Tarta z kremem rabarbarowym i bitą śmietaną


Ta tarta to coś dla wielbicieli rabarbaru i jego kwaśnego smaku. Krem zrobiony na bazie soku z rabarbaru jest orzeźwiająco kwaśny, a delikatna bita śmietanka bardzo przyjemnie ten smak równoważy.

Tarta z rabarbarem

Składniki

Ciasto:

190g mąki pszennej
90g zimnego masła
75g cukru pudru
1 żółtko

Krem rabarbarowy (rhubarb curd):

300g rabarbaru (obranego)
2 jajka
100g masła
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
90g cukru

Bita śmietana:

250g śmietanki 30%
1 śmietan-fix
1 łyżeczka cukru pudru

Krem z rabarbaru można przygotować dzień wcześniej.
Z rabarbaru wycisnąć sok. Można to zrobić w sokowirówce, lub pociąć rabarbar na mniejsze części, przełożyć do blendera i zmiksować tak drobno jak się da. Następnie pulpę rabarbarową przełożyć na sitko i dociskając wycisnąć sok.
Sok z rabarbaru wymieszać z cukrem, następnie dodać roztrzepane jajka i dobrze wymieszać trzepaczką. Dodać mąkę i ponownie wymieszać. Do masy dorzucić pokrojone w kosteczkę masło. Miskę z masą rabarbarową ułożyć na garnuszku z gotującą się wodą. Ważne, aby miska nie dotykała powierzchni wody. Podgrzewać w ten sposób od czasu do czasu mieszając, aż masa zgęstnieje do konsystencji budyniu (może to zająć ok. 60 minut). Wtedy na powierzchni gorącego kremu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia, następnie wstawić do lodówki.

Wszystkie składniki na ciasto szybko zagnieść, uformować w kulę, owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na ok. 1 godzinę.
Piekarnik nagrzać do 180°C.
Schłodzone ciasto rozwałkować do grubości ok. 4-5mm i delikatnie ułożyć w formie do tarty (u mnie prostokątna forma o wymiarach 36x12cm). Surowe ciasto ponakłuwać widelcem, na powierzchni ciasta ułożyć kawałek papieru do pieczenia i wysypać na niego fasolki, groch lub specjalne kamyczki do obciążenia ciasta. Wstawić do piekarnika i piec przez 12 minut. Po tym czasie ostrożnie wyjąć papier do pieczenia z fasolkami i piec jeszcze kilka minuta, aż ciasto będzie matowe, a boki lekko przyrumienione. Wystudzić.

Dobrze schłodzoną śmietankę przelać do wysokiej misy i krótko zmiksować. Nie przerywając miksowania dodać cukier zmieszany ze śmietan-fixem i ubić na sztywno.

Na wypieczonym spodzie rozsmarować krem z rabarbaru, wyrównać. Ubitą śmietankę przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką (u mnie Wilton 1M) i udekorować brzegi tarty. Przechowywać w lodówce.

SMACZNEGO!!!

Kruche babeczki orzechowo-czekoladowe z kajmakiem


Dziś mam dla Was maleńkie cudeńka, które poprawią nawet najgorszy humor. Delikatne, orzechowe kruche ciasto, ze sporą ilością kakaowej masy na bazie mleka w proszku. A w samym środku miła niespodzianka w postaci kajmaku.
Z podanych składników przygotujecie 24-28 babeczek, w zależności od głębokości foremek, jakimi dysponujecie.

Kruche babeczki orzechowo-czekoladowe

Składniki

Ciasto:

100g mielonych orzechów laskowych
150g mąki tortowej
125g zimnego masła
6 łyżek drobnego cukru
1 zimne jajko

Nadzienie czekoladowe:

250g masła
1 szklanka cukru pudru
125ml wody
3 łyżki kakao
250g pełnotłustego mleka w proszku

Dodatkowo:

300-400g kajmaku
50g posiekanych orzechów laskowych lub włoskich

Kruche babeczki orzechowo-czekoladowe z kajmakiem

Wszystkie składniki ciasta umieścić w dużej misie, przesiekać nożem do uzyskania niewielkich grudek (trzeba zadbać o to, aby nie było widocznych grudek masła w cieście). Następnie szybko zagnieść ciasto, owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 0,5cm i wycinać krążki nieco większe od górnej średnicy foremek. Krążkami ciasta wyłożyć foremki, nadmiar odciąć. Ciasto nakłuć w kilku miejscach widelcem – zapobiegnie to jego wybrzuszaniu się. Piec przez 15 minut (brzegi powinny być jasno złote, a całość matowa), wystudzić.

