Babka cytrynowa


Kiedy chcę odpocząć od dość ciężkich ciast z kremem piekę babkę. A tę babkę będę piekła zdecydowanie częściej. Jest miękka, wilgotna i fantastycznie cytrynowa. Lukier, również cytrynowa, jeszcze podbija jej smak. Zdecydowanie polecam nie tylko na świąteczny stół.
Przepis dostałam od Pani Hani, której serdecznie za niego dziękuję, bo na pewno będzie jeszcze nie raz wykorzystywany.

cytrynowa babka

Składniki
(wszystkie muszą być w temperaturze pokojowej)

200g masła
200g drobnego cukru
4 jajka
200g mąki pszennej
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1 cytryna

Lukier:

100g cukru pudru
sok z 1/2 cytryny

babka cytrynowa

Formę do babki dokładnie wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Piekarnik nagrzać do 180°C. Cytrynę dokładnie umyć i sparzyć. Zetrzeć z niej skórkę i wycisnąć sok. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać przez sito.

Masło utrzeć z cukrem. Dodawać po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera i dodać mąkę w dwóch częściach. Następnie skórkę z cytryny i sok. Wymieszać do połączenia się składników.

Masę przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec przez około 50-60 minut (do suchego patyczka). Babka powinna być złota z wierzchu. Wystudzić.

Przygotować lukier. Cukier puder przesiać przez sito, dodać do niego sok z cytryny i dobrze zmiksować. Jeśli lukier będzie za gęsty, dodać jeszcze trochę soku lub gorącej wody. Jeśli będzie za rzadki, dodać więcej cukru pudru. Lukrem natychmiast polać babkę.

SMACZNEGO!!!

skomentuj

Sernik cytrynowo-truskawkowy


Dzisiejsze ciasto to wynik długotrwałych poszukiwań przepisu, do którego mogłabym wykorzystać stewię zamiast cukru. Zależało mi na tym, żeby ciasto było przede wszystkim smaczne. Dlaczego właśnie stewia? Dużo się teraz o niej słyszy. W przeciwieństwie do innych słodzików jest naturalna, co w dzisiejszych czasach jest bardzo ważne. Wyciągi ze stewii mogą być nawet do 400 razy słodsze niż cukier biały, a niewątpliwą zaletą jest to, że właściwie w ogóle nie ma kalorii. Jest więc doskonałym rozwiązaniem dla osób na diecie. Stewię można spotkać w postaci suszonych liści czy też płynnego wyciągu. Jednak chyba najczęściej spotykaną formą jest stewia w proszku. I z takiej też skorzystałam w przygotowaniu sernika. Można ją kupić w sklepie Fine Food Store.

Pojemniczek firmy Comptoirs & Compagnies, z którego korzystałam, zawiera 15g produktu, ale gwarantuję, że wystarczy go na bardzo długo. Z informacji na opakowaniu wynika, że jedna łyżeczka odpowiada 500g cukru, a więc używa się minimalnych ilości. Sam wyciąg jest w minimum 98% czysty, co jest ogromnym atutem. Pudełeczko jest bardzo poręczne, ma dwa otwory u góry, z których można wydobywać produkt, po czym szczelnie zamknąć opakowanie.

Sam sernik wyszedł puszysty i delikatny. Cytryna idealnie komponuje się z truskawkami i imbirem.
Miałam ogromne obawy co do smaku sernika, ponieważ stewia ma, jak dla mnie, dość specyficzny smak. Okazało się natomiast, że na drugi dzień po upieczeniu ten smak nieco zanika i pozostaje głównie słodycz, która współgra z resztą.

Inspirację znalazłam w książce: Stewia. 151 słodkich przepisów bez cukru

sernik stewia

Składniki

Spód:

100g herbatników
2 centymetry korzenia z imbiru
50g masła

Masa serowa:

500g serka mascarpone
2 cytryny
1/2 łyżeczka stewii w proszku
2 jajka

Galaretka:

150g mrożonych truskawek
50ml wody
1/2 łyżeczka stewii w proszku
1 łyżeczka żelatyny

Dno tortownicy o średnicy 20cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować cienko masłem. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Korzeń imbiru obrać i zetrzeć na drobnych oczkach. Masło rozpuścić i przestudzić. Herbatniki przełożyć do malaksera, dodać imbir i zmiksować do momentu powstania drobnych okruchów. Dolać masło i zmiksować. Składniki powinny się połączyć i mieć konsystencję mokrego piasku. Całość przełożyć do tortownicy, równomiernie rozłożyć i docisnąć. Wstawić do piekarnika i piec około 10 minut.

