem wystawić do temperatury pokojowej.

SMACZNEGO!!!


Trufelki orzechowe

Dziś propozycja słodkości, które możecie przygotować wraz ze swoimi pociechami. Bardzo proste, bardzo szybkie i bardzo smaczne trufelki orzechowe. Dzięki zawartości pokruszonych herbatników, trufelki przyjemnie chrupią po przegryzieniu. Jakiś czas temu przygotowywałam je z moimi uczniami na kółku kulinarnym i sprawiły wiele radości. Szczególnie formowanie kuleczek z kakaowej masy.

Trufelki orzechowe

Składniki:

125g masła w temperaturze pokojowej
1 łyżeczka kremowego serka kanapkowego (naturalnego)
2 łyżki kakao
3-4 łyżki cukru pudru
120g herbatników
2 łyżki zmielonych orzechów włoskich

Dodatkowo:

kilka łyżek zmielonych orzechów włoskich do obtoczenia trufelków

Herbatniki pokruszyć na bardzo drobniutkie kawałeczki.
Masło utrzeć z przesianym przez sito cukrem pudrem i kakao. Dodać serek i dobrze zmiksować. Dodać herbatniki i orzechy i bardzo dokładnie wymieszać.

Z powstałej masy formować niewielkie kuleczki i obtoczyć je w mielonych orzechach. Ułożyć w papilotkach i włożyć do lodówki na około 2 godziny.

I to naprawdę wszystko.

Orzechowe trufelki

SMACZNEGO!!!


Pierniczki

Grudzień zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim czas na pieczenie pierniczków. Dzisiejszy przepis dawno temu dostałam od cioci i piekę te pierniczki od wielu lat. Ciasto wymaga porządnego schłodzenia w lodówce przed pieczeniem, dlatego trzeba je przygotować mniej więcej 2-3 godziny przed przystąpieniem do wypiekania. Można też to zrobić dzień wcześniej. Pierniczki miękną właściwie na drugi dzień i nie wymagają długiego leżakowania, aby nikt sobie na nich nie połamał zębów. Są miękkie i intensywnie korzenne. Z poniższego przepisy wychodzi około 50 pierniczków. Jeśli macie małe foremki, to wyjdzie ich zdecydowanie więcej. 

piernikowe serca

Składniki:

415g mąki
85g drobnego cukru
85g płynnego miodu
85g dżemu śliwkowego (mogą być powidła)
85g masła
1 jajko
15g kakao
3/4 łyżki sody
3/4 łyżki oleju
2 łyżki przyprawy do piernika

Dodatkowo:

1 roztrzepane jajko

Pierniczki serce

Miód koniecznie musi być płynny. Jeśli Wasz jest scukrzony, należy wstawić go do ciepłej wody i poczekać aż się rozpuści. Jeśli użyjemy miodu w formie stałej, jest duże prawdopodobieństwo, że w cieście pozostaną jego grudki, które podczas pieczenia się roztopią zostawiając nieestetyczne dziurki w pierniczkach.

Wszystkie składniki umieścić w dużej misie lub na stolnicy i najpierw przesiekać nożem, aby uzyskać niewielkie grudki ciasta, a następnie wszystko razem zagnieść do uzyskania jednolitego ciasta. Uformować w kulę, owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na min. 2-3 godziny.

Po tym czasie ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy lub blacie. Rozwałkowane ciasto powinno mieć ok. 5mm. Wycinać foremkami dowolne kształty i układać na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Piec w nagrzanym do 180°C piekarniku przez 11 minut. Zaraz po wyjęciu z piekarnika, pierniczki posmarować rozkłóconym jajkiem za pomocą silikonowego pędzelka. Nie jest to czynność obowiązkowa, ale posmarowane jajkiem pierniczki pięknie błyszczą.

Wystudzone pierniczki można udekorować lukrem.

Pierniki

dzwoneczki

Lukier:

1 białko
140g bardzo drobnego cukru pudru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
odrobina soku z cytryny

Ważne jest żeby cukier puder był przesiany przez drobne sito. Sok z cytryny również dodajemy przez sitko, żeby w lukrze nie znalazły się pestki ani miąższ.

Białko ubić prawie na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder łyżka po łyżce i miksować na wysokich obrotach do uzyskania bardzo gładkiej i gęstej masy. Dodać mąkę ziemniaczaną i wymieszać. Dodać tyle soku z cytryny, żeby lukier z łatwością dał się wyciskać z woreczka na pierniczki. Lukier szybko zastyga, więc nie należy pozostawiać go w naczyniu. Od razu po zrobieniu przełożyć go do woreczka, którym będziemy dekorować.

gwiazdy

różne pierniczki

SMACZNEGO!!!


