Bezglutenowe babeczki z kremem owocowym


Niezwykle miękkie i wilgotne babeczki z mąką kokosową, wykończone aksamitnym kremem maślanym na bazie bezy szwajcarskiej z dodatkiem puree z mango. Użyłam mango z puszki. Zamiast mango można użyć dowolnych owoców pozbawionych pestek. Niewątpliwą zaletą tych babeczek jest to, że są bardzo łatwe i szybkie w wykonaniu. Uprzedzając pytania, potwierdzam, że w cieście ma być tylko 70g mąki kokosowej i aż sześć jajek. Z podanych składników można upiec 12-14 babeczek.

Przepis na ciasto na babeczki pochodzi od FrugalFarmWife

Składniki

Babeczki:

120ml oleju rzepakowego
150g drobnego cukru
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru waniliowego (z prawdziwą wanilią)
6 jajek
2 łyżki mleka
70g mąki kokosowej (ok. 1/2 szklanki)
1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia

Krem:

3 białka (75g)
125g drobnego cukru
170g masła
ok. 150g puree z mango (owoce z puszki rozgnieść widelcem na papkę, lub zmielić w blenderze)

Piekarnik nagrzać do 175C. Foremkę na babeczki wyłożyć papilotkami.
Olej, cukier, cukier waniliowy, jajka i mleko wymieszać razem trzepaczką. Dodać mąkę kokosową wymieszaną z proszkiem do pieczenia i wymieszać. Masą napełniać papilotki do 3/4 wysokości.
Piec przez 18-20 minut (do suchego patyczka). Upieczone babeczki wyłożyć na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Białka przełożyć do wysokiej metalowej miski. Dodać cukier i ustawić na garnuszku z gotującą się wodą (spód miski nie może dotykać powierzchni wody, a woda nie może gotować się zbyt mocno). Podgrzewać, lekko mieszając, do momentu, gdy cukier całkowicie się rozpuści, a białka będą gorące. Miskę zdjąć z garnuszka i ubijać białka na najwyższych obrotach miksera do momentu, gdy masa będzie błyszcząca i w miarę sztywna i dojdzie do temperatury pokojowej. Nie przerywając ubijania dodawać po kawałeczku masło. Ważne, aby było w temperaturze pokojowej. W pewnym momencie masa może wyglądać na zważoną, ale trzeba kontynuować ucieranie, aż stanie się gładka. Dodawać po łyżce puree z mango (1-2 łyżki odłożyć do dekoracji) i ucierać, aż krem będzie jednolity.
Gotowy krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i dekorować babeczki. Na czubek nałożyć odrobinę puree.

Babeczki przechowywać w lodówce. Mniej więcej 30 minut przed podaniem wyłożyć je do temperatury pokojowej, aby krem zmiękł i nabrał pełni smaku.

SMACZNEGO!!!

Zapisz

Zapisz

Jesienny przekładaniec z miodem, orzechami i ajerkoniakiem


Moja dzisiejsza propozycja to niebanalne połączenie miodu, orzechów, ajerkoniaku i kakao. Niby klasyka, ale nie do końca. Słodki smak karmelu orzechowego i ajerkoniaku przełamany jest kwaśnym dżemem porzeczkowym, który, jak się okazało, świetnie tu pasuje. Ciasto jest wysokie, eleganckie, z powodzeniem może pełnić funkcję tortu. Dobrze się kroi, pod warunkiem, że karmel orzechowy nie będzie za długo gotowany – wtedy będzie twardy. Całość pyszna.

jesienny-przekladaniec-z-miodem-orzechami-i-ajerkoniakiem

Składniki

Ciasto miodowe:

250g mąki pszennej
100g masła
100g cukru pudru
1 jajko
1 łyżka miodu
1 łyżka mleka
1 łyżeczka sody oczyszczonej

Masa miodowa:

150g posiekanych orzechów włoskich
75g cukru
90g masła
1 łyżka miodu

Ciasto kakaowe:
wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej

50g miękkiego masła
130g drobnego cukru
1 jajko
20g ciemnego kakao
nieco mniej niż 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
nieco mniej niż 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
85g mąki tortowej
80g mleka

Krem:

500ml mleka
3 żółtka
1 jajko
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/2 laski wanilii
300g masła w temperaturze pokojowej
4 łyżki ajerkoniaku

Dodatkowo:

3 łyżki dżemu porzeczkowego
150g mlecznej czekolady
75g masła

Tortownicę o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik nagrzać do 180°C.

