Ciasto „Coca Cola”


Ciasto „Coca Cola” to nic innego jak przepyszne ciasto czekoladowe ze sporym dodatkiem Coca Coli. Jest cudownie miękkie i w konsystencji może nieco podobne do brownie. Przełożyłam je delikatnym kremem na bazie serka mascarpone i polałam polewą. Całość wykończyłam okruszkami ciasta. W wykonaniu ciasto jest bardzo proste i niewątpliwą jego zaletą jest to, że nie wymaga użycia miksera. Nic tylko piec i się zajadać.

Ciasto coca cola

Inspiracja: Nigella Lawson „Jak być domową boginią”

Składniki

Ciasto

wszystkie składniki w temperaturze pokojowej

200g mąki tortowej
250g drobnego cukru trzcinowego Demerara
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
1 duże jajko
125ml maślanki
175ml Coca Coli
1 łyżeczka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
125g masła
2 łyżki ciemnego kakao

Krem:

250g serka mascarpone (schłodzonego)
180g śmietanki kremówki 30% (schłodzonej)
1 łyżka cukru pudru
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 śmietan-fix

Polewa:

60g masła
2 łyżki Coca Coli
1/2 szklanki cukru pudru
1 łyżka ciemnego kakao

Dno tortownicy o średnicy 20cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C. Pustą formę włożyć do piekarnika.

Do misy miksera przełożyć mąkę, cukier, sodę i sól. Dobrze wymieszać. Do garnuszka z grubym dnem przełożyć masło, coca colę i kakao. Podgrzewać na wolnym ogniu, mieszając, aż masło się rozpuści. Nie gotować. W osobnym naczyniu dobrze roztrzepać jajko z maślanką i cukrem waniliowym.

W mące utworzyć wgłębienie na środku i mieszając drewnianą łyżką, powoli wlewać masę z coca colą. Mieszać do połączenia się składników. Następnie dodać masę z maślanką i ponownie wymieszać do połączenia się składników. Ciasto przelać do gorącej formy i piec przez ok. 40-50 minut (do suchego patyczka). Upieczone ciasto pozostawić w formie na 15 minut, po czym delikatnie przełożyć je na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Serek mascarpone krótko zmiksować z kremówką, następnie dodać cukier i cukier waniliowy wymieszany ze śmietan-fixem. Miksować do uzyskania gęstego kremu.

Wypukły wierzch ciasta odciąć i zblendować na drobne okruszki. Ciasto przekroić na dwie równe części. Pierwszą z nich ułożyć w tortownicy, rozsmarować na niej cały krem i przykryć drugą częścią ciasta.

Przygotować polewę. Masło, coca colę i cukier podgrzewać na wolnym ogniu do uzyskania jednolitej masy. Nie gotować. Dodać kakao i bardzo dokładnie wymieszać. Ciepłą polewę rozprowadzić na wierzchu ciasta i obficie posypać okruszkami. Wstawić do lodówki na kilka godzin.

SMACZNEGO!!!

Ciasto „Aniołek”


Co tu dużo mówić. Nazwa ciasta mówi chyba sama za siebie. Jest delikatne, lekkie i puszyste. Wykorzystałam do niego ciasto z dodatkiem amoniaku, który sprawia, że placki są niesamowicie miękkie. Przełożyłam je budyniem, a całość oblałam polewą z białej czekolady.

Aniołek

Składniki

Ciasto:

300g masła w temperaturze pokojowej
250g cukru pudru
250g mąki tortowej
6 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka amoniaku
ziarenka z 1/2 laski wanilii

Budyń:

4 szklanki mleka
3 żółtka
1 całe jajko
1 szklanka cukru
3 czubate łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/2 laski wanilii
3/4 szklanki kokosu (opcjonalnie)

Polewa:

80g śmietanki kremówki
120g białej czekolady
garść kokosu

Dno formy o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C. Żółtka oddzielić od białek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i amoniakiem.

Masło utrzeć z cukrem i wanilią na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać mąkę w dwóch częściach i zmiksować do połączenia się składników. Białka ubić i delikatnie połączyć z masą w dwóch częściach. Masę podzielić na pięć w miarę równych części. Ja najpierw zważyłam całość i równo rozdzieliłam do osobnych miseczek. Pierwszą część równomiernie rozsmarować w formie, wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Tak samo postąpić z kolejnymi porcjami. Ja piekłam każdy placek osobno – mam tylko jedną blachę tej wielkości. Poszczególne porcje mogą sobie spokojnie leżakować w oczekiwaniu na swoją kolej bez szkody dla ciasta.

