Mazurek chałwowy z białą czekoladą


Tym razem postawiłam na ciasto półkruche, intensywnie chałwowy krem i boski krem z białej czekolady i serka śmietankowego. Dla przełamania słodyczy, spód ciasta posmarowałam wiśniowym dżemem, a wierzch posypałam gorzkim kakao. Mocno wyczuwalna chałwa idealnie komponuje się z kremem z białej czekolady. Całość jest dość ciężka, dla niektórych może za ciężka, ale w dalszym ciągu pyszna.

Mazurek chałwowy

Składniki

Spód:

160g mąki pszennej
70g drobnego cukru
1 jajko
85g masła
1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa chałwowa:

200g chałwy waniliowej
150g miękkiego masła
1 łyżeczka kakao

Krem z białą czekoladą
wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej

200g masła
120g śmietankowego serka kanapkowego
150g cukru pudru
150g białej czekolady
25ml śmietanki kremówki

Dodatkowo:

1-2 łyżki kwaśnego dżemu (np. porzeczkowego, wiśniowego)
1 łyżka gorzkiego kakao
wiórki białej czekolady

Mazurek chałwowy a

Piekarnik nagrzać do 180°C. Formę o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Z podanych składników szybko zagnieść jednolite ciasto, rozwałkować i ułożyć na dnie formy. Piec przez 18-20 minut – brzegi powinny być lekko zrumienione, a środek matowy i złotawy. Wystudzić.

Wystudzone ciasto cienko posmarować dżemem.

Przygotować krem chałwowy. Masło utrzeć na puch. Chałwę dobrze pokruszyć w palcach i stopniowo dodawać do masła, cały czas miksując na wysokich obrotach. Na końcu dodać kakao. Krem równomiernie rozsmarować na spodzie z dżemem. Wstawić do lodówki, aby krem nieco stężał.

Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (naczynie z czekoladą ułożyć na garnuszku z lekko gotującą się wodą tak, aby naczynie nie dotykało powierzchni wody). Wystudzić do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch. Cały czas miksując na średnich obrotach po łyżeczce dodawać serek. Następnie w dwóch częściach dosypać cukier na przemian ze śmietanką. Na samym końcu powolutku dodawać rozpuszczoną czekoladę, miksując na wolnych obrotach. Cienką warstwę kremu rozsmarować na kremie chałwowymi i wyrównać. Obficie posypać kakao, omijając brzegi. Resztę kremu przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i udekorować brzegi mazurka. Na wierzch wysypać wiórki z czekolady.

Mazurka przechowywać w lodówce, jednak około 30 minut przed podaniem wystawić go do temperatury pokojowej, aby nabrał pełni smaku.

SMACZNEGO!!!

Hummingbird Cake – Ciasto Koliber


Hummingbird Cake to ciasto pochodzące z południa Stanów Zjednoczonych, a stało się tam tradycyjnym, bardzo lubianym wypiekiem mniej więcej pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to przepis na to ciasto najprawdopodobniej po raz pierwszy ukazał się w amerykańskim magazynie Southern Living. Dziś cieszy się ono niezwykłą popularnością i można natrafić na nie w wielu cukierniach. Jest wilgotne, pełne smaku i sycące. Zastanawia mnie jedynie nazwa, bo przecież koliber kojarzy się z czymś niewiarygodnie lekkim, a to ciasto do lekkich zdecydowanie nie należy. Przepełnione bananami, orzechami, ananasem i wspaniałym zapachem cynamonu, bardziej kojarzy się raczej z zimowymi wieczorami niż z malutkim kolibrem, ale to taki mały szczegół, który absolutnie nie zmienia faktu, iż ciasto jest fantastyczne.

Hummingbird cake

Inspiracja: The Hummingbird Bakery Cookbook

Składniki

Ciasto:

300g drobnego cukru
3 jajka
300ml oleju słonecznikowego
270g obranych dojrzałych bananów
1 łyżeczka cynamonu
300g mąki pszennej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczka soli
1/2 łyżeczka ekstraktu z wanilii
100g ananasa z puszki
100g obranych orzechów włoskich (lub pekan)

Krem:

100g miękkiego masła
250g kremowego serka typu Philadelphia (schłodzonego)
300g cukru pudru
1/4 łyżeczki cynamonu (opcjonalnie)

Do dekoracji:

kilka połówek orzechów

Przygotować 3 jednakowe foremki o średnicy 20cm. Dno foremek cienko wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 175°C.