Wszystkie składniki na ciasto miodowe dobrze zagnieść. Całość podzielić na dwie równe części. Pierwszą częścią wyłożyć dno tortownicy i piec przez 15 minut. Wyjąć z tortownicy i wystudzić. Drugą częścią ciasta wyłożyć tortownicę i przygotować masę orzechową. Masło, cukier i miód przełożyć do garnuszka i roztopić. Dodać orzechy, zagotować i gotować na niewielkim ogniu przez 1-2 minuty. Gorącą masę rozłożyć na surowym cieście i wstawić do piekarnika. Piec przez 13 minut. Pozostawić do wystudzenia.

Przygotować ciasto kakaowe. Masło utrzeć z cukrem, dodać jajko i ucierać do uzyskania jasnej i puszystej masy. Dodać kakao wymieszane z proszkiem do pieczenia, sodą i solą, zmiksować do połączenia się składników. Dodać połowę mąki, następnie całe mleko, a na końcu resztę mąki. Miksować tylko do połączenia się składników. Masę przelać do formy i piec przez 25 minut (do suchego patyczka). Wystudzić.

Przygotować budyń na krem. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem, dodać obie mąki i rozcieńczyć 1/3 szkl. mleka. Dobrze wymieszać, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować z wanilią. Zmniejszyć płomień i do gotującego się mleka przelać masę jajeczną, intensywnie mieszając. Ponownie zagotować, nie przerywając mieszania. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i całość odstawić do wystudzenia.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń. Miksować do uzyskania gładkiego kremu. Ważne, aby oba składniki (masło i budyń) były w temperaturze pokojowej. W przeciwnym razie, krem może się zwarzyć. Następnie stopniowo dodawać ajerkoniak i jeszcze chwilę miksować, aby składniki dobrze się połączyły.

Układać warstwy ciasta w tortownicy: placek miodowy z karmelem orzechowym, 1/2 kremu, ciasto kakaowe, dżem porzeczkowy, reszta kremu, placek miodowy. Całość lekko docisnąć i wstawić do lodówki, aby krem nieco stężał.

Przygotować polewę. Pokruszoną czekoladę i masło pokrojone w kosteczkę przełożyć do naczynia żaroodpornego i umieścić je na garnuszku z lekko gotującą się wodą (dno naczynia nie może dotykać powierzchni wody). Całość rozpuścić, wymieszać i odstawić do przestudzenia. Lekko ciepłą polewę wylać na wierzch ciasta i wstawić z powrotem do lodówki na kilka godzin. Ciasto najlepiej smakuje po ok. 24 godzinach, kiedy placki miodowe zmiękną, a smaki się przegryzą. Kroić ciepłym nożem.

SMACZNEGO!!!

Kostka Banoffee bez pieczenia


Cudownie kremowa kostka z bananami i kajmakiem, z dodatkiem bitej śmietany – to moja wersja popularnej tarty banoffee. Warstwy przekładane są herbatnikami maślanymi. Aby zmiękły, potrzebują kilku-kilkunastu godzin w lodówce. Ja używam herbatników z Lidla, które idealnie sprawdzają się w tego typu ciastach.

kostka-banoffee

Składniki:

ok. 50-54szt. herbatników maślanych
puszka kajmaku
4-5 średniej wielkości bananów

500ml mleka
3 żółtka
1 całe jajko
140g cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/2 laski waniliii
300g masła w temperaturze pokojowej

500ml dobrze schłodzonej śmietanki kremówki 30-36%
łyżka cukru pudru
1 1/2 łyżeczki żelatyny

kostka-banoffee-b

Żółtka i jajko utrzeć z cukrem, rozprowadzić 1/2szkl. mleka, dodać obie mąki i dobrze utrzeć, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować z wanilią, zmniejszyć płomień i do gotyjącego się mleka wlać masę jajeczną intensywnie mieszając i ponownie zagotować, nie przerywając mieszania. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia.
Masło utrzeć na puch i stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń (budyń i masło muszą być w temperaturze pokojowej). Ucierać do uzyskania gładkiego kremu.

