Pączki z ajerkoniakiem

Tłusty Czwartek już tuż tuż, więc pora na pączki. Tym razem wzorowałam się na przepisie z bardzo starej książki, z której korzystała moja mama jakieś 30 lat temu. Książka jest już bez okładki, kartki latają luźno, są postrzępione i pożółkłe. Ale bardzo lubię ją przeglądać. Przepis, któy znalazłam był nieco inny niż ten, który podaję. Pozmieniałam go odrobinę i dodałam zupełnie inne nadzienie. Jako, że nie jestem specjalistką od smażenia pączków, poprosiłam o opinię kilka osób. Czy nadają się, czy też nie. Wszyscy stwierdzili, że są bardzo smaczne, więc śmiało mogę podzielić się przepisem z Wami.

pączki doskonałe

Składniki na około 38 pączków:

600g mąki pszennej (ja użyłam Mąki Basia Extra Wypiek)
250ml ciepłego mleka (nie gorącego)
25g drożdży
150g drobnego cukru
10 żółtek
100g roztopionego masła
1 łyżka spirytusu

Nadzienie:

125ml ajerkoniaku
125ml mleka
1 żółtko
1 całe jajko
60g cukru
1 czubata łyżka mąki pszennej
1/2 łyżki mąki ziemniaczanej

Do smażenia:

1kg smalcu

Lukier:

2 szklanki cukru pudru
4-5 łyżek gorącej wody

pączki

Drożdże rozpuścić w mleku i wymieszać z połową mąki. Przykryć ściereczką i odstawić na mniej więcej 30 minut do wyrośnięcia. W międzyczasie żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Do wyrośniętej masy dodać resztę mąki, żółtka z cukrem, roztopione i wystudzone masło oraz spirytus i wszystko bardzo dokładnie wyrobić. Ciasto musi być bardzo gładkie, elastyczne i nie powinno się kleić. W razie potrzeby dodać trochę więcej mąki. Wyrabiać trzeba mniej więcej 30 minut więc trzeba się napracować. Mi z pomocą przyszedł mikser planetarny, który świetnie się sprawdził przy tym cieście.

Wyrobione ciasto rozwałkować na grubość ok. 1cm i wycinać krążki o średnicy 6cm. Można większe, ale wtedy pączków wyjdzie mniej. Krążki nakryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia przez 15 minut.

W tym czasie można ugotować budyń. Mleko wymieszać z ajerkoniakiem. Do garnuszka przelać 3/4 płynu, resztę odłożyć. Żółtko i jajko utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać pozostałe mleko z ajerkoniakiem, zmiksować. Następnie dodać obie mąki i ponownie zmiksować na gładką masę. Mleko i ajerkoniak w garnuszku zagotować cały czas mieszając, bo może przywrzeć do dna. Zmniejszyć płomień i dodać masę jajeczną cały czas mieszając. Ugotować budyń. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą, aby nie utworzył się kożuch.

Smalec roztopić i rozgrzać. Należy jednak uważać, aby jego temperatura nie była zbyt wysoka, ponieważ wtedy pączki bardzo szybko zrobią się brązowe, a środek będzie niedopieczony.

Na rozgrzany smalec wrzucać po kilka pączków wyrośniętą stroną do spodu. Należy pilnować, aby pączki za szybko same się nie odwróciły, bo wtedy powstanie pusta kieszonka pod skórką. Ja przytrzymywałam pączki łyżką cedzakową zaraz po wrzuceniu do tłuszczu. Smażyć 3-4 minuty z każdej strony. Usmażone pączki kłaść na ręcznik kuchenny lub ściereczkę, aby oddały nadmiar tłuszczu.

Budyń przełożyć do rękawa cukierniczego lub woreczka na mrożonki z końcówką do nadziewania. Jest do kilkucentymetrowa rurka ścięta pod skosem.

Jeszcze ciepłe pączki nadziewać budyniem.

Przygotować lukier. Cukier puder przesiać i miksując, dodawać po 1 łyżce wody. Dolewać wody do momentu, aż osiągniemy odpowiednią konsystencję. Może się zdarzyć, że wykorzystamy mniej wody, a może też być tak, że będzie potrzeba jej więcej. Wszystko zależy od cukru pudru. Lukier powinien być dość gęsty, ale na tyle rzadki, aby łatwo go było rozsmarować. Gotowym lukrem smarować pączki przy pomocy silikonowego pędzelka. Można też użyć po prostu łyżeczki.

Najlepiej smakują w dzień pieczenia, ale następnego dnia też niczego sobie 🙂

SMACZNEGO!!!

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Pączki z ajerkoniakiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *