Ucierane ciasto na maślance z owocami


Bardzo proste w wykonaniu i szybkie ciasto z owocami. Jest miękkie, wilgotne, owinięte folią spożywczą utrzymuje te walory nawet do 4 dni. Właśnie zjadłam ostatni kawałek, a robiłam je we wtorek (dziś już sobota). Przyznam, że w tym tygodniu robiłam to ciasto już drugi raz. Za pierwszym nie zdążyłam zrobić zdjęć, bo zniknęło dosłownie w ciągu pół godziny. Przepis dostałam od koleżanki w pracy, od siebie dodałam na wierzchu dość rzadki lukier, który wsiąka nieco w ciasto powodując, że jest jeszcze bardziej wilgotne i wiórki kokosowe.

Ciasto na maślance

Składniki:

3 jajka
210g drobnego cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
125ml oleju rzepakowego
250ml maślanki
380g mąki tortowej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 500g mrożonych owoców (u mnie 400g truskawek i 100g wiśni)

Lukier:

200g cukru pudru
sok z 1/2 cytryny
odrobina gorącej wody

Dodatkowo:

2-3 łyżki wiórków kokosowych

Mniej więcej 1 godzinę przed przystąpieniem do pracy, owoce wyjąć z zamrażalnika, aby nieco odtajały.

Piekarnik nagrzać do 170°C. Formę o wymiarach ok. 29x36cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Białka oddzielić od żółtek. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia.

Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem z wanilią na jasną masę. Nie przerywając ucierania, powoli dolewać olej. Kiedy masa będzie już puszysta zmniejszyć obroty miksera, dodać 1/3 mąk i lekko zmiksować, następnie połowę maślanki, znów 1/3 mąki, resztę maślanki i na końcu resztę mąki. Po każdej dokładce krótko miksować na wolnych obrotach tylko do połączenia się składników. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pianę dodać do ciasta w dwóch częściach: najpierw 1/3 i delikatnie wymieszać łyżką, potem reszta i ponownie delikatnie wymieszać.
Masę przelać na przygotowaną blachę. Na wierzchu ułożyć owoce (truskawki i inne owoce tej wielkości przekroić na połówki). Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 50 minut (do suchego patyczka – oczywiście patyczek wbijamy w miejsce, gdzie nie ma owoców :P).

Przygotować lukier. Cukier puder zmiksować z sokiem z cytryny. Lukier ma być dość lejący. Jeśli będzie za gęsty, dodać odrobinę gorącej wody. Gotowy lukier rozsmarować na jeszcze lekko ciepłym cieście – najlepiej zrobić to przy pomocy pędzelka silikonowego. Całość posypać wiórkami kokosowymi.

SMACZNEGO!!!

Czekoladowy tort z wiśniami i kremem z serka mascarpone


Czekolada i wiśnie – połączenie dość klasyczne, ale jakże smaczne. Pomimo tego, że ciasto wygląda na zbite, wcale takie nie jest. Jest mięciutkie i rozpływa się w ustach. Świetnie nadaje się też na babeczki, które prezentowałam kilka wpisów wcześniej. Blaty ciasta przełożyłam delikatnym waniliowym kremem na bazie serka mascarpone, co samo w sobie jest połączeniem idealnym. Dodałam jeszcze galaretkę z mrożonych wiśni i wyszło coś naprawdę pysznego.
Galaretkę i ciasto można przygotować dzień wcześniej.