Formę o wymiarach 24x24cm wyłożyć papierem do pieczenia lub folią. Na dnie ułożyć pierwszą warstwę herbatników, na niej rozsmarować niewielką ilość kremu i dość ciasno ułożyć pokrojone w ukośne paski banany. Na wierzch nakładamy tyle kremu, aby całkowicie zakryć banany. Wyrównać i rozłożyć kolejną warstwę herbatników. Kajmak dobrze wymieszać w puszce i większą jego część wyłożyć na herbatniki. Przykryć kolejną warstwą herbatników, rozsmarować resztę kremu, i znowu rozłożyć herbatniki.

Żelatynę przełożyć do miseczki, zalać niewielką ilością wody i pozostawić do napęcznienia. Do garnuszka wlać 1 łyżkę wody i przełożyć napęczniałą żelatynę. Podgrzewać na niewielkim ogniu, aż żelatyna się rozpuści – NIE GOTOWAĆ. W międzyczasie ubić śmietankę z cukrem na sztywno. Do rozpuszczonej i lekko wystudzonej żelatyny dodać 1 łyżkę ubitej śmietanki, dobrze wymieszać, następnie całość przelać do śmietanki i dobrze wymieszać. Śmietanę przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i udekorować wierzch ciasta. Można też po prostu ją rozsmarować. Całość wstawić do lodówki na kilkanaście godzin. Przed podaniem udekorować resztą kajmaku.

SMACZNEGO!!!

Leśny przekładaniec z makiem


Po Placku z owocami w śmietanie, w zamrażalniku miałam resztę mieszanki owoców leśnych. Zdecydowałam wykorzystać je do kremu. Ogólny pomysł na ciasto miałam już w głowie, ale ostateczna wersja powstawała tak naprawdę podczas pieczenia. Wyszło pysznie: słodki syrop, którym nasączony jest makowy biszkopt idealnie komponuje się z kwaskowym kremem z owoców leśnych, a galaretka dopełnia całości. Ciasto dużo lepiej smakuje na drugi dzień, kiedy smaki się połączą.

lesny-przekladaniec

Składniki

Biszkopt:

4 jajka
szczypta soli
80g drobnego cukru
100g maku
100g mąki tortowej
2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
skórka otarta z cytryny (opcjonalnie)

Krem z owoców leśnych:

250g mrożonych owoców leśnych
ok. 250ml wody
3 żółtka
1 jajko
150g cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
300g masła

Galaretka:

2 czerwone galaretki
850ml wody

Syrop:

150g cukru
150ml wody
3 łyżki likieru kokosowego (np. Canari)

Dodatkowo:

1-2 łyżki kokosu

Pracę zaczynam od przygotowania budyniu na krem, ponieważ potrzebuje on kilku godzin, aby wystygnąć. Owoce rozmrozić i zmielić blenderem. Przelać do garnuszka i uzupełnić wodą tak, aby łącznie było 500ml. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać 2-3 łyżki mieszanki owocowej, następnie obie mąki i dobrze zmiksować, aby nie było grudek. Resztę mieszanki owocowej zagotować, zmniejszyć płomień i intensywnie mieszając wlać masę jajeczną. Nie przerywając mieszania podgrzewać aż do zagotowania. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i całość odstawić do wystudzenia. Budyń musi mieć temperaturę pokojową.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i ucierać do uzyskania gładkiego kremu. Odstawić.

Biszkopt. Nagrzać piekarnik do 180°C. Dno formy o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. żółtka oddzielić od białek. Białka ubijać ze szczyptą soli, kiedy będą już mocno spienione, stopniowo dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodać żółtka – jedno po drugim, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Dodać mak i ewentualnie skórkę z cytryny, wymieszać łyżką. Na końcu, wprost do masy przesiać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia (na dwa razy), znów delikatnie wymieszać łyżką. Całość przelać do przygotowanej formy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec przez ok. 25 minut (do suchego patyczka). Wystudzić.

Galaretka: Zagotować wodę i rozpuścić w niej galaretki. Pozostawić do wystudzenia.