Przygotować budyń. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na bardzo jasną i puszystą masę, dodać 1/2 szklanki mleka i obie mąki oraz kokos (jeśli go używamy). Resztę mleka zagotować z ziarenkami wanilii. Do gotującego się mleka wlać masę jajeczną intensywnie mieszając. Nie przerywając mieszania zagotować na wolnym ogniu. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i pozostawić do całkowitego wystudzenia. W tym czasie budyń jeszcze bardziej zgęstnieje. Po wystudzeniu budyń jeszcze raz zmiksować.

Wystudzone placki przełożyć budyniem. Mniej więcej po 4 łyżki budyniu na każdy placek. Ostatni placek pozostawić suchy.

Śmietankę na polewę podgrzewać prawie do wrzenia. Zalać nią pokruszoną czekoladę, chwilę odczekać i wymieszać do uzyskania gładkiej masy. Pozostawić do wystudzenia i zgęstnienia polewy. Następnie polewę rozsmarować na wierzchu ciasta i posypać kokosem. Całość przykryć i wstawić do lodówki na kilka godzin, aby budyń dobrze zgęstniał.

SMACZNEGO!!!

Napoleonka na kruchym spodzie


Ten wypiek jest znany chyba każdemu. Często występuje też pod nazwą „kremówka”. Wersja, którą Wam dziś prezentuję to dwa blaty bardzo kruchego i maślanego ciasta, a pomiędzy nimi delikatny i kremowy budyń z ziarenkami wanilii. Niebo w gębie. Jedyną wadą, jakiej mogę się dopatrzeć to problem z krojeniem. Ponieważ ciasto jest bardzo delikatne, a budyń dość miękki, trzeba użyć bardzo ostrego noża i wykazać się wyjątkową ostrożnością. Ale warto.
Podczas pieczenia ciasto może się nieco skurczyć. Wtedy należy przyciąć oba blaty do tej samej wielkości i przed nałożeniem budyniu obłożyć folią spożywczą tak, aby utworzyła rant, dzięki któremu budyń zostanie na miejscu.

Napoleonka 1

Składniki

Ciasto:

280g mąki pszennej
250g zimnego masła
130g zimnej kwaśnej śmietany 18%
2 łyżki cukru pudru

Krem:

4 szklanki mleka
3 żółtka
1 całe jajko
1 szklanka cukru
5 czubatych łyżek mąki krupczatki
ziarenka z 1 laski wanilii

Dodatkowo:

cukier puder do posypania

Napoleonka

Pracę można zacząć od przygotowania kremu, ponieważ musi od dobrze wystygnąć. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na bardzo jasną i puszystą masę. 3 szklanki mleka zagotować z ziarenkami wanilii. Mąkę krupczatkę zmiksować z pozostałym mlekiem i cały czas mieszając wlać do gotującego się mleka i ponownie zagotować. Nie przerywając mieszania, dodać masę jajeczną i ponownie zagotować na wolnym ogniu. Uważać, aby nie przypalić masy. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i pozostawić do całkowitego wystudzenia. W tym czasie budyń jeszcze bardziej zgęstnieje. Po wystudzeniu budyń jeszcze raz zmiksować.

Mąkę i masło pokrojone w kostkę przesiekać nożem do uzyskania konsystencji kruszonki. Dodać śmietanę i bardzo szybko zagnieść jednolite ciasto. Podzielić je na dwie części, owinąć w folię i włożyć do lodówki na godzinę.

Piekarnik nagrzać do 200°C. Formę o wymiarach 25x38cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Stolnicę dość obficie posypać mąką i szybko rozwałkować na niej pierwszą część schłodzonego ciasta na wielkość blachy. Delikatnie owinąć na oprószony mąką wałek i przenieść do formy. Piec przez ok. 20 – 25 minut na złoty kolor. Tak samo postąpić z drugą częścią ciasta. Pozostawić do wystudzenia.

Pierwszy blat ciasta delikatnie ułożyć w formie wyłożonej folią lub papierem do pieczenia, wyłożyć na niego cały budyń, wyrównać i przykryć drugim blatem ciasta. Wstawić do lodówki, aby budyń jeszcze bardziej stężał. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!