Czekoladowy tort z wiśniami

Składniki:

Ciasto:

120g ciemnego kakao
250ml wrzątku
125ml mleka
1 1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
125g masła
275g cukru muscovado
165g drobnego cukru białego
125ml oleju rzepakowego
4 jajka
280g mąki tortowej
1 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Galaretka:

300g mrożonych wiśni
2 łyżki cukru
1 wiśniowa galaretka
ok. 250ml wrzątku

Krem:

500g serka mascarpone
250g naturalnego twarożku z kubeczka (np. President)
250g śmietanki kremówki (30% lub 36%)
3 śmietan-fixy
5 łyżek cukru pudru
1 czubata łyżeczka cukru z wanilią lub ziarenka z 1 laski wanilii

Dodatkowo:

2 łyżki dżemu wiśniowego

Polewa:

100g czekolady mlecznej
50g czekolady gorzkiej
75g masła

Zacznę od galaretki. Owoce rozmrozić, krótko zmiksować blenderem, przełożyć do garnuszka, dodać cukier i zagotować. Uzupełnić wrzątkiem tak, aby łącznie było 500ml. Dodać galaretkę i rozpuścić. Formę o średnicy 20cm wyłożyć folią spożywczą, folię lekko posmarować olejem i przelać galaretkę. Odstawić do całkowitego stężenia.

Teraz ciasto. Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche.

Kakao zalać wrzątkiem i dobrze wymieszać. Dodać mleko, ponownie wymieszać i odstawić. Mąkę wymieszać z sodą oczyszczoną i dwa razy przesiać.

Masło utrzeć z cukrami na jasną i puszystą masę. Nie przerywając ucierania, powoli wlewać olej. Następnie dodawać po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera, wsypać 1/3 mąki z sodą, zmiksować do połączenia się składników. Dodać połowę masy kakaowej, znów krótko zmiksować. Wsypać 1/3 mąki, następnie resztę masy kakaowej i na końcu resztę mąki. Po każdym dodatku krótko miksować na wolnych obrotach. Masę przelać do przygotowanej tortownicy i piec przez ok. 55-60 minut (do suchego patyczka). Całkowicie wystudzić.

Przygotować krem. Cukier, śmietan-fixy i cukier z wanilią dobrze razem wymieszać. Mascarpone, twarożek i śmietankę przełożyć do misy miksera i zmiksować na najniższych obrotach, aż składniki się połączą. Dodać cukier i zwiększyć obroty. Ubijać do uzyskania gęstego kremu.

„Górkę”, która powstała na wierzchu ciasta odciąć i odłożyć. Można ją wykorzystać do zrobienia trufelków lub bajaderek. Pozostałe ciasto przekroić wzdłuż na trzy równe placki. Pierwszy z nich ułożyć na paterze, a wokół niego rant tortownicy. 1 łyżkę kremu rozsmarować na placku, delikatnie ułożyć stężałą galaretkę i przykryć cienką warstwą kremu, pamiętając o tym, żeby dobrze wypełnić kremem boki. Na wierzchu ułożyć drugi placek i posmarować go dżemem. Rozsmarować pozostały krem i przykryć trzecim plackiem. Lekko docisnąć i wstawić do lodówki.

Przygotować polewę. Składniki przełożyć do metalowej lub żaroodpornej misy i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Co jakiś czas mieszając, rozpuścić składniki, aby powstała gładka polewa. Woda pod czekoladą nie może gotować się zbyt mocno, bo czekolada będzie ziarnista. Gotową polewę przestudzić i wylać na ciasto. Ponownie schłodzić.

SMACZNEGO!!!

Chałwowy przekładaniec bez pieczenia


Chałwa – albo się ją uwielbia, albo nie znosi. Ja oczywiście należę do tej pierwszej grupy. Ucieszyłam się więc niezmiernie, kiedy zaglądając do mojej szafki-spiżarki zobaczyłam chałwę, która jakimś cudem uchowała się przed zjedzeniem. Od razu stwierdziłam, że trzeba ją wykorzystać do ciasta. A ponieważ ostatnio jadłam „sklepowe” ciasto chałwowe, które o dziwo bardzo mi smakowało, postanowiłam się nim zainspirować. I tak powstał mój przekładaniec. Bogaty krem ze sporą ilością chałwy podkręcony został rodzynkami moczonymi w rumie. Dodałam galaretkę pomarańczową, która fajnie komponuje się z chałwą, oraz bitą śmietanę, która nadaje całości delikatności. Wierzch polałam absolutnie fantastyczną polewą czekoladową.
Z przygotowaniem ciasta jest nieco zabawy, ale myślę, że jego smak wynagradza czas i włożoną w nie pracę. Absolutną koniecznością jest zostawienie gotowego ciasta na około 8 godzin w lodówce, aby herbatniki miały czas zmięknąć. W przeciwnym razie będzie je bardzo trudno pokroić, o czym przekonałam się na własnej skórze, gdyż zachciało mi się robić zdjęcia jakieś 2 godziny po przygotowaniu ciasta. Nie było to łatwe… Ale na drugi dzień, krojenie przychodziło z łatwością.

