Tort bezowy z kremem orzechowym


Delikatne i chrupiące blaty bezowe tym razem przełożyłam kremem na bazie serka mascarpone i masła orzechowego. Ponieważ krem nie jest bardzo słodki, całość również jest miarę stonowana jak na bezę.

Tort bezowy

Składniki

Beza:*

6 białek
szczypta soli
300g drobnego cukru
1 łyżeczka soku z cytryny

Krem:

250g serka mascarpone (schłodzonego)
2 łyżki curku pudru
250g masła orzechowego
100g śmietanki kremówki

Dodatkowo:

1/2 łyżeczka kakao

Torcik bezowy

Dwie blaszki posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować okręgi o średnicy 23cm. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Białka ubić z solą na sztywną pianę. Stopniowo, po łyżce dodawać cukier i ubijać do momentu, aż masa będzie sztywna, gładka i błyszcząca, a cały cukier się rozpuści. Dodać sok z cytryny i jeszcze chwilę zmiksować.

Masę podzielić na dwie części. Każdą z nich rozłożyć na narysowanych okręgach i wyrównać.

Wstawić do piekarnika i zmniejszyć temperaturę do 140°C. Piec przez 90-100 minut. Na pierwsze i ostatnie 30 minut włączyć termoobieg. Po upieczeniu uchylić drzwiczki piekarnika i pozostawić bezy do ostygnięcia na kilka godzin, najlepiej na całą noc.

Przygotować krem. Serek mascarpone krótko zmiksować razem z cukrem. Dodać masło orzechowe i zmiksować do uzyskania gładkiej masy. Dodać kremówkę i jeszcze chwilę miksować, aż krem będzie w miarę sztywny.

Jeden blat bezowy ułożyć na tortownicy i rozsmarować na nim cały krem. Przykryć drugim blatem i posypać kakao.

* Przepis na blaty bezowe pochodzi z bloga Moje Wypieki.

Tort bezowy z kremem

SMACZNEGO!!!

Cynamonowy wieniec


Ciekawie wyglądający wieniec, z pysznym, mocno cynamonowym nadzieniem. Idealny na śniadanie lub do kawy. Ja uwielbiam.

Wieniec cynamonowy

Inspiracja: Just Love Cookin’

Składniki

Ciasto:

220g mąki pszennej (u mnie Basia Extra Wypiek)
1/2 łyżeczki soli
120ml letniego mleka
20g drożdży
30g masła (stopionego)
1 żółtko
1 1/2 łyżki cukru

Nadzienie:

60g masłą (stopionego)
4 łyżki drobnego cukru
3 łyżeczki cynamonu

Drożdże pokruszyć i dokładnie wymieszać z mlekiem i cukrem. Odstawić na 20 minut w ciepłe miejsce, aż drożdże zaczną się pienić, a całość urośnie.

Powstałą masę przełożyć do dużej misy, dodać żółtko, masło oraz mąkę i sól i wyrabiać do momentu uzyskania sprężystego, gładkiego ciasta. Uformować je w kulę i włożyć do dużej miski wysmarowanej olejem. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce od wyrośnięcia na około 50 minut. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Stopione masło wymieszać z cukrem i cynamonem.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na oprószony mąką blat i rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 7mm. Ciasto posmarować większością nadzienia i ciasno zwinąć wzdłuż dłuższego boku w roladę.

Teraz powstałą roladę przeciąć wzdłuż na pół. Ważne, aby obie części były tej samej grubości. Następnie skręcić obie części razem tak, aby część z nadzieniem była widoczna. Złączyć w okrąg. Instrukcja obrazkowa tutaj -> klik. Resztę nadzienia rozsmarować na wieńcu i pozostawić jeszcze na 10-15 minut do wyrośnięcia. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 35 minut. Wystudzony wieniec oprószyć cukrem pudrem.

Najlepiej smakuje w dzień pieczenia.

SMACZNEGO!!!

