Tort śmietanowy z galaretką kajmakową


Po długiej przerwie mam dla Was przepis na tort, który czekał na opublikowanie już od dwóch miesięcy. Biszkopt z dodatkiem kawy mielonej, przełożony jest masą kajmakowo-śmietanową, a do tego wyjątkowa galaretka z białej czekolady i kajmaku. Jest to nie lada gratka dla wielbicieli masy krówkowej, jednak zwolennicy nieco mniej słodkich wypieków mogą być nieco przytłoczeni. U mnie tort był hitem.
Ciasto jest dość pracochłonne, ale biszkopt i galaretkę można przygotować dzień wcześniej.

WAŻNE!!! Ilość żelatyny zależy od jej mocy. Ja używam żelatyny z Lidla (Castello), której należy używać w ilości 3-4 łyżeczek na litr.

Biszkopt:

4 duże jajka
175g drobnego cukru
135g mąki tortowej
100ml oleju rzepakowego
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 1/2 łyżki mielonej kawy
1 czubata łyżeczka ciemnego kakao

Galaretka:

170g białej czekolady
3 łyżeczki żelatyny
300g kajmaku
200g śmietanki kremówki

Do nasączenia:

200g cukru
200ml wody
dowolny dodatek smakowy

Śmietana I:

400g śmietanki kremówki
2 1/2 łyżeczki żelatyny
1 łyżka cukru pudru
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

Śmietana II:

400g śmietanki kremówki
150g kajmaku
2-3 łyżeczki żelatyny

Polewa:

150g czekolady (gorzkiej, mlecznej, lub mieszanej)
75g masła
garść mielonych orzechów (opcjonalnie)

Pracę zaczynamy od biszkoptu. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche. Piekarnik nagrzać do 180C.
Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao.
Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i powoli wlewać olej, następnie dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Wprost do masy przesiać mąkę w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Następnie dodać kawę i jeszcze raz delikatnie wymieszać. Masę przełożyć do przygotowanej tortownicy, wyrównać i piec przez ok. 30 minut – do suchego patyczka. Całkowicie wystudzić.

Przygotować galaretkę.Formę lub talerz o średnicy ok. 23cm wyłożyć folią spożywczą i wysmarować bardzo cienką warstwą oleju. W ten sposób galaretkę będzie można łatwo oddzielić od folii. Kajmak dobrze rozmieszać, aby nie było w nim grudek. Żelatynę przełożyć do miseczki, zalać niewielką ilością zimnej wody (tak, aby żelatyna była przykryta), wymieszać i odstawić do napęcznienia. Czekoladę połamać i przełożyć do żaroodpornej szklanej lub metalowej miseczki, którą ustawiamy na garnuszku z delikatnie gotującą się wodą tak, aby dno miseczki nie dotykało powierzchni wody. Czekoladę rozpuścić. 100g kremówki przełożyć do garnuszka, dodać napęczniałą żelatynę i podgrzewać na najmniejszym ogniu, aż żelatyna się rozpuści, następnie całość powoli przelawać do ciepłej rozpuszczonej czekolady i dobrze wymieszać. Następnie dodawać po łyżce kajmaku, cały czas mieszając. Resztę kremówki ubić i połączyć z masą. Gotową masę przelać do wcześniej przygotowanego naczynia i wstawić do lodówki do stężenia. Zajmie to ok. 2-3 godziny.

Przygotować syrop do nasączenia: wodę i cukier umieścić w garnuszku, zagotować i gotować przez ok. 5 minut, aż całość będzie miała konsystencję syropu. Wystudzić. Można dodać dowolny dodatek smakowy, np. ekstrakt z wanilii, likier kawowy, itp.

Biszkopt przekroić na trzy placki. Każdy z nich nasączyć przygotowanym wcześniej syropem.
Pierwszy placek ułożyć na paterze i ograniczyć rantem tortownicy.

Przygotować śmietanę I. Żelatynę przełożyć do miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody. Pozostawić do napęcznienia. Śmietanę ubić z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Napęczniałą żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i rozpuścić na najmniejszym ogniu (nie gotować!). Do żelatyny dodać kilka łyżek śmietany (łyżka po łyżce) i mieszać. Następnie całość przelać do pozostałej śmietany i dobrze wymieszać.

Na pierwszym placku biszkoptu rozsmarować cienką warstwę śmietany, następnie delikatnie ułożyć galaretkę i resztą śmietany wypełnić boki i wierzch. Przykryć drugim plackiem. Wstawić do lodówki.

Przygotować śmietanę II. Podobnie jak poprzednio, żelatynę przełożyć do małej miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody, pozostawić do napęcznienia. Śmietanę ubić, kajmak dobrze rozmieszać, aby nie było grudek. Do garnuszka przełożyć żelatynę i 2 łyżki wody, podgrzewać na najmniejszym ogniu, aż żelatyna się rozpuści. Dodawać powoli kajmak, cały czas mieszając, następnie 2 łyżki śmietany i całość przelać do pozostałej ubitej śmietany, dobrze mieszając. Masę przełożyć na ciasto i przykryć ostatnim plackiem biszkoptu, nasączoną stroną do dołu. Wstawić do lodówki.