chałwowy przekładaniec

Składniki

ok. 450g herbatników Petit Beurre (zużyłam 60 sztuk)

2 jajka (dobrze umyte i wyparzone)
100g cukru
150g masła (w temperaturze pokojowej)
200g chałwy
50g rodzynek
50ml rumu

2 galaretki pomarańczowe
750ml wrzątku

500g śmietanki kremówki (30%)
1 łyżeczka cukru waniliowego
1-2 łyżeczki cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny

Polewa:

150g mlecznej czekolady
75g masła

Formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć folią spożywczą. Rodzynki zalać rumem i odstawić na co najmniej godzinę. 100g chałwy rozetrzeć, drugie 100g pokroić w kostkę.

Galaretki rozpuścić we wrzątku i odstawić do wystudzenia.

Jajka przełożyć do żaroodpornej lub metalowej misy, dodać cukier i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą tak, aby dno miski nie dotykało powierzchni wody. Ucierać na najwyższych obrotach, aż masa znacznie zwiększy swoją objętość, stanie się jasna i gęsta (może to zająć około 10 minut lub więcej). Wystudzić do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch, dodać roztartą chałwę i dobrze utrzeć. Następnie, łyżka po łyżce dodawać wystudzoną masę jajeczną. Ucierać do uzyskania gładkiego kremu. Dodać pokrojoną w kostkę chałwę i rodzynki odsączone z rumu, wymieszać. Krem rozsmarować na herbatnikach, wyrównać i na wierzchu rozłożyć kolejną warstwę herbatników.
Kiedy galaretka zacznie już lekko tężeć, przelać ją na wierzch ciasta i wstawić do lodówki, aby całkowicie stężała. Na galaretce ułożyć kolejną warstwę herbatników.

Śmietanę ubić z cukrem i cukrem waniliowym. Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody i pozostawić do napęcznienia. Następnie przełożyć ją do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna się rozpuści. Dodać jedną łyżkę ubitej śmietany, dobrze wymieszać, potem kolejną łyżkę, następnie resztę i dobrze wymieszać, aby dokładnie rozprowadzić żelatynę po śmietanie. Masę rozsmarować na cieście, wyrównać i ułożyć ostatnią warstwę herbatników. Wstawić do lodówki na co najmniej godzinę.

Przygotować polewę. Pokruszoną czekoladę i masło przełożyć do żaroodpornej lub metalowej miski i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Dno miski nie może dotykać powierzchni wody. Rozpuścić masło z czekoladą, od czasu do czasu mieszając, aby składniki dobrze się połączyły. Przestudzić i jeszcze lekko ciepłą polewę rozsmarować na cieście. Wstawić do lodówki na całą noc, aby całość stężała, a herbatniki zmiękły. Kroić ogrzanym nożem.

SMACZNEGO!!!