Banany rozgnieść widelcem na papkę, ananasa pokroić w kostkę, orzechy posiekać. Mąkę wymieszać z sodą i solą, następnie przesiać.

Cukier, jajka, olej, banany i cynamon przełożyć do misy miksera i ucierać tak długo, aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Masa może wydawać się zważona, ale to nie szkodzi. Powoli dodawać mąkę i ekstrakt z wanilii i dokładnie zmiksować. Na końcu dodać ananasa i orzechy i dobrze wymieszać łyżką.

Masę przelać w trzech równych częściach do przygotowanych foremek i piec przez około 20-25 minut (do suchego patyczka). Pozostawić na kilkanaście minut w foremkach, po czym wyciągnąć placki i ułożyć na kratkach do całkowitego wystudzenia.

Przygotować krem. Masło utrzeć z cukrem pudrem na gładką i puszystą masę. Dodać cynamon i zmiksować. Zmniejszyć obroty miksera i dodać cały serek. Następnie zwiększyć obroty i miksować jeszcze chwilę, aż krem stanie się lekki i puszysty. Tutaj należy uważać, aby nie przebić kremu. Wtedy stanie się rzadki.

Kremem przełożyć wystudzone placki, pamiętając o tym, żeby zostawić wystarczającą ilość kremu do obłożenia całego ciasta. Jeśli warstwy ciasta są dla Was za grube, można poszczególne placki przeciąć wzdłuż, ale wtedy trzeba będzie przygotować większą ilość kremu.

Obłożone ciasto udekorować połówkami orzechów.

SMACZNEGO!!!

skomentuj to

Torcik migdałowy


Dzisiaj przepis mojego autorstwa. Ciasto bez mąki pszennej, która została zastąpiona mielonymi migdałami. Warstwa ciasta migdałowego pokryta jest truskawkowym musem, ten z kolei otulony jest warstwą marcepanu, a to wszystko przykryte jest kremem migdałowym na bazie kremowego serka. Ciasto nie jest tak miękkie jak tradycyjny biszkopt, za to jest bardzo smaczne.

Torcik migdałowy

Składniki

Ciasto:

250g mielonych migdałów bez skórki
150g cukru pudru
5 jajek
1/2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z migdałów

Krem:

100g miękkiego masła
100g cukru pudru
100g kremowego serka typu Philadelphia
1/2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z migdałów

Mus truskawkowy:

100g mrożonych truskawek
2 łyżki wody

Dodatkowo:

80g masy marcepanowej
80g migdałów w płatkach

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 18cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować cienko masłem.
2. Zmielone migdały połączyć z cukrem pudrem.
3. Jajka roztrzepać, dodać do migdałów, dokładnie wymieszać.
4. Dodać ekstrakt z migdałów, wymieszać.
5. Masę przelać do tortownicy i piec przez ok. 40 minut (do suchego patyczka)
6. Przygotować mus: truskawki przełożyć do garnuszka, wlać wodę. Podgrzewać na wolnym ogniu aż truskawki zmniejszą swoją objętość, a większość wody i sok wyparuje. Od czasu do czasu należy mieszać, żeby truskawki się nie przypaliły. Podczas podgrzewania truskawki należy zgniatać widelcem. Uzyskamy gęsty truskawkowy mus.
7. Przygotować krem: masło utrzeć z cukrem na gładką i puszystą masę. Początkowo może się wydawać, że masła jest za mało, ponieważ powstanie dużo grudek, ale po chwili miksowania wszystko się ładnie połączy w całość.
8. Dodać serek, zmiksować na gładki krem.
9. Dodać ekstrakt z migdałów, dokładnie wymieszać. Podzielić na 3 części.
10. Wystudzone ciasto przekroić na trzy równe placki.
11. Masę marcepanową rozwałkować na dwa koła o średnicy 18 cm.
12. Układać warstwy: placek, mus truskawkowy, marcepan, krem, placek, mus truskawkowy, marcepan, krem, placek.
13. Pozostałą częścią kremu posmarować wierzch i boki ciasta.
14. Płatki migdałów uprażyć na suchej patelni na jasno złoty kolor. Wystudzić. Obsypać nimi ciasto. Wstawić do lodówki.

Tort migdałowy

SMACZNEGO!!!

