Chałwowy przekładaniec bez pieczenia


Chałwa – albo się ją uwielbia, albo nie znosi. Ja oczywiście należę do tej pierwszej grupy. Ucieszyłam się więc niezmiernie, kiedy zaglądając do mojej szafki-spiżarki zobaczyłam chałwę, która jakimś cudem uchowała się przed zjedzeniem. Od razu stwierdziłam, że trzeba ją wykorzystać do ciasta. A ponieważ ostatnio jadłam „sklepowe” ciasto chałwowe, które o dziwo bardzo mi smakowało, postanowiłam się nim zainspirować. I tak powstał mój przekładaniec. Bogaty krem ze sporą ilością chałwy podkręcony został rodzynkami moczonymi w rumie. Dodałam galaretkę pomarańczową, która fajnie komponuje się z chałwą, oraz bitą śmietanę, która nadaje całości delikatności. Wierzch polałam absolutnie fantastyczną polewą czekoladową.
Z przygotowaniem ciasta jest nieco zabawy, ale myślę, że jego smak wynagradza czas i włożoną w nie pracę. Absolutną koniecznością jest zostawienie gotowego ciasta na około 8 godzin w lodówce, aby herbatniki miały czas zmięknąć. W przeciwnym razie będzie je bardzo trudno pokroić, o czym przekonałam się na własnej skórze, gdyż zachciało mi się robić zdjęcia jakieś 2 godziny po przygotowaniu ciasta. Nie było to łatwe… Ale na drugi dzień, krojenie przychodziło z łatwością.

chałwowy przekładaniec

Składniki

ok. 450g herbatników Petit Beurre (zużyłam 60 sztuk)

2 jajka (dobrze umyte i wyparzone)
100g cukru
150g masła (w temperaturze pokojowej)
200g chałwy
50g rodzynek
50ml rumu

2 galaretki pomarańczowe
750ml wrzątku

500g śmietanki kremówki (30%)
1 łyżeczka cukru waniliowego
1-2 łyżeczki cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny

Polewa:

150g mlecznej czekolady
75g masła

Formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć folią spożywczą. Rodzynki zalać rumem i odstawić na co najmniej godzinę. 100g chałwy rozetrzeć, drugie 100g pokroić w kostkę.

Galaretki rozpuścić we wrzątku i odstawić do wystudzenia.

Jajka przełożyć do żaroodpornej lub metalowej misy, dodać cukier i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą tak, aby dno miski nie dotykało powierzchni wody. Ucierać na najwyższych obrotach, aż masa znacznie zwiększy swoją objętość, stanie się jasna i gęsta (może to zająć około 10 minut lub więcej). Wystudzić do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch, dodać roztartą chałwę i dobrze utrzeć. Następnie, łyżka po łyżce dodawać wystudzoną masę jajeczną. Ucierać do uzyskania gładkiego kremu. Dodać pokrojoną w kostkę chałwę i rodzynki odsączone z rumu, wymieszać. Krem rozsmarować na herbatnikach, wyrównać i na wierzchu rozłożyć kolejną warstwę herbatników.
Kiedy galaretka zacznie już lekko tężeć, przelać ją na wierzch ciasta i wstawić do lodówki, aby całkowicie stężała. Na galaretce ułożyć kolejną warstwę herbatników.

Śmietanę ubić z cukrem i cukrem waniliowym. Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody i pozostawić do napęcznienia. Następnie przełożyć ją do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna się rozpuści. Dodać jedną łyżkę ubitej śmietany, dobrze wymieszać, potem kolejną łyżkę, następnie resztę i dobrze wymieszać, aby dokładnie rozprowadzić żelatynę po śmietanie. Masę rozsmarować na cieście, wyrównać i ułożyć ostatnią warstwę herbatników. Wstawić do lodówki na co najmniej godzinę.

Przygotować polewę. Pokruszoną czekoladę i masło przełożyć do żaroodpornej lub metalowej miski i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Dno miski nie może dotykać powierzchni wody. Rozpuścić masło z czekoladą, od czasu do czasu mieszając, aby składniki dobrze się połączyły. Przestudzić i jeszcze lekko ciepłą polewę rozsmarować na cieście. Wstawić do lodówki na całą noc, aby całość stężała, a herbatniki zmiękły. Kroić ogrzanym nożem.