Sernik Sylwii

Dzisiejszy przepis dostałam od koleżanki na studiach, kiedy to z okazji Tłustego Czwartku postanowiłyśmy upiec dla grupy pączki i sernik właśnie. A jako, że P. od jakiegoś tygodnia męczył mnie o sernik, w końcu zdecydowałam się go upiec. Masa serowa jest puszysta i miękka, a kakaowe warstwy ciasta pyszne. Osobiście uwielbiam kakaowe ciasto kruche. Jedyną trudnością w przygotowaniu sernika jest to, że na tarce trzeba utrzeć schłodzone ciasto. Moje było całkowicie zamrożone, więc nie było to łatwe zadanie. Dobrze, że P. był w pobliżu. Tak czy inaczej, sernik bardzo Wam polecam.

Sernik Sylwii

Składniki

Ciasto:

400g mąki pszennej wrocławskiej
200g drobnego cukru
200g masła
5 łyżek śmietany 18% lub 22% (z kubeczka)
12g cukru waniliowego (z prawdziwą wanilią) lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
3 łyżki kakao
4 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:

1kg tłustego sera trzykrotnie mielonego (może być z wiaderka)
150g masła
300g cukru
3 jajka (oddzielone białka od żółtek)
1 budyń śmietankowy
12g cukru z waniliowego z prawdziwą wanilią lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Mąkę, cukier, cukier waniliowy, kakao i proszek do pieczenia przesiać do dużej misy. Dodać masło pokrojone w kostkę i przesiekać nożem do uzyskania niewielkich grudek ciasta. Dodać śmietanę i szybko zagnieść. Masa z początku jest sypka, ale po chwili ładnie się zlepia. Ciasto podzielić na dwie części, każdą owinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na minimum 30 minut lub dłużej.

Aby przygotować masę serową należy utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodawać po jednym żółtku. Cały czas miksując, stopniowo dodawać ser i wsypać budyń. Ubić sztywną pianę z białek i bardzo delikatnie połączyć ją z masą serową w dwóch częściach: najpierw mniej więcej 1/3 białek i wymieszać, potem resztę.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną blachę o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia. Jedną część zmrożonego ciasta zetrzeć wprost na blachę na tarce o grubych oczkach, równomiernie rozłożyć i docisnąć uważając, żeby nie było luk w cieście, przez które masa serowa mogłaby się przedostać na dno. Na ciasto wyłożyć ser i wyrównać. Drugą część ciasta zetrzeć na masę serową, równomiernie rozłożyć i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 60 minut. Sernik może nieco pęknąć. Jest gotowy, kiedy lekko poruszony, trzęsie się trochę w środku. Wystudzić i wstawić do lodówki. Najlepiej smakuje dobrze schłodzony. Można posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!


Orzechowa pychotka z kremem cappuccino

Dziś chciałabym Wam zaproponować ciasto, które przygotowałam na wczorajszy „babski wieczór”. Chciałam, żeby było to coś wyjątkowego i myślę, że mi się udało. Z początku zastanawiałam się nad tradycyjną Panią Walewską*, ale częstowałam nią koleżanki całkiem niedawno. Zdecydowałam się więc na moją wariację na temat Pani Walewskiej właśnie, zwanej również pychotką. Postawiłam na kruche placki z orzechami laskowymi z bezą posypaną również orzechami. Przełożyłam je przepysznym kremem cappuccino. Ciasto okazało się ogromnym sukcesem. Orzechy laskowe są mocno wyczuwalne, a dzięki temu, że beza jest nimi posypana, ciasto przyjemnie chrupie w ustach, a krem cappuccino znakomicie współgra smakowo i dopełnia całości. Pychotka!

Pychotka orzechowo-kawowa

Składniki

Ciasto orzechowe:

400g mąki tortowej
150g zmielonych orzechów laskowych
1/2 szklanki cukru pudru
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
200g masła
6 żółtek

Beza:

6 białek
1 1/2 szklanki drobnego cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
100g posiekanych orzechów laskowych
5-6 łyżek dżemu malinowego

Krem:

500ml mleka
5 żółtek
120g drobnego cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
300g masła
8 łyżeczek śmietankowej kawy cappuccino
odrobina gorącej wody

Pychotka orzechowo-kawowa a

Standardowo zaczynam od przygotowania budyniu na krem, ponieważ musi on być całkowicie wystudzony przed wykorzystaniem, a to zajmuje około 2-3 godziny.

Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Rozprowadzić ją 1/3 szklanki mleka, następnie dodać obie mąki i dobrze zmiksować tak, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować. Do gotującego się mleka wlać masę żółtkowa intensywnie mieszając i ugotować budyń. Od razu przykryć go folią spożywczą tak, aby dotykała całej powierzchni budyniu i odstawić do wystygnięcia. Garnuszek można wstawić do zimnej wody, wtedy budyń wystygnie szybciej.

Piekarnik nagrzać do 175°C. Prostokątną blachę o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przygotować ciasto. Do dużej misy lub na stolnicę przesypać mąkę, zmielone orzechy laskowe, proszek do pieczenia i cukier puder. Dodać masło pokrojone w kostkę i przesiekać nożem do momentu uzyskania niewielkich grudek ciasta. Dodać żółtka i zagnieść jednolite ciasto. Z początku masa może się bardzo kruszyć, ale po chwili ugniatania, kiedy masło nieco się ogrzeje, powinna ładnie się zlepić i wyrobić. Ciasto podzielić na dwie części.

Teraz czas na bezę. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier. Przez cały czas ubijać na wysokich obrotach do momentu aż kryształki cukru nie będą wyczuwalne i otrzymamy bardzo sztywną i błyszczącą masę. Dodać mąkę ziemniaczaną i zmiksować przez krótką chwilę na najniższych obrotach tak, aby dobrze rozprowadzić mąkę po masie.

Na surowym cieście na blasze rozsmarować połowę dżemu, a następnie delikatnie wyłożyć połowę masy na bezę i rozsmarować, tworząc niewielkie fale. Całość posypać połową posiekanych orzechów. Wstawić do piekarnika i piec przez 40 minut. Jeśli zobaczycie, że orzechy zbyt mocno się rumienią podczas pieczenia, ciasto należy przykryć papierem do pieczenia i piec dalej. To samo powtórzyć z drugą częścią ciasta.
Placki całkowicie wystudzić.

Przygotować krem. Cappuccino przełożyć do miseczki i dodać odrobinę gorącej wody. Czasem wystarczy dosłownie łyżeczka. Dokładnie wymieszać. Chcemy uzyskać bardzo gęstą pastę. Wystudzić.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo dodawać wystudzony budyń. Pamiętajmy jednak, że budyń nie może być bardzo zimny (z lodówki). Wtedy krem może się zwarzyć. Po każdej dokładce dokładnie zmiksować. Na koniec dodać pastę cappuccino i jeszcze raz dokładnie zmiksować. Krem gotowy.

Na jeden wystudzony placek wyłożyć cały krem, wyrównać, przykryć drugim plackiem. Ta czynność może okazać się dość trudna, ponieważ placek jest delikatny i może się połamać, dlatego trzeba to zrobić bardzo ostrożnie najlepiej wsuwając obie ręce pod placek i w ten sposób go podnosząc. Wstawić na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

* Na blogu na razie nie ma jeszcze przepisu na wspomnianą Panią Walewską, ale myślę, że niedługo się pojawi. A przepis, z którego do tej pory korzystam znajduje się na blogu Moje Wypieki.

SMACZNEGO!!!


Placek „Niebo”

Placek „Niebo” to dwa kruche placki przełożone przepyszną masą jabłkową, pokryte kremem intensywnie orzechowym i wykończone polewą kakaową. Niebo w gębie. Przyznam szczerze, że jest to moje drugie podejście do tego ciasta. Pierwsze było średnio udane. Ze względu na ilość cukru w przepisie, którym się kierowałam, placek był zdecydowanie za słodki i za ciężki. Jednak po znacznym zmniejszeniu zawartości słodyczy, placek stał się naprawdę fantastyczny i z czystym sumieniem mogę go polecić na długie jesienne wieczory.

Placek niebo

Składniki

Ciasto:

300g mąki tortowej
200g masła
1/2 szklanki cukru pudru
3 żółtka

Masa jabłkowa:

800g jabłek (najlepiej kwaśnych)
350g cukru
2 łyżeczki soku z cytryny

Krem orzechowy:

250g łuskanych orzechów włoskich
250ml gorącego mleka
120-130g cukru pudru
250g masła w temperaturze pokojowej

Polewa kakaowa:

50g masła
1/3 szklanki cukru pudru
2 łyżeczki kakao
4-5 łyżeczek wody

Placek niebo a

Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Mąkę i cukier puder wymieszać i przesiać do dużej misy lub na stolnicę. Dodać masło pokrojone w kostkę i przesiekać nożem do uzyskania niewielkich grudek ciasta. Dodać żółtka i zagnieść jednolite ciasto. Podzielić je na dwie części i jedną z nich wylepić dno przygotowanej foremki. Piec przez 12-15 minut na jasnozłoty kolor. Wystudzić. To samo powtórzyć z drugą częścią ciasta.