Babeczki pomarańczowe


Święta już za pasem. A jak mają być święta, to muszą być też pomarańcze. Dlatego też dziś proponuję babeczki pomarańczowe. Babeczki, które zajęły miejsce babeczek waniliowych w rankingu moich ulubionych. Intensywny smak pomarańczy sprawia, że są bardzo świąteczne i trudno im się oprzeć. Ciasto jest miękkie i wilgotne, a krem delikatny i puszysty. Pyszne!

Inspiracja: Taste of Home z moimi zmianami

Babeczki pomarańczowe

Składniki na około 16 babeczek:

80g masła
130g drobnego brązowego cukru
110g drobnego zwykłego cukru
2 łyżeczka startej skórki z pomarańczy
2 jajko
2 białko
4 łyżki soku pomarańczowego
230g mąki tortowej
1 1/2 łyżeczki proszku do piecznia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
140ml maślanki
150ml likieru pomarańczowego

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzać do 180C. Foremkę na babeczki wyłożyć papilotkami.
2. Mąkę, proszek do pieczenia, sodę, imbir i sól przesiać. Odstawić.
3. Oba rodzaje cukru wymieszać, dodać masło i skórkę pomarańczową i zmiksować na jasną masę.
4. Dodać jajko i białko. Białko dopiero wtedy, gdy jajko dobrze połączy się z masą.
5. Stopniowo dodawać suche składniki na przemian z maślanką i likierem. Należy zacząć i zakończyć suchymi składnikami.
6. Masę przelać do papilotek do 2/3 wysokości.
7. Piec przez 18-20 minut – do suchego patyczka.
8. Po upieczeniu zostawić babeczki na kilka minut w foremce, następnie przełożyć je na kratkę do wystudzenia.

Krem:

120g masła
120g kremowego serka typu Philadelphia
170g cukru pudru dobrej jakości
1 łyżeczki otartej skórki z pomarańczy
1/4 łyżeczki mielonego imbiru

Wykonanie:

1. Masło utrzeć z cukrem pudrem na gładką i puszystą masę. Początkowo będzie się wydawało, że jest za mało masła, ale po chwili masa stanie się jednolita i bez grudek.
2. Dodać imbir i zmiksować.
3. Dodać kremowy serek i dobrze zmiksować na średnich obrotach.
4. Dodać skórkę pomarańczową i wymieszać.
5. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i dekorować babeczki.

SMACZNEGO!!!

Świąteczne babeczki z korzennym kremem


Jestem zagorzałą fanką wszelkich babeczek. Dlatego też stwierdziłam, że nie może ich zabraknąć we wpisach świątecznych. Udało mi się znaleźć przepis, który łączy puszyste ciasto z piernikowym smakiem. Dodałam do tego krem z imbirem, kardamonem i cynamonem i babeczki wyszły pyszne 😀
Przepis na ciasto pochodzi z książki „Jak być domową boginią” – Nigella Lawson.

babeczki świąteczne

Składniki

Ciasto:

150g mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka przyprawy korzennej do piernika
szczypta soli
100g miękkiego masła
160g cukru Dark Muscovado
2 duże jajka
3 łyżki kwaśnej śmietany
125ml wrzątku
75g gorzkiej czekolady
1 łyżeczka rozpuszczalnej kawy espresso

Krem:

100g masła
85g kremowego serka typu Philadelphia
150-200g cukru pudru
po 1/4 łyżeczki kardamonu, cynamonu i imbiru*

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzać do 200°C. Foremkę na babeczki wyłożyć papilotkami.
2. Mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól i przyprawę korzenną razem przesiać. Odstawić.
3. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę.
4. Dodawać po jednym jajku. Kolejne jajko dodawać dopiero wtedy, gdy poprzednie dokładnie połączy się z masą.
5. W trzech częściach dodawać suche składniki na przemian ze śmietaną.
6. Do wrzątku włożyć czekoladę i wsypać kawę. Podgrzewać na wolnym ogniu aż czekolada dokładnie się rozpuści. Lekko przestudzić.
7. Powoli wlewać masę czekoladową do ciasta i mieszać, aż składniki się połączą.
8. Ciasto przelać do papilotek do 2/3 wysokości.
9. Piec przez 20 minut (do suchego patyczka).
10. Po upieczeniu babeczki zostawić na kilka minut w foremce, po czym wyłożyć je na metalową kratkę do wystudzenia.
11. Przygotować krem: masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać przyprawy, zmiksować.
12. Dodać serek i zmiksować.
13. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i dekorować wystudzone babeczki.