Cytrynowiec


To ciasto chodziło mi po głowie przez kilka dni. W moich myślach przewijały się różne jego wersje. Założenie jednak od początku było takie, że muszą się pojawić jabłka i cytryna. no i w końcu, chwilę przed przystąpieniem do pracy zdecydowałam się na ostateczną formę. No i tak: półkruche cytrynowe ciasto, a na nim słodka masa z jabłek i lekki cytrynowy krem z jogurtu i śmietanki. Całość wykończona delikatnym kremem z serka mascarpone. Wyszło pysznie. I chociaż masa jabłkowa dla niektórych może być ciut za słodka, to cytrynowy krem świetnie tę słodycz równoważy.

Ciasto podałam na mojej ulubionej paterze ze sklepu mykitchen.pl

Cytrynowiec

Składniki

Ciasto:

100g miękkiego masła
2 żółtka
60g drobnego cukru
100g mąki tortowej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki mleka
skórka otarta z 1 cytryny
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa jabłkowa:

800g jabłek (lekko kwaśnych)
250g cukru (lub mniej)
sok z 1/2 cytryny
1 niepełna łyżeczka żelatyny

Krem cytrynowy:

2 galaretki cytrynowe
1 łyżeczka żelatyny
250ml wrzątku
150g jogurtu naturalnego
100g cukru pudru
600g śmietanki kremówki 30%

Dekoracja:

250g serka mascarpone
230g śmietanki kremówki
1 łyżka cukru pudru
1 śmietan-fix

Cytrynowiec aa

Cytrynowiec c

Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boki pozostawić suche. Piekarnik nagrzać do 180°C. Mąkę tortową wymieszać z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia.

Masło utrzeć z cukrem, następnie dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Następnie dodać mleko oraz skórkę z cytryny i dobrze zmiksować. Nie przerywając ucierania dodać mąkę w dwóch częściach i dobrze wyrobić. Ciasto przełożyć do tortownicy i równomiernie rozsmarować. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 15-20 minut. Gotowe ciasto powinno być jasno brązowe. Wystudzić.

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Przełożyć do garnuszka, dodać cukier, wymieszać, zagotować. Zmniejszyć płomień i gotować tak długo, aż jabłka odparują większość soku. Dodać sok z cytryny, wymieszać i zestawić z ognia. Na końcu wsypać żelatynę i mieszać tak długo, aż żelatyna się rozpuści.

Upieczone i wystudzone ciasto przełożyć na paterę i naokoło niego zamknąć rant tortownicy. Na cieście rozsmarować równomiernie jeszcze ciepłe jabłka i wstawić do lodówki.

Jogurt dobrze zmiksować z cukrem pudrem. Śmietanę ubić na sztywno. Galaretkę i żelatynę rozpuścić we wrzątku. Do rozpuszczonej galaretki powolutku dolewać jogurt z cukrem, cały czas mieszając. Całość przelać do misy i w trzech częściach dodać ubitą śmietanę, po każdej dokładce delikatnie mieszając. Masę przełożyć na tężejące jabłka, wyrównać i wstawić do lodówki do stężenia na minimum 4-5 godzin. Najlepiej chłodzić ciasto przez całą noc.

Zanim usuniemy rant tortownicy, należy oddzielić go od ciasta za pomocą gorącego noża (zamoczonego w gorącej wodzie i osuszonego).

Serek mascarpone krótko zmiksować razem ze śmietanką. Dodać śmietan-fix wymieszany z cukrem pudrem i ubijać na średnich obrotach do uzyskania sztywnego kremu. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego ulubioną końcówką (u mnie duża zamknieta gwiazdka) i udekorować ciasto.

SMACZNEGO!!!

Babka cytrynowo-serowa


Jeśli chodzi o babki, to osobiście nie jestem ich wielką fanką. Lubię, ale najchętniej sięgam po ciasta z kremem. Jednak dla tej babki jestem gotowa zrobić wyjątek. Delikatna, puszysta, no i bajecznie wilgotna dzięki zawartości serka homogenizowanego. Cytrynowy smak nadaje jej świeżości, a widoczne gołym okiem ziarenka wanilii wytworności. Jeśli lubicie babki, to może okazać się, że ta jest Waszą ulubioną.

