Ucierane ciasto na maślance z owocami


Bardzo proste w wykonaniu i szybkie ciasto z owocami. Jest miękkie, wilgotne, owinięte folią spożywczą utrzymuje te walory nawet do 4 dni. Właśnie zjadłam ostatni kawałek, a robiłam je we wtorek (dziś już sobota). Przyznam, że w tym tygodniu robiłam to ciasto już drugi raz. Za pierwszym nie zdążyłam zrobić zdjęć, bo zniknęło dosłownie w ciągu pół godziny. Przepis dostałam od koleżanki w pracy, od siebie dodałam na wierzchu dość rzadki lukier, który wsiąka nieco w ciasto powodując, że jest jeszcze bardziej wilgotne i wiórki kokosowe.

Ciasto na maślance

Składniki:

3 jajka
210g drobnego cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
125ml oleju rzepakowego
250ml maślanki
380g mąki tortowej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 500g mrożonych owoców (u mnie 400g truskawek i 100g wiśni)

Lukier:

200g cukru pudru
sok z 1/2 cytryny
odrobina gorącej wody

Dodatkowo:

2-3 łyżki wiórków kokosowych

Mniej więcej 1 godzinę przed przystąpieniem do pracy, owoce wyjąć z zamrażalnika, aby nieco odtajały.

Piekarnik nagrzać do 170°C. Formę o wymiarach ok. 29x36cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Białka oddzielić od żółtek. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia.

Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem z wanilią na jasną masę. Nie przerywając ucierania, powoli dolewać olej. Kiedy masa będzie już puszysta zmniejszyć obroty miksera, dodać 1/3 mąk i lekko zmiksować, następnie połowę maślanki, znów 1/3 mąki, resztę maślanki i na końcu resztę mąki. Po każdej dokładce krótko miksować na wolnych obrotach tylko do połączenia się składników. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pianę dodać do ciasta w dwóch częściach: najpierw 1/3 i delikatnie wymieszać łyżką, potem reszta i ponownie delikatnie wymieszać.
Masę przelać na przygotowaną blachę. Na wierzchu ułożyć owoce (truskawki i inne owoce tej wielkości przekroić na połówki). Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 50 minut (do suchego patyczka – oczywiście patyczek wbijamy w miejsce, gdzie nie ma owoców :P).

Przygotować lukier. Cukier puder zmiksować z sokiem z cytryny. Lukier ma być dość lejący. Jeśli będzie za gęsty, dodać odrobinę gorącej wody. Gotowy lukier rozsmarować na jeszcze lekko ciepłym cieście – najlepiej zrobić to przy pomocy pędzelka silikonowego. Całość posypać wiórkami kokosowymi.

SMACZNEGO!!!

Ciasto „Popapraniec”


Dzisiejszy przepis to jedno z tych ciast, po spróbowaniu których od razu prosi się o przepis. Miałam okazję jeść je po raz pierwszy przed świętami, kiedy to uczennica przyniosła blachę tego cuda z okazji dnia hobbysty. Ciasto zachwyciło mnie już po pierwszym kęsie, no i oczywiście poprosiłam o przepis. Jest delikatne w smaku, a jednocześnie dżem porzeczkowy nadaje mu wyrazistości. Krem karpatkowy idealnie komponuje się z porzeczkami, a dzięki trzem różnym dodatkom do biszkoptu, ciasto interesująco wygląda.

Popapraniec

Składniki

Biszkopt:

6 jajek
265g drobnego cukru
200g mąki tortowej
150ml oleju rzepakowego
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
50g wiórków kokosowych
80g maku
1 czubata łyżka kakao

Krem karpatkowy:

500ml mleka
125g cukru
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 czubata łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
250g masła w temperaturze pokojowej

Dodatkowo:

słoik dżemu porzeczkowego
50g czekolady mlecznej

Piekarnik nagrzać do 180°C. Formę o wymiarach ok. 29x36cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i powoli wlewać olej, następnie dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Wprost do masy przesiać mąkę w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Masę podzielić na trzy w miarę równe części. Do jednej części dodać kakao, do drugiej kokos, do trzeciej mak. Na tym etapie nie używamy już miksera, mieszamy łyżką.
Na blachę wykładamy po jednej łyżce z każdej masy (na przemian) do wyczerpania mas. Na końcu można delikatnie wyrównać ciasto wykałaczką. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut – do suchego patyczka. Całkowicie wystudzić.

