Ciasto „Aniołek”


Co tu dużo mówić. Nazwa ciasta mówi chyba sama za siebie. Jest delikatne, lekkie i puszyste. Wykorzystałam do niego ciasto z dodatkiem amoniaku, który sprawia, że placki są niesamowicie miękkie. Przełożyłam je budyniem, a całość oblałam polewą z białej czekolady.

Aniołek

Składniki

Ciasto:

300g masła w temperaturze pokojowej
250g cukru pudru
250g mąki tortowej
6 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka amoniaku
ziarenka z 1/2 laski wanilii

Budyń:

4 szklanki mleka
3 żółtka
1 całe jajko
1 szklanka cukru
3 czubate łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/2 laski wanilii
3/4 szklanki kokosu (opcjonalnie)

Polewa:

80g śmietanki kremówki
120g białej czekolady
garść kokosu

Dno formy o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C. Żółtka oddzielić od białek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i amoniakiem.

Masło utrzeć z cukrem i wanilią na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać mąkę w dwóch częściach i zmiksować do połączenia się składników. Białka ubić i delikatnie połączyć z masą w dwóch częściach. Masę podzielić na pięć w miarę równych części. Ja najpierw zważyłam całość i równo rozdzieliłam do osobnych miseczek. Pierwszą część równomiernie rozsmarować w formie, wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Tak samo postąpić z kolejnymi porcjami. Ja piekłam każdy placek osobno – mam tylko jedną blachę tej wielkości. Poszczególne porcje mogą sobie spokojnie leżakować w oczekiwaniu na swoją kolej bez szkody dla ciasta.

Przygotować budyń. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na bardzo jasną i puszystą masę, dodać 1/2 szklanki mleka i obie mąki oraz kokos (jeśli go używamy). Resztę mleka zagotować z ziarenkami wanilii. Do gotującego się mleka wlać masę jajeczną intensywnie mieszając. Nie przerywając mieszania zagotować na wolnym ogniu. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i pozostawić do całkowitego wystudzenia. W tym czasie budyń jeszcze bardziej zgęstnieje. Po wystudzeniu budyń jeszcze raz zmiksować.

Wystudzone placki przełożyć budyniem. Mniej więcej po 4 łyżki budyniu na każdy placek. Ostatni placek pozostawić suchy.

Śmietankę na polewę podgrzewać prawie do wrzenia. Zalać nią pokruszoną czekoladę, chwilę odczekać i wymieszać do uzyskania gładkiej masy. Pozostawić do wystudzenia i zgęstnienia polewy. Następnie polewę rozsmarować na wierzchu ciasta i posypać kokosem. Całość przykryć i wstawić do lodówki na kilka godzin, aby budyń dobrze zgęstniał.

SMACZNEGO!!!

Napoleonka na kruchym spodzie


Ten wypiek jest znany chyba każdemu. Często występuje też pod nazwą „kremówka”. Wersja, którą Wam dziś prezentuję to dwa blaty bardzo kruchego i maślanego ciasta, a pomiędzy nimi delikatny i kremowy budyń z ziarenkami wanilii. Niebo w gębie. Jedyną wadą, jakiej mogę się dopatrzeć to problem z krojeniem. Ponieważ ciasto jest bardzo delikatne, a budyń dość miękki, trzeba użyć bardzo ostrego noża i wykazać się wyjątkową ostrożnością. Ale warto.
Podczas pieczenia ciasto może się nieco skurczyć. Wtedy należy przyciąć oba blaty do tej samej wielkości i przed nałożeniem budyniu obłożyć folią spożywczą tak, aby utworzyła rant, dzięki któremu budyń zostanie na miejscu.

Napoleonka 1

Składniki

Ciasto:

280g mąki pszennej
250g zimnego masła
130g zimnej kwaśnej śmietany 18%
2 łyżki cukru pudru

Krem:

4 szklanki mleka
3 żółtka
1 całe jajko
1 szklanka cukru
5 czubatych łyżek mąki krupczatki
ziarenka z 1 laski wanilii

Dodatkowo:

cukier puder do posypania

Napoleonka

Pracę można zacząć od przygotowania kremu, ponieważ musi od dobrze wystygnąć. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na bardzo jasną i puszystą masę. 3 szklanki mleka zagotować z ziarenkami wanilii. Mąkę krupczatkę zmiksować z pozostałym mlekiem i cały czas mieszając wlać do gotującego się mleka i ponownie zagotować. Nie przerywając mieszania, dodać masę jajeczną i ponownie zagotować na wolnym ogniu. Uważać, aby nie przypalić masy. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i pozostawić do całkowitego wystudzenia. W tym czasie budyń jeszcze bardziej zgęstnieje. Po wystudzeniu budyń jeszcze raz zmiksować.

Mąkę i masło pokrojone w kostkę przesiekać nożem do uzyskania konsystencji kruszonki. Dodać śmietanę i bardzo szybko zagnieść jednolite ciasto. Podzielić je na dwie części, owinąć w folię i włożyć do lodówki na godzinę.