* Proporcje przypraw można zmienić według uznania.

SMACZNEGO!!!

Mini serniczki z karmelem


Nie wiedzieć czemu, bardzo długo zwlekałam z tym przepisem. Same serniczki miały swoją premierę już latem na Kato Bazarze gdzie zniknęły z mojego stoiska w ciągu pierwszej godziny. Jednak nie zdążyłam zrobić wtedy zdjęć. Potem robiłam je jeszcze kilka razy, ale również nie poddałam ich sesji fotograficznej aż do wczoraj. Najwyraźniej przepis musiał nabrać mocy urzędowej na mojej półce.
Spód serniczków wykonany jest przede wszystkim z migdałów, które połączone są z masłem i cynamonem. Sama masa serowa jest niezwykle szybka i prosta w wykonaniu, a w efekcie końcowym okazuje się być aksamitna i puszysta, o wyjątkowym smaku. Karmel stanowi wisienkę na torcie, bez której można się przecież obyć, ale po co.
Do serniczków na zdjęciu wykorzystałam resztę karmelu, który pozostał mi po Babeczkach z orzechami i karmelem, jednak w przepisie poniżej podaję na niego osobny przepis.
Oryginalny przepis znajdziecie tutaj.

Mini serniczki

Składniki na ok. 15 serniczków

Spód:

110g drobno zmielonych migdałów
55g grubo zmielonych migdałów
55g cukru pudru
1/4 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
60ml stopionego masła

Masa serowa:

540g kremowego serka typu Philadelphia*
3 jajka
55g cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Karmel:

115g cukru
2 łyżki wody
1 łyżka masła
235ml mleka skondensowanego

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzać do 180°C. Foremkę do babeczek wyłożyć papilotkami.
2. W misce zmieszać migdały, cukier, sól, cynamon, sodę i masło. Taką masą wyłożyć dna papilotek i mocno docisnąć, żeby masa była zbita. Włożyć do piekarnika na 10 minut.
3. Przygotować masę serową: wszystkie składniki dobrze zmiksować. Masę wylać na podpieczone spody aż do samej góry. Zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 150°C i piec przez 40 minut. Pozostawić do całkowitego wystudzenia. Serniczki opadną, tworząc wgłębienie, które będzie idealne na karmel.
4. Przygotować karmel: połączyć cukier i wodę w garnuszku. Podgrzewać na średnim ogniu aż cukier się rozpuści, delikatnie mieszając przez ok. 3 minuty. Przestać mieszać i gotować przez ok. 10 minut aż cukier nabierze jasno brązowego koloru.
5. Zestawić z ognia i ostrożnie dodać masło i mleko. Wymieszać. Dalej podgrzewać na średnim ogniu ciągle mieszając, aż cukier się rozpuści, a masa zgęstnieje. Przestudzić.
6. Na każdy serniczek nałożyć około łyżeczkę karmelu.

* Ja używam serka Łaciaty albo Pic Frisch (z Lidla). Są dużo tańsze, mają większą gramaturę, a sprawdzają się tak samo dobrze.

SMACZNEGO!!!

Babeczki cytrynowe bez mąki pszennej


Ponieważ podczas ostatniego Kato Bazaru wiele osób pytało mnie o wypieki bezglutenowe, a ja miałam tylko jeden rodzaj babeczek, które spełniały to kryterium, postanowiłam wyjść naprzeciw wymaganiom i poszerzyć repertuar o przynajmniej jedną babeczkę. Długo zastanawiałam się nad smakiem. I w końcu padło na cytrynową, bo kojarzy mi się z latem. Nie wiem, czy mogę je nazwać w 100% bezglutenowymi, jako że zawierają proszek do pieczenia. Ale może choć trochę zbliżyłam się do tego określenia. Babeczki przeszły domowy test smaku i zostały określone jako dobre 🙂 Samo ciasto nie zawiera ani mąki pszennej, ani tłuszczu. Masło zastąpione jest kremowym serkiem, a mąka mielonymi migdałami, które same w sobie doskonale zastępują również masło. W kremie trochę zaszalałam i użyłam masła i sporo cukru, ale będę jeszcze pracować nad innym przepisem, bez masła. Babeczki są inspirowane Jogurtowo-cytrynowym ciastem z bloga Gluten-Free Goddess.