Czas na plewę. Czekoladę połamać i przełożyć do żaroodpornej szklanej lub metalowej miseczki. Dodać kawałki masła i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą tak, aby dno miseczki nie dotykało powierzchni wody. Rozpuścić czekoladę i masło, delikatnie mieszając do uzyskania gładkiego polewy. Przestudzić i lekko ciepłą polewę rozsmarować na wierzchu ciasta. Od razu posypać zmielonymi orzechami (opcjonalnie). Wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.

Ciasto najlepiej kroić ogrzanym nożem.

SMACZNEGO!!!

Leśny przekładaniec z makiem


Po Placku z owocami w śmietanie, w zamrażalniku miałam resztę mieszanki owoców leśnych. Zdecydowałam wykorzystać je do kremu. Ogólny pomysł na ciasto miałam już w głowie, ale ostateczna wersja powstawała tak naprawdę podczas pieczenia. Wyszło pysznie: słodki syrop, którym nasączony jest makowy biszkopt idealnie komponuje się z kwaskowym kremem z owoców leśnych, a galaretka dopełnia całości. Ciasto dużo lepiej smakuje na drugi dzień, kiedy smaki się połączą.

lesny-przekladaniec

Składniki

Biszkopt:

4 jajka
szczypta soli
80g drobnego cukru
100g maku
100g mąki tortowej
2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
skórka otarta z cytryny (opcjonalnie)

Krem z owoców leśnych:

250g mrożonych owoców leśnych
ok. 250ml wody
3 żółtka
1 jajko
150g cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
300g masła

Galaretka:

2 czerwone galaretki
850ml wody

Syrop:

150g cukru
150ml wody
3 łyżki likieru kokosowego (np. Canari)

Dodatkowo:

1-2 łyżki kokosu

Pracę zaczynam od przygotowania budyniu na krem, ponieważ potrzebuje on kilku godzin, aby wystygnąć. Owoce rozmrozić i zmielić blenderem. Przelać do garnuszka i uzupełnić wodą tak, aby łącznie było 500ml. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać 2-3 łyżki mieszanki owocowej, następnie obie mąki i dobrze zmiksować, aby nie było grudek. Resztę mieszanki owocowej zagotować, zmniejszyć płomień i intensywnie mieszając wlać masę jajeczną. Nie przerywając mieszania podgrzewać aż do zagotowania. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i całość odstawić do wystudzenia. Budyń musi mieć temperaturę pokojową.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i ucierać do uzyskania gładkiego kremu. Odstawić.

Biszkopt. Nagrzać piekarnik do 180°C. Dno formy o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. żółtka oddzielić od białek. Białka ubijać ze szczyptą soli, kiedy będą już mocno spienione, stopniowo dodawać cukier i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodać żółtka – jedno po drugim, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Dodać mak i ewentualnie skórkę z cytryny, wymieszać łyżką. Na końcu, wprost do masy przesiać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia (na dwa razy), znów delikatnie wymieszać łyżką. Całość przelać do przygotowanej formy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec przez ok. 25 minut (do suchego patyczka). Wystudzić.

Galaretka: Zagotować wodę i rozpuścić w niej galaretki. Pozostawić do wystudzenia.

Przygotować syrop. Cukier przełożyć do garnuszka i zalać wodą. Zagotować i gotować na średnim ogniu przez 8-10 minut, aż płyn nabierze konsystencji syropu. Wystudzić i dodać likier kokosowy. Wymieszać.

Wystudzony biszkopt przekroić na dwie części tak, aby jedna była grubsza od drugiej. Grubszą część przełożyć z powrotem do formy wyłożonej folią lub papierem do pieczenia, porządnie nasączyć syropem. Na wierzchu rozsmarować połowę kremu i wyrównać. Na krem wylać tężejącą już galaretkę i wstawić do lodówki. Kiedy galaretka będzie prawie stężała, ale wciąż nieco lepka, ułożyć na niej drugą część biszkoptu i wstawić z powrotem do lodówki, do całkowitego stężenia.
Biszkopt nasączyć syropem i na wierzchu rozsmarować drugą połowę kremu, obsypać kokosem.

Około 30 minut przed podaniem ciasto wyciągnąć z lodówki, aby nabrało temperatury pokojowej.

SMACZNEGO!!!

Śmietanowe ciasto migdałowo-truskawkowe


Truskawki pojawiły się na straganach, więc czas rozpocząć sezon na truskawkowe wypieki. Moja pierwsza tegoroczna propozycja, to bardzo lekkie ciacho, którego podstawą jest biszkopt migdałowy, galaretka z truskawek i mnóstwo bitej śmietanki. Co ciekawe, biszkopt pojawia się nie tylko na spodzie, ale również w śmietanie, co sprawia, że ciasto ma bardzo ciekawą konsystencję.