Przygotować syrop. Cukier przełożyć do garnuszka i zalać wodą. Zagotować i gotować na średnim ogniu przez 8-10 minut, aż płyn nabierze konsystencji syropu. Wystudzić i dodać likier kokosowy. Wymieszać.

Wystudzony biszkopt przekroić na dwie części tak, aby jedna była grubsza od drugiej. Grubszą część przełożyć z powrotem do formy wyłożonej folią lub papierem do pieczenia, porządnie nasączyć syropem. Na wierzchu rozsmarować połowę kremu i wyrównać. Na krem wylać tężejącą już galaretkę i wstawić do lodówki. Kiedy galaretka będzie prawie stężała, ale wciąż nieco lepka, ułożyć na niej drugą część biszkoptu i wstawić z powrotem do lodówki, do całkowitego stężenia.
Biszkopt nasączyć syropem i na wierzchu rozsmarować drugą połowę kremu, obsypać kokosem.

Około 30 minut przed podaniem ciasto wyciągnąć z lodówki, aby nabrało temperatury pokojowej.

SMACZNEGO!!!

Truskawkowe ciasto na kaszy manny


Ciasto, które proponuję Wam dzisiaj jest nieco inne niż wszystkie, które znalazły się do tej pory na blogu. Inne, ponieważ jednym z głównych jego składników jest kasza manna. Sprawia ona, że ciasto jest zbite, bardzo sycące i momentami dość sypkie. Ale jest pyszne. Jakiś czas temu natknęłam się na ten przepis w magazynie Ciasta i ciasteczka. Pomyślałam sobie, że świetnie będzie się komponował z budyniowym kremem truskawkowym i bitą śmietaną. I wiecie co? Wyszło naprawdę smacznie. Ciasto nie jest zbyt słodkie, a cytrynowy syrop idealnie uzupełnia smak truskawek.

Truskawkowe ciasto na kaszy mannej

Składniki

Ciasto:

200g masła
320g kaszy manny
1,5 łyżki mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
ziarenka z 1/2 laski wanilii
400g kwaśnej śmietany 18% (z kubeczka)
280g drobnego cukru

Syrop:

50ml wody
75g cukru
sok z 1/2 cytryny

Krem:

350g truskawek (bez szypułek)
4 żółtka
90g cukru
ok. 100ml mleka
2,5 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
250g miękkiego masła

Wierzch:

300g śmietanki kremówki 30% (najlepiej z kubeczka)
1 śmietan-fix
1 łyżeczka cukru pudru

Dodatkowo:

kilka truskawek do dekoracji

Truskawkowe ciasto na kaszy mannej a

Masło roztopić i przestudzić. Kaszę manną wymieszać z mąką i proszkiem do pieczenia.
Śmietanę utrzeć z cukrem i ziarenkami wanilii, następnie powoli dolewać roztopione masło. Dodać suche składniki i krótko zmiksować. Odstawić na 15 minut. W tym czasie rozgrzać piekarnik do 175°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i oprószyć mąką.
Po 15 minutach ciasto miksować na najwyższych obrotach przez 2 minuty, następnie przełożyć je do przygotowanej tortownicy, wyrównać i piec przez 45 minut.
Pod koniec pieczenia przygotować syrop. Wszystkie składniki przełożyć do garnuszka, zagotować i gotować na średnim ogniu przez ok. 5 minut. Gorące ciasto ponakłuwać wykałaczką w odstępach mniej więcej 1,5cm i nasączyć gorącym syropem. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Przygotować budyń na krem. Truskawki zmielić w blenderze, dodać tyle mleka, aby łącznie było 400ml. Odlać 1/4 szklanki musu, resztę przełożyć do garnuszka i podgrzewać do zagotowania. W międzyczasie żółtka utrzeć z cukrem, dodać 1/4 szklanki musu, następnie obie mąki i dobrze zmiksować, aby nie było grudek. Pod gotującym się musem zmniejszyć ogień i wlać masę żółtkową bardzo intensywnie mieszając. Przez cały czas mieszając, ponownie zagotować. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i ucierać do momentu uzyskania gładkiego kremu.

Wokół wystudzonego ciasta zapiąć rant tortownicy i na wierzchu rozsmarować cały krem, wyrównać. Wstawić do lodówki, aby krem nieco stężał.