babeczka cytrynowa

Babeczki

100g zmielonych migdałów
80g mąki ryżowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
225g jasnego brązowego cukru
5 średnich jajek
115g kremowego serka
125g jogurtu naturalnego
2 łyżki soku z cytryny (świeżo wyciśniętego)
skórka otarta z 1 cytryny*, **
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Wykonanie

1. Piekarnik nagrzać do 180°C.
2. Formę na babeczki wyłożyć papilotkami.
3. Wymieszać razem migdały, mąkę ryżową, proszek do pieczenia, sodę, sól i cukier. Odstawić.
4. W misie miksera ubić jajka aż będą puszyste i spienione.
5. Do jajek dodać kremowy serek i jogurt. Dobrze zmiksować.
6. Dodać sok i skórkę z cytryny oraz ekstrakt waniliowy. Wymieszać.
7. Dodawać stopniowo migdały i miksować na średnich obrotach przez około 2 minuty.
8. Masą napełnić papilotki prawie do pełna (mniej więcej do wysokości 5mm od góry).
9. Piec przez ok. 20-25 minut, ale należy sprawdzać patyczkiem, czy babeczki się upiekły.
10. Natychmiast po upieczeniu wyciągnąć babeczki z blaszki i ułożyć na kratce do studzenia.

Krem cytrynowy

90g -100g masła
125g kremowego serka
250-300g cukru pudru***
skórka otarta z 1 cytryny
1 1/2 łyżeczki soku z cytryny

Wykonanie

1. Masło i cukier utrzeć do momentu połączenia się składników.
2. Dodać od razu cały serek i zmiksować aż uzyskamy gładką i puszystą masę.
3. Dodać skórkę i sok z cytryny. Zmiksować.
4. Krem nałożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i dekorować babeczki.
5. Do dekoracji można użyć ćwiartek plasterków z cytryny.

* Przed starciem skórki, cytrynę należy dokładnie umyć i sparzyć.
**Jeśli ktoś lubi bardziej intensywne smaki, można dodać więcej skórki.

*** Kiedy kupujemy cukier puder, należy wybierać ten jak najbardziej miałki. Jakiś czas temu pisałam, że uzyskanie gładkiej konsystencji kremu maślanego nie jest możliwe z powodu cukru pudru właśnie. Jednak zaobserwowałam, że te pakowane w foliowe zgrzewane torebki dużo bardziej nadają się do kremów. Są miałkie, a tym samym dużo lepiej rozpuszczalne w kremach.

SMACZNEGO!!!

Ciasteczka waniliowe z mlekiem w proszku


Dzisiaj chciałabym przedstawić przepis na ciasteczka, które wydały mi się bardzo ciekawe. Po przeczytaniu listy składników wiedziałam, że na pewno niebawem je upiekę. Długo zastanawiałam się skąd mam wziąć składnik pt: malted milk powder. Jako, że nie znalazłam tłumaczenia tej frazy, to domyśliłam się, że chodzi o słodzone mleko w proszku. Jednak takowego w polskich sklepach jeszcze nie widziałam. Postanowiłam więc użyć zwykłego mleka w proszku. Nie był to chyba najlepszy pomysł, bo ciasteczka wyszły niedosłodzone. Autorka wpisu, z którego korzystałam radziła, aby użyć znacznie mniej mąki, bo ciasteczka źle wychodzą przez rękaw cukierniczy. To również okazało się niezbyt udanym pomysłem, bo ciasteczka, owszem, przez rękaw przechodziły bez problemu, jednak w piekarniku nie zachowały swojego kształtu i stały się płaskie, bez żadnego wzorku i miękkie. Dodałam więc tyle mąki ile było w oryginalnym przepisie i tym razem wszystko się powiodło, choć rzeczywiście wyciskanie ciasteczek na blachę stanowiło wyzwanie. Ciasteczka są dość ciekawe w smaku, jednak coś bym w nich zmieniła. Może chodzi o to mleko, które nie było słodzone. Może trzeba dodać trochę więcej cukru. Albo użyć na przykład skondensowanego słodzonego mleka. Muszę to jeszcze przemyśleć i wypróbować. A może ktoś z Was ma jakieś sugestie? A przepisem dzielę się już dziś, bo może a nuż komuś taka kombinacja będzie odpowiadała. Dodam jeszcze, że przepis znalazłam na blogu Crumbs and Cookies.