Piekarnik nagrzać do 200°C. Formę o wymiarach 25x38cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Stolnicę dość obficie posypać mąką i szybko rozwałkować na niej pierwszą część schłodzonego ciasta na wielkość blachy. Delikatnie owinąć na oprószony mąką wałek i przenieść do formy. Piec przez ok. 20 – 25 minut na złoty kolor. Tak samo postąpić z drugą częścią ciasta. Pozostawić do wystudzenia.

Pierwszy blat ciasta delikatnie ułożyć w formie wyłożonej folią lub papierem do pieczenia, wyłożyć na niego cały budyń, wyrównać i przykryć drugim blatem ciasta. Wstawić do lodówki, aby budyń jeszcze bardziej stężał. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!

Placek ze śliwkami w budyniu


Pomysł na to ciasto podsunęła mi koleżanka z pracy, która opowiadała, że robiła takie w domu i że wyszło pysznie. Pomyślałam, że skoro na blogu tak mało jest ciast ze śliwkami, jest to dobra okazja, aby trochę nadrobić braki. Ciasto składa się z półkruchego spodu, warstwy budyniu, w której zatopione są połówki śliwek, oraz wierzchniej warstwy ciasta. Budyń nadaje całości kremowego posmaku, co bardzo przyjemnie łagodzi kwaskowatość śliwek. Dobrą informacją jest też to, że ciasto jest bardzo proste i nie jest pracochłonne.

Placek ze śliwkami

Składniki:

Ciasto:

500g mąki tortowej
250g zimnego masła
100g cukru pudru
2 zimne jajka
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Budyń:

1 opakowanie budyniu śmietankowego
500ml mleka
2 łyżki cukru
1 czubata łyżka mąki pszennej

Śliwki:

ok. 14 dużych śliwek

Mąkę przełożyć do misy lub na stolnicę. Dodać pokrojone w kostkę masło i przesiekać nożem do uzyskania konsystencji kruszonki. Dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść ciasto. 2/3 ciasta owinąć w folię i włożyć do lodówki, 1/3 również owinąć w folię i włożyć do zamrażalnika. Ciasto powinno się chłodzić przez około godzinę.

W międzyczasie śliwki umyć, przekroić wzdłuż na połówki i wypestkować.

Piekarnik nagrzać do 200°C. Formę o wymiarach 25x38cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Ugotować budyń wg przepisu na opakowaniu, dodać do niego łyżkę mąki i dobrze zmiksować, żeby nie było grudek.

Ciasto z lodówki rozwałkować na do wielkości blachy, delikatnie nawinąć na wałek i przełożyć na dno formy. Na surowe ciasto wylać gorący budyń i wyrównać. Ułożyć na nim śliwki – jedna obok drugiej, skórkami do dołu. Ciasto z zamrażalnika zetrzeć na tarce o grubych oczkach na śliwki. Całość wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez ok. 60-65 minut. Po upływie ok. 30-40 minut ciasto można nakryć folią aluminiową, aby za bardzo się nie spiekło.

Wystudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!

Kruche babeczki z kremem malinowym i mascarpone


Jednym z moich ulubionych letnich owoców są maliny. A skoro pojawiły się już na straganach, nadszedł czas na przepis z ich wykorzystaniem. Dziś proponuję Wam fantastyczne kruche babeczki wypełnione przepysznym domowym budyniem malinowym oraz delikatnym kremem śmietankowym. Niebo w gębie!
Podane składniki wystarczą na ok. 36 niewielkich babeczek w kształcie łódeczek, lub ok. 24 okrągłe babeczki o górnej średnicy 6cm.

Kruche babeczki z malinami

Składniki

Ciasto kruche:

250g mąki pszennej
125g zimnego masła
6 łyżek cukru pudru
1 jajko

Budyń malinowy:

400g malin
2 żółtka
ok 150ml mleka
3 płaskie łyżki mąki pszennej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki cukru
150g śmietanki kremówki 30%

Krem śmietankowy:

200g serka mascarpone
300g śmietanki kremówki 30%
3 łyżki cukru pudru
2 śmietan-fixy

Dodatkowo:

maliny do dekoracji

Kruche babeczki malinowe

Wszystkie składniki na ciasto przełożyć do misy, przesiekać nożem i szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut. Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość ok. 5mm i wycinać kawałki o ok. 1,5cm większe niż wielkość foremek, następnie delikatnie wyłożyć ciastem foremki, lekko docisnąć do brzegów i usunąć nadmiar ciasta wystający poza brzegi foremek. Foremki wstawić jeszcze na 10 minut do zamrażalnika. Foremek niczym nie smarować.
Piekarnik nagrzać do 180°C.
Przed wstawieniem foremek do piekarnika, należy ponakłuwać ciasto widelcem, aby nie wybrzuszyło się podczas pieczenia. Piec przez 15-20 minut – do momentu, kiedy ciasto stanie się matowe i zezłoci się na brzegach. Gotowe spody delikatnie wyciągnąć z foremek – nie powinno to sprawić kłopotu. Wystraczy odwrócić foremkę do góry nogami i lekko stuknąć o blat.