Śmietankę ubić z cukrem pudrem i śmietan-fixem na sztywno, następnie rozsmarować ją na powierzchni kremu, tworząc fale. Udekorować połówkami truskawek. Przechowywać w lodówce.

SMACZNEGO!!!

Cytrynowe babeczki jogurtowe z kremem truskawkowym


Pulchniutkie i mięciutkie babeczki o wyraźnym cytrynowym smaku, a do tego fantastyczny jogurtowy krem z truskawkami.

Babeczki jogurtowe

Składniki
na ok. 20-22 babeczek:

250g jogurtu naturalnego
150g stopionego i wystudzonego masła
4 duże jajka
skórka otarta z dwóch średnich cytryn
250g drobnego cukru
300g mąki tortowej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli

Krem:

300g obranych truskawek
1 łyżka cukru
1 łyżeczka dżemixu 3:1
200g masła w temperaturze pokojwej
150g cukru pudru
200g gęstego jogurtu naturalnego

Dodatkowo:

kilka truskawek do dekoracji

Piekarnik nagrzać do 170°C. Formę na babeczki wyłożyć papilotkami.

Jogurt wymieszać z jajkami, stopionym masłem i skórką z cytryny. Pozostałe składniki przesiać do misy miksera, następnie dodać jogurtową mieszaninę i krótko zmiksować – tylko do połączenia się składników. Masą napełnić papilotki do 3/4 wysokości, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez ok. 25 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu wyciągnąć z formy i wystudzić.

Truskawki na krem zblendować, przełożyć do garnuszka, dodać cukier i zagotować. Dodać dżemix i gotować na wolnym ogniu ok. 10 minuta, aż sok nieco odparuje i powstanie coś w rodzaju truskawkowego sosu. Wystudzić do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć z cukrem pudrem na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać jogurt i ucierać do uzyskania gładkiego kremu. Do masy, również stopniowo, po 1 łyżce, dodać 3 łyżki sosu truskawkowego i miksować aż składniki dobrze się połączą, a krem będzie gładki.

Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką (u mnie Wilton 1M) i udekorować babeczki. Pozostałym sosem truskawkowym skropić wierzch babeczek i udekorować truskawkami.

SMACZNEGO!!!

Czekoladowy tort z wiśniami i kremem z serka mascarpone


Czekolada i wiśnie – połączenie dość klasyczne, ale jakże smaczne. Pomimo tego, że ciasto wygląda na zbite, wcale takie nie jest. Jest mięciutkie i rozpływa się w ustach. Świetnie nadaje się też na babeczki, które prezentowałam kilka wpisów wcześniej. Blaty ciasta przełożyłam delikatnym waniliowym kremem na bazie serka mascarpone, co samo w sobie jest połączeniem idealnym. Dodałam jeszcze galaretkę z mrożonych wiśni i wyszło coś naprawdę pysznego.
Galaretkę i ciasto można przygotować dzień wcześniej.

Czekoladowy tort z wiśniami

Składniki:

Ciasto:

120g ciemnego kakao
250ml wrzątku
125ml mleka
1 1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
125g masła
275g cukru muscovado
165g drobnego cukru białego
125ml oleju rzepakowego
4 jajka
280g mąki tortowej
1 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Galaretka:

300g mrożonych wiśni
2 łyżki cukru
1 wiśniowa galaretka
ok. 250ml wrzątku

Krem:

500g serka mascarpone
250g naturalnego twarożku z kubeczka (np. President)
250g śmietanki kremówki (30% lub 36%)
3 śmietan-fixy
5 łyżek cukru pudru
1 czubata łyżeczka cukru z wanilią lub ziarenka z 1 laski wanilii

Dodatkowo:

2 łyżki dżemu wiśniowego

Polewa:

100g czekolady mlecznej
50g czekolady gorzkiej
75g masła

Zacznę od galaretki. Owoce rozmrozić, krótko zmiksować blenderem, przełożyć do garnuszka, dodać cukier i zagotować. Uzupełnić wrzątkiem tak, aby łącznie było 500ml. Dodać galaretkę i rozpuścić. Formę o średnicy 20cm wyłożyć folią spożywczą, folię lekko posmarować olejem i przelać galaretkę. Odstawić do całkowitego stężenia.