Cytryny dokładnie umyć i sparzyć, następnie zetrzeć skórkę na drobnych oczkach i wycisnąć sok. Serek mascarpone przełożyć do miski, dodać stewię i skórkę z cytryny i dobrze wymieszać. Dodawać po jednym jajku. Kolejne dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Na końcu wlać sok z cytryny i wymieszać. Masę przełożyć na podpieczony spód z herbatników, wstawić do piekarnika i piec około 40-45 minut. Boki sernika będą ścięte, ale środek jeszcze delikatnie trzęsący. Całkowicie wystudzić.

Truskawki umieścić w garnuszku i dolać wodę. Podgrzewać na wolnym ogniu aż truskawki się rozmrożą i zagotują. Dodać stewię i żelatynę. Dokładnie wymieszać. Galaretkę należy wystudzić, następnie wylać na wystudzone ciasto. Pozostawić do zastygnięcia i gotowe.

sernik stewia 1

SMACZNEGO!!!

Tarta cytrynowa


Kolejny wpis i kolejny przepis z repertuaru Marka Łebkowskiego z książki „Ciasta i desery”. Dziś jest to moim zdaniem królowa wszystkich tart ostatnich czasów. Jej wysokość Tarta Cytrynowa. Wszyscy się nią zajadają i ciągle zdobywa nowych zwolenników, w tym mnie. Aż wstyd się przyznać, że do tej pory jadłam ją tylko raz i to w kawiarni. Zrobiła wtedy na mnie duże wrażenie, jako ta, która łączy w sobie niezwykle intensywny kwaskowy smak cytryny, który jest równoważony poprzez słodycz. Od tamtej pory ten wypiek gościł na mojej liście ciast do zrobienia. I znalazłam przepis moim zdaniem idealny. A efekt jest chyba nawet lepszy od tego, który zapamiętałam z kawiarni. Wszyscy, którzy zostali uraczeni kawałkiem tarty byli zaskoczeni, że smak cytryny jest tak intensywny, a jednocześnie tak delikatny. I każdy prosił o kolejny kawałek. Ja sama byłam zaskoczona lekkością kremu. Moim zdaniem to wypiek idealny na lato. Świetnie orzeźwia i jest przepyszny.

tarta cytrynowa

Składniki

Kruche ciasto:

135g mąki
90g masła
45g cukru pudru
1 łyżka śmietany

Krem:

2 1/2 cytryny
5 jajek
175g drobnego cukru
175ml śmietanki 30%

Dodatkowo:

1 żółtko
1 łyżeczka mleka

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzać do 180°C, foremkę do tarty o średnicy 20cm wysmarować cienko masłem.
2. Ze wszystkich składników szybko zagnieść ciasto, uformować kulę, owinąć folią i wstawić do lodówki na 30 minut.
3. Po tym czasie ciasto rozwałkować na koło o średnicy o 2-3cm większej niż dno foremki. Placek przenieść do foremki, delikatnie docisnąć i wyrównać brzegi.
4. Na surowym cieście umieścić papier do pieczenia, wysypać na niego fasolki lub groszki ceramiczne, które zapobiegną wybrzuszaniu się ciasta podczas pieczenia. Podpiec przez 15 minut. Po tym czasie papier z fasolkami usunąć. Ciasto posmarować żółtkiem rozmąconym z łyżeczką mleka i dalej piec do momentu kiedy będzie jasno złote, a brzegi będą lekko przyrumienione.
5. Cytryny wyszorować, sparzyć, zetrzeć z nich skórkę i wycisnąć sok.
6.Trzepaczką wymieszać jajka ze śmietaną, cukrem, skórką i sokiem z cytryny do momentu powstania jednolitej masy. NIE UBIJAĆ!
7. Masę wylać na podpieczony spód. Należy zrobić to bardzo ostrożnie i z równą, a nawet większą ostrożnością przenieść ciasto do piekarnika. Masa jest bardzo rzadka. Może nawet lepiej byłoby ułożyć sam spód na kratce już w piekarniku i dopiero wtedy powoli wypełnić spód masą.
8. Piec 55-60 minut w temperaturze 180°C aż masa się zetnie. Łatwo sprawdzić czy ciasto jest już gotowe potrząsając lekko foremką. Jeśli masa się nie rusza, oznacza to, że się ścięła. Jeśli jest inaczej, należy jeszcze piec.
9. Upieczoną tartę zostawić w foremce do wystudzenia.

cytrynowa tarta

SMACZNEGO!!!