Babka cytrynowo-serowa

Składniki:

3 jajka
200g drobnego cukru
150g masła
150g mąki tortowej
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
4 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
ziarenka z 1 laski wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
250g waniliowego serka homogenizowanego
skórka otarta z 1 średniej cytryny
sok z 1/2 cytryny

Lukier:

200g cukru pudru
sok z 1/2 cytryny
1 łyżka gorącej wody

Babka serowo-cytrynowa

Piekranik nagrzać do 180°C. Foremkę do babki (z kominem) dokładnie wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą.

Jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę. Cały czas ucierając, stopniowo dodawać masło, a następnie ziarenka wanilii. Zmniejszyć obroty miksera i na zmianę dodawać po łyżce mąki i łyżeczce serka homogenizowanego.
Na samym końcu dodać sok i skórkę z cytryny i krótko zmiksować do połączenia się składników.
Masę przelać do przygotowanej formy, wstawić do piekarnika i piec przez 50 minut (do suchego patyczka).
Upieczoną babkę pozostawić w formie do wystudzenia, następnie ostrożnie przełożyć na talerz.

Przygotować lukier. Cukier puder przesiać. Sok z cytryny wymieszać z 1 łyżką gorącej wody i powoli wlewać do cukru pudru cały czas miksując lub intensywnie mieszając. Przez cały czas należy pilnować gęstości lukru. Jeśli uznamy, że jest już w sam raz, nie dolewać reszty płynu. Lukier powinien być na tyle rzadki, aby mógł nieco spłynąć po babce, a jednocześnie na tyle gęsty, aby mógł się na niej zatrzymać. Gotowym lukrem oblać babkę i pozostawić do zastygnięcia.

SMACZNEGO!!!

Torcik Cappuccino


Dzisiejsza propozycja to torcik smakiem przywodzący na myśl znakomity włoski deser. Blaty biszkoptu są mocno nasączone syropem cukrowym z naturalnym ekstraktem z migdałów i posmarowane kremem czekoladowo-nugatowym. W środku pyszna i delikatna pianka śmietanowo-kawowoa, a na górze krem z serka mascarpone. Wszystkie smaki rewelacyjnie ze sobą grają i stanowią fantastyczną propozycję na dzisiejsze święto.

Torcik Cappuccino

Składniki

Biszkopt:

5 jajek
szczypta soli
130g drobnego cukru
170g mąki tortowej
1 łyżeczka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Syrop do nasączenia:

150g drobnego cukru
150ml wody
2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z migdałów lub likieru migdałowego

Krem cappuccino:

150g jogurtu naturalnego
150g cukru pudru
2-3 łyżki kawy rozpuszczalnej w proszku*
750g śmietanki kremówki
8 łyżeczek żelatyny
2 śmietan-fixy

Dodatkowo:

5 łyżek kremu czekoladowo-nugatowego (np. Nutella)
100g śmietanki kremówki
250g serka mascarpone
1 łyżka ciemnego kakao

Tort Cappuccino

Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche. Źółtka oddzielić od białek. Mąkę tortową oraz proszek do pieczenia wymieszać.

Białka ubić ze szczyptą soli. Kiedy będą już prawie sztywne, stopniowo, łyżka po łyżce dodawać cukier. Ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Odstawić mikser i wprost do masy przesiać mąkę w dwóch częściach. Po każdej dokładce delikatnie wymieszać łyżką, zataczając nią ósemki w cieście. Masę przelać do przygotowanej tortownicy, wstawić do piekarnika i piec przez 25-30 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu, biszkopt pozostawić w formie przez około 20 minut, następnie delikatnie oddzielić go nożem od brzegów tortownicy i wyciągnąć. Pozostawić na kratce kuchennej do całkowitego wystudzenia.

Przygotować syrop. Cukier i wodę umieścić w garnuszku i wymieszać. Podgrzewać do zagotowania, po czym gotować jeszcze przez 2 minuty. Odstawić i przestudzić. Do syropu dodać ekstrakt z migdałów lub likier i wymieszać.

Wystudzony biszkopt przeciąć wzdłuż na pół. Jedną część ułożyć na paterze i zamknąć wokół niej boki tortownicy. Biszkopt nasączyć 1/2 syropu.

Krem czekoladowo-orzechowy lekko podgrzać, aż stanie się bardziej płynny, po czym połowę rozsmarować na pierwszym biszkoptowym blacie.