Teraz ciasto. Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche.

Kakao zalać wrzątkiem i dobrze wymieszać. Dodać mleko, ponownie wymieszać i odstawić. Mąkę wymieszać z sodą oczyszczoną i dwa razy przesiać.

Masło utrzeć z cukrami na jasną i puszystą masę. Nie przerywając ucierania, powoli wlewać olej. Następnie dodawać po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera, wsypać 1/3 mąki z sodą, zmiksować do połączenia się składników. Dodać połowę masy kakaowej, znów krótko zmiksować. Wsypać 1/3 mąki, następnie resztę masy kakaowej i na końcu resztę mąki. Po każdym dodatku krótko miksować na wolnych obrotach. Masę przelać do przygotowanej tortownicy i piec przez ok. 55-60 minut (do suchego patyczka). Całkowicie wystudzić.

Przygotować krem. Cukier, śmietan-fixy i cukier z wanilią dobrze razem wymieszać. Mascarpone, twarożek i śmietankę przełożyć do misy miksera i zmiksować na najniższych obrotach, aż składniki się połączą. Dodać cukier i zwiększyć obroty. Ubijać do uzyskania gęstego kremu.

„Górkę”, która powstała na wierzchu ciasta odciąć i odłożyć. Można ją wykorzystać do zrobienia trufelków lub bajaderek. Pozostałe ciasto przekroić wzdłuż na trzy równe placki. Pierwszy z nich ułożyć na paterze, a wokół niego rant tortownicy. 1 łyżkę kremu rozsmarować na placku, delikatnie ułożyć stężałą galaretkę i przykryć cienką warstwą kremu, pamiętając o tym, żeby dobrze wypełnić kremem boki. Na wierzchu ułożyć drugi placek i posmarować go dżemem. Rozsmarować pozostały krem i przykryć trzecim plackiem. Lekko docisnąć i wstawić do lodówki.

Przygotować polewę. Składniki przełożyć do metalowej lub żaroodpornej misy i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Co jakiś czas mieszając, rozpuścić składniki, aby powstała gładka polewa. Woda pod czekoladą nie może gotować się zbyt mocno, bo czekolada będzie ziarnista. Gotową polewę przestudzić i wylać na ciasto. Ponownie schłodzić.

SMACZNEGO!!!

Chałwowy przekładaniec bez pieczenia


Chałwa – albo się ją uwielbia, albo nie znosi. Ja oczywiście należę do tej pierwszej grupy. Ucieszyłam się więc niezmiernie, kiedy zaglądając do mojej szafki-spiżarki zobaczyłam chałwę, która jakimś cudem uchowała się przed zjedzeniem. Od razu stwierdziłam, że trzeba ją wykorzystać do ciasta. A ponieważ ostatnio jadłam „sklepowe” ciasto chałwowe, które o dziwo bardzo mi smakowało, postanowiłam się nim zainspirować. I tak powstał mój przekładaniec. Bogaty krem ze sporą ilością chałwy podkręcony został rodzynkami moczonymi w rumie. Dodałam galaretkę pomarańczową, która fajnie komponuje się z chałwą, oraz bitą śmietanę, która nadaje całości delikatności. Wierzch polałam absolutnie fantastyczną polewą czekoladową.
Z przygotowaniem ciasta jest nieco zabawy, ale myślę, że jego smak wynagradza czas i włożoną w nie pracę. Absolutną koniecznością jest zostawienie gotowego ciasta na około 8 godzin w lodówce, aby herbatniki miały czas zmięknąć. W przeciwnym razie będzie je bardzo trudno pokroić, o czym przekonałam się na własnej skórze, gdyż zachciało mi się robić zdjęcia jakieś 2 godziny po przygotowaniu ciasta. Nie było to łatwe… Ale na drugi dzień, krojenie przychodziło z łatwością.

chałwowy przekładaniec

Składniki

ok. 450g herbatników Petit Beurre (zużyłam 60 sztuk)

2 jajka (dobrze umyte i wyparzone)
100g cukru
150g masła (w temperaturze pokojowej)
200g chałwy
50g rodzynek
50ml rumu

2 galaretki pomarańczowe
750ml wrzątku

500g śmietanki kremówki (30%)
1 łyżeczka cukru waniliowego
1-2 łyżeczki cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny

Polewa:

150g mlecznej czekolady
75g masła

Formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć folią spożywczą. Rodzynki zalać rumem i odstawić na co najmniej godzinę. 100g chałwy rozetrzeć, drugie 100g pokroić w kostkę.

