Pleśniak ze śliwkami

To ciasto zna chyba każdy. Są różne jego wersje, ale ja zdecydowałam się na tą, którą robi od czasu do czasu moja mama. Smakowite półkruche ciasto, dużo owoców, pyszna pianka i oczywiście kruszonka na górze. Idealne ciasto na zbliżające się wielkimi krokami jesienne dni.

Pleśniak

Składniki

Ciasto:

3 szklanki mąki
250g masła
4 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2-3 łyżki kwaśnej śmietany
2 łyżki cukru

Warstwa owocowa:

śliwki z dwóch kompotów (słoiki 1l)

Pianka:

1 szklanka cukru
4 białka
1 różowy kisiel

Piekarnik nagrzać do 180°C. Tortownicę o średnicy 28cm wysmarować masłem i obsypać bułką tartą.

Owoce odsączyć z kompotu.

Mąkę, masło, cukier i żółtka wymieszać razem i połączyć tak, aby powstały grudki ciasta. Odłożyć część na kruszonkę. Do reszty dodać kwaśną śmietanę i zagnieść ciasto. Rozłożyć je w przygotowanej tortownicy i posmarować rozmąconym białkiem. Ułożyć gęsto śliwki.

Przygotować piankę. Białka ubić ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej piany. Dodać kisiel i jeszcze chwilę zmiksować. Pianę równomiernie rozsmarować na owocach i posypać odłożoną wcześniej kruszonką.

Wstawić do piekarnika i piec około 50-60 minut. Wystudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

Pleśniak a

SMACZNEGO!!!


Tort kajmakowo-orzechowy

Przy jednej z niedawnych wizyt w kawiarni z koleżanką skusiłyśmy się na kawałek tortu, który wprost wołał do nas ze swojej półki „zjedz mnie”. Był to strzał w dziesiątkę i pomyślałam, że muszę spróbować sama taki zrobić. Tak też powstał tort kajmakowo-orzechowy, którym właśnie dzielę się z Wami i wydaje mi się, że jest bardzo mocno zbliżony do tego z cukierni. Oczywiście dekoracja nie tak piękna – nie był to mój dobry dzień na dekorowanie, ale mam nadzieję, że smak rekompensuje ten niedostatek :P Z uwagi na zawartość dużej ilości masy kajmakowej, tort jest dość słodki. Mocno orzechowy biszkopt jest fantastycznie wilgotny, dlatego też nie potrzebuje dodatkowego nasączenia. No i oczywiście mój ulubiony krem budyniowy, bez którego nie wyobrażam sobie tortu. Większość pracy można wykonać dzień wcześniej. Mówię tu w szczególności o masie kajmakowej, ale również budyń i biszkopt mogą zostać zrobione z jednodniowym wyprzedzeniem.

tort kajmakowo-orzechowy

Składniki

Biszkopt orzechowy:

12 jajek
300g cukru pudru
250g obranych orzechów włoskich
3/4 szklanki bułki tartej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa kajmakowa:

2 puszki słodzonego mleka skondensowanego

Krem:

250ml mleka
3 żółtka
80g cukru
1 1/2 łyżki mąki pszennej
3/4 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/2 laski wanilii
150g miękkiego masła

Do dekoracji:

3/4 tabliczki mlecznej czekolady

tort kajmakowy

Przygotować masę kajmakową. W tym celu przełożyć zamknięte puszki mleka skondensowanego do wysokiego garnka, zalać wodą tak, aby przykrywała puszki, zagotować, następnie zmniejszyć płomień i gotować na wolnym ogniu przez 4 godziny. Po tym czasie puszki wyciągnąć z wody i zostawić do całkowitego wystudzenia.

Dno tortownicy o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boki wysmarować cienko masłem i wysypać bułką tartą. Orzechy zmielić.

Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Powinny znacznie zwiększyć swoją objętość. Dodać orzechy i wymieszać łyżką.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę i dodać ją do masy żółtkowo-orzechowej w dwóch częściach, każdorazowo bardzo delikatnie mieszając łyżką. Dodać bułkę tartą i proszek do pieczenia i znów delikatnie wymieszać łyżką. Masę przełożyć do przygotowanej tortownicy, wstawić do lekko nagrzanego piekarnika i piec przez około 45 minut w 160°C. Wystudzić.

Przygotować budyń na krem. Odlać 1/4 szklanki mleka. Resztę mleka przelać do garnuszka, włożyć do niego ziarenka wanilii i zagotować. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę, następnie rozprowadzić ją odlanym mlekiem. Dodać mąkę pszenną i ziemniaczaną i dokładnie wymieszać, aby nie było grudek. Można w tym celu użyć miksera. Masę żółtkową przelać do gotującego się mleka i cały czas intensywnie mieszając gotować na wolnym ogniu aż masa zgęstnieje i powstanie gładki budyń. Powierzchnię gorącego budyniu przykryć folią spożywczą, co zapobiegnie powstaniu kożucha.
Masło ubić mikserem aż stanie się jasne i puszyste. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń.

Biszkopt przekroić wzdłuż na trzy placki. Układać warstwy: placek orzechowy, 1 puszka masy kajmakowej, placek orzechowy, 3/4 kremu, placek orzechowy. Pozostałym kremem posmarować wierzch tortu i schłodzić. Drugą porcją masy kajmakowej posmarować również wierzch tortu i boki. Obsypać startą czekoladą.

SMACZNEGO!!!


Sezamowiec

Jakiś czas temu koleżanka przyniosła do pracy ciasto o nazwie „sezamowiec”. Skosztowałam i pomyślałam wtedy sobie, że chętnie sama zrobię takie ciasto. Stwierdziłam jednak, że sama je sobie wymyślę i połączę. Zdecydowałam, że nie będę robiła miodowych placków, a zastąpię je kruchymi. Nad kremem nie zastanawiałam się w ogóle, ponieważ wiedziałam, że zrobię mój ulubiony budyniowy i dodam do niego pastę sezamową, którą miałam właśnie w spiżarce. Karmel sezamowy musiał pojawić się bezwarunkowo. Chciałam też nieco przełamać słodycz kremu i karmelu, stąd na plackach pojawiła się odrobina dżemu porzeczkowego. I tak oto powstało pyszne ciacho.

Sezamowiec

Składniki

Ciasto:

415g mąki pszennej
2 jajka
250g masła
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1/4 szklanki cukru pudru
4 łyżki kwaśnej śmietany 18%
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Polewa sezamowa:

150g ziarna sezamu
2 łyżki miodu
100g masła
1/4 szklanki cukru

Krem:

5 żółtek
500ml mleka
130g cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
3-4 łyżki pasty sezamowej

Dodatkowo:

2 łyżeczki dżemu z porzeczkowego

Sezamowiec a

Wszystkie składniki ciasta przełożyć do dużej misy i szybko zagnieść ciasto. Podzielić je na trzy części, a każdą z nich owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na co najmniej 30 minut.

Kiedy ciasto się chłodzi można przygotować budyń na krem. W tym celu mleko przelać do garnuszka, odlewając 1/4 szklanki i podgrzewać. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę, którą rozprowadzić odlanym mlekiem. Dodać mąkę pszenną i ziemniaczaną, dokładnie wymieszać, aby nie było grudek. Mleko doprowadzić do wrzenia i do gotującego przelać masę żółtkową intensywnie mieszając. Cały czas mieszając podgrzewać jeszcze chwilę do uzyskania gęstego budyniu (czasem może potrwać to kilka minut). Gorącą masę nakryć folią spożywczą. Folia powinna dotykać powierzchni budyniu – w ten sposób zapobiegniemy powstaniu kożucha. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Foremkę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Pierwszą część ciasta równomiernie rozłożyć na dnie foremki i piec przez około 15 minut. Tak samo postąpić z drugą częścią ciasta. Kiedy drugi placek będzie w piecu, należy przygotować polewę sezamową. Do garnuszka przełożyć masło, miód i cukier. Rozpuścić, następnie dodać sezam, zagotować i gotować na wolnym ogniu przez około 5 minut. W tym czasie masa powinna nieco zgęstnieć.
Trzecią część ciasta również rozłożyć w foremce i wylać na nią gorącą polewę. Piec również przez około 15 minut. Wszystkie placki dobrze wystudzić.