Żelatynę przełożyć do niewielkiej miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody. Wymieszać i pozostawić do napęcznienia.

Jogurt zmiksować z cukrem pudrem i kawą. Śmietanę ubić ze śmietan-fixem.

Napęczniałą żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna się rozpuści. Nie gotować. Do żelatyny, powoli, łyżka po łyżce dodawać masę jogurtowo-kawową, po każdej dokładce dobrze mieszając. Powstałą masę przelać z powrotem do misy i szybko dodać do niej ubitą śmietanę w trzech częściach, po każdej dobrze wymieszać. Masę przełożyć na posmarowany kremem czekoladowym biszkopt i wyrównać.

Drugi placek biszkoptowy nasączyć pozostałym syropem i ułożyć go na kawowym kremie, nasączoną stroną do dołu. Wierzch posmarować pozostałym kremem czekoladowymi wstawić do lodówki do stężenia na co najmniej 4 godziny.

Serek mascarpone i kremówkę przełożyć do misy miksera i ubijać na wolnych obrotach miksera. Po chwili ubijania dodać śmietan-fix wymieszany z cukrem pudrem i ubijać dalej do uzyskania dość sztywnego kremu. Masę rozsmarować na stężałym torciku i obficie posypać kakao.

SMACZNEGO!!!

Drożdżowe ciasteczka z serem


Dzisiejszy przepis to smaki dzieciństwa mojej koleżanki z pracy. Opowiadała, że jej mama zawsze takie robiła. Podzieliła się przepisem ze mną, a ja bardzo chętnie z niego skorzystałam. Ciasteczka, a raczej drożdżowe podusie, są pyszne i uzależniające. Za każdym razem kiedy koło nich przechodzę, sięgam po jedną. Do nadzienia twarogowego użyłam rodzynek i skórki z pomarańczy, ale można dodać też inne składniki według upodobania. Polecam.

Drożdżowe ciasteczka

Składniki

Ciasto:

500g mąki tortowej
50g świeżych drożdży
250g ciepłego mleka
180g masła
2 łyżki drobnego cukru

Nadzienie:

500g tłustego twarogu
1/2 szklanki drobnego cukru
1 jajko
1 łyżka mąki
1 łyżka kaszy manny
2-3 łyżki rodzynek
ziarenka z 1/2 laski wanilii
skórka otarta z 1/2 pomarańczy

Lukier:

250g cukru pudru
2-3 łyżki gorącej wody

Ciasteczka drożdżowe

Przygotować rozczyn. Drożdże rozpuścić w połowie mleka i dodać 3 łyżki mąki. Dokładnie wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Mąkę wymieszać z cukrem. Dodać wyrośnięty rozczyn i wymieszać. Dodać resztę mleka, wymieszać i rozpocząć zagniatanie. Kiedy składniki będą już dobrze wymieszane, powoli wlewać roztopione i wystudzone masło. Ugniatać do uzyskania gładkiego i sprężystego ciasta. Może to zająć trochę czasu.
Ciasto uformować w kulę i przełożyć do nasmarowanej olejem misy. Nakryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 20-30 minut do wyrośnięcia.

W miedzyczasie przygotować nadzienie. Ser zmielić. Dodać do niego cukier i dobrze wymieszać. Następnie rozkłócone jajko. Teraz kolej na mąkę i kaszę manną. Na samym końcu dodać rodzynki, wanilię i skórkę z pomarańczy. Wszystko dobrze wymieszać.

Piekarnik nagrzać do 180°C.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na oprószonym mąką blacie na placek o grubości ok. 3mm. Ostrym nożem lub foremką wycinać kwadraty o boku 8cm. Na środek każdego kwadratu ułożyć łyżeczkę nadzienia. Przeciwległe rogi każdego kwadratu połączyć ze sobą nad nadzieniem i dobrze zlepić ze sobą wszystkie brzegi. Jest to bardzo ważne, aby poduszeczki nie otwierały się podczas pieczenia.

Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując kilkucentymetrowe odstępy. Piec przez 15-17 minut. Gotowe ciasteczka powinny być jasno złote. Wystudzić.