Babka Zebra


Dziś przepis na babkę, którą zna choćby z widzenia chyba każdy. Przepis znaleziony w bardzo starym zeszycie, który udostępniła mi koleżanka z pracy. To zwykła babka ucierana, o bardzo atrakcyjnym wyglądzie. Przepis niby prosty, ale trzeba pamiętać o kilku ważnych rzeczach, aby nie powstał zakalec. Po pierwsze, wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową, co oznacza, że trzeba je wyjąć z lodówki ok. 1,5 godziny przed przystąpieniem do pracy. Po drugie, kiedy zaczniemy już dodawać mąkę, należy zmniejszyć obroty miksera i mieszać tylko do momentu połączenia się składników. I po trzecie, od razu po zrobieniu ciasta należy je w miarę szybko przelać do tortownicy, aby nie stało za długo. Gotowa babka idealnie pasuje do kawy lub herbaty.

Babka zebra a

Składniki:

5 jajek
1 1/2 szklanki drobnego cukru
3 szklanki mąki tortowej
1 szklanka wody gazowanej
1 szklanka oleju rzepakowego
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki kakao
ziarenka z 1/2 laski wanilii

Polewa:

125g masła
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki wody
2 łyżki kakao

Babka zebra

Tortownicę o średnicy 25cm wysmarować masłem i obsypać bułką tartą. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Jajka utrzeć z cukrem na bardzo jasną i puszystą masę. Dodać ziarenka wanilii. Zmniejszyć obroty miksera i na przemian dodawać 2 1/2 szklanki mąki, olej i wodę, zaczynając i kończąc na mące. Ciasto podzielić na dwie równe części. Do jednej dodać pozostałą mąkę, do drugiej przesiane kakao i wymieszać tylko do połączenia się składników.

Na środek tortownicy ostrożnie wylewać na przemian po trzy łyżki masy białej i trzy łyżki masy ciemnej. W ten sposób powstanie zeberka. Kontynuować aż obie masy się skończą. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez ok. 55-65 minut (do suchego patyczka). Wystudzić.

Przygotować polewę. Masło, cukier i wodę rozpuścić (nie gotować) i dobrze wymieszać. Dodać kakao i jeszcze raz bardzo dobrze wymieszać. Polewę od razu wylać na babkę, pozostawić do zastygnięcia.

Babka zebra b

SMACZNEGO!!!

Malinowa Chmurka


Delikatne, lekkie jak chmurka i intensywnie malinowe ciasto, które będzie hitem każdego przyjęcia. Idealna propozycja na zbliżający się Dzień Matki, czy też każdą inną okazję wymagającą dobrego ciasta.

Ta piękna patera, na której podałam ciasto pochodzi ze sklepu mykitchen.pl
Korzystam z niej już od kilku miesięcy i każdorazowo, kiedy podaję na niej ciasto wzbudza zachwyt gości. Jest bardzo elegancka i właściwie każdy wypiek wygląda na niej znakomicie. Serwowałam na niej nie tylko torty, ale i tarty, zwykłe ciasta oraz babeczki. Patera zapakowana jest w kartonowe pudełko, dzięki czemu łatwo ją przechowywać. Pomimo tego, że jest metalowa, jest bardzo lekka i delikatna. Uważam, że jest warta swojej ceny, dlatego serdecznie polecam.

Malinowa Chmurka 1

Składniki

Biszkopt:

3 jajka
125g cukru pudru
90g mąki tortowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Syrop do nasączenia:

100g cukru
100ml wody
3 łyżki likieru kokosowego

Beza:

3 białka
szczypta soli
180g drobnego cukru
1/2 łyżeczki soku z cytryny
1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Frużelina:

500g mrożonych (lub świeżych) malin
4 łyżki cukru
1 łyżka soku z cytryny
1 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w 2 łyżkach wody
2 łyżeczki żelatyny

Krem:

250g serka mascarpone
200g śmietanki kremówki 30%
1 czubata łyżki cukru pudru
ziarenka z 1/2 laski wanilii
2 śmietan-fixy

Malinowa chmurka

Dno tortownicy o średnicy 28cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche. Piekarnik nagrzać do 180°C. Białka oddzielić od żółtek, mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Białka ubić ze szczyptą soli, następnie stopniowo dodawać cukier puder i ubijać do uzyskania sztywnej i gładkiej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Odstawić mikser i wprost do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia – delikatnie wymieszać łyżką, aż wszystkie składniki się połączą. Masę przełożyć do przygotowanej tortownicy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec 20-25 minut (do suchego patyczka). Wystudzić.