Śmietanowe ciasto migdałowo-truskawkowe 2

Składniki

Biszkopt:

4 duże jajka
120g drobnego cukru
80g mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka kakao
100g migdałów bez skórki
1/2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z migdałów

Do nasączenia:

100g cukru
100ml wody
1/4 łyżeczki naturalnego ekstraktu z migdałów

Galaretka:

1 galaretka truskawkowa
400g truskawek (bez szypułek)

Masa śmietanowa:

600g śmietanki kremówki 30% (musi być dobrze schłodzona)
2 1/2 łyżeczki żelatyny
2 łyżki cukru pudru

Na wierzch:

250g śmietanki kremówki 30% (dobrze schłodzonej)
1 łyżeczka cukru pudru
1 śmeitan-fix
kilka truskawek

Śmietanowe ciasto migdałowo-truskawkowe

Pracę najlepiej zacząć od przygotowania galaretki. 400ml wody zagotować i rozpuścić w niej galaretkę. Dodać truskawki pokrojone w grubą kostkę. Płaskie naczynie o średnicy ok. 24cm wyłożyć folią spożywczą, następnie folię lekko posmarować olejem – można to zrobić ręcznikiem papierowym delikatnie nasączonym w oleju. Do naczynia przelać galaretkę i odstawić do stężenia.

Przygotować biszkopt. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C. Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao. Migdały zmielić.
Białka ubić z połową cukru na sztywną pianę. Odstawić. Żółtka utrzeć z drugą połową cukru na jasną i puszystą masę, dodać ekstrakt z migdałów. Bezpośrednio do żółtek przesiać mąkę z proszkiem i kakao i wymieszać łyżką. Do masy dodać ubite białka w trzech częściach, po każdej dokładce delikatnie wymieszać łyżką. Na końcu dodać zmielone migdały i jeszcze raz wymieszać. Masę przełożyć do przygotowanej tortownicy, wyrównać i piec przez 25 minut. Całkowicie wystudzić.

Czas na syrop do nasączenia ciasta. Wodę i cukier przełożyć do garnuszka, wymieszać, zagotować i gotować na średnim ogniu ok. 10 minut, do uzyskania konsystencji syropu. Dodać ekstrakt z migdałów, wymieszać i odstawić.

Wystudzone ciasto przekroić na dwa placki. Wokół dolnego placka zapiąć rant tortownicy. Placek dobrze nasączyć syropem. Drugą część ciasta zmiksować w blenderze lub drobno pokruszyć w palcach.
Żelatynę przełożyć do miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody (ok. 2-3 łyżek). Pozostawić do napęcznienia. Śmietankę ubić z cukrem pudrem. Napęczniałą żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i rozpuścić na wolnym ogniu – absolutnie nie gotować. Do rozpuszczonej żelatyny stopniowo dodawać ubitą śmietanę, zaczynając od 1 łyżki. Całość dobrze wymieszać, aby dokładnie rozprowadzić żelatynę po śmietanie. Dodać pokruszone ciasto i dobrze wymieszać. 2 łyżki masy rozprowadzić na nasączonym biszkopcie. Delikatnie przełożyć galaretkę na ciasto i wyłożyć resztę masy śmietanowej, wyrównać i wstawić do lodówki na co najmniej 4 godziny. Bitą śmietanę na wierzch ubić z cukrem pudrem i śmietan-fixem i rozsmarować ją na wierzchu ciasta, udekorować połówkami truskawek. Schłodzić.

SMACZNEGO!!!

Czekoladowy tort z wiśniami i kremem z serka mascarpone


Czekolada i wiśnie – połączenie dość klasyczne, ale jakże smaczne. Pomimo tego, że ciasto wygląda na zbite, wcale takie nie jest. Jest mięciutkie i rozpływa się w ustach. Świetnie nadaje się też na babeczki, które prezentowałam kilka wpisów wcześniej. Blaty ciasta przełożyłam delikatnym waniliowym kremem na bazie serka mascarpone, co samo w sobie jest połączeniem idealnym. Dodałam jeszcze galaretkę z mrożonych wiśni i wyszło coś naprawdę pysznego.
Galaretkę i ciasto można przygotować dzień wcześniej.

Czekoladowy tort z wiśniami

Składniki:

Ciasto:

120g ciemnego kakao
250ml wrzątku
125ml mleka
1 1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
125g masła
275g cukru muscovado
165g drobnego cukru białego
125ml oleju rzepakowego
4 jajka
280g mąki tortowej
1 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Galaretka:

300g mrożonych wiśni
2 łyżki cukru
1 wiśniowa galaretka
ok. 250ml wrzątku

Krem:

500g serka mascarpone
250g naturalnego twarożku z kubeczka (np. President)
250g śmietanki kremówki (30% lub 36%)
3 śmietan-fixy
5 łyżek cukru pudru
1 czubata łyżeczka cukru z wanilią lub ziarenka z 1 laski wanilii

Dodatkowo:

2 łyżki dżemu wiśniowego

Polewa:

100g czekolady mlecznej
50g czekolady gorzkiej
75g masła

Zacznę od galaretki. Owoce rozmrozić, krótko zmiksować blenderem, przełożyć do garnuszka, dodać cukier i zagotować. Uzupełnić wrzątkiem tak, aby łącznie było 500ml. Dodać galaretkę i rozpuścić. Formę o średnicy 20cm wyłożyć folią spożywczą, folię lekko posmarować olejem i przelać galaretkę. Odstawić do całkowitego stężenia.