Przygotować lukier. Cukier puder przesiać i dodać do niego 2 łyżki gorącej wody. Bardzo dokładnie wymieszać. Jeśli lukier jest zbyt gęsty, dodać jeszcze trochę wody. Przy pomocy pędzelka silikonowego rozsmarować lukier na ciasteczkach i pozostawić do zastygnięcia.
Lukier powinien być na tyle rzadki, aby łatwo go było rozmarować, ale na tyle gęsty, aby nie ściekał z ciasteczek.

Ciasteczka

SMACZNEGO!!!

Tarta z masłem orzechowym i mascarpone


Jestem ogromną wielbicielką masła orzechowego. Kiedy byłam młodsza, wyjadałam je łyżeczką ze słoika. Teraz na szczęście tego już nie robię, ale uwielbiam wszystko, co kryje w sobie masło orzechowe. Ostatnio wybrałam się do pobliskiego sklepu specjalnie po to, aby zrobić sobie zapas tego smakołyku. No a skoro jest zapas, to trzeba go zużyć. No i pierwszym pomysłem, który przyszedł mi do głowy była tarta. No i jest.
Masło orzechowe samo w sobie jest bardzo ciężkie, jak to masło. Postanowiłam więc połączyć je z serkiem mascarpone. Dzięki temu zabiegowi tarta jest dość lekka, a fistaszkowy smak intensywny. W połączeniu z kremowym mascarpone to po prostu niebo w gębie.

Tartę prezentuję na przepięknej paterze ze sklepu mykitchen.pl

tarta

Tę piękną paterę można kupić w sklepie mykitchen.pl

Składniki

Spód:

200g mąki pszennej
100g drobnego cukru
2 łyżki kakao
szczypta soli
1 zimne jajko
100g zimnego masła

Nadzienie:

250g serka mascarpone
200g masła orzechowego
1 łyżka cukru

Wierzch:

250g serka mascarpone
150g śmietanki kremówki (30%)
1 łyżka cukru
1 śmietan-fix

Karmel:

6 kruchych krówek
4 łyżki mleka
garść niesolonych orzeszków ziemnych

Tarta z masłem orzechowym

W foremce do tarty o średnicy 28cm ułożyć na krzyż dwa kilkucentymetrowe pasy papieru do pieczenia. Ułatwi to wyciągnięcie gotowej tarty.

Mąkę, cukier, kakao i sól wymieszać. Dodać pokrojone w kostkę zimne masło i przesiekać nożem, potem rozdrabniać opuszkami palców do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Trzeba jednak uważać, aby zbytnio nie ogrzać ciasta. Do tego celu można również użyć miksera na wysokich obrotach, tylko trzeba przykryć misę ściereczką, aby mąka nie rozsypała się po całej kuchni. Kiedy mąka, masło i cukier uzyskają odpowiednią konsystencję, dodać jajko i szybko zagnieść ciasto. Jeśli jest zbyt sypkie, dodać 1 łyżkę mleka. Ciasto rozwałkować na koło o 2-3 cm większe niż średnica foremki i przełożyć je do formy, lekko dociskając do boków. Wstawić do zamrażalnika na 15 minut lub do lodówki na 30 mninut.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Na schłodzone ciasto udkładamy kawałek papieru do pieczenia – musi być większy nić średnica foremki. Na papier wysypać kamyczki obciążające ciasto. Można tu również wykorzystać zwykłą fasolę lub groch. Zapobiegnie to obsuwaniu i zniekształcaniu się ciasta. Formę wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Po tym czasie usunąć fasolki wraz z papierem i piec jeszcze przez 5-10 minut. Gotowe ciasto powinno być matowe. Całkowicie wystudzić.

Przygotować nadzienie. Serek mascarpone lekko zmiksować, dodając cukier. Następnie dodać masło orzechowe i całość zmiksować na niskich obrotach, aż składniki dobrze się połączą. Masę rozsmarować na wypieczonym spodzie i wyrównać.

Serek mascarpone i śmietankę przełożyć do misy miksera. Krótko zmiksować i dodać cukier wymieszany ze śmietan-fixem. Miksować do uzyskania sztywnej masy, którą należy rozsmarować na masie z masłem orzechowym.