Aby przygotować krem należy utrzeć masło na jasną i puszystą masę. Przez cały czas ucierając, powoli, łyżka po łyżce dodawać wystudzony budyń. Na końcu dodawać po łyżce pasty sezamowej.

Dwa placki bez karmelu bardzo cienko posmarować dżemem porzeczkowym. Układać warstwy: placek z dżemem, 1/2 kremu, placek z dżemem, 1/2 kremu, placek z karmelem. Całość schłodzić.

SMACZNEGO!!!


Tort czekoladowo-orzechowy

Od dłuższego czasu „chodziło” za mną połączenie czekolady i orzechów. Stwierdziłam więc, że warto przygotować torcik z ich użyciem. Nie chciałam jednak robić biszkoptu, dlatego też wymyśliłam, że będzie to torcik z ciastem półkruchym, które, jak się okazało, świetnie sprawdziło się w tej formie. Całość składa się z kakaowych placków, ganache i budyniowego kremu orzechowego. Wszystko oblane jeszcze pyszną polewą czekoladową i udekorowane orzechowymi rozetkami.

Tort czekoladowo-orzechowy

Składniki

Ciasto:

200g masła
3 żółtka
1/2 szklanki cukru
4 łyżki mleka
1 1/2 szklanki mąki tortowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem orzechowy:

3 żółtka
250ml mleka
80g cukru
1 1/2 łyżki mąki pszennej
3/4 łyżki maki ziemniaczanej
120g zmielonych orzechów
150g miękkiego masła

Krem czekoladowy (ganache):

100g mlecznej czekolady
100g gorzkiej czekolady (70%)
200g śmietanki kremówki (30%)

Syrop do nasączenia:

75g cukru
75g wody
2-3 łyżki whisky

Polewa czekoladowa:

70g mlecznej czekolady
70g gorzkiej czekolady (70%)
60g masła

Tort czekoladowo-orzechowy a

Jako, że krem czekoladowy potrzebuje długiego czasu, aby stężał, zaczniemy właśnie od niego. Śmietankę kremówkę przełożyć do garnuszka i podgrzewać prawie do wrzenia. Zestawić z ognia i dodać do niej pokruszoną czekoladę. Dobrze wymieszać do momentu, aż czekolada całkowicie się rozpuści i otrzymamy gładką, jednolitą i błyszczącą masę. Krem należy pozostawić do wystudzenia i stężenia. Najlepiej przygotować go dzień wcześniej i kiedy nabierze temperatury pokojowej, wstawić do lodówki.

Dno tortownicy o średnicy 18cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki cienko wysmarować masłem. Mąkę tortową, mąkę ziemniaczaną, kakao i proszek do pieczenia wymieszać i przesiać.

Przygotować ciasto. Masło utrzeć z cukrem. Cały czas ucierając, dodawać po jednym żółtku, następnie mleko. Dodać mąkę i wyrobić ciasto ręcznie. Podzielić na trzy części, każdą z nich owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na min. 20 minut.

Piekarnik nagrzać do 180°C.

W czasie, gdy ciasto się chłodzi można przygotować budyń na krem. W tym celu mleko przelać do garnuszka, odlewając 1/4 szklanki i podgrzewać. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę, którą rozprowadzić odlanym mlekiem. Dodać mąkę pszenną i ziemniaczaną, dokładnie wymieszać, aby nie było grudek. Mleko doprowadzić do wrzenia i do gotującego przelać masę żółtkowa intensywnie mieszając. Cały czas mieszając podgrzewać jeszcze chwilę do uzyskania gęstego budyniu (czasem może potrwać to kilka minut). Gorącą masę nakryć folią spożywczą. Folia powinna dotykać powierzchni budyniu – w ten sposób zapobiegniemy powstaniu kożucha. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Pierwszą część schłodzonego ciasta rozłożyć równomiernie na dnie tortownicy i piec przez ok. 15 minut. Gotowe ciasto powinno być matowe. To samo powtórzyć z dwoma kolejnymi częściami. Chyba, że dysponujecie kilkoma tortownicami o tej samej średnicy, wtedy placki można upiec jednocześnie. Wystudzić.