Teraz ciasto. Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche.

Kakao zalać wrzątkiem i dobrze wymieszać. Dodać mleko, ponownie wymieszać i odstawić. Mąkę wymieszać z sodą oczyszczoną i dwa razy przesiać.

Masło utrzeć z cukrami na jasną i puszystą masę. Nie przerywając ucierania, powoli wlewać olej. Następnie dodawać po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera, wsypać 1/3 mąki z sodą, zmiksować do połączenia się składników. Dodać połowę masy kakaowej, znów krótko zmiksować. Wsypać 1/3 mąki, następnie resztę masy kakaowej i na końcu resztę mąki. Po każdym dodatku krótko miksować na wolnych obrotach. Masę przelać do przygotowanej tortownicy i piec przez ok. 55-60 minut (do suchego patyczka). Całkowicie wystudzić.

Przygotować krem. Cukier, śmietan-fixy i cukier z wanilią dobrze razem wymieszać. Mascarpone, twarożek i śmietankę przełożyć do misy miksera i zmiksować na najniższych obrotach, aż składniki się połączą. Dodać cukier i zwiększyć obroty. Ubijać do uzyskania gęstego kremu.

„Górkę”, która powstała na wierzchu ciasta odciąć i odłożyć. Można ją wykorzystać do zrobienia trufelków lub bajaderek. Pozostałe ciasto przekroić wzdłuż na trzy równe placki. Pierwszy z nich ułożyć na paterze, a wokół niego rant tortownicy. 1 łyżkę kremu rozsmarować na placku, delikatnie ułożyć stężałą galaretkę i przykryć cienką warstwą kremu, pamiętając o tym, żeby dobrze wypełnić kremem boki. Na wierzchu ułożyć drugi placek i posmarować go dżemem. Rozsmarować pozostały krem i przykryć trzecim plackiem. Lekko docisnąć i wstawić do lodówki.

Przygotować polewę. Składniki przełożyć do metalowej lub żaroodpornej misy i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Co jakiś czas mieszając, rozpuścić składniki, aby powstała gładka polewa. Woda pod czekoladą nie może gotować się zbyt mocno, bo czekolada będzie ziarnista. Gotową polewę przestudzić i wylać na ciasto. Ponownie schłodzić.

SMACZNEGO!!!

Chałwowy przekładaniec bez pieczenia


Chałwa – albo się ją uwielbia, albo nie znosi. Ja oczywiście należę do tej pierwszej grupy. Ucieszyłam się więc niezmiernie, kiedy zaglądając do mojej szafki-spiżarki zobaczyłam chałwę, która jakimś cudem uchowała się przed zjedzeniem. Od razu stwierdziłam, że trzeba ją wykorzystać do ciasta. A ponieważ ostatnio jadłam „sklepowe” ciasto chałwowe, które o dziwo bardzo mi smakowało, postanowiłam się nim zainspirować. I tak powstał mój przekładaniec. Bogaty krem ze sporą ilością chałwy podkręcony został rodzynkami moczonymi w rumie. Dodałam galaretkę pomarańczową, która fajnie komponuje się z chałwą, oraz bitą śmietanę, która nadaje całości delikatności. Wierzch polałam absolutnie fantastyczną polewą czekoladową.
Z przygotowaniem ciasta jest nieco zabawy, ale myślę, że jego smak wynagradza czas i włożoną w nie pracę. Absolutną koniecznością jest zostawienie gotowego ciasta na około 8 godzin w lodówce, aby herbatniki miały czas zmięknąć. W przeciwnym razie będzie je bardzo trudno pokroić, o czym przekonałam się na własnej skórze, gdyż zachciało mi się robić zdjęcia jakieś 2 godziny po przygotowaniu ciasta. Nie było to łatwe… Ale na drugi dzień, krojenie przychodziło z łatwością.

chałwowy przekładaniec

Składniki

ok. 450g herbatników Petit Beurre (zużyłam 60 sztuk)

2 jajka (dobrze umyte i wyparzone)
100g cukru
150g masła (w temperaturze pokojowej)
200g chałwy
50g rodzynek
50ml rumu

2 galaretki pomarańczowe
750ml wrzątku

500g śmietanki kremówki (30%)
1 łyżeczka cukru waniliowego
1-2 łyżeczki cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny

Polewa:

150g mlecznej czekolady
75g masła

Formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć folią spożywczą. Rodzynki zalać rumem i odstawić na co najmniej godzinę. 100g chałwy rozetrzeć, drugie 100g pokroić w kostkę.