SMACZNEGO!!!

Mazurek orzechowo-cytrynowy


Pierwsza tegoroczna wielkanocna propozycja to mazurek na miodowym spodzie, z karmelową masą orzechową i aksamitnym cytrynowym kremem, który bosko łączy ze sobą wszystkie smaki ciasta. Jak to z mazurkami bywa, ten również jest dość słodki i ciężki, ale absolutnie pyszny. Polecam.

Mazurek orzechowo-cytrynowy a

Składniki

Spód:

125g mąki
50g masła
50g cukru pudru
1 żółtko
1/2 łyżki miodu
1/2 łyżki mleka
1/4 łyżeczki sody

Masa orzechowa:

50g cukru
60g masła
1 łyżka miodu
100g posiekanych orzechów włoskich

Krem cytrynowy:

3 jajka (dobrze umyte i wyparzone)
150g drobnego cukru
225g miękkiego masła
skórka otarta z 1/2 cytryny
sok z 1/2 cytryny
2-3 łyżki ajerkoniaku

Dodatkowo:

garść zmielonych orzechów włoskich

Mazurek orzechowo-cytrynowy

Piekarnik nagrzać do 180°C. Formę o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Z podanych składników zagnieść jednolite ciasto, rozwałkować i ułożyć na dnie formy.

Masło, cukier i miód na masę orzechową przełożyć do garnuszka i podgrzewać na wolnym ogniu aż wszystkie składniki się rozpuszczą i połączą. Dodać posiekane orzechy, wymieszać i zagotować. Gotować 1-2 minuty. Gorącą masę rozłożyć na surowym cieście, wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Wystudzić.

W garnuszku zagotować niewielką ilość wody i dalej gotować na niewielkim ogniu. Jajka i cukier przełożyć do żaroodpornej szklanej lub metalowej misy, ułożyć na garnuszku, tak, aby misa nie dotykała wody i miksować na wysokich obrotach do momentu, aż cukier się rozpuści i powstanie gładki, gęsty krem (może to zająć nawet ok. 10 minut). Odstawić do wystudzenia do temperatury pokojowej. Masło utrzeć na puch, dodać skórkę z cytryny. Następnie stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać krem jajeczny i ucierać do uzyskania aksamitnego kremu. Dodać sok z cytryny, potem ajerkoniak i jeszcze chwilę miksować, aby smaki się połączyły.

Część kremu rozsmarować na upieczonym spodzie, wyrównać. Pozostały krem przełożyć do rękawa cukierniczego i udekorować brzegi mazurka. Do środka wsypać zmielone orzechy włoskie i równomiernie rozłożyć. Mazurka należy przechowywać w lodówce, jednak 30 minut przed podaniem, wystawić go do temperatury pokojowej.

SMACZNEGO!!!

Tort chałwowo-czekoladowy


Moja dzisiejsza słodka propozycja to intensywny w smaku tort składający się z biszkopta nasączonego naparem z kawy i kakao, jajecznego kremu czekoladowego oraz budyniowego kremu chałwowego. A w samym środku, dla podkręcenia smaku, kryją się herbatniki nasączone w czystej wódce. Smaki są zdecydowane i świetnie do siebie pasują.

Tort chałwowo-czekoladowy 1

Składniki

Biszkopt:

8 dużych jajek
200g drobnego cukru
50g ciemnego kakao
55g mąki tortowej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenie
niepełna połowa łyżeczki amoniaku

Krem chałwowy:

200g chałwy waniliowej
4 żółtka
2-3 łyżki cukru
250ml mleka
ziarenka z 1/2 laski wanilii
1,5 łyżki maki ziemniaczanej
200g masła w temperaturze pokojowej

Krem czekoladowy:

4 duże jajka
3/4 szklanki cukru
1 łyżka ciemnego kakao
100g gorzkiej czekolady
200g masła
2-3 łyżki wódki

Do nasączenia:

150ml wrzątku
5 łyżeczek kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki słodkiego kakao
1 łyżeczka cukru

Dodatkowo:

herbatniki maślane
100-150ml wódki

Polewa:

50g gorzkiej czekolady
50g mlecznej czekolady
80g śmietanki 30%

Tort chałwowo-czekoladowy

Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Przygotować biszkopt. Białka ubić ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier i miksować na wysokich obrotach do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Wprost do masy przesiać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, kakao i amoniakiem i delikatnie, ale dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do przygotowanej formy i piec przez około 30-35 minut (do suchego patyczka). Całkowicie wystudzić.