Przygotować bezę. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, następnie stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy – ważne, żeby cukier całkowicie się rozpuścił. Dodać sok z cytryny i mąkę ziemniaczaną, jeszcze chwilę zmiksować.
Na szerokiej płaskiej blasze narysować okrąg o średnicy tortownicy i wyłożyć na niego masę bezową, wyrównać i wstawić do nagrzanego do 180°C piekarnika. Po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 135°C i włączyć termoobieg. Piec przez ok. 80 minut. Bezę zostawić w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach do całkowitego wystudzenia.

Żelatynę zalać 3-4 łyżkami zimnej wody, wymieszać i pozostawić do napęcznienia. Maliny przełożyć do garnuszka, zasypać cukrem i podgrzewać do momentu aż maliny się rozmrożą i nieco rozpadną, a cukier całkowicie się rozpuści. Dodać sok z cytryny oraz mąkę rozmieszaną z wodą, dobrze wymieszać i zagotować. Zestawić z palnika i do gorących owoców dodać napęczniałą żelatynę. Mieszać do momentu, aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Odstawić do wystudzenia i stężenia.

Przygotować syrop do nasączenia. Cukier i wodę przełożyć do garnuszka, wymieszać i zagotować. Gotować na wolnym ogniu przez 4 minut, odstawić do wystudzenia. Dodać likier kokosowy i dobrze wymieszać. Syropem mocno nasączyć biszkopt.

Nasączony biszkopt ułożyć na paterze i ograniczyć rantem tortownicy. Na biszkopcie rozsmarować tężejącą frużelinę i wstawić do lodówki na 30 minut.

Serek mascarpone i kremówkę przełożyć do misy miksera i krótko zmiksować. Dodać cukier puder wymieszany z ziarenkami wanilii i śmietan-fixem i ubijać na średnich obrotach do uzyskania dość sztywnego kremu.

Krem wyłożyć na frużelinę i wyrównać. Przykryć blatem bezowym.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Jakuba


Ciasto Jakuba to placki z wiśniową pianką, przełożone moim ulubionym kremem budyniowym. Wykończyłam je polewą z mleka w proszku, co bardzo ładnie łączy się z pozostałymi smakami. W smaku jest bardzo delikatne, a smak wiśni idealnie współgra z kremem.
Jak widać na zdjęciu, ciasto jest dość wysokie, więc można śmiało je pokroić na mniejsze kawałki.

Ciasto Jakuba

Inspiracja: Kopalnia Smaków

Składniki

Ciasto:

500g mąki pszennej
250g masła
6 żółtek
3 łyżeczki proszku do pieczenia
250ml kwaśnej śmietany 18%
80g cukru pudru

Wiśniowa pianka:

6 białek
6 łyżek drobnego cukru
3 kisiele wiśniowe
1 słoik wiśni wydrylowanych

Krem:

500ml mleka
5 żółtek
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
140g cukru
300g masła w temperaturze pokojowej

Polewa:

80g masła
3/4 szklanki cukru pudru
3 łyżki wody
2 łyżki mleka w proszku

Przy oddzielaniu żółtek od białek, białka należy przełożyć po 2 do osobnych miseczek. Ułatwi to pracę później.

Mąkę wsypać do dużej misy i dodać pokrojone w kostkę masło. Wszystko przesiekać nożem do uzyskania drobnych grudek. Dodać resztę składników i szybko zagnieść ciasto. Powinno być elastyczne i nie powinno się kleić. Jeśli jest taka potrzeba, dodać trochę mąki.

Ciasto podzielić na sześć równych części. Ja zrobiłam to przy pomocy wagi, miałam pewność, że na każdą część przypada taka sama porcja ciasta. Każdą część owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut.