Przygotować budyń na krem. 125ml mleka zmiksować z obiema mąkami i cukrem waniliowym na gładką masę. Resztę mleka zagotować z cukrem. Zmniejszyć płomień i do gotującego się mleka wlać masę z mąką intensywnie mieszając. Nie przerywając mieszania masę zagotować. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia. Budyń musi mieć temperaturę pokojową.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i ucierać do uzyskania gładkiego kremu.

Ciasto przekroić wzdłuż na dwa równe placki. Jeden z nich posmarować połową dżemu, wyłożyć na niego cały krem, wyrównać i przykryć drugim plackiem. Na wierzchu ciasta rozsmarować drugą połowę dżemu. Czekoladę zetrzeć na tarce o grubych oczkach i posypać nią ciasto. Schłodzić.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Princessa Kokosowa


Niezwykłe, pełne kokosowego smaku ciasto. Podstawa to zwykły biszkopt waniliowy, ale cały czar kryje się w galaretce z białej czekolady i intensywnie kokosowym kremie na bazie mleka w proszku. Całość daje rewelacyjny efekt. Polecam.

Ciasto Princessa Kokosowa

Składniki

Biszkopt:

4 jajka
100g drobnego cukru
65g mąki tortowej
2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka ekstraktu z wanilii

Galaretka z białej czekolady:

170g białej czekolady
11-12g żelatyny
300ml słodzonego mleka skondensowanego
odrobina zimnej wody
150ml śmietanki kremówki (30%)

Krem kokosowy:

100-120g kokosu
110g pełnotłustego mleka w proszku (nie może być w granulkach)
300g stopionego i wystudzonego masła
6 łyżeczek cukru pudru
4 łyżki miodu
185g śmietanki kremówki 30%

Dodatkowo:

garść kokosu

Formę o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier i kontynuować ubijanie do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po 1 żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Dodać ekstrakt z wanilii. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać łyżką. Masę przełożyć do przygotowanej formy i piec ok. 25 minut (do suchego patyczka). Całkowicie wystudzić, odciąć wypukły wierzch, a ciasto przekroić na dwa równej grubości placki.

Przygotować krem. Kokos zmiksować w blenderze na drobniejsze wiórki, następnie dodać miód i zmiksować na gęstą pastę. Przełożyć do misy miksera i stopniowo dodawać roztopione masło i cukier puder. Kiedy składniki się połączą, cienką strużką dolewać śmietankę, nie przerywając miksowania na wysokich obrotach. Na samym końcu dodać mleko w proszku i ucierać do momentu uzyskania gęstej konsystencji.

Przygotować galaretkę. Żelatynę przełożyć do małej miseczki, zalać niewielką ilością wody, wymieszać i odstawić do napęcznienia. W międzyczasie roztopić czekoladę w kąpieli wodnej (Do garnuszka nalać ok. 2cm wody i zagotować. Zmniejszyć płomień tak, aby woda bardzo delikatnie bulgotała. Na garnuszku ustawić naczynie z połamaną czekoladą tak, aby nie dotykało powierzchni wody. Roztopić czekoladę od czasu do czasu mieszając.) Naczynie z czekoladą pozostawić na garnuszku z gorącą wodą, ale zestawić z palnika. Do innego garnuszka przełożyć napęczniałą żelatynę, dodać połowę śmietanki i podgrzewać na bardzo wolnym ogniu aż żelatyna całkowicie się rozpuści – nie gotować! Żelatynę przelać do rozpuszczonej czekolady dokładnie mieszając. Nie przerywając mieszania dodać słodzone mleko skondensowane. Drugą połowę śmietanki ubić i dodać do masy. Delikatnie wymieszać. Galaretkę zestawić z garnuszka i pozostawić do wystudzenia.