Do każdej babeczki nakładać po niepełnej łyżeczce kajmaku.

Masło, wodę, cukier puder oraz kakao przełożyć do garnuszka i mieszając, podgrzewać na wolnym ogniu aż masło się rozpuści i wszystkie składniki dobrze połączą – nie może być żadnych grudek. Garnuszek zdjąć z ognia, do masy dodać całe mleko w proszku i bardzo dokładnie wymieszać. Powstanie gładka masa. Odstawić do wystudzenia (ok. 30-40). Nie studzić zbyt długo, bo masa całkiem stężeje, a tego na tym etapie nie chcemy. Od czasu do czasu masę należy wymieszać. Kiedy już zgęstnieje, nakładać na babeczki i posypać posiekanymi orzechami.

SMACZNEGO!!!

Kruche babeczki cytrynowe z makiem


Dziś postawiłam na małe babeczki na dwa kęsy. Już od dawna chodziło za mną połączenie maku i cytryn, no i kilka dni temu przybrało formę ostateczną w postaci pysznych babeczek. Kruche ciasto makowe napełniłam intensywnym kremem cytrynowym (lemon curd), a całość została zwieńczona sporą ilością kremu budyniowego z cytrynową nutą.

Kruche babeczki cytrynowe

Składniki na ok. 28 babeczek

Kruche ciasto:

250g mąki pszennej
125g zimnego masła
5 łyżek cukru pudru
1 jajko
2 łyżki maku

Nadzienie:

Lemon Curd – przepis tutaj

Krem z cytrynową nutą:

3 żółtka
1 całe jajko
120g cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
500ml mleka
skórka otarta z 2 cytryn
300g masła w temperaturze pokojowej

Kruche babeczki cytrynowe 1

Mąkę wsypać do misy, dodać pokrojone w kostkę masło i przesiekać nożem. Dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść ciasto. Uformować je w kulę, owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na godzinę.

Przygotować budyń na krem: żółtka i jajko utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać 1/4 szklanki mleka, potem obie mąki i dokładnie zmiksować, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować ze skórką z cytryny. Do gotującego się mleka wlać masę żółtkową mocno mieszając. Zmniejszyć płomień i nie przerywając mieszania podgrzewać, aż masa ponownie się zagotuje. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i całość odstawić do wystudzenia.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i ucierać do uzyskania gładkiego i puszystego kremu. Odstawić.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość ok. 3 mm i wyłożyć nim foremki na babeczki. Lekko docisnąć do dna i brzegów, ponakłuwać kilka razy widelcem i piec przez 10-12 minut – do momentu, aż ciasto będzie matowe, a brzegi delikatnie zezłocone. Wystudzić.

Do każdego wypieczonego spodu nałożyć 1/2 łyżeczki lemon curd’u i obficie udekorować kremem budyniowym.

SMACZNEGO!!!

Kruche babeczki z kremem malinowym i mascarpone


Jednym z moich ulubionych letnich owoców są maliny. A skoro pojawiły się już na straganach, nadszedł czas na przepis z ich wykorzystaniem. Dziś proponuję Wam fantastyczne kruche babeczki wypełnione przepysznym domowym budyniem malinowym oraz delikatnym kremem śmietankowym. Niebo w gębie!
Podane składniki wystarczą na ok. 36 niewielkich babeczek w kształcie łódeczek, lub ok. 24 okrągłe babeczki o górnej średnicy 6cm.