Krem chałwowy: żółtka utrzeć z cukrem, dodać 1/4 szklanki mleka i mąką ziemniaczaną. Resztę mleka zagotować z ziarenkami wanilii. Zmniejszyć płomień i cały czas mieszając, wlać na gorące mleko masę żółtkową. Nie przerywając mieszania zagotować, następnie powierzchnię budyniu nakryć folią spożywczą i odstawić do całkowitego wystudzenia. Masło utrzeć na puch, dodać rozgniecioną chałwę i dobrze zmiksować. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i ucierać do uzyskania puszystego kremu. Odstawić.

Krem czekoladowy: jajka dobrze umyć i sparzyć. Przełożyć je do żaroodpornego naczynia, które ustawiamy na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Ważne, aby dno naczynia nie dotykało powierzchni wody. Do jajek dodać cukier i ubijać na wysokich obrotach aż cały cukier się rozpuści, a masa znacznie zwiększy swoją objętość i będzie dość gęsta. Do masy dodać kakao i roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę, dobrze wymieszać łyżką i odstawić do wystudzenia. Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać masę czekoladowo-jajeczną i ucierać do uzyskania aksamitnego kremu. Na końcu dodać wódkę i jeszcze raz zmiksować.

Kawę, słodkie kakao i cukier rozpuścić we wrzątku i pozostawić do wystudzenia.

Biszkopt przeciąć na dwa równej grubości placki. Każdy z nich dobrze nasączyć naparem z kawy.

Na pierwszym nasączonym biszkoptowym placku rozsmarować krem czekoladowy i wyrównać. Na krem ułożyć herbatniki nasączone w wódce, a na nich rozsmarować krem chałwowy. Przykryć drugim biszkoptowym plackiem nasączoną stroną do dołu. Wstawić do lodówki.

Przygotować polewę. Śmietankę podgrzać prawie do wrzenia. Zalać nią pokruszoną na kawałki czekoladę, odczekać minutę, następnie wymieszać do uzyskania gładkiej polewy. Odstawić, aby polewa wystygła i nieco zgęstniała, następnie rozsmarować ją na wierzchu ciasta i całość wstawić do lodówki.

Tort chałwowo-czekoladowy 2

SMACZNEGO!!!

Orzechowy Kawuś


Orzechowy placek biszkoptowy przełożony jajecznym kremem kawowym. Ciasto w smaku jest bardzo podobne do Tortu Galicyjskiego, choć jest nieco lżejsze. Do zrobienia biszkoptu nie jest potrzebna mąka, która całkowicie jest zastąpiona orzechami. Proszek do pieczenia też jest zbędny. Ciasto jest na tyle wilgotne, że nie potrzebuje dodatkowego nasączenia.

Orzechowy kawuś

Składniki

Ciasto:

200g zmielonych orzechów włoskich
150g cukru pudru
6 jajek
sok z 1 średniej cytryny
2 1/2 łyżki bułki tartej

Krem:

4 jajka (dokładnie umyte i sparzone)
200g cukru
300g masła (koniecznie w temperaturze pokojowej)
1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

Polewa:

100g masła
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki kakao
2 łyżki wody

Kawuś orzechowy

Dno foremki o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Zmielone orzechy uprażyć na suchej patelni do momentu, aż będą gorące i uwolnią swój aromat. Należy uważać, żeby ich nie przypalić. Wystudzić. Oddzielić żółtka od białek.

Żółtka utrzeć z cukrem pudrem na jasną i puszystą masę. Nie przerywając ucierania, powoli dolewać sok z cytryny. Do żółtek dodać uprażone i wystudzone orzechy oraz bułkę tartą i dokładnie wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Ubitą pianę dodać do żółtek w dwóch częściach: najpierw 1/3 piany, potem reszta. Pianę należy wmieszać bardzo delikatnie, ale dokładnie. Masę przelać do przygotowanej foremki i piec przez ok. 35-40 minut. Przed wyciągnięciem z piekarnika sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Wystudzić.