Galaretki rozpuścić we wrzątku i odstawić do wystudzenia.

Jajka przełożyć do żaroodpornej lub metalowej misy, dodać cukier i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą tak, aby dno miski nie dotykało powierzchni wody. Ucierać na najwyższych obrotach, aż masa znacznie zwiększy swoją objętość, stanie się jasna i gęsta (może to zająć około 10 minut lub więcej). Wystudzić do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch, dodać roztartą chałwę i dobrze utrzeć. Następnie, łyżka po łyżce dodawać wystudzoną masę jajeczną. Ucierać do uzyskania gładkiego kremu. Dodać pokrojoną w kostkę chałwę i rodzynki odsączone z rumu, wymieszać. Krem rozsmarować na herbatnikach, wyrównać i na wierzchu rozłożyć kolejną warstwę herbatników.
Kiedy galaretka zacznie już lekko tężeć, przelać ją na wierzch ciasta i wstawić do lodówki, aby całkowicie stężała. Na galaretce ułożyć kolejną warstwę herbatników.

Śmietanę ubić z cukrem i cukrem waniliowym. Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody i pozostawić do napęcznienia. Następnie przełożyć ją do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna się rozpuści. Dodać jedną łyżkę ubitej śmietany, dobrze wymieszać, potem kolejną łyżkę, następnie resztę i dobrze wymieszać, aby dokładnie rozprowadzić żelatynę po śmietanie. Masę rozsmarować na cieście, wyrównać i ułożyć ostatnią warstwę herbatników. Wstawić do lodówki na co najmniej godzinę.

Przygotować polewę. Pokruszoną czekoladę i masło przełożyć do żaroodpornej lub metalowej miski i ustawić na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Dno miski nie może dotykać powierzchni wody. Rozpuścić masło z czekoladą, od czasu do czasu mieszając, aby składniki dobrze się połączyły. Przestudzić i jeszcze lekko ciepłą polewę rozsmarować na cieście. Wstawić do lodówki na całą noc, aby całość stężała, a herbatniki zmiękły. Kroić ogrzanym nożem.

SMACZNEGO!!!

Murzynek de Lux


Tym przepisem podzieliła się ze mną koleżanka, która wymyśliła go mając ochotę na coś słodkiego. Wykorzystała pozostałą po świętach przyprawę do piernika, która świetnie sprawdza się z sernikowym nadzieniem ciasta. W zależności od tego, jak bardzo lubicie piernikowy smak, można modyfikować ilość przyprawy dodanej do wypieku.
Całość tworzy wilgotne ciasto, niby ciężkie, ale jednak lekkie dzięki serowej piance. To taki wypasiony murzynek, stąd moja nazwa.

Murzynek de lux

Składniki

Ciasto:

210g cukru
125ml wody
1 łyżka wódki (opcjonalnie)
250g masła
3 łyżki ciemnego kakao
4 żółtka
4 białka
270g mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
30-40g przyprawy do piernika

Sernikowe nadzienie:

420g waniliowego serka homogenizowanego (np. Danio)
200g śmietanki kremówki 30%
2 galaretki malinowe
1 łyżeczka żelatyny
400ml wrzątku
2-3 łyżki dżemu malinowego lub z czarnej porzeczki

Polewa:

125g masła
2 łyżki wody
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki ciemnego kakao

Murzynek de lux 1

Masło, cukier, wodę i kakao przełożyć do garnuszka i podgrzewać na wolnym ogniu mieszając, aż składniki się rozpuszczą – nie gotować. Do masy dodać przyprawę do piernika, dobrze wymieszać i pozostawić do wystudzenia. W międzyczasie formę o wymiarach 24x24cm wyłożyć papierem do pieczenia, a piekarnik nagrzać do 180°C. Wystudzoną masę przelać do misy miksera i miksując na wolnych obrotach dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Dodać wódkę, następnie mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i solą. Zmiksować tylko do połączenia się składników. Białka ubić na pianę i dodać do masy w dwóch częściach: najpierw 1/3, potem reszta. Delikatnie wymieszać łyżką. Masę przelać do przygotowanej formy i piec przez 40-50 minut (do suchego patyczka). Ciasto całkowicie wystudzić, odciąć wypukły wierzch i przeciąć wzdłuż na dwa placki równej grubości.

Przygotować masę sernikową. Galaretki i żelatynę rozpuścić we wrzątku i wystudzić do temperatury pokojowej. Serek homogenizowany rozmieszać, aby był gładki, następnie powoli dolewać do niego galaretkę, cały czas mieszając. Śmietankę ubić i dodać do masy w dwóch częściach, delikatnie, ale dokładnie wymieszać.