Kruche babeczki z malinami

Składniki

Ciasto kruche:

250g mąki pszennej
125g zimnego masła
6 łyżek cukru pudru
1 jajko

Budyń malinowy:

400g malin
2 żółtka
ok 150ml mleka
3 płaskie łyżki mąki pszennej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki cukru
150g śmietanki kremówki 30%

Krem śmietankowy:

200g serka mascarpone
300g śmietanki kremówki 30%
3 łyżki cukru pudru
2 śmietan-fixy

Dodatkowo:

maliny do dekoracji

Kruche babeczki malinowe

Wszystkie składniki na ciasto przełożyć do misy, przesiekać nożem i szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut. Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość ok. 5mm i wycinać kawałki o ok. 1,5cm większe niż wielkość foremek, następnie delikatnie wyłożyć ciastem foremki, lekko docisnąć do brzegów i usunąć nadmiar ciasta wystający poza brzegi foremek. Foremki wstawić jeszcze na 10 minut do zamrażalnika. Foremek niczym nie smarować.
Piekarnik nagrzać do 180°C.
Przed wstawieniem foremek do piekarnika, należy ponakłuwać ciasto widelcem, aby nie wybrzuszyło się podczas pieczenia. Piec przez 15-20 minut – do momentu, kiedy ciasto stanie się matowe i zezłoci się na brzegach. Gotowe spody delikatnie wyciągnąć z foremek – nie powinno to sprawić kłopotu. Wystraczy odwrócić foremkę do góry nogami i lekko stuknąć o blat.

Przygotować budyń. Maliny zblendować, następnie przetrzeć przez sito, aby usunąć pestki. Do powstałego „przecieru” dolać tyle mleka, aby łącznie było 375ml. Odlać 1/4 szklanki, resztę wlać do garnuszka. Żółtka utrzeć z cukrem, dodać odlany przecier z mlekiem, a następnie obie mąki. Maliny z mlekiem w garnuszku zagotować, zmniejszyć płomień i cały czas intensywnie mieszająć dolać masę żółtkową. Nie przerywając mieszania całość zagotować – powstanie gęsty budyń. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do całkowitego wystudzenia.
Kremówkę ubić, po czym dodać ją w trzech częściach do wystudzonego budyniu delikatnie mieszając, aż powstanie gładka masa.

Przygotować krem śmietankowy. Serek mascarpone i kremówkę przełożyć do wysokiego naczynia. Zacząć ubijać na wolnych obrotach, aż serek połączy się ze śmietaną. Dodać śmietan-fix wymieszany z cukrem pudrem i ubijać na średnich obrotach do momentu uzyskania gęstego kremu.

Na każdy wypieczony spód babeczki ułożyć 1 – 1,5 łyżeczki budyniu, udekorować kremem śmietankowym i maliną.

SMACZNEGO!!!

Sernik Sylwii


Dzisiejszy przepis dostałam od koleżanki na studiach, kiedy to z okazji Tłustego Czwartku postanowiłyśmy upiec dla grupy pączki i sernik właśnie. A jako, że P. od jakiegoś tygodnia męczył mnie o sernik, w końcu zdecydowałam się go upiec. Masa serowa jest puszysta i miękka, a kakaowe warstwy ciasta pyszne. Osobiście uwielbiam kakaowe ciasto kruche. Jedyną trudnością w przygotowaniu sernika jest to, że na tarce trzeba utrzeć schłodzone ciasto. Moje było całkowicie zamrożone, więc nie było to łatwe zadanie. Dobrze, że P. był w pobliżu. Tak czy inaczej, sernik bardzo Wam polecam.

Sernik Sylwii

Składniki

Ciasto:

400g mąki pszennej wrocławskiej
200g drobnego cukru
200g masła
5 łyżek śmietany 18% lub 22% (z kubeczka)
12g cukru waniliowego (z prawdziwą wanilią) lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
3 łyżki kakao
4 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:

1kg tłustego sera trzykrotnie mielonego (może być z wiaderka)
150g masła
300g cukru
3 jajka (oddzielone białka od żółtek)
1 budyń śmietankowy
12g cukru z waniliowego z prawdziwą wanilią lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Mąkę, cukier, cukier waniliowy, kakao i proszek do pieczenia przesiać do dużej misy. Dodać masło pokrojone w kostkę i przesiekać nożem do uzyskania niewielkich grudek ciasta. Dodać śmietanę i szybko zagnieść. Masa z początku jest sypka, ale po chwili ładnie się zlepia. Ciasto podzielić na dwie części, każdą owinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na minimum 30 minut lub dłużej.