Pierwszy blat ciasta przełożyć z powrotem do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Równomiernie posmarować go 2 łyżkami kremu, „zatykając” kremem ewentualne przerwy pomiędzy formą a ciastem. Na krem wylać lekko tężejącą już galaretkę, wyrównać i wstawić do lodówki, aż galaretka stężeje. Zazwyczaj jest to 1-2 godziny. Na galaretkę wyłożyć krem, odkładając 2 łyżki. Przykryć drugim blatem ciasta, lekko docisnąć. Na wierzchu rozsmarować pozostały krem i obsypać kokosem. Wstawić do lodówki, aby krem stężał.

SMACZNEGO!!!

Ciasto „Aniołek”


Co tu dużo mówić. Nazwa ciasta mówi chyba sama za siebie. Jest delikatne, lekkie i puszyste. Wykorzystałam do niego ciasto z dodatkiem amoniaku, który sprawia, że placki są niesamowicie miękkie. Przełożyłam je budyniem, a całość oblałam polewą z białej czekolady.

Aniołek

Składniki

Ciasto:

300g masła w temperaturze pokojowej
250g cukru pudru
250g mąki tortowej
6 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka amoniaku
ziarenka z 1/2 laski wanilii

Budyń:

4 szklanki mleka
3 żółtka
1 całe jajko
1 szklanka cukru
3 czubate łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/2 laski wanilii
3/4 szklanki kokosu (opcjonalnie)

Polewa:

80g śmietanki kremówki
120g białej czekolady
garść kokosu

Dno formy o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C. Żółtka oddzielić od białek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i amoniakiem.

Masło utrzeć z cukrem i wanilią na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać mąkę w dwóch częściach i zmiksować do połączenia się składników. Białka ubić i delikatnie połączyć z masą w dwóch częściach. Masę podzielić na pięć w miarę równych części. Ja najpierw zważyłam całość i równo rozdzieliłam do osobnych miseczek. Pierwszą część równomiernie rozsmarować w formie, wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Tak samo postąpić z kolejnymi porcjami. Ja piekłam każdy placek osobno – mam tylko jedną blachę tej wielkości. Poszczególne porcje mogą sobie spokojnie leżakować w oczekiwaniu na swoją kolej bez szkody dla ciasta.

Przygotować budyń. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na bardzo jasną i puszystą masę, dodać 1/2 szklanki mleka i obie mąki oraz kokos (jeśli go używamy). Resztę mleka zagotować z ziarenkami wanilii. Do gotującego się mleka wlać masę jajeczną intensywnie mieszając. Nie przerywając mieszania zagotować na wolnym ogniu. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i pozostawić do całkowitego wystudzenia. W tym czasie budyń jeszcze bardziej zgęstnieje. Po wystudzeniu budyń jeszcze raz zmiksować.

Wystudzone placki przełożyć budyniem. Mniej więcej po 4 łyżki budyniu na każdy placek. Ostatni placek pozostawić suchy.

Śmietankę na polewę podgrzewać prawie do wrzenia. Zalać nią pokruszoną czekoladę, chwilę odczekać i wymieszać do uzyskania gładkiej masy. Pozostawić do wystudzenia i zgęstnienia polewy. Następnie polewę rozsmarować na wierzchu ciasta i posypać kokosem. Całość przykryć i wstawić do lodówki na kilka godzin, aby budyń dobrze zgęstniał.

SMACZNEGO!!!

