Wiśniowiec


Pomysł na to ciasto chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu i koniecznie chciałam wykorzystać do niego wiśnie w alkoholu. Jak się okazało, obecnie znaleźć takie wiśnie w sklepie to prawdziwa sztuka. W ubiegłym tygodniu udało mi się jednak zakupić słoiczek tego przysmaku i wczoraj przystąpiłam do działania. Oczywiście ostateczna forma ciasta powstawała wraz z jego pieczeniem i szczerze powiem, że jestem zadowolona z końcowego efektu.
Wadą tego wypieku jest to, że ze względu na wiśnie w alkoholu, jest dość drogi. Ale myślę, że jeśli zamiast nich użyjecie po prostu wiśni z kompotu i dodacie innego alkoholu, efekt również będzie dobry.

Wiśniowiec

Składniki

Biszkopt:

3 jajka
szczypta soli
75g drobnego cukru
ziarenka z 1/4 laski wanilii
100g mąki tortowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Syrop do nasączenia:

100g drobnego cukru
100ml wody
4 łyżki nalewki z wiśni ze słoika

Kisiel:

słoik wiśni w alkoholu (500ml)
słoik wiśni w kompocie (cały kompot i 1/2 wiśni) (730g)
woda
2 łyżki mąki ziemniaczanej

Krem:

4 żółtka
120g cukru
3 łyżki mąki pszennej
400l mleka
ziarenka z 1/2 laski wanilii
250g masła w temperaturze pokojowej

Galaretka:

2 galaretki wiśniowe
1/2 wiśni z kompotu
650ml wody

Dodatkowo:

okrągłe biszkopty
nalewka z wiśni ze słoika

Wiśniowiec a

Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Białka oddzielić od żółtek, mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, cukier rozetrzeć opuszkami palców z ziarenkami wanilii.

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dalej ubijając stopniowo dodawać cukier z wanilią. Ubijać na wysokich obrotach do uzyskania sztywnej, gładkiej i błyszczącej masy. Wprost do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do tortownicy, wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 25 minut. Wystudzić i wyciągnąć z tortownicy.

Biszkopt umieścić na paterze, wokół zamknąć rant tortownicy.

Przygotować syrop do nasączenia. Cukier i wodę umieścić w garnuszku, wymieszać i podgrzewać do zagotowania. Gotować na wolnym ogniu przez 3 minuty – płyn powinien nieco zgęstnieć. Przestudzić i dodać nalewkę, wymieszać. Powstałym syropem mocno nasączyć biszkopt.

Teraz kisiel. Kompot uzupełnić wodą do 350ml, odlać 1/4 szklanki. Do odlanego kompotu dodać mąkę ziemniaczaną i wymieszać. Resztę płynu zagotować, następnie dodać wiśnie z alkoholu oraz 1/2 wiśni z kompotu i jeszcze raz zagotować. Wlać mąkę wymieszaną z kompotem i mieszać, aż powstanie kisiel. Nie gotować! Lekko przestudzić, po czym rozsmarować na nasączonym biszkopcie. Odstawić do wystudzenia.

Aby przygotować krem należy utrzeć żółtka z cukrem. Dodać 1/4 szklanki mleka, następnie mąkę. Dobrze zmiksować, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować z wanilią. Do gotującego się mleka przelać masę żółtkową, cały czas intensywnie mieszając. Zmniejszyć ogień i podgrzewać do zagotowania i otrzymania budyniu. Bezpośrednio na powierzchni gotowego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce dodawać wystudzony budyń. Miksować do uzyskania gładkiego i puszystego kremu. Krem rozsmarować na kiesielu.

Nalewkę wiśniową przelać do miseczki i zanurzać w niej biszkopty, aż mocno nasiąkną. Biszkopty układać na kremie zaczynając od brzegów. Na biszkoptach rozłożyć pozostałe wiśnie z kompotu i całość wstawić do lodówki.

Zagotować wodę na galaretkę, wsypać galaretki i mieszać, aż się dobrze się rozpuszczą. Wystudzić. Lekko tężejącą już galaretkę delikatnie przelać na wierzch ciasta i ponownie wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin, aby galaretka całkowicie stężała. Galaretka może sprawić, że biszkopty zaczną w niej pływać (tak jak u mnie), co moim zdaniem nadaje akurat temu ciastu uroku.

Najlepiej kroić ciepłym nożem.