Piekarnik nagrzać do 180°C, blaszkę o wymiarach 24x24cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wiśnie odsączyć z kompotu, kompot wypić 🙂

Pierwszą część ciasta rozwałkować na cienki kwadrat o wielkości foremki i wyłożyć nim dno. Wstawić do piekarnika na 5 minut, żeby się lekko podpiekło. W międzyczasie ubić pianę z dwóch białek. Pod koniec ubijania dodać 2 łyżki cukru, jedna po drugiej, i ubijać do uzyskania gęstej i błyszczącej masy. Dodać jeden kisiel w proszku i miksować jeszcze przez chwilę na niskich obrotach aż dokładnie połączy się z pianą. Masę równomiernie rozłożyć na podpieczonym spodzie i wyrównać. Ułożyć 1/3 wiśni w niewielkich odstępach. Rozwałkować drugą część ciasta i przykryć nią pianę z wiśniami. Ponakłuwać w kilku miejsach wykałaczką, aby ciasto się nie wybrzuszyło. Wstawić do piekarnika na 15 minut. Tak samo postąpić z resztą ciasta. W ten sposób powstaną trzy warstwy. Pozostawić do całkowitego wystudzenia.

Przygotować krem. Mleko przelać do garnuszka, zostawiając 1/3 szklanki. Dodać do niego ziarenka z wanilii. Podgrzewać do zagotowania. W międzyczasie żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dolać resztę mleka (1/3 szklanki) i dodać obie mąki. Dobrze zmiksować. Zmniejszyć płomień i do gotującego się mleka przelać masę żółtkową, bardzo intensywnie mieszając. W tym celu można użyć miksera. Podgrzewać do moment zagotowania, nie przerywając mieszania. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą – zapobiegnie to powstaniu kożucha. Całkowicie wystudzić do temperatury pokojowej.

Masło utrzeć na puch i stopniowo, łyżka po łyżce dodawać wystudzony budyń. Oba składniki powinny mieć mniej więcej tę samą temperaturę. Miksować do uzyskania gładkiego i puszystego kremu.

Pierwszy placek ułożyć w foremce wyłożonej papierem do pieczenia lub folią, co ułatwi wyciągnięcie gotowego ciasta. Wyłożyć na niego 1/2 kremu i przykryć kolejnym plackiem lekko dociskając. Czynność powtórzyć z pozostałym kremem i ostatnim plackiem. Wstawić do lodówki.

Przygotować polewę. Masło roztopić, dodać cukier i wodę i podgrzewać cały czas mieszając do momentu, kiedy cukier się rozpuści. Nie gotować. Dodać mleko w proszku i bardzo dokładnie wymieszać. Polewę od razu rozsmarować na powierzchni ciasta i ponownie całość wstawić do lodówki.

SMACZNEGO!!!

Babeczki waniliowo-truskawkowe


Walentynki zbliżają się wielkimi krokami, więc pomyślałam, że najwyższy czas na coś związanego właśnie z tym tematem. Zacznę od waniliowych babeczek. Mięciutkie ciacho z odrobiną dżemu truskawkowego, a na wierzchu tradycyjny maślany krem waniliowy. Pyszności!

Inspiracja: The Hummingbird Bakery Cookbook z moimi zmianami

waniliowe babeczki walentynkowe

Składniki

Babeczki:

120g mąki
140g drobnego cukru
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
40g miękkiego masła
120ml maślanki
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1 jajko
kilka łyżeczek dżemu truskawkowego

Krem:

150g masła w temperaturze pokojowej
300g cukru pudru
50ml letniego mleka
ziarenka z 1 laski wanilii

Wykonanie:

1. Formę do babeczek wyłożyć papilotkami. Piekarnik nagrzać do 180°C.
2. Mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól i masło zmiksować do uzyskania konsystencji mokrego piasku.
3. Dodać maślankę i ekstrakt z wanilii.
4. Dodać jajko i dobrze zmiksować.
5. Do papilotek nałożyć po 1 1/2 łyżeczki masy, na to 1/2 łyżeczki dżemu i dodać tyle masy, żeby sięgała do 2/3 wysokości papilotek i dobrze zakrywała dżem.
6. Wstawić do piekarnika i piec przez około 20 minut. Całkowicie wystudzić.
7. Przygotować krem: masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę.
8. Nadal miksując, dodać ziarenka wanilii i stopniowo mleko.
9. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i dowolnie dekorować babeczki.

SMACZNEGO!!!