Aby przygotować masę serową należy utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodawać po jednym żółtku. Cały czas miksując, stopniowo dodawać ser i wsypać budyń. Ubić sztywną pianę z białek i bardzo delikatnie połączyć ją z masą serową w dwóch częściach: najpierw mniej więcej 1/3 białek i wymieszać, potem resztę.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną blachę o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia. Jedną część zmrożonego ciasta zetrzeć wprost na blachę na tarce o grubych oczkach, równomiernie rozłożyć i docisnąć uważając, żeby nie było luk w cieście, przez które masa serowa mogłaby się przedostać na dno. Na ciasto wyłożyć ser i wyrównać. Drugą część ciasta zetrzeć na masę serową, równomiernie rozłożyć i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 60 minut. Sernik może nieco pęknąć. Jest gotowy, kiedy lekko poruszony, trzęsie się trochę w środku. Wystudzić i wstawić do lodówki. Najlepiej smakuje dobrze schłodzony. Można posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!

Tarta Stracciatella z białą czekoladą


Biała czekolada i słodzone mleko skondensowane to dwa składniki, na które zawsze znajdę miejsce w swoim dziennym jadłospisie. A biała czekolada i mleko skondensowane połączone w jednej tarcie, to już prawdziwe niebo. I kto myślałby o kaloriach przy takich pysznościach. Zresztą wychodzę z założenia, że nie ma takich kalorii, których nie da się spalić na zumbie więc bez najdrobniejszych wyrzutów sumienia zapraszam Was na tę oto tartę stracciatella na ciemnym kakaowym spodzie.

Tarta Straciatella 1

Składniki

Spód:

200g mąki pszennej
100g drobnego cukru
2 łyżki kakao
szczypta soli
100g zimnego masła
1 zimne jajko

Nadzienie:

115g białej czekolady
10g żelatyny
odrobina zimnej wody
200ml słodzonego mleka skondensowanego
100ml śmietany kremówki
kilka kostek mlecznej i gorzkiej czekolady

straciatella 1

Mąkę przełożyć do dużej miski, dodać cukier, kakao, sól i wymieszać. Dodać masło pokrojone w kostkę i przesiekać nożem do momentu uzyskania konsystencji bułki tartej. Można sobie pomóc opuszkami palców, jednak uważać, żeby nazbyt składników nie ogrzać. Dodać jajko, wymieszać, a następnie szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 30 minut.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Z papieru do pieczenia wyciąć dwa długi paski o grubości ok. 2cm i ułożyć je na krzyż w foremce do tarty (o28cm). Pomogą w wyciągnięciu gotowej tarty z foremki.

Schłodzone ciasto wyciągnąć z lodówki. Stolnicę oprószyć mąką i rozwałkować ciasto na koło o grubości 5mm. Musi być ono szersze od podstawy foremki, aby mógł powstać rant tarty. Rozwałkowane ciasto luźno nawinąć na oprószony mąką wałek i delikatnie przenieść do foremki. Używając opuszków palców lub kuleczki z ciasta, delikatnie docisnąć placek do dna i boków foremki. Na tak przygotowane ciasto ułożyć kawałek papieru do pieczenia tak, aby wystawał poza ciasto i wysypać na niego kuleczki ceramiczne lub suche fasolki do obciążenia ciasta. Wstawić całość do piekarnika i piec przez 15 minut. Następnie usunąć fasolki razem z papierem i piec jeszcze przez około 10 minut, aż ciasto będzie całkowicie matowe, a boki lekko przyrumienione. Wystudzić.

Przygotować nadzienie. Żelatynę przełożyć do małej miseczki i zalać niewielką ilością wody. Żelatyna musi być przykryta wodą. Wymieszać i odstawić do napęcznienia. Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej: do niewielkiego garnuszka nalać trochę wody, ustawić na palniku i zagotować. Zmniejszyć płomień, a na garnuszku ułożyć miseczkę z czekoladą i rozpuścić. Przy tej czynności należy uważać, aby czekolada za bardzo się nie ogrzała. Biała czekolada jest z natury kapryśna i za bardzo podgrzana lubi się ścinać. Kiedy czekolada będzie już płynna, zestawić garnuszek z palnika, ale nadal pozostawić na nim miseczkę z czekoladą (na parze).