Teraz możemy dokończyć krem orzechowy. Masło ucierać, aż stanie się jasne i puszyste. Cały czas miksując, dodawać po jednej łyżce wystudzonego budyniu. Całość powinna być dobrze połączona.
Zmielone orzechy uprażyć na suchej patelni i wystudzić, po czym dodać do kremu i dobrze wymieszać.

Przygotować syrop. Wodę przelać do garnuszka, dodać cukier, wymieszać i zagotować. Gotować na wolnym ogniu przez ok. 4 minuty. Na powierzchni cały czas powinny być widoczne bąbelki. Wystudzić. Dodać whisky i wymieszać.

Do tortownicy przełożyć jeden upieczony placek, skropić go obficie syropem. Na placku rozsmarować równomiernie cały krem czekoladowy. Przykryć drugim plackiem, znów skropić obficie syropem. Na drugim placku rozsmarować krem orzechowy, pozostawiając część do dekoracji. Przykryć trzecim plackiem.

Przygotować polewę. Obie czekolady i masło przełożyć do żaroodpornego naczynia i rozpuścić w kąpieli wodnej od czasu do czasu mieszając, aż masa stanie się jednolita. Ciepłą polewę rozsmarować na wierzchu i bokach tortu. Wstawić do lodówki aż polewa stężeje, po czym udekorować pozostałym kremem orzechowym.

SMACZNEGO!!!


Piegus z kremem

Dziś chciałabym się podzielić z Wami przepisem na bardzo smaczne ciasto makowe z kremem. Bardzo puszysty i miękki biszkopt z makiem przełożony kremem i polany pyszną kakaową polewą. Ciacho idealne do popołudniowej kawki, czy też na ploteczki z koleżankami. Świetnie smakuje nawet po kilku dniach spędzonych w lodówce i jest bardzo proste w przygotowaniu.

Piegus z kremem

Składniki

Biszkopt:

6 jajek
1 szklanka drobnego cukru
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka całego maku
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:

500ml mleka
250g masła
3/4 szklanki cukru
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1/3 szklanki wody

Polewa:

125g masła
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki wody
2 łyżki kakao

Prostokątną formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Białka ubić. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać po łyżce cukru i ubijać do momentu otrzymania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Kolejne dodawać dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę w dwóch częściach i delikatnie, ale dokładnie wymieszać wszystko łyżką. Dodać mak i ponownie wymieszać. Masę przelać do przygotowanej foremki i piec przez około 30-35 minut (do suchego patyczka). Upieczony biszkopt pozostawić w foremce na mniej więcej 10 minut, po czym wyłożyć go na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Aby przygotować krem należy zagotować razem masło, mleko i cukier. Można dodać ziarenka z 1/2 laski wanilii. Mąkę pszenną i ziemniaczaną wymieszać w 1/3 szklanki wody i dodać do gotującej się masy intensywnie mieszając. Chwilę pogotować i zestawić z ognia. Krem będzie miał konsystencje budyniu.

Wystudzony biszkopt przeciąć wzdłuż na trzy placki. Pierwszy ułożyć w foremce, wylać na niego 1/2 ciepłego kremu, przykryć drugim plackiem, nałożyć pozostałą część kremu i przykryć trzecim plackiem.

Wszystkie składniki polewy przełożyć do garnuszka. Podgrzewać, mieszając od czasu do czasu, do momentu, aż wszystko się rozpuści i powstanie gładka jednolita masa. Ciepłą polewą polać ciasto i równomiernie rozprowadzić. Całość wstawić do lodówki najlepiej na całą noc, aby krem dobrze zastygł.