Pierwszy blat ciasta ułożyć z powrotem w formie wyłożonej folią lub papierem do pieczenia i posmarować go dżemem. Lekko tężejącą już masę przelać na ciasto i przykryć drugim plackiem. Wstawić do lodówki, aby nadzienie stężało.

Przygotować polewę. Masło, cukier puder i wodę przełożyć do garnuszka i podgrzewać na wolnym ogniu, aż składniki się rozpuszczą. Nie gotować! Dodać kakao i dokładnie wymieszać. Ciepłą polewę wylać na ciasto. Odcięty z wierzchu kawałek ciasta zmiksować na okruszki i posypać nimi wierzch ciasta. Całość schłodzić, aby nadzienie i polewa dobrze stężały. Jednak na ok. 40 minut przed podaniem, ciasto należy wystawić do temperatury pokojowej.

Murzynek de lux 2

SMACZNEGO!!!

Ciasto cytrynowo-ananasowe


Ucierane ciasto z ananasem i orzechami, z cytrynową nutą, przykryte delikatnym budyniowym kremem ananasowym i polane galaretką cytrynową. Wszystko razem tworzy bardzo przyjemną kompozycję smakową.

Ciasto cytrynowo-ananasowe

Składniki

Ciasto
wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej

100g cukru
2 jajka
150g mąki tortowej
1/2 łyżeczki sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
skórka otarta z 1 cytryny
3 plastry ananasa z puszki pokrojonego w kostkę
75ml oleju z orzechów włoskich (może być też rzepakowy)
50g posiekanych orzechów włoskich
25g kokosu

Krem:

zalewa z ananasa z puszki
3 żółtka
80g cukru
1,5 łyżki mąki pszennej
3/4 łyżki mąki ziemniaczanej
150g masła
2 łyżki likieru kokosowego lub ananasowego

Wierzch:

2 galaretki cytrynowe
500ml wrzątku
plastry ananasa

Formę o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Jajka utrzeć z cukrem i skórką z cytryny na jasną i puszystą masę. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo dolewać olej na przemian z mąką wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą. Miksować tylko do połączenia się składników. Dodać ananas, orzechy oraz kokos i wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do przygotowanej formy i piec przez 25 minut. Całkowicie wystudzić.

Zalewę z ananasa uzupełnić wodą do 250ml, odlać 1/4 szklanki, a resztę zagotować. Żółtka utrzeć z cukrem, dodać odlaną zalewę, następnie obie mąki. Do gotującej się zalewy przelać masę żółtkową cały czas intensywnie mieszając. Zagotować na wolnym ogniu, zestawić z palnika i nakryć folią spożywczą. Wystudzić do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać budyń ananasowy i miksować do uzyskania puszystego kremu. Na końcu dodać likier i jeszcze chwilę miksować. Tak przygotowany krem rozsmarować na wystudzonym cieście, ułożyć na nim plastry ananasa i wstawić do lodówki.

Galaretkę rozpuścić we wrzątku i wystudzić. Kiedy zacznie już lekko tężeć, ostrożnie wylać ją na krem z ananasami, ponownie wstawić do lodówki, aż całkowicie stężeje.

SMACZNEGO!!!

Murzynek z kremem i pianką


Do zrobienia tego ciasta zainspirowała mnie koleżanka z pracy, która opowiedziała mi o murzynku z pianką, upieczonym w ubiegły weekend. Pomysł tak mi się spodobał, że zdecydowałam się go wykorzystać po swojemu. Tak oto powstało ciasto murzynkowe mocno nasączone kakao z aksamitnym kremem czekoladowym i lekką pianką truskawkową. Całość smakuje jak czekolada z nadzieniem truskawkowym. Jeśli lubicie takie smaki, to to ciasto jest dla Was.

Murzynek z pianką 1

Składniki

Ciasto:

240g mąki tortowej
330g drobnego cukru
250g masła
3 łyżki ciemnego kakao
4 łyżki wody
4 jajka M
3 łyżki wódki
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Do nasączenia:

180ml gorącej wody
6 łyżeczek słodkiego kakao

Krem czekoladowy:

100g czekolady mlecznej
100g gorzkiej czekolady
200g śmietanki kremówki 30%

Pianka truskawkowa:

250ml wrzątku
1 galaretka truskawkowa
1,5 łyżeczki żelatyny
100g jogurtu naturalnego
2 łyżki cukru pudru
350g dobrze schłodzonej śmietanki kremówki (30%)

Polewa:

125g masła
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki wody
2 łyżki ciemnego kakao

Murzynek z pianką

Formę o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przygotować ciasto. Masło, cukier, wodę i kakao podgrzewać w garnuszku na wolnym ogniu, cały czas mieszając, aż masło się rozpuści i powstanie jednolita masa. Nie gotować! Pozostawić do wystudzenia. W międzyczasie nagrzać piekarnik do 180C.
Wystudzoną masę przełożyć do misy miksera i miksując na średnich obrotach dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera i w dwóch częściach dodać mąkę, miksować tylko do połączenia się składników. Dodać wódkę. Białka ubić na sztywną pianę i w dwóch częściach dodać ją do ciasta (najpierw 1/3 piany, potem reszta). Delikatnie wymieszać. Ciasto przelać do przygotowanej formy, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 40-50 minut (do suchego patyczka). Całkowicie wystudzić.