SMACZNEGO!!!

Torcik Cappuccino


Dzisiejsza propozycja to torcik smakiem przywodzący na myśl znakomity włoski deser. Blaty biszkoptu są mocno nasączone syropem cukrowym z naturalnym ekstraktem z migdałów i posmarowane kremem czekoladowo-nugatowym. W środku pyszna i delikatna pianka śmietanowo-kawowoa, a na górze krem z serka mascarpone. Wszystkie smaki rewelacyjnie ze sobą grają i stanowią fantastyczną propozycję na dzisiejsze święto.

Torcik Cappuccino

Składniki

Biszkopt:

5 jajek
szczypta soli
130g drobnego cukru
170g mąki tortowej
1 łyżeczka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Syrop do nasączenia:

150g drobnego cukru
150ml wody
2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z migdałów lub likieru migdałowego

Krem cappuccino:

150g jogurtu naturalnego
150g cukru pudru
2-3 łyżki kawy rozpuszczalnej w proszku*
750g śmietanki kremówki
8 łyżeczek żelatyny
2 śmietan-fixy

Dodatkowo:

5 łyżek kremu czekoladowo-nugatowego (np. Nutella)
100g śmietanki kremówki
250g serka mascarpone
1 łyżka ciemnego kakao

Tort Cappuccino

Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche. Źółtka oddzielić od białek. Mąkę tortową oraz proszek do pieczenia wymieszać.

Białka ubić ze szczyptą soli. Kiedy będą już prawie sztywne, stopniowo, łyżka po łyżce dodawać cukier. Ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Odstawić mikser i wprost do masy przesiać mąkę w dwóch częściach. Po każdej dokładce delikatnie wymieszać łyżką, zataczając nią ósemki w cieście. Masę przelać do przygotowanej tortownicy, wstawić do piekarnika i piec przez 25-30 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu, biszkopt pozostawić w formie przez około 20 minut, następnie delikatnie oddzielić go nożem od brzegów tortownicy i wyciągnąć. Pozostawić na kratce kuchennej do całkowitego wystudzenia.

Przygotować syrop. Cukier i wodę umieścić w garnuszku i wymieszać. Podgrzewać do zagotowania, po czym gotować jeszcze przez 2 minuty. Odstawić i przestudzić. Do syropu dodać ekstrakt z migdałów lub likier i wymieszać.

Wystudzony biszkopt przeciąć wzdłuż na pół. Jedną część ułożyć na paterze i zamknąć wokół niej boki tortownicy. Biszkopt nasączyć 1/2 syropu.

Krem czekoladowo-orzechowy lekko podgrzać, aż stanie się bardziej płynny, po czym połowę rozsmarować na pierwszym biszkoptowym blacie.

Żelatynę przełożyć do niewielkiej miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody. Wymieszać i pozostawić do napęcznienia.

Jogurt zmiksować z cukrem pudrem i kawą. Śmietanę ubić ze śmietan-fixem.

Napęczniałą żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna się rozpuści. Nie gotować. Do żelatyny, powoli, łyżka po łyżce dodawać masę jogurtowo-kawową, po każdej dokładce dobrze mieszając. Powstałą masę przelać z powrotem do misy i szybko dodać do niej ubitą śmietanę w trzech częściach, po każdej dobrze wymieszać. Masę przełożyć na posmarowany kremem czekoladowym biszkopt i wyrównać.

Drugi placek biszkoptowy nasączyć pozostałym syropem i ułożyć go na kawowym kremie, nasączoną stroną do dołu. Wierzch posmarować pozostałym kremem czekoladowymi wstawić do lodówki do stężenia na co najmniej 4 godziny.

Serek mascarpone i kremówkę przełożyć do misy miksera i ubijać na wolnych obrotach miksera. Po chwili ubijania dodać śmietan-fix wymieszany z cukrem pudrem i ubijać dalej do uzyskania dość sztywnego kremu. Masę rozsmarować na stężałym torciku i obficie posypać kakao.

SMACZNEGO!!!