Babeczki cytrynowe bez mąki pszennej


Ponieważ podczas ostatniego Kato Bazaru wiele osób pytało mnie o wypieki bezglutenowe, a ja miałam tylko jeden rodzaj babeczek, które spełniały to kryterium, postanowiłam wyjść naprzeciw wymaganiom i poszerzyć repertuar o przynajmniej jedną babeczkę. Długo zastanawiałam się nad smakiem. I w końcu padło na cytrynową, bo kojarzy mi się z latem. Nie wiem, czy mogę je nazwać w 100% bezglutenowymi, jako że zawierają proszek do pieczenia. Ale może choć trochę zbliżyłam się do tego określenia. Babeczki przeszły domowy test smaku i zostały określone jako dobre 🙂 Samo ciasto nie zawiera ani mąki pszennej, ani tłuszczu. Masło zastąpione jest kremowym serkiem, a mąka mielonymi migdałami, które same w sobie doskonale zastępują również masło. W kremie trochę zaszalałam i użyłam masła i sporo cukru, ale będę jeszcze pracować nad innym przepisem, bez masła. Babeczki są inspirowane Jogurtowo-cytrynowym ciastem z bloga Gluten-Free Goddess.

babeczka cytrynowa

Babeczki

100g zmielonych migdałów
80g mąki ryżowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
225g jasnego brązowego cukru
5 średnich jajek
115g kremowego serka
125g jogurtu naturalnego
2 łyżki soku z cytryny (świeżo wyciśniętego)
skórka otarta z 1 cytryny*, **
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Wykonanie

1. Piekarnik nagrzać do 180°C.
2. Formę na babeczki wyłożyć papilotkami.
3. Wymieszać razem migdały, mąkę ryżową, proszek do pieczenia, sodę, sól i cukier. Odstawić.
4. W misie miksera ubić jajka aż będą puszyste i spienione.
5. Do jajek dodać kremowy serek i jogurt. Dobrze zmiksować.
6. Dodać sok i skórkę z cytryny oraz ekstrakt waniliowy. Wymieszać.
7. Dodawać stopniowo migdały i miksować na średnich obrotach przez około 2 minuty.
8. Masą napełnić papilotki prawie do pełna (mniej więcej do wysokości 5mm od góry).
9. Piec przez ok. 20-25 minut, ale należy sprawdzać patyczkiem, czy babeczki się upiekły.
10. Natychmiast po upieczeniu wyciągnąć babeczki z blaszki i ułożyć na kratce do studzenia.

Krem cytrynowy

90g -100g masła
125g kremowego serka
250-300g cukru pudru***
skórka otarta z 1 cytryny
1 1/2 łyżeczki soku z cytryny

Wykonanie

1. Masło i cukier utrzeć do momentu połączenia się składników.
2. Dodać od razu cały serek i zmiksować aż uzyskamy gładką i puszystą masę.
3. Dodać skórkę i sok z cytryny. Zmiksować.
4. Krem nałożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i dekorować babeczki.
5. Do dekoracji można użyć ćwiartek plasterków z cytryny.

* Przed starciem skórki, cytrynę należy dokładnie umyć i sparzyć.
**Jeśli ktoś lubi bardziej intensywne smaki, można dodać więcej skórki.

*** Kiedy kupujemy cukier puder, należy wybierać ten jak najbardziej miałki. Jakiś czas temu pisałam, że uzyskanie gładkiej konsystencji kremu maślanego nie jest możliwe z powodu cukru pudru właśnie. Jednak zaobserwowałam, że te pakowane w foliowe zgrzewane torebki dużo bardziej nadają się do kremów. Są miałkie, a tym samym dużo lepiej rozpuszczalne w kremach.

SMACZNEGO!!!