Galaretki rozpuścić we wrzątku i odstawić do wystudzenia.

Jajka przełożyć do żaroodpornej lub metalowej misy, dodać cukier i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą tak, aby dno miski nie dotykało powierzchni wody. Ucierać na najwyższych obrotach, aż masa znacznie zwiększy swoją objętość, stanie się jasna i gęsta (może to zająć około 10 minut lub więcej). Wystudzić do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch, dodać roztartą chałwę i dobrze utrzeć. Następnie, łyżka po łyżce dodawać wystudzoną masę jajeczną. Ucierać do uzyskania gładkiego kremu. Dodać pokrojoną w kostkę chałwę i rodzynki odsączone z rumu, wymieszać. Krem rozsmarować na herbatnikach, wyrównać i na wierzchu rozłożyć kolejną warstwę herbatników.
Kiedy galaretka zacznie już lekko tężeć, przelać ją na wierzch ciasta i wstawić do lodówki, aby całkowicie stężała. Na galaretce ułożyć kolejną warstwę herbatników.

Śmietanę ubić z cukrem i cukrem waniliowym. Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody i pozostawić do napęcznienia. Następnie przełożyć ją do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna się rozpuści. Dodać jedną łyżkę ubitej śmietany, dobrze wymieszać, potem kolejną łyżkę, następnie resztę i dobrze wymieszać, aby dokładnie rozprowadzić żelatynę po śmietanie. Masę rozsmarować na cieście, wyrównać i ułożyć ostatnią warstwę herbatników. Wstawić do lodówki na co najmniej godzinę.

Przygotować polewę. Pokruszoną czekoladę i masło przełożyć do żaroodpornej lub metalowej miski i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Dno miski nie może dotykać powierzchni wody. Rozpuścić masło z czekoladą, od czasu do czasu mieszając, aby składniki dobrze się połączyły. Przestudzić i jeszcze lekko ciepłą polewę rozsmarować na cieście. Wstawić do lodówki na całą noc, aby całość stężała, a herbatniki zmiękły. Kroić ogrzanym nożem.

SMACZNEGO!!!

Ciasto „Popapraniec”


Dzisiejszy przepis to jedno z tych ciast, po spróbowaniu których od razu prosi się o przepis. Miałam okazję jeść je po raz pierwszy przed świętami, kiedy to uczennica przyniosła blachę tego cuda z okazji dnia hobbysty. Ciasto zachwyciło mnie już po pierwszym kęsie, no i oczywiście poprosiłam o przepis. Jest delikatne w smaku, a jednocześnie dżem porzeczkowy nadaje mu wyrazistości. Krem karpatkowy idealnie komponuje się z porzeczkami, a dzięki trzem różnym dodatkom do biszkoptu, ciasto interesująco wygląda.

Popapraniec

Składniki

Biszkopt:

6 jajek
265g drobnego cukru
200g mąki tortowej
150ml oleju rzepakowego
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
50g wiórków kokosowych
80g maku
1 czubata łyżka kakao

Krem karpatkowy:

500ml mleka
125g cukru
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 czubata łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
250g masła w temperaturze pokojowej

Dodatkowo:

słoik dżemu porzeczkowego
50g czekolady mlecznej

Piekarnik nagrzać do 180°C. Formę o wymiarach ok. 29x36cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i powoli wlewać olej, następnie dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Wprost do masy przesiać mąkę w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Masę podzielić na trzy w miarę równe części. Do jednej części dodać kakao, do drugiej kokos, do trzeciej mak. Na tym etapie nie używamy już miksera, mieszamy łyżką.
Na blachę wykładamy po jednej łyżce z każdej masy (na przemian) do wyczerpania mas. Na końcu można delikatnie wyrównać ciasto wykałaczką. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut – do suchego patyczka. Całkowicie wystudzić.