Karpatka


Dzisiejszy przepis to smak mojego dzieciństwa i ferii spędzanych u cioci na wsi. To właśnie ta ciocia pokazała mi jak upiec moje pierwsze ciasto i od tego wszystko się zaczęło 🙂 Karpatka, która jest dzisiejszym bohaterem, dla mnie jest najlepsza na świecie. Pamiętam jak ciocia piekła ciasto w takim niewielkim piekarniku i pamiętam też to wyczekiwanie na moment, kiedy w końcu będzie można się wgryźć w kawałek i wyjeść cały krem 🙂
Tradycyjne ciasto ptysiowe, przełożone jest pysznym kremem budyniowym. Niby taka prosta rzecz, a jaka pyszna. Polecam!!!

karpatka

Składniki

Ciasto:

125g masła
250ml wody
szczypta soli
5 jajek
130g mąki pszennej

Krem:

500ml mleka
125g cukru
ziarenka z 1 laski wanilii
2 czubate łyżki mąki pszennej
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
250g masła

Dodatkowo:

cukier puder

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzać do 180°C. Dwie prostokątne blachy o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia.
2. Masło, wodę i szczyptę soli zagotować.
3. Dalej podgrzewając na wolnym ogniu, dodać mąkę i mieszać drewnianą łyżką tak długo, aż z masy powstanie kula, a ciasto łatwo będzie odchodziło od brzegów garnuszka i łyżki. Ściągnąć z ognia i wystudzić.
4. Do wystudzonego ciasta dodawać po jednym jajku intensywnie mieszając. Kolejne dodać dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą.
5. Ciasto podzielić na dwie części, przełożyć do blaszek i piec przez około 25-30 minut.
6. Po upieczeniu ciasto przełożyć na kratkę lub na czystą ściereczkę do wystudzenia.
7. Przygotować krem: odlać 125ml mleka. Resztę mleka zagotować z cukrem i wanilią.
8. Do odlanej części mleka dodać mąkę pszenną i mąkę ziemniaczaną i dokładnie wymieszać tak, żeby nie było grudek. Masę wlać do gotującego się mleka intensywnie mieszając i ugotować gęsty budyń. Całkowicie wystudzić.
9. Masło utrzeć na puch. Dodawać po jednej łyżce wystudzonego budyniu i dokładnie zmiksować po każdej dokładce.
10. Cały krem wyłożyć na jeden placek, przykryć drugim, docisnąć, wstawić do lodówki.
11. Tuż przed podaniem ciasto posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!

skomentuj

Ciasteczka waniliowe z mlekiem w proszku


Dzisiaj chciałabym przedstawić przepis na ciasteczka, które wydały mi się bardzo ciekawe. Po przeczytaniu listy składników wiedziałam, że na pewno niebawem je upiekę. Długo zastanawiałam się skąd mam wziąć składnik pt: malted milk powder. Jako, że nie znalazłam tłumaczenia tej frazy, to domyśliłam się, że chodzi o słodzone mleko w proszku. Jednak takowego w polskich sklepach jeszcze nie widziałam. Postanowiłam więc użyć zwykłego mleka w proszku. Nie był to chyba najlepszy pomysł, bo ciasteczka wyszły niedosłodzone. Autorka wpisu, z którego korzystałam radziła, aby użyć znacznie mniej mąki, bo ciasteczka źle wychodzą przez rękaw cukierniczy. To również okazało się niezbyt udanym pomysłem, bo ciasteczka, owszem, przez rękaw przechodziły bez problemu, jednak w piekarniku nie zachowały swojego kształtu i stały się płaskie, bez żadnego wzorku i miękkie. Dodałam więc tyle mąki ile było w oryginalnym przepisie i tym razem wszystko się powiodło, choć rzeczywiście wyciskanie ciasteczek na blachę stanowiło wyzwanie. Ciasteczka są dość ciekawe w smaku, jednak coś bym w nich zmieniła. Może chodzi o to mleko, które nie było słodzone. Może trzeba dodać trochę więcej cukru. Albo użyć na przykład skondensowanego słodzonego mleka. Muszę to jeszcze przemyśleć i wypróbować. A może ktoś z Was ma jakieś sugestie? A przepisem dzielę się już dziś, bo może a nuż komuś taka kombinacja będzie odpowiadała. Dodam jeszcze, że przepis znalazłam na blogu Crumbs and Cookies.