Babeczki Pina Colada


Miękkie i puszyste babeczki o delikatnym kokosowo-ananasowym smaku. Dzięki temu, że ananas jest bardzo drobno pokrojony, jest właściwie niewyczuwalny w konsystencji, a nadaje fantastycznej wilogoci ciastu. Babeczki udekorowałam kremem budyniowym z mlekiem kokosowym, a smak wzmocniłam nieco likierem kokoswym. Można go też zastąpić likierem ananasowym, w zależności od upodobań. Pyszności 🙂

Babeczki Pina Colada a

Składniki na ok. 16-18 babeczek

Babeczki

wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej

240g mąki tortowej
280g drobnego cukru
3 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
80g masła
200ml mleka kokosowego
50ml mleka
ziarenka z 1/2 laski wanilii
2 jajka
1/2 puszki ananasa
2 łyżki kokosu

Krem:

4 żółtka
110g cukru
250ml mleka kokosowego
150ml mleka
2 1/2 łyżki mąki pszennej
1 1/2 mąki ziemniaczanej
250g masła w temperaturze pokojowej
2 łyżki likieru kokosowego

Dodatkowo:

kokos do dekoracji

Babeczki Pina Colada

Formę do babeczek wyłożyć papilotkami. Piekarnik nagrzać do 180°C. Ananas odsączyć i pokroić na malutkie kawałki. Mleko kokosowe, mleko i ziarenka wanilii wymieszać.

Do misy miksera wsypać mąkę, proszek do pieczenia, cukier i sól – wymieszać. Dodać pokrojone w kostkę masło i zmiksować do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Zmniejszyć obroty miksera i w dwóch częściach dodać mleko. Następnie dodawać po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Na końcu dodać ananas, kokos i dobrze wymieszać. Masę przełożyć doprzygotowanych papilotek do 2/3 wysokości. Wstawić do piekarnika i piec przez 20-25 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu babeczki delikatnie wyciągnąć z formy i ułożyć na kratce kuchennej do wystudzenia.

Przygotować budyń na krem. Żółtka utrzeć z cukrem, dodać 1/4 szklanki mleka, a następnie obie mąki. Resztę mleka i mleko kokosowe przelać do garnuszka, wymieszać i zagotować. Zmniejszyć płomień i do gotującego się mleka wlać masę żółtkową cały czas mieszając. Podgrzewać do zagotowania, nie przerywając mieszania. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystudzenia.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń. Ucierać do uzyskania gładkiego i puszystego kremu. Dodać likier kokosowy i zmiksować jeszcze przez chwilę.

Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i dekorować babeczki. Posypać kokosem.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Łabędzi Puch


Do wykonania tego ciasta skłoniła mnie jego nazwa, która bardzo mi się spodobała. Byłam również ciekawa kremu na bazie czerstwych kajzerek, choć nie powiem, że się go nie obawiałam. Przejrzałam kilka przepisów z różnych źródeł i postanowiłam stworzyć własny, który będzie mi najbardziej odpowiadał. Zdecydowałam, że wykorzystam ciasto z amoniakiem, które jest fantastycznie miękkie, a dzięki amoniakowi ma ciekawą „bąbelkową” konsystencję. Ciasto wyszło niezwykle lekkie i delikatne – co zresztą sugeruje już sama nazwa, a krem z bułkami okazał się naprawdę pyszny. Zachęcam więc do wypróbowania przepisu i podzielenia się wrażeniami 🙂

Łabędzi puch

Składniki

Ciasto:

300g masła w temperaturze pokojowej
250g cukru pudru
250g mąki tortowej
6 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka amoniaku
1 łyżka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią

Krem:

3 czerstwe małe białe bułki (np. kajzerki)
750ml mleka
110g drobnego cukru
120g kokosu
300g masła (w temperaturze pokojowej)

Dodatkowo:

mały słoiczek dżemu śliwkowego (3-4 łyżki)
kokos do posypania ciasta

Łabędzi puch 2

Prostokątną formę o wymiarach 25x38cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Żółtka oddzielić od białek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i amoniakiem.

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać mąkę w dwóch częściach i zmiksować do połączenia się składników. Białka ubić i delikatnie połączyć z masą w dwóch częściach. Masę podzielić na dwie części. Pierwszą z nich równomiernie rozsmarować w formie, wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Tak samo postąpić z drugą częścią ciasta. Dokładnie wystudzić.