Śmietankę na krem czekoladowy podgrzać prawie do wrzenia, zestawić z palnika i wrzucić do niej pokruszoną czekoladę, odczekać minutę, następnie wymieszać, aż powstanie gładka masa. Pozostawić do wystudzenia. Następnie miksując na najniższych obrotach miksera ubić krem, aż będzie puszysty i nieco pojaśnieje.

Słodkie kakao wymieszać z gorącą wodą i pozostawić do wystudzenia.
Z wystudzonego ciasto odciąć „kopułkę, która powstała podczas pieczenia tak, aby otrzymać równą powierzchnię. Ciasto przeciąć na dwa blaty różnej grubości. Grubszy blat nasączyć większą ilością kakao, cieńszy blat pozostałym płynem.
Grubszy placek ułożyć w blasze wyłożonej folią lub papierem do pieczenia i równomiernie rozsmarować na nim krem czekoladowy. Wstawić do lodówki do stężenia.

W międzyczasie przygotować piankę. Galaretkę i żelatynę rozpuścić we wrzątku i wystudzić do temperatury pokojowej. Jogurt utrzeć z cukrem, następnie nie przerywając ucierania cienką strużką wlewać do niego wystudzoną galaretkę. Kremówkę ubić na sztywno i w dwóch częściach dodać do jogurtowej masy, delikatnie mieszając po każdej dokładce. Masę wylać na krem czekoladowy i wstawić do lodówki. Mniej więcej po 15 minut, kiedy masa zacznie tężeć, nałożyć na nią drugi blat ciasta, nasączoną stroną do dołu.

Po kilku godzinach, kiedy masa już stężeje, przygotować polewę. Masło, cukier i wodę przełożyć do garnuszka, podgrzewać na wolnym mieszając, aż masło się rozpuści. Zestawić z palnika, dodać kakao i bardzo dokładnie wymieszać. Przestudzić i wylać polewę na ciasto. Wstawić z powrotem do lodówki aż polewa stężeje.

Murzynek z pianką 2

SMACZNEGO!!!

Zapisz

Ciasto Czekoladowy Raj


Wiem, wiem, szaleję ostatnio z czekoladą, ale nie mogę się powstrzymać. I z całą pewnością nadużywam czekoladowego kremu budyniowego. Ale co mogę za to, że wprost go uwielbiam? Miałam kilka pomysłów na krem do tego ciasta i za każdym razem wygrywał jednak ten mój ulubiony. Stwierdziłam, że to silniejsze ode mnie i nie ma sensu z tym walczyć. Do kremu dodałam nieco czystej wódki, której nie czuć podczas jedzenia, a która świetnie podbija czekoladowy smak. W samym środku ciasta kryje się pyszna niespodzianka w postaci galaretki z mlecznej czekolady. A to wszystko pomiędzy dwoma blatami wilgotnego ucieranego ciasta orzechowego. No dla mnie pycha. A dla Was?

Czekoladowy raj 3

Ciasto orzechowe:

wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej

200g mąki krupczatki
200g cukru pudru
100g zmielonych orzechów włoskich
140g masła
4 jajka
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia

Galaretka z mlecznej czekolady:

170g mlecznej czekolady
15g żelatyny
300ml słodzonego mleka skondesowanego
odrobina zimnej wody
150ml śmietanki kremówki (30%)

Krem czekoladowy:

600ml mleka
3 żółtka
1 całe jajko
200g cukru
3 1/2 łyżki mąki pszennej
1 3/4 łyżki mąki ziemniaczanej
350g masła
2 łyżki kakao
3 łyżki wódki (można więcej)

Polewa czekoladowa:

125g masła
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki kakao
2 łyżki wody

Czekoladowy raj 5

Ciasto:
Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i obsypać bułką tartą. Piekarnik nagrzać do 180°C.
Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać masło i dalej ucierać. Następnie orzechy. Zmniejszyć obroty miksera i na przemian, partiami dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i jogurt. Miksować tylko do połączenia się składników. Białka ubić ze szczyptą soli i delikatnie wymieszać z masą. Całość przełożyć do tortownicy, wyrównać i piec przez 40 minut (do suchego patyczka). Zostawić do całkowitego wystudzenia.

Budyń na krem:
Żółtka i jajko utrzeć z cukrem, rozprowadzić niewielką ilością mleka, dodać obie mąki i dobrze wymieszać. Resztę mleka zagotować, zmniejszyć płomień, dodać masę żółtkową i cały czas mieszając ponownie zagotować. Zestawić z ognia, nakryć folią spożywczą i odstawić do całkowitego wystudzenia – do temperatury pokojowej.