Owocowy sernik z mascarpone


Delikatny, kremowy, rozpływający się w ustach. To słowa, którymi mogę opisać ten serniczek. A przy tym jest dość łatwy i szybki w przygotowaniu. Najtrudniejszą częścią jest czekanie, aż stężeje.

sernik mascarpone

Składniki

Spód:

ok. 16 dużych okrągłych biszkoptów (może wyjść nieco więcej)

Masa:

500g serka mascarpone
350g naturalnego serka homogenizowanego
1 łyżeczka cukru z wanilią
3 łyżki cukru pudru
4 łyżeczki żelatyny
200g śmietanki kremówki (30%)
400g mrożonych owoców leśnych (lub innych)
2 łyżki cukru

Dodatkowo:

kilka biszkptów

owocowy sernik

Owoce rozmrozić. Przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki cukru i podgrzewać na wolnym ogniu, aż 2/3 soku z owoców odparuje. Dobrze wystudzić.

Żelatynę przełożyć do miseczki, zalać niewielką ilością zimnej wody i pozostawić do napęcznienia. Serek mascarpone wymieszać z serkiem homogenizowanym, dodać cukier z wanilią i cukier puder i chwilę zmiksować, aż składniki dobrze się połączą. Kremówkę ubić na sztywno.
Żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna się rozpuści – nie gotować. Do rozpuszczonej żelatyny dodać łyżkę masy serowej, dobrze wymieszać, dodać kolejną łyżkę, znów wymieszać i dodać resztę masy. Trzeba bardzo dokładnie wymieszać, aby rozprowadzić żelatynę po całej masie. Całość podzielić na dwie części. Do jednej dodać ubitą kremówkę w dwóch częściach: najpierw 1/3, potem reszta. Dokładnie wymieszać. Drugą część, po łyżce dodawać do wystudzonych owoców.

Biszkopty ułożyć jeden obok drugiego na dnie tortownicy o średnicy 25cm. Zalać je owocową masą i wstawić do lodówki, aby masa zaczęła tężeć. W międzyczasie jasną masę od czasu do czasu porządnie wymieszać, aby nie stężała. Po ok. 20 minutach, kiedy masa owocowa zacznie już tężeć, rozsmarować na niej jasną masę, wyrównać. Kilka biszkoptów pokruszyć lub zmielić w blenderze i okruszkami posypać wierzch sernika. Całość wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc do stężenia.

SMACZNEGO!!!

Ciasto „Popapraniec”


Dzisiejszy przepis to jedno z tych ciast, po spróbowaniu których od razu prosi się o przepis. Miałam okazję jeść je po raz pierwszy przed świętami, kiedy to uczennica przyniosła blachę tego cuda z okazji dnia hobbysty. Ciasto zachwyciło mnie już po pierwszym kęsie, no i oczywiście poprosiłam o przepis. Jest delikatne w smaku, a jednocześnie dżem porzeczkowy nadaje mu wyrazistości. Krem karpatkowy idealnie komponuje się z porzeczkami, a dzięki trzem różnym dodatkom do biszkoptu, ciasto interesująco wygląda.

Popapraniec

Składniki

Biszkopt:

6 jajek
265g drobnego cukru
200g mąki tortowej
150ml oleju rzepakowego
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
50g wiórków kokosowych
80g maku
1 czubata łyżka kakao

Krem karpatkowy:

500ml mleka
125g cukru
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 czubata łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
250g masła w temperaturze pokojowej

Dodatkowo:

słoik dżemu porzeczkowego
50g czekolady mlecznej

Piekarnik nagrzać do 180°C. Formę o wymiarach ok. 29x36cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i powoli wlewać olej, następnie dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Wprost do masy przesiać mąkę w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Masę podzielić na trzy w miarę równe części. Do jednej części dodać kakao, do drugiej kokos, do trzeciej mak. Na tym etapie nie używamy już miksera, mieszamy łyżką.
Na blachę wykładamy po jednej łyżce z każdej masy (na przemian) do wyczerpania mas. Na końcu można delikatnie wyrównać ciasto wykałaczką. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut – do suchego patyczka. Całkowicie wystudzić.

Przygotować budyń na krem. 125ml mleka zmiksować z obiema mąkami i cukrem waniliowym na gładką masę. Resztę mleka zagotować z cukrem. Zmniejszyć płomień i do gotującego się mleka wlać masę z mąką intensywnie mieszając. Nie przerywając mieszania masę zagotować. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia. Budyń musi mieć temperaturę pokojową.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i ucierać do uzyskania gładkiego kremu.