Do innego garnuszka przełożyć 50ml śmietany kremówki i napęczniałą żelatynę i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Wymieszać i powoli przelać do białej czekolady delikatnie mieszając. Dolać mleko skondensowane i ponownie dobrze wymieszać. Dalej pozostawić całość na garnuszku z gorącą wodą.

Pozostałe 50ml kremówki ubić z 1 łyżeczką cukru i 1/4 łyżeczki mąki ziemniaczanej. Dodać do czekoladowej masy i bardzo delikatnie wymieszać.

Kilka kostek czekolady mlecznej i gorzkiej posiekać i dodać do masy. Całość wylać na wypieczony spód do tarty i wstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia. 2-3 kostki czekolady zetrzeć na tarce i wiórkami posypać tartę.

SMACZNEGO!!!

skomentuj to

Mazurek karmelowo-czekoladowy


Jest to chyba jeden z najbardziej klasycznych mazurków pojawiających się na świątecznych stołach. Karmel i czekolada. Połączenie, które sprawdza się zawsze. Polecam 🙂

mazurek karmelowy

Składniki

Spód:

100g zimnego masła
50g cukru pudru
200g mąki pszennej
1 zimne jajko

Karmel:

75g masła
75g cukru trzcinowego
200g słodzonego mleka skondensowanego

Czekolada:

100g mlecznej czekolady
100g gorzkiej czekolady
150ml śmietanki kremówki
60g masła

karmelowy

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem. Dodać pokrojone w kosteczkę masło i przesiekać nożem. Opuszkami palców rozprowadzić masło z mąką. Chcemy uzyskać konsystencję bułki tartej. Następnie dodać jajko i szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, owinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na 30 minut.

Foremkę, w której będziemy piec należy wysmarować cienko masłem. Ułożyć w niej dwa długie paski papieru do pieczenia tak, aby wystawały poza rant foremki. Ułatwi to wyciągnięcie gotowego mazurka. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość ok. 5mm, nawinąć na oprószony mąką wałek i delikatnie przenieść do przygotowanej foremki. Docisnąć do dna i brzegów, oraz uformować rant o wysokości mniej więcej 1,5cm. Na surowym cieście ułożyć duży kawałek papieru do pieczenia, wysypać na niego fasolki do obciążenia ciasta i wstawić całość do nagrzanego piekarnika na 15 minut. Po tym czasie delikatnie i ostrożnie usunąć papier z fasolkami i jeszcze chwilę dopiec ciasto. Powinno być matowe i lekko zarumienione. Zostawić do wystygnięcia.

Przygotować karmel. Do tego celu będzie potrzebny garnuszek, najlepiej teflonowy z niezbyt grubym dnem. Kiedy używam tych z podwójnym dnem, karmel zawsze się krystalizuje podczas przygotowania.
Do garnuszka przełożyć masło i cukier i rozpuścić na wolnym ogniu. Dolać skondensowane mleko i cały czas mieszając (drewnianą łyżką lub silikonową szpatułką) podgrzewać aż bąbelki pojawią się na całej powierzchni masy. Od tego momentu podgrzewać jeszcze około 3 minuty (pamiętając o mieszaniu), po czym zestawić garnuszek z palnika i mieszać jeszcze przez chwilę aż bąbelki znikną. Gotowy karmel wylać na przygotowany spód.

Przygotować masę czekoladową. Czekoladę połamać na kawałki i przełożyć do garnuszka. Dolać śmietankę i masło i rozpuścić wszystko na wolnym ogniu, delikatnie mieszając. Ważne, by masa była jednolita i gładka. Lekko przestudzić i wylać całość na karmel. Wstawić do lodówki aż karmel i czekolada dobrze stężeją.

Udekorować według uznania.

rp_mazurek-karmelowo-czekoladowy-1024x682.jpg

SMACZNEGO!!!