Orzechy zmielić i zalać gorącym mlekiem. Odstawić do wystygnięcia.

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach i lekko odcisnąć sok. Przełożyć do garnuszka, dodać cukier i sok z cytryny, wymieszać. Podgrzewać tak długo, aż cukier całkowicie się rozpuści, a sok zacznie nieco gęstnieć. Przełożyć na sito i odcedzić. Syrop można wykorzystać jako sos do ciasta lub innego deseru. Ciepłe jabłka równomiernie rozłożyć na upieczonym placku i przykryć drugim.

Przygotować krem orzechowy. Masło utrzeć z przesianym cukrem pudrem na gładką i puszystą masę. Stopniowo dodawać wystudzone orzechy i miksować aż powstanie jednolity, puszysty krem. Całą masę rozsmarować na plackach z jabłkami, wyrównać i wstawić do lodówki na kilka godzin (najlepiej na całą noc).

Aby przygotować polewę, wszystkie składniki należy przełożyć do garnuszka i podgrzewać, cały czas mieszając, aż wszystko się rozpuści i dobrze połączy. Polewę lekko przestudzić i udekorować nią ciasto. Ponownie wstawić do lodówki.

Ciasto trzeba przechowywać w lodówce. Jednak mniej więcej pół godziny przed podaniem wyciągnąć je do temperatury pokojowej, aby się nieco ogrzało. Będzie wtedy smaczniejsze.

SMACZNEGO!!!


Ciasto drożdżowe Cioci Lili

Dziś mam dla Was absolutnie fantastyczne ciasto drożdżowe wg przepisu mojej Cioci Lili. Zazwyczaj, kiedy myślę o cieście drożdżowym, do głowy przychodzi mi „suche”. Nie w tym przypadku. Owszem, wygląda na suche, ale po pierwszym kawałku zmienia się zdanie. No i smak rewelacyjny. Uwielbiam to ciasto na śniadanie, podwieczorek i kolację. Zawsze zaczynam jedzenie od dolnej części, żeby kruszonkę zostawić sobie na koniec.
Dodatkowym atutem tego ciasta jest niewątpliwie to, że nie trzeba go zagniatać. Wystarczy mikser, co znacznie przyspiesza proces przygotowania. A kolejną dobrą wiadomością jest to, że ten placek można mrozić i też smakuje świetnie.

Do tego ciasta użyłam Mąki Basia Extra Wypiek, która przeznaczona jest specjalnie do ciast drożdżowych. I muszę przyznać, że spisała się rewelacyjnie. Ciasto jest miękkie, puszyste i cudownie wyrosło.

Ciasto drożdżowe

Składniki

Ciasto:

500g Mąki Basia Extra Wypiek
1 szklanka ciepłego mleka (nie gorącego!)
1 szklanka cukru
125g masła
3 jajka w temperaturze pokojowej
50g świeżych drożdży

Kruszonka:

100g masła
1/2 szklanki mąki pszennej
1-2 łyżki cukru

Przygotować rozczyn. Drożdże pokruszyć i przełożyć do miseczki. Zasypać 2 łyżkami cukru i rozetrzeć opuszkami palców, aż drożdże się rozpuszczą. Dodać 3 łyżki mąki i 1/4 szklanki mleka. Dokładnie wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Masa powinna podwoić swoją objętość. Zajmie to około 30 minut.

Przygotować ciasto na kruszonkę. Mąkę, masło i cukier przełożyć do miseczki, szybko zagnieść jednolite ciasto, owinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika.

Prostokątną foremkę wysmarować masłem i obsypać bułka tartą. Ja użyłam foremki o wymiarach 24x28cm, ale Wy możecie wykorzystać nieco większą. Wtedy ciasto będzie niższe.

Masło roztopić i lekko wystudzić, w dalszym ciągu powinno być ciepłe.

Jajka utrzeć z resztą cukru na bardzo jasną i puszystą masę. Zmniejszyć obroty miksera i dodać wyrośnięty rozczyn. Teraz zmienić końcówki miksera na świderki. Do masy dodać mąkę i resztę mleka, dokładnie zmiksować. Na koniec dodać rozpuszczone masło w dwóch częściach i miksować do momentu otrzymania jednolitej, sprężystej masy. Będzie bardzo gęsta, ale w dalszym ciągu lejąca. Tak przygotowane ciasto przełożyć do foremki, wyrównać, przykryć ściereczką i ponownie odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia – na mniej więcej 30-45 minut. Można też nagrzać piekarnik do 40ºC, uchylić drzwiczki i tam wstawić ciasto.