Ciasto przekroić wzdłuż na dwa równe placki. Jeden z nich posmarować połową dżemu, wyłożyć na niego cały krem, wyrównać i przykryć drugim plackiem. Na wierzchu ciasta rozsmarować drugą połowę dżemu. Czekoladę zetrzeć na tarce o grubych oczkach i posypać nią ciasto. Schłodzić.

SMACZNEGO!!!

Czekoladowe babeczki z kremem z masła orzechowego


Miękkie i puszyste, o intensywnym czekoladowym smaku. Udekorowane lekkim kremem z masła orzechowego. Czegóż chcieć więcej?
Podane składniki wystarczą na zrobienie ok. 18 dużych babeczek. Jeśli macie standardowe papilotki, to babeczek wyjdzie więcej i trzeba będzie zwiększyć ilość kremu.
Ciasto z powodzeniem można również upiec w tortownicy.

Babeczki czekoladowe

Składniki

Babeczki*

120g ciemnego kakao
250ml wrzątku
125ml mleka
1 1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
125g masła
275g cukru muscovado
165g drobnego cukru białego
125ml oleju rzepakowego
4 jajka
280g mąki tortowej
1 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Krem:

50g masła
150g masła orzechowego
100g śmietankowego serka do kanapek
100g cukru pudru

Czekoladowe babeczki

Piekarnik nagrzać do 180°C.

Kakao zalać wrzątkiem i dobrze wymieszać. Dodać mleko, ponownie wymieszać i odstawić. Mąkę wymieszać z sodą oczyszczoną i dwa razy przesiać.

Masło utrzeć z cukrami na jasną i puszystą masę. Nie przerywając ucierania, powoli wlewać olej. Następnie dodawać po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera, wsypać 1/3 mąki z sodą, zmiksować do połączenia się składników. Dodać połowę masy kakaowej, znów krótko zmiksować. Wsypać 1/3 mąki, następnie resztę masy kakaowej i na końcu resztę mąki. Po każdym dodatku krótko miksować na wolnych obrotach. Masę przelać do papilotek do 2/3 wysokości. Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 20-25 minut (do suchego patyczka). Jeśli pieczecie ciasto w tortownicy, czas pieczenia będzie wynosił około 35-45 minut. Całkowicie wystudzić.

Przygotować krem. Ważne, aby wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej. Oba masła utrzeć na puch. Dodać serek i zmiksować na wolnych obrotach, aż składniki się połączą. Dodać połowę przesianego cukru pudru i łyżkę śmietanki, zmiksować. Dodać drugą połowę cukru i kolejną łyżkę śmietanki. Miksować do uzyskania gładkiego kremu, ale niezbyt długo. Gotowy krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i udekorować babeczki.

*Przepis na ciasto na babeczki pochodzi z książki: Tea with Bea

SMACZNEGO!!!

Ciasto 3-Bit


Bardzo popularne ciasto, które widziałam już w wielu wersjach. Jako, że na blogu go brakowało, postanowiłam stworzyć swoją wersję. Wyszło pysznie, słodko – ale nie za słodko. Po przeleżakowaniu w lodówce przez noc, herbatniki zmiękły i ciasto kroi się idealnie.