Ciasto „Opera”


Ciasto Opera to zdecydowanie francuski klasyk. Próbowałam odnaleźć informacje na temat jego pochodzenia, jednak różne źródła podają różne historie. Doszłam więc do wniosku, że nie ważne skąd, ważne, że pyszne. Tradycyjna Opera to migdałowy biszkopt przełożony kawowym kremem maślanym i mnóstwem gorzkiej czekolady. Nie przepadam za kremem maślanym. Jest dla mnie zbyt słodki i ciężki. Sama gorzka czekolada również do mnie nie bardzo przemawia. Postanowiłam więc zmienić nieco tradycyjny przepis dopasowując go do swoich potrzeb i potrzeb ludzi, których chciałam poczęstować tym ciastem. Z kremu maślanego zrezygnowałam całkowicie, zastępując go przepysznym kremem na bazie serka mascarpone i mleka skondensowanego*, a gorzką czekoladę wymieszałam z mleczną. Wyszło pysznie.

Opera cake

Inspiracja: Eric Lanlard Chocolate

Składniki

Biszkopt migdałowy:

3 białka
1 łyżka drobnego cukru
150g zmielonych migdałów
150g cukru pudru
3 jajka
35g mąki
20g masła

Krem kawowy:

250g serka mascarpone
200g słodzonego mleka skondensowanego
1 łyżeczka rozpuszczalnej kawy w proszku

Ganache:

125g gorzkiej czekolady (70%)
125g mlecznej czekolady
35g miękkiego masła
125ml śmietany kremówki (36%)
125ml mleka (3,2%)

Syrop kawowy:

50ml bardzo mocnej kawy
2 łyżki rumu
1 łyżeczka brązowego cukru

Opera

Piekarnik nagrzać do 200°C. Dwie foremki o wymiarach 20x30cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ponieważ nie posiadam foremek o takich wymiarach, użyłam jednej dużej blachy z piekarnika. Minusem tego rozwiązania było to, że kawałek biszkoptu pozostał nie wykorzystany.

Białka ubić z łyżką cukru do uzyskania sztywnej i błyszczącej piany. W osobnym naczyniu wymieszać migdały oraz cukier puder. Dodać całe jajka i dobrze zmiksować – masa powinna zrobić się jasna i podwoić swoją objętość. Wprost do masy przesiać mąkę i delikatnie wymieszać. Dodać ubite białka, a następnie roztopione masło i bardzo delikatnie całość wymieszać. Ciasto przelać do foremek lub na blachę, równomiernie rozsmarować i piec przez 7-10 minut. Gotowe ciasto jest jasno złote i sprężyste. Wystudzić.

Przygotować ganache. Pokruszoną czekoladę oraz masło przełożyć do szklanej lub metalowej miski. Mleko i śmietankę przelać do rondelka, wymieszać i podgrzać prawie do wrzenia, ale nie gotować. Następnie przelać do miski z czekoladą. Dokładnie wymieszać aż masa będzie jednolita, lśniąca i gładka. Odstawić do wystudzenia i zgęstnienia. To może zająć dłuższą chwilę. Czekolada powinna być na tyle gęsta, aby dało się ją rozsmarować na cieście – nie może spływać po bokach.

Przygotowanie kremu kawowego można zostawić na sam koniec, kiedy czekolada będzie już wystarczająco gęsta. Aby go przygotować należy przełożyć serek mascarpone oraz słodzone mleko skondensowane do misy miksera i miksować na niskich obrotach aż krem znacznie zgęstnieje. Powinien być na tyle sztywny, aby zachowywał kształt. Dodać kawę rozpuszczalną i jeszcze chwilę zmiksować. Wstawić do lodówki do momentu użycia.

Wszystkie składniki syropu dokładnie ze sobą wymieszać.
Z biszkoptu wyciąć dwa kwadraty o boku 20cm. Po tym zabiegu powinno zostać tyle ciasta, aby stworzyć jeszcze dwie połówki kwadratu. Łącznie potrzebujemy trzy kwadratowe placki o boku 20cm.

Pierwszy cały placek przełożyć do kwadratowej foremki (20cm), skropić 1/3 syropu i rozsmarować 1/2 masy czekoladowej. Na czekoladzie ułożyć kolejny placek (ten zrobiony z dwóch części), ponownie skropić 1/3 syropu i wyłożyć cały krem kawowy. Przykryć ostatnim plackiem, nałożyć resztę syropu i rozsmarować pozostałą część czekolady. Wstawić na kilka godzin do lodówki.

Do wykonania napisu potrzebne jest około 50g białej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej.

* Inspiracją do stworzenia kremu kawowego był przepis z bloga Moje Wypieki

 

SMACZNEGO!!!

skomentuj