Mleko przelać do garnuszka, włożyć do niego bułki i pozostawić do namoczenia. Kiedy bułki będą już miękkie, rozdrobnić je widelcem, dodać cukier i kokos, wymieszać i podgrzewać do zagotowania. W tym czasie mleko nieco odparuje, a masa stanie się gęstsza. Należy przez cały czas mieszać masę, ponieważ lubi się przypalać. Pozostawić do wystudzenia do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch. Bardzo ważne jest, aby było w temperaturze pokojowej. Jeśli będzie za zimne, masa się zwarzy. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać kokosową masę cały czas miksując. Krem gotowy. Jeśli chcemy wzmocnić jeszcze kokosowy smak, można dodać 2 łyżki likieru kokosowego lub odrobinę ekstraktu kokosowego.

Pierwszy blat ciasta ułożyć z powrotem w formie wyłożonej papierem do pieczenia lub folią. Rozsmarować na nim dżem i wyłożyć większość kremu, odkładając 4 łyżki. Krem wyrównać i przykryć drugim plackiem. Odłożony krem rozsmarować na wierzchu ciasta i posypać kokosem. Wstawić do lodówki, aby krem stężał. Mniej więcej 30 minut przed podaniem dobrze jest wyjąć ciasto z lodówki, aby miało czas zmięknąć.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Paradiso


Niezwykłe ciasto. Pełne delikatnych smaków, a jednocześnie bardzo wyrazistych. Orzechy, kokos i kawa. Dla mnie to po prostu niebo w gębie. Fantastyczny spód z herbatników, orzechów i miodu. Na to puszysta i delikatna masa na bazie mleka kokosowego, a zwieńczeniem tych smaków jest galaretka kawowa, która moim zdaniem idealnie zamyka całość.

Paradiso

Składniki

Spód:

200g herbatników
100g orzechów włoskich
200g masła w temperaturze pokojowej
6 łyżek miodu

Krem kokosowy:

100g kwaśnej śmietany 18%
120g cukru pudru
400g mleka kokosowego (1 puszka)
4 łyżki likieru kokosowego (opcjonalnie)
6-7 łyżeczek żelatyny
400g śmietanki kremówki
1 śmietan-fix
50g kokosu

Galaretka kawowa:

350g słodzonego mleka skondensowanego
150ml mleka
1 1/2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej w proszku
2 łyżeczki żelatyny

Ciasto Paradiso 2

Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Orzechy posiekać, herbatniki pokruszyć lub zmielić tak, aby pozostały niewielkie kawałki. Oba składniki wymieszać. Dodać masło pokrojone w kostkę oraz miód i dobrze wymieszać, aby dokładnie rozprowadzić wszystkie składniki. Uzyskaną masę przełożyć do tortownicy, równomiernie rozłożyć i nieco docisnąć. Wstawić do lodówki.

Żelatynę przełożyć do miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody. Odstawić do napęcznienia.
Kwaśną śmietanę zmiksować z cukrem pudrem. Dodać mleko kokosowe oraz likier kokosowy i ponownie dobrze wymieszać. Kremówkę ubić ze śmietan-fixem.
Napęczniałą żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na wolnym ogniu aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Nie gotować! Do żelatyny powoli dodać najpierw kilka łyżek masy z mlekiem kokosowym przez cały czas mieszając, potem dolać większość masy i dobrze wymieszać. Przelać z powrotem do misy, wymieszać, dodać kokos i jeszcze raz wymieszać. Do masy dodać ubitą kremówkę w trzech częściach, delikatnie mieszając po każdej dokładce.
Krem przełożyć na herbatnikowy spód, wyrównać i wstawić do lodówki na ok. 30 minut. Masa powinna do tej pory stężeć na tyle, aby można było wylać na nią galaretkę.

Przygotować galaretkę. Żelatynę przełożyć do miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody. Zostawić do napęcznienia. Mleko skondensowane wymieszać z mlekiem i kawą. Napęczniałą żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 1 łyżkę wody i podgrzewać aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Nie gotować! Do żelatyny dodać powoli kilka łyżek mleka kawowego dobrze mieszając, następnie dolać resztę i dobrze wymieszać. Galaretkę od razu delikatnie wylać na masę kokosową i wstawić do lodówki na min. 4 godziny.