Piegus

SMACZNEGO!!!

skomentuj to


Ciasto Bounty

Zastanawiając się jakie kolejne ciasto Wam zaprezentować, w poszukiwaniu inspiracji otwarłam moją szafkę-spiżarkę i mój wzrok zatrzymał się na dwóch składnikach. Czekolada i mleko kokosowe. Pomyślałam: to jest to i postanowiłam połączyć je w jednym cieście. Jako, że czekolada i kokos to dwa składniki, które zawsze kojarzą mi się z batonikami Bounty, to postanowiłam tak nazwać dzisiejsze ciasto. Dużo czekolady i dużo kokosu. Efekt przepyszny. Bardzo wilgotne i zbite ciasto czekoladowe, krem budyniowy na mleku kokosowym i kokosowa wkładka. Wszystko oblane polewą czekoladową. Ciasto jest dość czasochłonne, ale gwarantuję Wam, że Wasi domownicy i goście będą pod wrażeniem. Prawdziwe szaleństwo i głębia smaku. Bardzo polecam!

 Bounty

Składniki

Ciasto czekoladowe:*

55g gorzekiej 70% czekolady
85g kakao
200ml wrzącej wody
145g mąki pszennej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
90g masła
200g drobnego cukru
50g ciemnego cukru muscovado
2 jajka
250ml mleka kokosowego

Placek kokosowy:

3 białka
160g kokosu
160g drobnego cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem kokosowy:

500ml mleka kokosowego
5 żóltek
160g drobnego cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
250g masła

Polewa czekoladowa:

70g mlecznej czekolady
70g gorzkiej czekolady 70%
60g masła

Piekarnik nagrzać do 180°C. Kwadratową blaszkę o boku 24cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Pokruszoną czekoladę i kakao umieścić w miseczce i zalać wrzącą wodą. Chwilę odczekać i dokładnie wymieszać aż czekolada całkowicie się rozpuści i otrzymamy gładką gęstą pastę. Odstawić do przestudzenia. Masło rozpuścić i również przestudzić. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Przesiać.

Drobny cukier i cukier muscovado umieścić w misie miksera i dokładnie wymieszać. Muscovado lubi zbijać się w grudki, dlatego zawsze je rozbijam opuszkami palców. Do cukru dodać masło i miksować przez chwilę. Następnie dodawać po jednym jajku pamiętając o tym, by kolejne dodać dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Do masy jajecznej stopniowo dodawać na zmianę mleko kokosowe i czekoladę. Dodać mąkę i zmiksować tylko do połączenia się składników. Masę przelać do przygotowanej foremki i piec przez około 40 minut (do suchego patyczka). Ciasto pozostawić na 15-20 minut w foremce, po czym przełożyć je na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Przygotować placek kokosowy. Białka ubijać ze szczyptą soli. Kiedy będą już mocno spienione dodawać cukier łyżeczka po łyżeczce. Ubijać do momentu uzyskania sztywnej błyszczącej masy. Dodać kokos i proszek do pieczenia. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać. Tą samą foremkę, w której piekło się ciasto ponownie wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej masę. Piec przez 25-30 minut. Wystudzić.

Przygotowanie kremu zaczniemy od ugotowania budyniu. W tym celu do garnuszka przelać mleko kokosowe odlewając 1/4 szklanki. Doprowadzić do wrzenia. W czasie, kiedy mleko się podgrzewa żółtka ubić z cukrem na puszystą jasną masę, rozprowadzić ją odlanym mlekiem kokosowym, następnie dodać obie mąki i dokładnie wymieszać, aby nie było grudek. Do gotującego się mleka przelać masę żółtkową i bardzo energicznie mieszając podgrzewać na wolnym ogniu, aż masa znacznie zgęstnieje i powstanie budyń. Zestawić z ognia i nałożyć folię spożywczą tak, aby dotykała powierzchni budyniu. Zapobiegnie to powstaniu kożucha. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Masło ubijać aż stanie się puszyste i bardzo jasne. Dodawać po łyżce budyniu, dobrze miksując po każdej dokładce. Krem gotowy.