Przygotować budyń na krem. 125ml mleka zmiksować z obiema mąkami i cukrem waniliowym na gładką masę. Resztę mleka zagotować z cukrem. Zmniejszyć płomień i do gotującego się mleka wlać masę z mąką intensywnie mieszając. Nie przerywając mieszania masę zagotować. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia. Budyń musi mieć temperaturę pokojową.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i ucierać do uzyskania gładkiego kremu.

Ciasto przekroić wzdłuż na dwa równe placki. Jeden z nich posmarować połową dżemu, wyłożyć na niego cały krem, wyrównać i przykryć drugim plackiem. Na wierzchu ciasta rozsmarować drugą połowę dżemu. Czekoladę zetrzeć na tarce o grubych oczkach i posypać nią ciasto. Schłodzić.

SMACZNEGO!!!

Mazurek czekoladowy


Jednym z bardziej tradycyjnych mazurków goszczących na wielkanocnych stołach jest mazurek czekoladowy. Często jest to kruche ciasto wypełnione pysznym ganache. Moja wersja jest inna. Zaczęłam od czekoladowego ciasta ucieranego, na to nałożyłam masę z mleka w proszku z dodatkiem orzechów, a całość wykończyłam czekoladowym kremem na bazie serka śmietankowego. Ciasto posmarowałam kwaśnym dżemem, aby nieco przełamać smak czekolady. Mazurek jest intensywnie czekoladowy, słodki – ale jak dla mnie nie za słodki, no i oczywiście bardzo smaczny. Kto się skusi?

Mazurek czekoladowy

Składniki

Spód (wszystkie składniki w temperaturze pokojowej):

50g masła
130g drobnego cukru
1 jajko
20g ciemnego kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
85g mąki tortowej
80ml mleka

Masa czekoladowa:

150g masła
90g cukru pudru
75ml wody
2 łyżki kakao
150g mleka w proszku
50g posiekanych orzechów włoskich
50g migdałów w płatkach

Krem czekoladowy:

200g masła
120g serka śmietankowego kanapkowego
150g cukru pudru
100g czekolady mlecznej
50g czekolady gorzkiej
2 łyżki śmietanki kremówki

Dodatkowo:

2 łyżki kwaśnego dżemu (np. wiśniowego lub porzeczkowego)
80g czekolady gorzkiej
80g białej czekolady

Mazurek czekoladowy 2

Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno formy o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, sodą i solą.

Spód. Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na gładką masę. Dodać jajko i ucierać na wysokich obrotach do uzyskania puszystej masy. Zmniejszyć obroty miksera, dodać kakao, następnie połowę mąki, całe mleko i drugą połowę mąki. Miksować tylko do połączenia się składników, Masę przelać do przygotowanej formy i piec przez 25 minut (sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest gotowe). Całkowicie wystudzić. Na wystudzonym cieście rozsmarować cienką warstwę dżemu.

Masa czekoladowa. Masło, cukier puder, kakao i wodę przełożyć do garnuszka i podgrzewać na wolnym ogniu mieszając, aż całość się rozpuści i dobrze połączy (nie gotować). Zestawić z palnika, dodać przesiane mleko w proszku i szybko i dokładnie mieszać do uzyskania gładkiej, jednolitej masy. Dodać orzechy i migdały i jeszcze raz wymieszać. Ciepłą masę wylać na ciasto i wyrównać, wstawić do lodówki do stężenia.

Krem czekoladowy. Obie czekolady pokruszyć i przełożyć do metalowej lub żaroodpornej miseczki, ustawić na garnku z lekko gotującą się wodą i rozpuścić (spód miseczki nie może dotykać powierzchni wody). Wystudzić do temperatury pokojowej. Masło utrzeć na puch. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo, łyżeczka po łyżeczce, dodawać serek. Ucierać tylko do momentu połączenia się składników. Następnie w dwóch częściach dodać cukier puder na przemian ze śmietanką. Cienką strużką wlewać czekoladę, nie zwiększając obrotów miksera. Miksować do momentu uzyskania jednolitego kremu.
Cienką warstwę kremu rozsmarować na powierzchni mazurka, resztę przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i udekorować brzegi. Gorzką i białą czekoladę rozpuścić osobno w kąpieli wodnej (tak, jak czekoladę do kremu), przestudzić i udekorować nią wierzch mazurka.

Mazurek czekoladowy 1

SMACZNEGO!!!