Mazurek kawowy


Wielkanoc już za kilka dni. A co innego jest symbolem tej słodkiej Wielkanocy jeśli nie mazurki? Dlatego dzisiaj mam dla Was przepyszny mazurek kawowy, który jest niezwykle prosty i szybki w przygotowaniu no i fantastyczny w smaku. Dzięki ugotowanym żółtkom, ciasto jest ekstra kruche, a kawowe nadzienie wręcz rozpływa się w ustach.

mazurek kawowy z

Składniki

Spód:

3 żółtka ugotowane na twardo i wystudzone
300g mąki
200g masła
60g cukru pudru
1/4 łyżeczki soli

Masa kawowa:

1 1/2 łyżki kawy rozpuszczalnej w proszku
200g mleka w proszku
100g cukru pudru
100ml wody
200g masła
1 łyżeczka cukru waniliowego

mazurek kawowy

W dużej misce wymieszać mąkę, cukier puder i sól. Do mąki dodać żółtka, które należy przetrzeć przez sito. Wymieszać wszystkie składniki. Masło pokroić w kosteczkę, dodać do reszty i szybko zagnieść ciasto. Uformować je w kulę, owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na co najmniej godzinę. Kwadratową blaszkę o wymiarach 24X24cm cienko wysmarować masłem. Ułożyć w niej na krzyż dwa długie paski papieru do pieczenia tak, żeby wystawały poza rant formy. Ułatwi to wyciągnięcie gotowego mazurka. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość około 5mm. Owinąć je na obsypany mąką wałek i delikatnie przenieść do formy. Ciasto należy delikatnie docisnąć do dna. Nadmiar ciasta odciąć i uformować wałeczki, z których powstanie rant. Powinien mieć około 1 1/2cm wysokości. Można odcisnąć na nim wzorek. Na ciasto wyłożyć duży kawałek papieru do pieczenia i wsypać fasolki, które posłużą do obciążenia ciasta. Dzięki temu, podczas pieczenia ciasto nie zmieni swojego kształtu. Wstawić do piekarnika i piec przez około 15 minut. Po tym czasie ostrożnie usunąć papier z fasolkami i jeszcze chwilę dopiec ciasto. Powinno być matowe i lekko zarumienione. Wystudzić.

Aby przygotować masę należy wymieszać w misce mleko w proszku, kawę i cukier waniliowy. Do mleka dodać roztopione masło i wrzącą wodę i dokładnie zmiksować. Natychmiast przełożyć masę na przygotowany spód i wyrównać. Jeśli będziemy z tym zwlekać, masa stężeje w misce. Zostawić do zastygnięcia i ozdobić według uznania.

kawowy mazurek

SMACZNEGO!!!

Przepis na chwilę kawowej przyjemności

Tarta pomarańczowa


Skoro na zewnątrz zrobiło się tak pięknie, ciepło i słonecznie, to przyszedł czas na orzeźwiające smaki. Dziś wybrałam tartę pomarańczową. Kruche ciasto wypełnione intensywnie pomarańczowym nadzieniem. Po prostu niebo w gębie. Osobiście uwielbiam i polecam wszystkim.

Tarta pomarańczowa a

Składniki

Spód:

100g zimnego masła
1 zimne jajko
200g mąki tortowej
2-3 łyżki cukru pudru

Nadzienie*:

5 ładnych pomarańczy średniej wielkości
250ml mleka
4 żółtka
2 jajka
100g cukru pudru
20g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka cukru waniliowego
3 łyżki dżemu pomarańczowego

Dodatkowo:

1/2 łyżeczki żelatyny

Formę do tarty o średnicy 28cm CIENKO wysmarować masłem. Ułożyć w niej na krzyż dwa długie paski wycięte z papieru do pieczenia. Ułatwi to wyciągnięcie upieczonej tarty. Piekarnik nagrzać do 180°C.
Mąkę wymieszać z cukrem pudrem i przesiać do miski. Dodać pokrojone w kosteczkę zimne masło i rozdrobnić nożem. Gdy całość będzie wyglądała jak bułka tarta, dodać jajko, rozmieszać, a następnie szybko zagnieść ciasto. Ważne jest, aby w cieście nie było żadnych grudek masła. Ciasto rozwałkować na koło o średnicy większej mniej więcej o 2 cm od średnicy formy, nawinąć je na wałek oprószony mąką i przełożyć do formy. Delikatnie docisnąć ciasto do dna i ścianek foremki. Wstawić na 15 minut do zamrażalnika lub na minimum 30 minut do lodówki.