Ciasto czekoladowe przekroić wzdłuż na dwa placki tej samej grubości. Jeden z nich przełożyć do foremki. Na nim ułożyć 1/2 kremu, placek kokosowy, 1/2 kremu i drugą warstwę ciasta. Wstawić do lodówki i schłodzić.

Przygotować polewę. Do garnuszka nalać niewielką ilość wody i zagotować. Na garnuszku ustawić żaroodporne naczynie. Przełożyć do niego pokruszoną czekoladę i kawałeczki masła i rozpuścić, od czasu do czasu delikatnie mieszając. Powstanie gładka masa czekoladowa.

Ciasto wyjąć z lodówki i oblać ciepłą polewą, po czym ponownie schłodzić.

* Przepis na ciasto czekoladowe zaczerpnęłam z bloga Moje Wypieki.

SMACZNEGO!!!


Ciasto Snickers

Tego ciasta chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest to bardzo popularny wypiek domowy, jak również można je kupić w różnych wersjach właściwie w każdej cukierni. W wersji, którą ja Wam dzisiaj prezentuję miodowe placki przełożone są moim ulubionym kremem budyniowym i tradycyjną masą toffee. Można też powiedzieć, że to nieco inna wersja miodownika, który cieszy się duża powodzeniem. Tego typu ciasta najlepiej smakują mniej więcej dwa dni po upieczeniu, ponieważ miodowe placki muszą mieć czas, aby zmięknąć.

Snickers

Składniki

Ciasto:

600g mąki pszennej
3/4 szklanki drobnego cukru
2 jajka
2 żółtka
200g masła
3 łyżki mleka
3 łyżki miodu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Polewa orzechowa:

125g masła
4 łyżki cukru
2 łyżki miodu
200g orzechów włoskich

Krem:

250ml mleka
3 żółtka
1 1/2 łyżki mąki pszennej
3/4 łyżki mąki ziemniaczanej
180g cukru
125g masła

Masa toffee:

1 puszka słodzonego mleka skondensowanego

Zaczniemy od przygotowania toffee. Całą puszkę mleka skondensowanego (zamkniętą) wstawić do garnuszka i zalać wodą tak, żeby woda zakrywała całą puszkę. Gotować na wolnym ogniu pod przykryciem przez około 3 godziny. Całkowicie wystudzić.

Teraz krem. Do garnuszka wlać 3/4 szklanki mleka, dosypać cukier waniliowy i zagotować. W międzyczasie żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać pozostałe mleko i mąkę i dobrze wymieszać. W masie nie może być grudek. Masę z żółtkami przelać do gotującego się mleka i cały czas mieszając ugotować budyń. Jeszcze gorący nakryć folią spożywczą tak, aby dotykała powierzchni budyniu i odstawić do wystygnięcia. Folia zapobiegnie powstaniu kożucha. Masło zmiksować aż stanie się jasne i puszyste. Cały czas miksując dodawać po jednej łyżce wystudzonego budyniu. Odstawić.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną formę o wymiarach  28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Kolej na ciasto. Mąkę wymieszaną z sodą przesiać do dużej misy lub na stolnicę. Dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść ciasto. Podzielić na trzy części.

Pierwszą część ciasta rozłożyć równomiernie w blaszce i piec przez 15 minut. To samo zrobić z drugą. Podczas, gdy drugi placek będzie w piekarniku, należy przygotować polewę. Masło, cukier i miód przełożyć do garnuszka i roztopić. Dodać orzechy, dobrze wymieszać i gotować przez 4 minuty. Trzecią część ciasta również rozłożyć w blaszce, ale polać ją przygotowaną polewą. Wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Wszystkie placki całkowicie wystudzić.