SMACZNEGO!!!

Kokosowy piegus


Przeglądając swoje zapasy stwierdziłam, że muszę jakoś spożytkować mak, który kupiłam na święta, a którego do tej pory nie wykorzytałam. Przyszło mi do głowy połączenie maku z kokosem. Zrobiłam makowy biszkopt, który jest bardzo mięciutki i delikatny, a mak przyjemnie chrupie pod zębami. Jako, że jestem miłośniczką mleka kokosowego, to właśnie na jego bazie przygotowałam krem budyniowy. Likier kokosowy podbija smak, a spirytus nadaje kremowi nowego wymiaru. A ponieważ kokos i czekolada świetnie ze sobą współpracują, ciasto oblałam polewą z mlecznej czekolady. Kiedy wczoraj częstowałam swoich gości tym ciastem usłyszałam: „Wszystko w tym ciasteczku jest dobre”. To chyba najlepsza rekomendacja.
Przy składnikach kremu w nawiasie umieściłam ilość składników potrzebnych tylko do przełożenia ciasta, bez dekoracji.

Kokosowy piegus

Składniki

Biszkopt:

6 jajek
szczypta soli
125g drobnego cukru
155g całego maku
155g mąki tortowej
1 łyżeczka prooszku do pieczenia

Krem plus dekoracja (bez dekoracji)

750ml mleka kokosowego (500ml mleka kokosowego)*
3 żółtka (2 żółtka)
2 jajka (1 jajko)
200g cukru
4 łyżki mąki pszennej (3 łyżki)
2 łyżki mąki ziemniaczanej (1 1/2 łyżki)
450g masła w temperaturze pokojowej (300g masła)
3/4 szklanki kokosu
4 łyżki likieru kokosowego (np. Canari)**
2 łyżki spirytusu

Dodatkowo:

1 łyżeczka ciemnego kakao

Polewa:

140g mlecznej czekolady
60g miękkiego masła

Piegus kokosowy

Formę o wymiarach o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Dodać mak i zmiksować na wolnych obrotach, aby dobrze rozprowadzić go po cieście. Na końcu bezpośrednio do masy w dwóch częściach przesiać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i delikatnie, ale dokładnie wymieszać łyżką. Masę przełożyć do formy, wyrównać i piec przez 25-30 minut. Wystudzić.

Odłożyć 1/2 szklanki mleka kokosowego, resztę przelać do garnuszka i podgrzwać do zagotowania. W międzyczasie żółtka i jajka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać odlane mleko kokosowe i obie mąki. Dobrze zmiksować, aby nie było grudek. Masę jajeczną przelać do gotującego się mleka i cały czas miksując ugotować budyń. Bezpośrednio na powierzchni gorącegu budyniu ułożyć folię spożywczą, co zapobiegnie powstaniu kożucha. Całkowicie wystudzić. Aby przyspieszyć ten proces, można wstawić garnuszek z budyniem do zimnej wody.

Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń kokosowy i ucierać do uzyskania gładkiego i puszystego kremu. Jeśli przygotowujecie krem również do dekoracji, to jest to moment, aby odłożyć mniej więcej 1/4 kremu. Do pozostałej części wsypać kokos, wymieszać. Nasępnie likier i spirytus i dobrze zmiksować.

Wystudzony biszkopt przekroić wzdłuż na 3 placki. Pierwszy z nich umieścić z powrotem w foremce. Układać warstwy: biszkopt, 1/2 kremu, biszkopt, 1/2 kremu, biszkopt.

Przygotować polewę. Czekoladę połamać na mniejsze kawałki i razem z masłem umieścić ją w żaroodpornym lub metalowym naczyniu i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Naczynie nie może dotykać powierzchni wody. Rozpuścić i wymieszać, aby powstała gładka polewa. Lekko przestudzić i jeszcze ciepłą rozsmarować na cieście. Wstawić do lodówki.