Przygotować krem. Jajka utrzeć z cukrem nad garnuszkiem z gotującą się wodą. Ucierać do momentu, aż jajka znacznie zwiększą swoją objętość i uzyskamy gładki i gęsty krem. Wystudzić do temperatury pokojowej. Masło utrzeć na puch. Cały czas miksując, stopniowo i cierpliwie, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony krem z jajek. Na koniec dodać kawę rozpuszczalną i dokładnie zmiksować.

Wystudzony biszkopt przekroić wzdłuż na 3 placki i przełożyć je przygotowanym kremem.

Wszystkie składniki polewy przełożyć do garnuszka i stopić na wolnym ogniu, mieszając, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Polewę wylać na ciasto, rozsmarować i całość wstawić do lodówki do zastygnięcia. Kiedy polewa przestanie być lepiąca, ciasto przykryć folią spożywczą. Mniej więcej pół godziny przed podaniem, ciasto należy wyciągnąć z lodówki.

Można udekorować kawałkami orzechów.

Orzechowy kawuś kawałek

SMACZNEGO!!!

Murzynek z podwójnym kremem


Murzynka zna chyba każdy. Ten jest nieco inny niż ten standardowy. Wzbogacony jest kremem w dwóch smakach. Pierwszy to mocno czekoladowy ze świątecznym akcentem w postaci imbiru, a drugi to ajerkoniakowy. Tego typu kremy, choć nieco ciężkie, są świetnymi nośnikami smaku, więc i czekolada i ajerkoniak są doskonale wyczuwalne. Po wyjęciu z lodówki ciasto wydaje się twarde i nieco suche, ale po mniej więcej 30 minutach przebywania w temperaturze pokojowej staje się cudownie miękkie, a kremy nabierają pełni smaku.

Murzynek z podwójnym kremem

Składniki

Ciasto:

220g masła
180g drobnego cukru
4 łyżki kakao
100ml mleka
150g mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki rumu (opcjonalnie)
4 jajka

Krem:

4 jajka (dokładnie umyte i sparzone)
200g cukru
300g masła (koniecznie w temperaturze pokojowej)
130g gorzkiej czekolady
1/2 – 3/4 łyżeczki imbiru
2-3 łyżki ajerkoniaku

Do nasączenia (opcjonalnie):

125ml wrzącej wody
3-4 łyżeczki kawy rozpuszczalenj
3 łyżeczki cukru

Polewa:

100g masła
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki kakao
2 łyżki wody

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać. Żółtka oddzielić od białek.

Masło, cukier, kakao i mleko przełożyć do garnuszka i roztopić na wolnym ogniu od czasu do czasu mieszając, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Cukier powinien się całkowicie rozpuścić. Wystudzić. W międzyczasie nagrzać piekarnik do 180°C. Blachę o wymiarach 19x28cm wysmarować masłem i oprószyć bułka tartą.

Do masy kakaowej dodać mąkę z proszkiem do pieczenia i zmiksować na wolnych obrotach. Nie przerywając miksowania, dodawać po jednym żółtku oraz rum. Białka ubić na sztywną pianę i dodać do masy w dwóch częściach – najpierw 1/3, potem reszta – delikatnie wymieszać łyżką. Całość przelać do przygotowanej foremki i piec przez 40-45 minut (do suchego patyczka). Całkowicie wystudzić.

Przygotować krem. Jajka utrzeć z cukrem nad garnuszkiem z gotującą się wodą. Ucierać do momentu, aż jajka znacznie zwiększą swoją objętość i uzyskamy gładki i gęsty krem. Wystudzić do temperatury pokojowej. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Przestudzić. Masło utrzeć na puch. Cały czas miksując, stopniowo dodawać wystudzony krem z jajek. Tak przygotowaną masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać 1 łyżkę roztopionej czekolady, zmiksować i dodać ajerkoniak. Do drugiej dodać resztę czekolady i imbir.

Jeśli chcecie nasączyć ciasto, to: kawę rozpuszczalną rozpuścić w gorącej wodzie razem z cukrem.