IMG_1344

Składniki:

305g mąki
3/4 szklanki mleka w proszku
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki soli
225g masła
85g kremowego serka
225g cukru
1 laska wanilii
1 duże jajko
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzać do 180°C.
2.Mąkę, mleko w proszku, proszek do pieczenia i sól wymieszać i przesiać.
3. Utrzeć masło i kremowy serek na gładką i puszystą masę.
4. Dodać cukier i ziarenka z laski wanilii i ucierać aż składniki dobrze się połączą.
5. Dodać jajko i ekstrakt z wanilii i ubijać aż masa będzie gładka i puszysta.
6. Wsypać mąkę i wymieszać do połączenia składników.
7. Masę przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki i wyciskać obręcze na blachę.
8. Piec przez około 15 minut, aż ciasteczka będą złoto-brązowe na brzegach.

IMG_1351

SMACZNEGO!!!

Tarta z rabarbarem


Zauważyłam, że w sklepach i na innych blogach sezon rabarbarowy w pełni. Postanowiłam więc, że i na moim blogu nie może go zabraknąć. Wyszukałam przepis, zakupiłam rabarbar i przystąpiłam do działania. Przyznam się, że nigdy wcześniej nie robiłam żadnego ciasta z rabarbarem, ponieważ nie przepadam za nim w wypiekach. Surowy rabarbar, to i owszem. Pamiętam jak jeszcze jako dziecko chodziliśmy z kolegami na ogródek, zrywaliśmy rabarbar i jedliśmy taki świeży z grządki. Buzie nieraz wykrzywiały nam się nieziemsko, ale frajda była ogromna. Teraz stwierdziłam, że może czas polubić rabarbar i na słodko. I szczerze mówiąc nie zawiodłam się. Twarogowe ciasto świetnie współgra ze śmietankowym kremem i kwaskowym rabarbarowym nadzieniem.
Oryginalny przepis pochodzi z książki Nigelli Lawsan „Jak być domową boginią”. Wprowadziłam do niego malutkie zmiany.

2013-06-11 22.23.39

SKŁADNIKI

Nadzienie:

1kg rabarbaru (waga przed przycięciem i obraniem)
300g drobnego cukru

Ciasto:

150g mąki tortowej
1 łyżka cukru pudru
1/4 łyżeczki soli
85g zimnego masła (pokrojonego w kostkę)
85g twarogu
2-3 łyżki kremówki

Krem:

100g kremowego serka typu Philadelphia*
100g kremówki
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka rumu

Glazura:

10 łyżek soku pozostałego po duszeniu rabarbaru

WYKONANIE

1. Piekarnik nagrzać do 190°C.
2. Rabarbar przyciąć, obrać i pokroić w ok. 2cm kawałki.
3. Włożyć do żaroodpornego naczynia, zasypać cukrem, wymieszać tak, aby cukier dokładnie pokrył rabarbar. Przykryć folią i wstawić do piekarnika na 40 minut.

W międzyczasie przygotować ciasto:

4. Suche składniki przełożyć do misy miksera, wymieszać.
5. Dodać zimne masło i twaróg. Zmiksować aż uzyskamy luźną, grudkowatą masę.
6. Dodać śmietanę, krótko zmiksować – do momentu kiedy uzyskamy jednolitą masę. Można też zagnieść ciasto.
7. Ciasto zapakować w folię i włożyć do lodówki na 20 minut.
8. Po tym czasie ciasto rozwałkować, przełożyć do wysmarowanej masłem (bardzo cienko) foremki o średnicy 20cm i włożyć do lodówki na kolejne 20 minut.
9. Rabarbar wyciągnąć, delikatnie przełożyć na sitko, aby go dokładnie odsączyć. Sok zachować!!!
10. Do piekarnika włożyć blachę i poczekać aż się nagrzeje.
11. Na ciasto wyłożyć arkusik papieru do pieczenia, wysypać specjalne kamyczki do obciążenia ciasta** i wstawić foremkę na gorącą blachę do piekarnika i piec przez około 20 minut.
12. Po tym czasie zdjąć papier razem z kamyczkami i piec przez kolejne 15 minut. Ciasto musi być jasno złote.
13. Upieczone ciasto przełożyć na kratkę do całkowitego wystygnięcia.