Czekoladowy raj 4

Galaretka:
Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody, wymieszać i zostawić do napęcznienia. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, zestawić z ognia, ale pozostawić na garnuszku z gorącą wodą. Żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać połowę śmietanki i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Powoli dodać ją do czekolady i dobrze wymieszać. Dodać mleko skondensowane i jeszcze raz dokładnie wymieszać. Ubić resztę śmietanki i delikatnie połączyć z masą. Całość przelać do formy o średnicy 20cm wyłożonej folią spożywczą i wysmarowanej cienko olejem. Wstawić do lodówki do stężenia.

Krem:
Masło utrzeć na puch. Stopniowo dodawać wystudzony budyń, po każdej dokładce dobrze miksując. Ucierać do uzyskania aksamitnego i puszystego kremu. Dodać kakao, następnie wódkę i jeszcze raz dobrze zmiksować.

Czekoladowy raj 1

Na cieście najprawdopodobniej podczas pieczenia powstała wypukłość, którą należy odciąć i odłożyć. Pozostałe ciasto przeciąć wzdłuż na dwa równe blaty.
Jeden blat ułożyć w tortownicy i rozsmarować na nim kilka łyżek kremu. Na środku delikatnie ułożyć galaretkę z czekolady. Boki dokładnie wypełnić kremem, resztę rozsmarować na wierzchu. Przykryć drugim blatem ciastem, lekko docisnąć i wstawić do lodówki, aby krem stężał.

Polewa:
Masło rozpuścić z wodą i cukrem, dodać kakao i dokładnie wymieszać. Lekko przestudzić. Polewę wylać na wierzch ciasta. Odkrojoną wypukłość z ciasta pokruszyć i okruszkami posypać wierzch. Wstawić ponownie do lodówki.

Na pół godziny przed podaniem dobrze jest wyciągnąć ciasto z lodówki, aby nabrało temperatury pokojowej. Będzie jeszcze smaczniejsze.

Czekoladowy raj 2

SMACZNEGO!!!

Malinowy sernik na zimno


Malinowy sezon w pełni, więc trzeba go wykorzystać najlepiej jak się da. Dziś mam dla Was pyszny serniczek bez pieczenia. Puszysty i delikatny, na herbatnikowym spodzie. Dzięki zawartości sporej ilości malin, sernik jest lekko kwaskowy, co świetnie współgra ze słodyczą spodu. Jest bardzo prosty i dość szybki w wykonaniu. Trzeba jedynie nieco poczekać, aż całkowicie stężeje.

Malinowy sernik na zimno

Składniki

Spód:

250g herbatników petit buerre
200g miękkiego masła
1 łyżka miodu
ziarenka z 1/2 laski wanilii

Masa serowa:

400g naturalnego serka homogenizowanego
550g malin
4 łyżki cukru pudru
ziarenka z 1/2 laski wanilii
400g śmietanki kremówki 30%
7 łyżeczek żelatyny

Galaretka:

1 galaretka malinowa
150g malin
1 1/2 szklanki wody

Do dekoracji:

200g śmietanki kremówki 30%
1 śmietan-fix
1 łyżka cukru pudru
maliny

Malinowy sernik

Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Herbatniki pokruszyć na piasek, ale pozostawić również niewielkie kawałeczki. Dodać ziarenka wanilii i rozprowadzić je z herbatnikami opuszkami palców. Dodać miód i masło i wszystko dobrze wymieszać. Uzyskaną masę przełożyć do tortownicy, równomiernie rozłożyć i docisnąć. Wstawić do lodówki.

Ziarenka wanilii rozetrzeć opuszkami palców z cukrem pudrem. 400g malin zblendować i przetrzeć przez drobne sito, aby pozbyć się pestek. Żelatynę przełożyć do miseczki, zalać niewielką ilością wody, wymieszać i pozostawić do napęcznienia. Serek homogenizowany utrzeć z cukrem i wanilią. Dodać przetarte maliny (już bez pestek) i dobrze wymieszać. Kremówkę ubić.
Żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewać na wolnym ogniu, aż żelatyna się rozpuści. Garnuszek pozostawić na palniku na bardzo wolnym ogniu, uważać, aby masa się nie zagotowała. Dodać masę serowo-malinową – najpierw łyżka po łyżce, potem reszta. Dokładnie wymieszać. Dodać ubitą śmietanę w trzech częściach i po każdej dokładce dokładnie ale delikatnie wymieszać, aby składniki dobrze się połączyły. Do masy dodać resztę malin i całość przelać na schłodzony spód. Wyrównać i wstawić z powrotem do lodówki do stężenia.

Wodę na galaretkę zagotować, rozpuścić w niej galaretkę. Maliny rozgnieść widelcem i dodać do galaretki. Pozostawić do wystudzenia. Lekko tężęjącą już galaretkę przelać na sernik i znów całość wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.

Kremówkę ubić z cukrem i śmietan-fixem i udekorować wierzch sernika. Ułożyć maliny.

SMACZNEGO!!!