Czas na dekorację. Odłożony krem podzielić na 2 części. Do jednej dodać kakao i dobrze wymieszać, drugą pozostawić białą. Do rękawa cukierniczego włożyć końcówkę w kształcie dużej otwartej gwiazdki i rękaw napełnić kremam. Najpierw jeden kolor i nakładać go w taki sposób, aby układał się po jednej stronie rękawa. Drugą stronę wypełnić drugim kolorem. Po ściśnięciu rękawa, z tylki powinny wychodzić obydwa kolory naraz. Wyciskać spore rozetki kremu na wierzch ciasta. Schłodzić.

* Przed wylaniem mleka z puszki, należy je dokładnie wymieszać.
**Likier kokosowy nie jest absolutnie konieczny, ale moim zdaniem bardzo przyjemnie uzupełnia całość.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Dynastia


To ciasto znalazło się na mojej liście przepisów do wypróbowania już bardzo dawno temu. Bardzo ciekawił mnie amoniak, którego nigdy wcześniej nie używałam. Jak się dowiedziałam, amoniak nadaje wypiekom charakterystycznej bąbelkowej struktury, oraz sprawia, że są chrupkie i puszyste jednocześnie. I tak rzeczywiście jest. Co ciekawe, amoniak nie reaguje w cieście od razu, a dopiero po wstawieniu do piekarnika. Jeśli chodzi o zapach, to całkowicie ulatnia się po upieczeniu, więc nie jest wyczuwalny w cieście.
Przepis znalazłam w swoim pierwszym zeszycie no i oczywiście trochę go zmieniłam.
P. stwierdził, że ciasto jest bardzo smaczne. Dodałam do niego mój ostatni wynalazek, czyli polewę z mleka w proszku i wszystko ładnie współgra. Mi również smakowało, więc polecam 🙂

Sugeruję rozpocząć pracę nad ciastem dzień wcześniej i przygotować ciasto, galaretkę i budyń na krem. Na drugi dzień dokończyć krem i złożyć ciasto.

Ciasto Dynastia

Składniki

Ciasto:

150g masła
125g cukru pudru
125g mąki tortowej
3 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki amoniaku

Dodatkowo:

1 łyżka kakao
2/3 szklanki kokosu

Galaretka:

1 puszka brzoskwiń w syropie
2 galaretki brzoskwiniowe
ok 700ml wody

Krem:

250ml syropu z brzoskwiń
1 żółtko
1 całe jajko
60g cukru
1 1/2 łyżki maki pszennej
3/4 łyżki mąki ziemniaczanej
150g masła w temperaturze pokojowej

Polewa:

80g masła
3/4 szklanki cukru pudru
3 łyżki wody
2 łyżki mleka w proszku

Pracę zaczynam od przygotowania budyniu na krem. Syrop z brzoswiń przelać do garnuszka odlewając mniej więcej 50ml. Podgrzewać do zagotowania. W międzyczasie żółtka utrzeć z cukrem, dodać 50ml syropu i obie mąki. Dobrze zmiksować, żeby nie było grudek. Masę żółtkową przelać do gotującego się syropu cały czas intensywnie mieszając. Zmniejszyć płomień i nie przerywając mieszania ugotować budyń. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą, co zapobiegnie powstaniu kożucha. Wystudzić do temperatury pokojowej.

Dno foremki o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180C.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i amoniakiem.
Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodawać po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Dodać mąkę z proszkiem i amoniakiem i zmiksować do połączenia się składników. Tak przygotowaną masę podzielić na trzy równe części. Ja ułożyłam sobie trzy miseczki i do każdej wkładałam po jednej łyżce masy. W ten sposób miałam w każdej części tyle samo ciasta.
Do jednej części dodać przesiane kakao i dobrze wymieszać. Do drugiej dodać kokos, trzecią pozostawić bez dodatków.
Pierwszą masę równo rozsmarować w foremce. Warstwa będzie dość cienka. Piec przez 15 minut. Ciasto można natychmiast wyciągnąć z foremki i pozostawić do wystudzenia. To samo zrobić z dwoma pozostałymi porcjami.