Aby ciasto nie zniekształciło się podczas pieczenia należy je obciążyć. W tym celu można użyć albo specjalnych kuleczek ceramicznych, albo po prostu suchej fasoli lub grochu. Ułożyć kawałek papieru do pieczenia na surowym cieście, wsypać fasolę i wstawić do piekarnika. Piec przez około 10 minut, po czym wyciągnąć papier z obciążeniem i piec jeszcze 5 minut.

Pomarańcze dobrze umyć i sparzyć. Ze wszystkich zetrzeć skórkę, a z trzech wycisnąć sok. Mleko zagotować z cukrem pudrem i skórką pomarańczową. Garnuszek z mlekiem wstawić do większego garnka z gotującą się wodą. 3 żółtka i 2 jajka utrzeć z cukrem pudrem na jasną i puszystą masę. Dodać mąkę ziemniaczaną i dokładnie wymieszać. Ubijając mleko, wlać do niego żółtka i ubijać tak długo, aż masa zgęstnieje. Wtedy wyciągnąć garnuszek z wody i ubijać jeszcze około 3 minut. Dodać sok wyciśnięty z trzech pomarańczy i dokładnie wymieszać. Krem przelać na podpieczone ciasto i całość wstawić do piekarnika i piec przez 35-45 minut.

Pozostałe pomarańcze pokroić na cząstki. Posłużą do dekoracji upieczonej tarty. Na upieczoną i wystudzoną tartę wyłożyć kawałki pomarańczy. Żelatynę namoczyć w odrobinie zimnej wody. Dżem przetrzeć przez sito wprost do garnuszka i podgrzewać na wolnym ogniu aż będzie płynny. Dodać napęczniałą żelatynę i poczekać aż dokładnie się rozpuści. Tak przygotowanym dżemem wysmarować wierzch tarty.

* Przepis na nadzienie pochodzi z książki Marka Łebkowskiego „Ciasta i desery”

SMACZNEGO!!!

Mleczne tartaletki


Niewielkie tartaletki kryjące w sobie cudną słodycz skondensowanego mleka i intensywność gorzkiego kakao. Smaki idealnie się równoważą. Szczerze mówiąc ja nie skosztowałam ani jednej, bo nie zdążyłam. Kilka zniknęło już w nocy, jako, że niektórzy moi domownicy mają zwyczaj łasuchowania. Pozostałe wyparowały tuż po śniadaniu. Dlatego też polegam na opinii innych i cytuję: „dobre były” 😛

tartaletki mleczne

Ciasto:

75g masła
125g mąki
1/2 jajka
1 czubata łyżka kakao
szczypta soli
szczypta cukru

Nadzienie:

96g mleka skondensowanego
125ml mleka
40g roztopionego masła
11g mąki ziemniaczanej
1/2 jajka
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Wykonanie:

1. Zagnieść ciasto ze wszystkich składników. Owinąć w folię i wstawić do lodówki na 30-40 minut.
2. Piekarnik nagrzać do 180oC.
3. Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 3mm, wycinać koła o średnicy nieco większej niż średnica foremek.
4. Foremki dokładnie wyłożyć ciastem, do każdej włożyć papier do pieczenia i wysypać fasolki lub kulki ceramiczne do obciążenia ciasta.
5. Wstawić do piekarnika i piec przez 10-15 minut. Następnie usunąć fasolki razem z papierem i piec jeszcze przez 5-10 minut. Ciasto powinno być matowe. Wystudzić.
6. Połączyć mleko skondensowane, 80ml mleka i masło w małym garnuszku. Zagotować.
7. Pozostałe mleko wymieszać z mąką, jajkiem i ekstraktem z wanilii.
8. Powoli masę wlać do gotującego się mleka, intensywnie mieszając.
9. Cały czas mieszając, podgrzewać do momentu aż masa będzie gęsta.
10. Przełożyć masę do wypieczonych spodów, wyrównać i wstawić do lodówki.
11. Posypać potartą czekoladą.

SMACZNEGO!!!