3 bit

Składniki:

ok. 450g herbatników Petit Beurre (zużyłam 60 sztuk)
puszka kajmaku (510g)

Krem:

3 żółtka
100g cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
2 łyżki mąki pszennej
3/4 łyżki mąki ziemniaczanej
300ml mleka
180g masła w temperaturze pokojowej

Bita śmietana:

400g śmietanki kremówki 30%
2 łyżeczki żelatyny
1 łyżka cukru pudru
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

Polewa:

150g czekolady mlecznej
75g masła

3 bit a

Przygotować budyń na krem: żółtka utrzeć z cukrem i cukrem z wanilią. Dodać 1/4 szklanki mleka i obie mąki. Dokładnie zmiksować. Resztę mleka zagotować i zmniejszyć płomień. Do gotującego się mleka, wlać masę żółtkową intensywnie mieszając. Nie przerywając mieszania, zagotować ponownie na wolnym ogniu. Masa zgęstnieje i powstanie budyń. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą, co zapobiegnie powstaniu skorupki. Wystudzić do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i miksować do uzyskania gładkiego kremu.

Formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia lub folią spożywczą. Na dnie ułożyć jedną warstwę herbatników i rozsmarować na niej cały krem, wyrównać. Na kremie rozłożyć drugą warstwę herbatników, a na niej z kolei rozsmarować cały kajmak i przykryć kolejną warstwą ciastek. Wstawić do lodówki, aby krem nieco stężał.
W międzyczasie przygotować śmietankę. Żelatynę przełożyć do miseczki i zalać niewielką ilością wody. Pozostawić do napęcznienia. Kremówkę ubić z cukrem i cukrem z wanilią na sztywno. Napęczniałą żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na bardzo małym ogniu, aż cała żelatyna się rozpuści (nie gotować!). Dodać do niej łyżkę ubitej śmietany i dobrze wymieszać. Dodać pozostałą śmietanę w dwóch częściach i delikatnie wymieszać. Całość przelać na ułożone wcześniej warstwy i ponownie wstawić do lodówki na ok. 20 minut, aby śmietanka zaczęła tężeć. Na wierzchu ułożyć ostatnią warstwę herbatników i pozostawić w lodówce na co najmniej 1 godzinę.

Przygotować polewę. Połamaną czekoladę i masło przełożyć do żaroodpornej lub metalowej miseczki i ułożyć ją na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Miseczka nie może dotykać powierzchni wody. Całość rozpuścić, od czasu do czasu mieszając, aby powstała jednolita masa. Pilnować, aby woda nie gotowała się zbyt mocno, bo w czekoladzie mogą powstać grudki. Polewę przestudzić i letnią wylać na ostatnią warstwę herbatników. Rozsmarować i wstawić do lodówki do stężenia. Wierzch można posypać jeszcze kakao.

SMACZNEGO!!!

Najprostsze ciasto czekoladowe


Bardzo proste i bardzo szybkie w wykonaniu ciasto. Przy tym jest też bardzo smaczne. Ma lekko piernikowy posmak dzięki zawartości cynamonu, a dżem nadaje mu owocowej nutki, a przy okazji sprawia, że ciasto jest wilgotne. Całość posmarowałam lekkim kremem ze śmietanki i czekolady. Jeśli jednak nie chcecie robić takiego kremu, spokojnie można wykorzystać inną polewę. Przepisy znajdziecie tu lub tu.
Przepis na ciasto dostałam od Gosi – koleżanki z pracy, która twierdzi, że to ciasto zawsze się udaje. I chyba ma rację 😀

Najprostsze ciasto czekoladowe

Składniki

Ciasto:
(wszystkie składniki w temperaturze pokojowej)

200g dowolnego dżemu
250ml mleka
125ml oleju rzepakowego
210g drobnego cukru
300g mąki tortowej
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżki ciemnego kakao
2 jajka
1/2 łyżeczki cynamonu lub przyprawy do piernika

Krem czekoladowy:

150g śmietanki kremówki 30%
150g czekolady mlecznej

Dodatkowo:

garść płatków migdałów

Najprostsze ciasto czekoladowe a

Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i obsypać bułką tartą. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Wszystkie składniki na ciasto włożyć do misy miksera i zmiksować do uzyskania jednolitej masy (nie miksować zbyt długo). Masę przelać do przygotowanej tortownicy i piec przez 45-50 minut (do suchego patyczka). Całkowicie wystudzić.