Teraz czas na galaretkę. Pozostały syrop z brzoskwiń wlać do garnuszka i uzupełnić wodą do 750ml. Zagotować i zestawić z palnika. Wsypać galaretki i wymieszać, aż całkowicie się rozpuszczą. Brzoskwinie pokroić w kostkę i dodać do galaretki. Odstawić do wystudzenia. Foremkę, w której piekło się ciasto wyłożyć folią spożywczą i lekko wysmarować ją olejem. Przelać do niej galaretkę i zostawić do stężenia – najlepiej na noc.

Przygotować krem. Masło utrzeć na puch. Stopniowo,łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń brzoskwiniowy i ucierać do momentu uzyskania gładkiego, puszystego kremu.

Złożyć ciasto. Placek kakaowy ułożyć na spodzie. Cienko posmarować go kremem – mniej więcej 1 łyżka. Krem będzie służył jako rodzaj „kleju” dla galaretki. Na kremie ułożyć galaretkę. Powinna być na tyle sztywna, aby można było wziąć ją w dłonie i przenieść. Galaretkę ponownie posmarować cienko kremem i ułożyć na niej placek kokosowy. Wyłożyć resztę kremu i przykryć ostatnim plackiem.

Przygotować polewę. Masło rozpuścić na małym ogniu. Dodać przesiany cukier puder i wodę i dobrze wymieszać, aż cukier całkowicie się rozpuści. Dodać mleko w proszku i jeszcze raz bardzo dokładnie wymieszać. Najlepiej sprawdzi się tutaj ubijaczka. Ciepłą polewę rozsmarować na cieście i wstawić do lodówki.

SMACZNEGO!!!

Ciasteczka owsiane z kokosem i rodzynkami


Pyszne ciasteczka owsiane z dodatkiem kokosu i rodzynek to bardzo smaczna alternatywa dla zwykłych ciasteczek. Dzięki temu, że zawierają cukier muscovado, są chrupiące na wierzchu i z brzegów, a w środku lekko „ciągnące”. Nie wiem jak inaczej określić ich konsystencję. Wiem jedynie, że bardzo mi smakują i właśnie sięgam po kolejne 🙂

Z podanych składników wychodzi 18 dużych ciasteczek.

Ciasteczka owsiane

Inspiracja: Bea’s of Bloomsbury „Tea with Bea”

Składniki:

125g masła w temperaturze pokojowej
1/2 łyżeczka soli
125g ciemnego cukru Muscovado
50g drobnego białego cukru
1 rozkłócone jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
125g mąki wrocławskiej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżka mleka
125g płatków owsianych (nie błyskawicznych)
75g rodzynek
65g kokosu

Owsiane ciasteczka

Piekarnik nagrzać do 170°C. Dużą płaską blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Mąkę przesiać z sodą.

Masło ucierać z cukrem muscovado, białym cukrem i solą aż masa zrobi się jaśniejsza, puszysta i zwiększy swoją objętość. Nie przerywając ucierania powoli dodawać rozkłócone jajko, następnie ekstrakt z wanilii. Kiedy składniki dobrze się połączą dodać połowę mąki i wymieszać. Następnie mleko, potem drugą połowę mąki. Wymieszać tylko do połączenia się składników. Dodać płatki owsiane, rodzynki i kokos, wszystko dokładnie wymieszać za pomocą łyżki.

Z ciasta formować kule nieco mniejsze niż piłeczka pingpongowa. Jeśli macie cierpliwość, można zważyć każdą porcję ciasta – powinny mieć ok. 40g. Kule układać na przygotowanej blaszce zachowując dość dużą odległość pomiędzy nimi, ponieważ podczas pieczenia ciastka się rozleją. Kule spłaszczyć wilgotną dłonią do grubości 1,5 cm i blachę wstawić do lodówki na 5-10 minut. Następnie piec przez 12-15 minut. Ciasteczka są gotowe, kiedy są matowe na powierzchni. Po wyjęciu z piekarnika ciasteczka będą jeszcze bardzo miękkie. Należy więc zostawić je na blaszce przez kilka minut, a kiedy już stwardnieją, przełożyć je na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

SMACZNEGO!!!