Krówki pokroić na mniejsze kawałki i wraz z mlekiem przełożyć do małego garnuszka i rozpuścić na małym ogniu. Dodać pokrojone orzeszki, wymieszać, lekko przestudzić. Karmel wylać na tartę tworząc pasy i kleksy.

Całość przechowywać w lodówce.

tarta z masłem orzechowym

SMACZNEGO!!!

Sernik bananowy


Do tego serniczka podchodziłam kilka razy. Nie ze względu na to, że mi się nie chciało, ale dlatego, że za każdym razem kiedy kupiłam banany, znikały one w niewyjaśnionych okolicznościach. P. jest ich wielkim miłośnikiem. Wiedziałam więc, że sernik sprawi mu dużo radości. Tym razem przystąpiłam do pracy od razu po przyniesieniu bananów ze sklepu i w końcu się udało. Serniczek jest na herbatnikowym spodzie z nutą cynamonu, a sama masa jest bardzo delikatna. Chciałam, żeby była kremowa i przpominała nieco mus, dlatego użyłam niewielkiej ilości żelatyny. Jeśli wolicie bardziej zwarte serniki, możecie dodać jej więcej. Ciasto smakuje najlepiej, kiedy jest dobrze schłodzone.
Tak jak przy wszystkich kremach z użyciem surowych jajek, jajka przed użyciem należy dokładnie umyć i sparzyć.

Sernik bananowy

Składniki

Spód:

200g zwykłych herbatników
1/2 łyżeczki cynamonu
150g masła

Masa serowa:

200g obranych bananów (mniej więcej 2 średniej wielkości)
sok z 1/2 cytryny
50ml przegotowanej wody
min. 2 łyżeczki żelatyny
300g serka śmietankowego (u mnie kanapkowy z Piątnicy)
110g cukru pudru
3 żółtka
200g śmietanki kremówki 30%

Do dekoracji:

250g serka mascarpone
100g śmietanki kremówki 30%
1 łyżka cukru pudru
1 śmietan-fix

Bananowy sernik

Dno tortownicy o średnicy 20cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Masło stopić i lekko przestudzić. Herbatniki umieścić w blenderze i zmiksować na piasek. Przełożyć do miski, dodać cynamon i wymieszać. Wlać roztopione masło i dobrze wymieszać, aż masło pokryje wszystkie herbatniki, a masa lekko ściśnięta w dłoni będzie zachowywała swój kształt. Masą wyłożyć dokładnie dno tortownicy, docisnąć i wstawić do lodówki do stężenie. Nie należy jednak dociskać zbyt mocno, bo wtedy masa się zbije i będzie bardzo twarda, a tym samym trudna do pokrojenia.

W międzyczasie przygotować masę serową. Żelatynę przełożyć do niewielkiej miseczki, zalać niewielką ilością zimnej wody (mniej więcej 2 łyżki), wymieszać i odstawić do napęcznienia. Serek śmietankowy, cukier i żółtka zmiksować razem na gładką i puszystą masę. Banany rozgnieść widelcem lub blenderem. Przełożyć do garnuszka, dodać do nich sok z cytryny wymieszany z wodą, wymieszać i podgrzewać aż banany się nieco podgotują. Zestawić z ognia i przestudzić, ale masa musi pozostać ciepła. Napęczniałą żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać łyżkę wody i podgrzewać na wolnym ogniu aż żelatyna się rozpuści. Nie gotować! Rozpuszczoną żelatynę powoli przelać do masy bananowej i dobrze wymieszać.
1 łyżkę masy serowej dodać do masy bananowej i wymieszać. Czynność powtórzyć jeszcze kilka razy, aby temperatury obu mas się wyrównały. Nie należy dodawać zbyt dużej ilości naraz, ponieważ żelatyna się szybko zetnie i powstaną grudki. Całość przelać do pozostałej masy serowej i dobrze wymieszać.

Masę wylać na herbatnikowy spód i wstawić do lodówki najlepiej na całą noc.

Serek mascarpone i śmietankę przełożyć do misy miksera. Krótko zmiksować. Dodać cukier puder wymieszany ze śmietan-fixem i ubijać na wolnych obrotach do uzyskania sztywnego kremu.
Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie zamkniętej gwiazdy i wyciskać rozetki na brzegach sernika. Udekorować plasterkami bananów.