Wystudzone ciasto przeciąć wzdłuż na trzy równe placki. Jeśli to konieczne, odciąć nierówną górę. Każdy placek nasączyć naparem z kawy i układać warstwy: placek, krem czekoladowy, placek, krem ajerkoniakowy, placek. Całość delikatnie docisnąć dłonią.

Wszystkie składniki polewy przełożyć do garnuszka i stopić na wolnym ogniu, mieszając, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Polewę wylać na ciasto, rozsmarować i całość wstawić do lodówki do zastygnięcia. Kiedy polewa przestanie być lepiąca, ciasto przykryć folią spożywczą. Mniej więcej pół godziny przed podaniem, ciasto należy wyciągnąć z lodówki.

SMACZNEGO!!!

Kora makowa


Kolejne ciasto z „wkładką”, bo tak nazywam placki, które znajdują się pomiędzy biszkoptem a kremem. Jasny biszkopt przełożony kremem budyniowym z makową wkładką. Przepis, który dostałam od Pani Eli (dziękuję) wymagał zrobienia kremu na jajkach i taki też widoczny jest na zdjęciu. Jednak jak najbardziej można zrobić krem budyniowy. Poniżej podaję obie możliwości. Takie ciasto świetnie będzie się nadawało na wszelkie okazje i również dobrze się sprawdzi w roli tortu.

kora makowa

Składniki

Biszkopt:

6 jajek
150g drobnego cukru
200g mąki
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego

Kora:

400g maku
400g drobnego cukru
400g białek
1 łyżeczka cukru waniliowego

Krem budyniowy:

500ml mleka
150g cukru pudru
1 łyżeczka cukru waniliowego
5 żółtek
2 łyżki mąki pszennej
250g masła

lub
Krem na jajkach:

3 jajka
250g masła
4-5 łyżek drobnego cukru

Polewa:

125g masła
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki wody
2 łyżki kakao

Wykonanie:

Prostokątną formę o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.
Przygotować biszkopt: białka oddzielić od żółtek, po czym białka ubić z dodatkiem szczypty soli. Pod koniec ubijania, stopniowo dodawać cukier i cukier waniliowy i ubijać do momentu uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Dodawać po jednym żółtku, miksując na niskich obrotach. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać łyżką. Całość przelać do przygotowanej formy i piec przez około 30 minut. Całkowicie wystudzić (najlepiej całą noc).

Przygotować korę: Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i cukier waniliowy i, podobnie jak przy biszkopcie, ubijać do uzyskania błyszczącej, sztywnej masy. Dodać mak i dobrze wymieszać. Całość przełożyć do formy i piec przez około 30-40 minut. Wystudzić.

Jeśli przygotowujemy krem budyniowy to: odlać 125ml mleka. Resztę mleka zagotować z cukrem waniliowym. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Rozprowadzić ją odlanym mlekiem, a następnie dodać mąkę i bardzo dokładnie wymieszać tak, aby nie było grudek. Gotową masę przelać do gotującego się mleka i ugotować budyń. Przykryć go folią spożywczą tak, aby ta dotykała jego powierzchni i całkowicie wystudzić. Zapobiegnie to powstaniu „kożucha” na budyniu. Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i dobrze miksować po każdej dokładce, aby budyń połączył się z masłem.

Jeśli zdecydowaliście się na krem na jajkach, to: jajka z cukrem ubić na parze na jasną i puszystą masę. Powinna znacznie zwiększyć swoją objętość. Mało utrzeć na puch i stopniowo dodawać masę jajeczną. I gotowe. Pamiętajcie, że jajka muszą być dokładnie umyte i sparzone przed rozpoczęciem pracy. Ja zawsze robię to w ten sposób: do garnuszka nalewam wrzącej wody, po czym na sitku zanurzam w niej umyte jajka (muszę się całe zanurzyć) i czekam 10 sekund, następnie wyjmuję je i osuszam.

Wystudzony biszkopt przekroić wzdłuż na dwa placki. Układać warstwy: biszkopt, 1/2 kremu, kora makowa, 1/2 kremu, biszkopt.
Przygotować polewę: masło roztopić w garnuszku na wolnym ogniu. Dodać resztę składników i dobrze wymieszać. Ciepłą polewą polać ciasto i zostawić do zastygnięcia.

SMACZNEGO!!!