Układać warstwy: placek, krem, placek, toffee, placek z polewą orzechową. Przechowywać w lodówce, jednak przed podaniem najlepiej ciasto wyjąć z lodówki, by nabrało temperatury pokojowej.

SMACZNEGO!!!

skomentuj to


Krótki filmik

Wczoraj P. zrobił dla mnie filmik reklamujący bloga. Jak Wam się podoba? Bo mi bardzo :)

 

Mam nadzieję, że wkrótce do niektórych przepisów uda mi się dołączyć również filmiki z opisem wykonania.

Pozdrawiam Was serdecznie :)

skomentuj to


Tarta Stracciatella z białą czekoladą

Biała czekolada i słodzone mleko skondensowane to dwa składniki, na które zawsze znajdę miejsce w swoim dziennym jadłospisie. A biała czekolada i mleko skondensowane połączone w jednej tarcie, to już prawdziwe niebo. I kto myślałby o kaloriach przy takich pysznościach. Zresztą wychodzę z założenia, że nie ma takich kalorii, których nie da się spalić na zumbie więc bez najdrobniejszych wyrzutów sumienia zapraszam Was na tę oto tartę stracciatella na ciemnym kakaowym spodzie.

Tarta Straciatella 1

Składniki

Spód:

200g mąki pszennej
100g drobnego cukru
2 łyżki kakao
szczypta soli
100g zimnego masła
1 zimne jajko

Nadzienie:

115g białej czekolady
10g żelatyny
odrobina zimnej wody
200ml słodzonego mleka skondensowanego
100ml śmietany kremówki
kilka kostek mlecznej i gorzkiej czekolady

straciatella 1

Mąkę przełożyć do dużej miski, dodać cukier, kakao, sól i wymieszać. Dodać masło pokrojone w kostkę i przesiekać nożem do momentu uzyskania konsystencji bułki tartej. Można sobie pomóc opuszkami palców, jednak uważać, żeby nazbyt składników nie ogrzać. Dodać jajko, wymieszać, a następnie szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 30 minut.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Z papieru do pieczenia wyciąć dwa długi paski o grubości ok. 2cm i ułożyć je na krzyż w foremce do tarty (ø28cm). Pomogą w wyciągnięciu gotowej tarty z foremki.

Schłodzone ciasto wyciągnąć z lodówki. Stolnicę oprószyć mąką i rozwałkować ciasto na koło o grubości 5mm. Musi być ono szersze od podstawy foremki, aby mógł powstać rant tarty. Rozwałkowane ciasto luźno nawinąć na oprószony mąką wałek i delikatnie przenieść do foremki. Używając opuszków palców lub kuleczki z ciasta, delikatnie docisnąć placek do dna i boków foremki. Na tak przygotowane ciasto ułożyć kawałek papieru do pieczenia tak, aby wystawał poza ciasto i wysypać na niego kuleczki ceramiczne lub suche fasolki do obciążenia ciasta. Wstawić całość do piekarnika i piec przez 15 minut. Następnie usunąć fasolki razem z papierem i piec jeszcze przez około 10 minut, aż ciasto będzie całkowicie matowe, a boki lekko przyrumienione. Wystudzić.

Przygotować nadzienie. Żelatynę przełożyć do małej miseczki i zalać niewielką ilością wody. Żelatyna musi być przykryta wodą. Wymieszać i odstawić do napęcznienia. Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej: do niewielkiego garnuszka nalać trochę wody, ustawić na palniku i zagotować. Zmniejszyć płomień, a na garnuszku ułożyć miseczkę z czekoladą i rozpuścić. Przy tej czynności należy uważać, aby czekolada za bardzo się nie ogrzała. Biała czekolada jest z natury kapryśna i za bardzo podgrzana lubi się ścinać. Kiedy czekolada będzie już płynna, zestawić garnuszek z palnika, ale nadal pozostawić na nim miseczkę z czekoladą (na parze).

Do innego garnuszka przełożyć 50ml śmietany kremówki i napęczniałą żelatynę i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Wymieszać i powoli przelać do białej czekolady delikatnie mieszając. Dolać mleko skondensowane i ponownie dobrze wymieszać. Dalej pozostawić całość na garnuszku z gorącą wodą.