Śmietankę na krem przelać do garnuszka i podgrzewać prawie do wrzenia. Zestawić z palnika i dodać połamaną czekoladę, zostawić na minutę, po czym dokładnie wymieszać, aż powstanie jednolita masa. Odstawić do wystudzenia w temperaturze pokojowej. Następnie ubić krem najpierw na najniższych obrotach miksera, potem na średnich. Powinna powstać gęsta masa. Nie ubijać zbyt długo, ani zbyt mocno, aby krem się nie zwarzył. Ubity krem wstawić do lodówki na 15 minut, gdzie jeszcze zgęstnieje, następnie rozsmarować go na wierzchu i po bokach ciasta. Obsypać płatkami migdałów.

SMACZNEGO!!!

Babka marmurkowa


Tego wypieku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Babka marmurkowa gości na naszych stołach od bardzo dawna i chyba bardzo często. Pamiętam, że jako jedenastoletnia dziewczynka sama piekłam ją dość często pod okiem taty, któremu oczywiście nie pozwalałam w niczym pomóc.
Babka ładnie wygląda i świetnie smakuje z kawą lub herbatą.
Aby babka się udała, należy pamiętać o tym, żeby wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej.

Babka marmurkowa a

Składniki:

250g masła
4 jajka
250g drobnego cukru
250g mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki kakao

Dodatkowo:

cukier puder do dekoracji

Babka marmurkowa

Formę do babki (z kominem) dokładnie wysmarować masłem i obsypać bułką tartą. Piekarnik nagrzać do 180°C. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Oddzielić żółtka od białek.

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym, następnie dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera i dodać mąkę. Miksować tylko do połączenia się składników. Białka ubić i delikatnie połączyć z masą za pomocą łyżki. Połowę masy przełożyć do foremki. Do drugiej połowy dołożyć kakao, wymieszać i wyłożyć na wierzch jasnej masy. Wstawić do piekarnika i piec ok. 50-55 minut (do suchego patyczka). Babkę wystudzić w foremce, następnie delikatnie przełożyć na talerz i oprószyć cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!

Babka pomarańczowo-jogurtowa


Dziś kolejna propozycja, która świetnie sprawdzi się na wielkanocnym stole i nie tylko. To wspaniała babka pachnąca pomarańczą. Ciasto ma dość zbite, ale wilgotne. Smak pomarańczy jest dobrze wyczuwalny, a lukier z dodatkiem soku pomarańczowego jeszcze podbija ten smak. Nawet P., który nie przepada za pomarańczowymi babkami, zajadał się nią.

Babka pomarańczowa

Inspiracja: Piotr Kucharski „Na słodko – domowa piekarnia” (z moimi zmianami)

Składniki:

150g masła
120g drobnego cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
3 duże jajka
90ml jogurtu naturalnego
300g mąki tortowej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
skórka otarta z 2 pomarańczy
2-3 łyżki mleka

Lukier:

150g cukru pudru
sok z 1/2 pomarańczy

Piekarnik nagrzać do 180°C. Formę do babki (z kominem) dokładnie wysmarować masłem i obsypać bułką tartą. Mąkę przesiać z sodą, proszkiem do pieczenia i solą.

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Nie przerywając ucierania, dodawać po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Dodać skórkę z pomarańczy i jeszcze chwilę zmiksować. Zmniejszyć obroty miksera, dodać połowę mąki, następnie cały jogurt i drugą połowę mąki. Miksować tylko do połączenia się składników. Jeśli masa będzie bardzo gęsta dodać 2-3 łyżki mleka. Masę przełożyć do przygotowanej formy, wstawić do piekarnika i piec przez 50-55 minut (do suchego patyczka). Babkę wystudzić w formie, następnie delikatnie przełożyć na talerz.

Przygotować lukier. Cukier puder przełożyć do misy i powoli dodawać tyle soku pomarańczowego, żeby powstał gęsty lukier. Lukrem od razu polać babkę.

SMACZNEGO!!!