Przygotować glazurę:

14. Sok pozostały po duszeniu rabarbaru przelać do rondelka i odparować większość wody na dość sporym ogniu od czasu do czasu mieszając. Nie należy odchodzić od piecyka, ponieważ sok łatwo się przypala. Gotować do uzyskania konsystencji syropu.

Przygotować krem:

15. Cukier puder wymieszać ze śmietan-fixem.
16. Twarożek zmiksować ze śmietanką.
17. Pod koniec ubijania dodać cukier.
18. Dolać rum i jeszcze krótko zmiksować.

19. Na wystudzony spód wyłożyć krem.
20. Na krem ostrożnie wyłożyć rabarbar.
21. Na rabarbar wylać letni syrop. Wstawić na chwilę do lodówki i jeść.

* serek Philadelphia z powodzeniem może być zastąpiony przez serek Łaciaty, który jest mniej więcej o połowę tańszy i gramaturę ma nieco większą, a sprawdza się idealnie

** zamiast kamyczków można użyć suchej fasolki

SMACZNEGO!!!

Przepis dodaję do Akcji Rabarbar

Babeczki galicyjskie


Jutro Dzień Mamy. A więc już dziś należy zacząć przygotowania słodkości, który wywołają uśmiech na buziach naszych mam. Moją propozycją są babeczki galicyjskie. Przepyszne, mocno orzechowe ciasto uzupełnia maślany krem kawowy. Nie dodaje się tutaj mąki – tę funkcję spełniają zmielone orzechy. Samo ciasto nie wymaga użycia miksera, jest dość szybkie w przygotowaniu i naprawdę bajeczne w smaku. Jest dość treściwe, ale nie nazwałabym go ciężkim. Każdy kęs to symfonia zapachu i smaku orzechów. Pod kremem kawowym kryje się mała porzeczkowa niespodzianka, która równoważy słodycz kremu. Ja nie mogę się oprzeć.
Inspiracją do wykonania tych babeczek był przepis na tort galicyjski z programu Łakocie Bożeny Sikoń.

1

Ciasto:

250g orzechów włoskich
150g cukru pudru
starta skórka z niewielkiej cytryny
5 jajek

1. Piekarnik nagrzać do 170°C.
2. Foremkę na babeczki wyłożyć papilotkami.
3. Orzechy zmielić.
4. Połączyć zmielone orzechy, cukier puder i skórkę z cytryny, wymieszać i odstawić na kilka godzin w szczelnie zamkniętym pojemniku. Najlepiej przygotować dzień wcześniej.
5. Jajka skłócić widelcem i dodać do orzechów i cukru. Wymieszać.
6. Papilotki napełnić ciastem prawie do pełna. Zostawić około 7-8mm od góry.
7. Piec przez 25 minut lub do suchego patyczka.
8. Po upieczeniu chwilkę odczekać i wyłożyć babeczki na kratkę do wystudzenia.

Z podanych składników wychodzi 15 babeczek.

Krem:

113g masła w temperaturze pokojowej
60g kremowego serka typu Philadelphia w temperaturze pokojowej
30g kakao
1 łyżka rozpuszczalnej kawy espresso (w proszku) rozpuszczonej w 1 łyżce ciepłej kremówki*
25ml kremówki
150-200g cukru pudru**
szczypta soli

1. Utrzeć masło z serkiem.
2. Dodać kakao i rozpuszczoną w śmietanie kawę espresso.
3. Dodać cukier w dwóch częściach, dodając po każdej odrobinę śmietany.
4. Dodać sól, zmiksować.
5. Dolać tyle śmietanki, żeby uzyskać pożądaną konsystencję.
6. Zmiksować jeszcze przez minutę lub dwie, aż krem będzie gładki, ale uważać, żeby się nie zważył.

* Musi to być kawa espresso. Zwykła kawa rozpuszczalna nie nada takiego smaku.
** Właściwie cukru dodajemy według uznania. W oryginalnym przepisie jest go aż 450g. Dla mnie jednak jest to zdecydowanie za dużo.

Dodatkowo:

kilka łyżeczek dżemu z czarnej porzeczki

1. Na środek każdej babeczki nałożyć ok. 1/4 – 1/2 łyżeczki dżemu.
2. Dekorować babeczki kremem przy pomocy rękawa cukierniczego zakrywając dżem.
3. Można posypać babeczki posiekanymi orzechami włoskimi uprażonymi na suchej patelni.

SMACZNEGO!!!

[shopeat_button]