Piekarnik nagrzać do 170°C.

Na wyrośnięte ciasto, na grubych oczkach zetrzeć zamrożoną masę na kruszonkę. Całość wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 40-45 minut – do suchego patyczka. Mniej więcej 20 minut po wyciągnięciu ciasta z piekarnika, wyciągnąć je z foremki i przełożyć na kratkę kuchenną do całkowitego wystygnięcia. Wystudzone ciasto obficie posypać cukrem pudrem.

banner

SMACZNEGO!!!


Dyniowa kostka serowa

Dynia do tej pory była dla mnie jedną wielką niewiadomą. Nie wiedziałam jak smakuje i jak się ja przyrządza. Zdecydowałam, że najwyższy czas to zmienić. Pierwszą czynnością, z jaką musiałam się zmierzyć było przygotowanie puree z dyni, co okazało się czynnością bardzo łatwą, a jedynie nieco czasochłonną. Rozczarowanie nastąpiło w momencie, kiedy skosztowałam owego puree. Stwierdziłam, że po prostu mi nie smakuje. Ale postanowiłam brnąć dalej, bo może efekt końcowy będzie lepszy niż początek. Powiem szczerze, że bardzo się cieszę, że nie zrezygnowałam. Ciasto wyszło bardzo smaczne, masa serowa jest wilgotna i pięknie pachnie cynamonem, a razem z ciasteczkowym spodem tworzą parę idealną na jesienne dni. Miłą wiadomością jest też to, że ten wypiek nie wymaga użycia miksera.
Wiem już, że choć było to moje pierwsze spotkanie z dynią, to z pewnością nie ostatnie.

sernik dyniowy a

Inspiracja: Bake with Anna Olson: Squares – z moimi zmianami

Składniki

Spód:

150g ciastek zbożowych
115g masła
30g drobnego cukru

Masa dyniowo-serowa:

120g kremowego serka typu Philadelphia
170g drobnego cukru
1 niepełna szklanka pure z dyni *
2 łyżki mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki cynamonu
1 całe jajko
1 żółtko

Masa serowa:

60g kremowego serka typu Philadelphia
1 żółtko
1 łyżka drobnego cukru
1/4 łyżeczki naturalnego ekstraktu z wanilii

sernik dyniowy

Piekarnik nagrzać do 175°C. Kwadratową foremkę o boku 24cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Ciasteczka zmielić blenderem na piasek. Dodać cukier oraz roztopione masło i bardzo dokładnie wymieszać. Całość równomiernie rozłożyć w przygotowanej foremce i dość mocno docisnąć. Odstawić.

Kremowy serek przełożyć do misy. Najpierw dodać większą część cukru i dokładnie wymieszać łyżką. Następnie dodać resztę cukru i jeszcze raz dobrze wymieszać, aż cukier dokładnie połączy się z serkiem.
Do masy dołożyć od razu całe puree i ponownie wymieszać. Teraz kolej na dodanie mąki, proszku do pieczenia, cynamonu, całego jajka i żółtka. Wszystko bardzo dokładnie wymieszać za pomocą trzepaczki. Odstawić.

Przygotować masę serową. Serek przełożyć do miseczki razem z cukrem i dobrze wymieszać, następnie dodać wanilię i żółtko.

Na przygotowany ciasteczkowy spód wylać masę dyniowo-serową i wyrównać. Teraz z masy serowej robić kleksy zostawiając mniej więcej 2cm odstęp pomiędzy każdym. Za pomocą wykałaczki rozmieszać obie masy tworząc „esy-floresy”. Całość wstawić do piekarnika i piec przez 30 minut. Ciasto jest gotowe, kiedy poruszone lekko trzęsie się w środku. Wystudzić i wstawić do lodówki.

sernik z dynią

* Pure z dyni można przygotować w następujący sposób. Dynię umyć i przekroić. Usunąć pestki i całość pokroić razem ze skórką w grubą kostkę. Przełożyć do naczynia żaroodpornego z przykrywką i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piec przez około 90 minut. Dynia musi być miękka. Wystudzić, następnie ściągnąć skórkę i zmiksować blenderem. Pure odcedzić przez gęste sitko. Odcedzone pure jest gotowe do użycia.

SMACZNEGO!!!