Pozostałe 50ml kremówki ubić z 1 łyżeczką cukru i 1/4 łyżeczki mąki ziemniaczanej. Dodać do czekoladowej masy i bardzo delikatnie wymieszać.

Kilka kostek czekolady mlecznej i gorzkiej posiekać i dodać do masy. Całość wylać na wypieczony spód do tarty i wstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia. 2-3 kostki czekolady zetrzeć na tarce i wiórkami posypać tartę.

SMACZNEGO!!!

skomentuj to


Hummingbird Cake – Ciasto Koliber

Hummingbird Cake to ciasto pochodzące z południa Stanów Zjednoczonych, a stało się tam tradycyjnym, bardzo lubianym wypiekiem mniej więcej pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to przepis na to ciasto najprawdopodobniej po raz pierwszy ukazał się w amerykańskim magazynie Southern Living. Dziś cieszy się ono niezwykłą popularnością i można natrafić na nie w wielu cukierniach. Jest wilgotne, pełne smaku i sycące. Zastanawia mnie jedynie nazwa, bo przecież koliber kojarzy się z czymś niewiarygodnie lekkim, a to ciasto do lekkich zdecydowanie nie należy. Przepełnione bananami, orzechami, ananasem i wspaniałym zapachem cynamonu, bardziej kojarzy się raczej z zimowymi wieczorami niż z malutkim kolibrem, ale to taki mały szczegół, który absolutnie nie zmienia faktu, iż ciasto jest fantastyczne.

Hummingbird cake

Inspiracja: The Hummingbird Bakery Cookbook

Składniki

Ciasto:

300g drobnego cukru
3 jajka
300ml oleju słonecznikowego
270g obranych dojrzałych bananów
1 łyżeczka cynamonu
300g mąki pszennej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczka soli
1/2 łyżeczka ekstraktu z wanilii
100g ananasa z puszki
100g obranych orzechów włoskich (lub pekan)

Krem:

100g miękkiego masła
250g kremowego serka typu Philadelphia (schłodzonego)
300g cukru pudru
1/4 łyżeczki cynamonu (opcjonalnie)

Do dekoracji:

kilka połówek orzechów

Przygotować 3 jednakowe foremki o średnicy 20cm. Dno foremek cienko wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 175°C.

Banany rozgnieść widelcem na papkę, ananasa pokroić w kostkę, orzechy posiekać. Mąkę wymieszać z sodą i solą, następnie przesiać.

Cukier, jajka, olej, banany i cynamon przełożyć do misy miksera i ucierać tak długo, aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Masa może wydawać się zważona, ale to nie szkodzi. Powoli dodawać mąkę i ekstrakt z wanilii i dokładnie zmiksować. Na końcu dodać ananasa i orzechy i dobrze wymieszać łyżką.

Masę przelać w trzech równych częściach do przygotowanych foremek i piec przez około 20-25 minut (do suchego patyczka). Pozostawić na kilkanaście minut w foremkach, po czym wyciągnąć placki i ułożyć na kratkach do całkowitego wystudzenia.

Przygotować krem. Masło utrzeć z cukrem pudrem na gładką i puszystą masę. Dodać cynamon i zmiksować. Zmniejszyć obroty miksera i dodać cały serek. Następnie zwiększyć obroty i miksować jeszcze chwilę, aż krem stanie się lekki i puszysty. Tutaj należy uważać, aby nie przebić kremu. Wtedy stanie się rzadki.

Kremem przełożyć wystudzone placki, pamiętając o tym, żeby zostawić wystarczającą ilość kremu do obłożenia całego ciasta. Jeśli warstwy ciasta są dla Was za grube, można poszczególne placki przeciąć wzdłuż, ale wtedy trzeba będzie przygotować większą ilość kremu.

Obłożone ciasto udekorować połówkami orzechów.

SMACZNEGO!!!

skomentuj to