IMG_1344

Składniki:

305g mąki
3/4 szklanki mleka w proszku
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki soli
225g masła
85g kremowego serka
225g cukru
1 laska wanilii
1 duże jajko
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzać do 180°C.
2.Mąkę, mleko w proszku, proszek do pieczenia i sól wymieszać i przesiać.
3. Utrzeć masło i kremowy serek na gładką i puszystą masę.
4. Dodać cukier i ziarenka z laski wanilii i ucierać aż składniki dobrze się połączą.
5. Dodać jajko i ekstrakt z wanilii i ubijać aż masa będzie gładka i puszysta.
6. Wsypać mąkę i wymieszać do połączenia składników.
7. Masę przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki i wyciskać obręcze na blachę.
8. Piec przez około 15 minut, aż ciasteczka będą złoto-brązowe na brzegach.

IMG_1351

SMACZNEGO!!!

Babeczki waniliowe


Dziś zdradzam Wam przepis na moje absolutnie ulubione babeczki waniliowe. Zakochałam się w nich od pierwszego kęsa. Połączenie mocno waniliowej babeczki z równie waniliowym kremem stanowi prawdziwą ucztę dla moich kubków smakowych. W babeczkach wyraźnie widoczne są ziarenka wanilii, co sprawia, że są jeszcze bardziej interesujące. Miękkie ciasto i rozpływający się na języku pyszny smak wanilii sprawia, że sięga się po kolejną.
Przepis na ciasto babeczkowe wyszukałam na blogu Cupcake Project.

babeczka waniliowa

Babeczki:

225g drobnego cukru
1 laska wanilii
175g mąki tortowej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
57g masła w temperaturze pokojowej
2 duże jajka w temperaturze pokojowej
75g kwaśnej śmietany 18%
60ml oleju roślinnego
1 łyżka ekstraktu z wanilii
160ml mleka 3,2%

1. Nagrzać piekarnik do 180°C.
2. Blachę do babeczek wyłożyć papilotkami.
3. W miseczce połączyć cukier i ziarenka z całej laski wanilii. Rozetrzeć w palcach tak, aby nie było grudek wanilii. Odstawić na chwilę, aby cukier miał możliwość przejścia zapachem i smakiem wanilii.*
4. Przesiać razem mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól.
5. Do mąki dodać cukier z wanilią i wymieszać.
6. Dodać masło i miksować na średnich obrotach przez ok. 3 min. Ponieważ masła jest niewiele, uzyskamy konsystencję bułki tartej. Tak ma być!
7. Widelcem rozkłócić jajka razem ze śmietaną, olejem i ekstraktem z wanilii do uzyskania jednolitej masy. Odstawić.
8. Dodać masę jajeczną i wymieszać tylko do momentu, kiedy składniki się połączą.
9. Powoli dolewać mleko i zmiksować tylko do połączenia składników. Masa będzie dość rzadka. Tak powinno być.
10. Napełnić papilotki mniej więcej do połowy wysokości i piec przez 14 min. U mnie te 14 minut w zupełności wystarczy, ale dla pewności można sprawdzić patyczkiem.
11. Po chwili wyciągnąć z blaszki i umieścić na kratce do całkowitego wystudzenia.

* Jeśli ktoś nie wie jak należy wydobyć ziarenka z laski wanilii, tutaj jest filmik instruktażowy.

Krem waniliowy

500g serka mascarpone (musi być zimny)
1 laska wanilii
100g świeżych lub mrożonych malin
2 łyżki cukru pudru

1. Maliny umieścić w garnuszku, dolać odrobinę wody i gotować na wolnym ogniu do momentu kiedy cały płyn odparuje. Teraz należy maliny przetrzeć przez sito. Uzyskamy kilka łyżek malinowego puree. Odstawić do ostygnięcia.
2. Serek podzielić na dwie części po 250g.
3. Do jednej części dodać ziarenka z połowy laski wanilii i łyżkę cukru pudru. Delikatnie wymieszać do całkowitego połączenia składników.
4. Do drugiej części dodać ziarenka z połowy laski wanilii, łyżkę cukru pudru i malinowe puree. Wymieszać.
5. Kremy przełożyć do dwóch osobnych rękawów cukierniczych i dekorować babeczki.

SMACZNEGO!!!

[shopeat_button]