Sernik należy przechowywać w lodówce.

SMACZNEGO!!!

Czekoladowa Pokusa


Dziś proponuję Wam mocno czekoladowe i mocno uzależniające ciasto. Składa się z kakaowego ciasta ucieranego, chrupiącego kremu z białej czekolady i bardzo delikatnego musu z czekolady mlecznej i gorzkiej. Wszystkie warstwy tworzą idealną propozycję dla każdego czekoholika. Jest pyszne.
Ponieważ mus jest na bazie surowych jajek, z tego ciasta zdecydowanie powinny zrezygnować dzieci i kobiety w ciąży. Trzeba dopilnować, aby jajka na mus były dobrze umyte i sparzone. Po umyciu wystarczy włożyć je do wrzątku na 10 sekund.
Jak widać na zdjęciach, mus jest dość luźny. Mi taki odpowiada, ale jeśli Wam nie, to można do niego dodać trochę żelatyny.

Czekoladowa Pokusa a

Ciasto prezentuję na pięknej Paterze Metalowej Cake Couture ze sklepu mykitchen.pl Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia, a na żywo robi jeszcze lepsze wrażenie niż na zdjęciu. Jak dla mnie, niewątpliwą zaletą jest to, że jest bardzo lekka. Jest też bardzo starannie wykonana i baaardzo elegancka. Strasznie podobają mi się jej „koronkowe” brzegi wykończone delikatnym metalowym sznureczkiem. Po prostu jest cudna.
Patera dostępna jest w dwóch rozmiarach: 23cm oraz 30cm. Moja to ta większa i znakomicie sprawdzi się do podawania większych tortów.

patera patera a patera b

Składniki

Ciasto:

50g masła w temperaturze pokojowej
130g drobnego cukru
1 jajko
25g ciemnego kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
85g mąki tortowej
80ml mleka

Krokant:

1 łyżka masła
2 łyżki wody
60g cukru pudru
30g płatków kukurydzianych

Krem z białej czekolady:

200g białej czekolady
140g śmietanki kremówki

Mus czekoladowy:

7 jajek (muszą być dobrze umyte i dokładnie sparzone)
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka whiskey
60g masła
100g mlecznej czekolady
100g gorzkiej czekolady 70%

Do dekoracji:

kilka chipsów czekoladowych

Pokusa Czekoladowa

Piekarnik nagrzać do 170°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Masło utrzeć z cukrem. Dodać jajko i ucierać do uzyskania jasnej i puszystej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodać kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól. Dobrze zmiksować. Następnie dodać połowę mąki, całe mleko i drugą połowę mąki, kolejny składnik dodając wtedy, gdy poprzedni połączy się z masą. Otrzymane ciasto przełożyć do tortownicy, wyrównać i piec przez 25-30 minut (do suchego patyczka). Przed wyjęciem z foremki ciasto lekko wystudzić, następnie ułożyć na kratce kuchennej do całkowitego wystudzenia.

Przygotować krokant. Masło przełożyć do garnuszka i rozpuścić. Dodać wodę, następnie cukier puder i wymieszać, aby cukier się rozpuścił. Podgrzewać na wolnym ogniu, aż cukier zbrązowieje i otrzymamy jasno brązowy karmel. Dodać pokruszone płatki kukurydziane i dobrze wymieszać. Karmel rozsmarować an papierze do pieczenia i pozostawić do zastygnięcia. Kiedy stwardnieje połamać, przełożyć do blendera i zmiksować na drobne kawałeczki.

Kremówkę przelać do garnuszka i podgrzewać prawie do wrzenia. Zdjąć z ognia i dodać pokruszoną białą czekoladę. Delikatnie mieszać, aż czekolada się rozpuści i dobrze połączy ze śmietanką. Schłodzić. Schłodzoną masę ubić na wolnych wolnych obrotach do uzyskania sztywnego, puszystego kremu. Przy tej czynności należy zachować ostrożność i cierpliwość i nie zwiększać obrotów miksera, ponieważ krem jest bardzo delikatny i lubi się warzyć, gdy postępuje się z nim mało delikatnie. Do kremu dodać krokant i wymieszać.

Ciasto ułożyć na paterze, na której będzie podawane i na około niego zamknąć rant tortownicy. Na środku ciasta umieścić rant mniejszej tortownicy i rozsmarować w nim krem z białej czekolady. Usunąć rant i całość wstawić do lodówki.

Przygotować mus. Masło i czekoladę umieścić w żaroodpornym lub metalowym naczyniu. Ustawić je na garnuszku z lekko gotującą się wodą i roztopić czekoladę z masłem. Na końcu całość wymieszać, aby oba składniki dobrze się połączyły. Przelać do większej miski i lekko wystudzić.
Żółtka oddzielić od białek, następnie ubić na sztywno białka ze szczyptą soli. Do przestudzonej czekolady dodać sok z cytryny oraz whiskey i dobrze wymieszać. Dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z czekoladą. Na końcu dodać ubite białka w dwóch częściach: najpierw 1/3, delikatnie wymieszać, potem resztę i znów delikatnie, ale dokładnie wymieszać. Mus przelać na ciasto, wyrównać i wstawić do lodówki, aż mus stężeje. Przynajmniej na 4 godziny.

Ciasto udekorować chipsami czekoladowymi.

Ze względu na zawartość surowych jajek, ciasto najlepiej podać w dzień przygotowania i do podania przechowywać w lodówce.

Czekoladowa Pokusa

SMACZNEGO!!!

Konkurs Walentynkowy – wyniki


Czas na wyniki Konkursu Walentynkowego, w którym nagrodami są:
foremki-na-czekoladowe-pralinki-love-w-ksztalcie-serca-14-porcji-pavoni

http://chantico.pl/formy-silikonowe/2759-foremki-na-czekoladowe-pralinki-love-w-ksztalcie-serca-14-porcji-pavoni.html

dlugopis-do-dekorowania-cuisipro

http://chantico.pl/akcesoria-do-dekorowania/1877-dlugopis-do-dekorowania-cuisipro.html

Przede wszystkim serdecznie dziękuję wszystkim za udział. Ogromnie miło było czytać Wasze komentarze i przyznam, że robiłam to z ogromnym uśmiechem na twarzy.
Absolutnie wszystkie Wasze historie były bardzo ciekawe i łapały za serce. Mieliśmy nie lada kłopot z wybraniem tej jednej, która otrzyma nagrodę. Dlatego też mamy dla Was niespodziankę :)

 

Wszyscy, którzy wzięli udział w konkursie otrzymują
15% RABATU
na zakupy w Chantico.pl do wykorzystania w ciągu 30 dni.

 

Kody rabatowe zostaną do jutra rozesłane na adresy mailowe, które podaliście przy wpisywaniu komentarzy.
Ale trzeba było zdecydować się na jedną historię i po długich rozmyślaniach oraz wielu wymienionych mailach, wraz z ekipą z Chantico.pl zdecydowaliśmy, że bita śmietana chłodzona przy klimatyzacji ujęła nas najbardziej.

 

Tym samym ogłaszam, że zwycięzcą Konkursu Walentynkowego jest:

PAULIŚKA

która napisała:

„Mój Narzeczony często robi mi słodkie prezenty- to czekolada ( na poprawę humoru) to jakieś ciasto..( tak, tak! Marcin od dziecka piecze słodkości i nieźle mu to wychodzi) :)
Kilka najbardziej romantycznych momentów związanych jest z moimi studiami-3 lata studiowałam w mieście oddalonym o ponad 100 km. Zaczęło się od przywiezienia truskawek i bitej śmietany, którą chłodził uwiązaną przy klimatyzacji.
Kiedy zbliżała się sesja, a stres i mnóstwo nauki nie dawały mi spać po nocach pojawiał się w drzwiach, w środku nocy z kwiatami i tortem baaardzo czekoladowym! A na następny dzień współlokatorka mi opowiada swój sen, w którym śniło jej się że ktoś u mnie był w nocy:))
No i jak tu go nie kochać:)”

Serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt z Chantico.pl pod adresem mailowym: magdalena.kleban-nowak@chantico.pl
Mam nadzieję, że wszyscy dobrze się bawili pisząc i czytając komentarze. Ja ogromnie :)