Przygotować budyń. Maliny zblendować, następnie przetrzeć przez sito, aby usunąć pestki. Do powstałego „przecieru” dolać tyle mleka, aby łącznie było 375ml. Odlać 1/4 szklanki, resztę wlać do garnuszka. Żółtka utrzeć z cukrem, dodać odlany przecier z mlekiem, a następnie obie mąki. Maliny z mlekiem w garnuszku zagotować, zmniejszyć płomień i cały czas intensywnie mieszająć dolać masę żółtkową. Nie przerywając mieszania całość zagotować – powstanie gęsty budyń. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do całkowitego wystudzenia.
Kremówkę ubić, po czym dodać ją w trzech częściach do wystudzonego budyniu delikatnie mieszając, aż powstanie gładka masa.

Przygotować krem śmietankowy. Serek mascarpone i kremówkę przełożyć do wysokiego naczynia. Zacząć ubijać na wolnych obrotach, aż serek połączy się ze śmietaną. Dodać śmietan-fix wymieszany z cukrem pudrem i ubijać na średnich obrotach do momentu uzyskania gęstego kremu.

Na każdy wypieczony spód babeczki ułożyć 1 – 1,5 łyżeczki budyniu, udekorować kremem śmietankowym i maliną.

SMACZNEGO!!!

Babeczki potrójnie budyniowe


Dawno już nie pojawiły się tutaj żadne babeczki. Czas to zmienić, bo dziś mam dla Was właśnie babeczki. Jest to nie lada gratka dla miłośników budyniu. Budyń jest tutaj składnikiem wszechobecnym. Jest i w samym cieście, w nadzieniu i jeszcze w kremie. Ciasto przypomina nieco ciasto biszkoptowe, tyle że nieco bardziej wilgotne i zbite. Całość jest bardzo przyjemna, a kakaowy smak kremu przełamuje słodycz.

Budyniowe babeczki

Składniki na około 24 babeczki

Babeczki:

wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej

210g mąki tortowej
300g drobnego cukru
75g masła
3 budynie waniliowe (bez cukru)
180ml maślanki
180ml słodkiej śmietanki 18%
6 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Budyń:

5 żółtek
150g cukru
500ml mleka
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/4 laski wanilii

Dodatkowo na krem:

200g masła (w temperaturze pokojowej)
2 łyżeczki ciemnego kakao

Babeczki budyniowe

Pracę zaczynam od przygotowania budyniu. Odlać 1/4 szklanki mleka. Resztę mleka podgrzać mleko razem z ziarenkami wanilii do wrzenia i zmniejszyć ogień. Żółtka utrzeć z cukrem na gładką i puszystą masę, dodać 1/4 szklanki mleka oraz mąkę i jeszcze raz zmiksować. Masę żółtkową przelać do gotującego się mleka cały czas intensywnie mieszając. Masa po kilku minutach powinna zgęstnieć i powstanie budyń. Gorący nakryć folią spożywczą i odstawić do wystygnięcia.
Kiedy budyń będzie już w temperaturze pokojowej, mniej więcej 1/4 przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką do nadziewania (jest to kilkucentymetrowa rurka, ścięta pod skosem).

Teraz czas na babeczki. Piekarnik nagrzać do 180°C. Foremkę na babeczki wyłożyć papilotkami.

Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z budyniami i proszkiem do pieczenia, przesiać.

Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Cały czas miksując, dodawać po kawałeczku masło. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać na przemian mąkę, maślankę i śmietankę, zaczynając i kończąc na mące. Następnie ubić pianę z białek ze szczyptą soli i delikatnie połączyć z masą w dwóch częściach: najpierw 1/3 piany, potem reszta. Masę przekładać do papilotek do 3/4 ich wysokości i piec przez ok. 25-30 minut. Sprawdzić patyczkiem, czy babeczki są upieczone. Od razu po upieczeniu wyciągnąć je z blaszki i pozostawić na kratce kuchennej. Jeszcze ciepłe babeczki nadziać budyniem, wbijając końcówkę w środek i wyciskając budyń. Jeśli nie dysponujecie odpowiednią końcówką do rękawa cukierniczego, można po prostu nożykiem wyciąć rożek w środku babeczki i wypełnić zagłębienie budyniem. Pozostawić do całkowitego wystudzenia.

Masło na krem utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać pozostały budyń i ucierać do uzyskania jednolitej i puszystej masy. Na końcu dodać kakao i jeszcze raz zmiksować. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z dowolną końcówką i udekorować babeczki.

Babeczki budyniowe a

SMACZNEGO!!!

Piegus z kremem


Dziś chciałabym się podzielić z Wami przepisem na bardzo smaczne ciasto makowe z kremem. Bardzo puszysty i miękki biszkopt z makiem przełożony kremem i polany pyszną kakaową polewą. Ciacho idealne do popołudniowej kawki, czy też na ploteczki z koleżankami. Świetnie smakuje nawet po kilku dniach spędzonych w lodówce i jest bardzo proste w przygotowaniu.

Piegus z kremem

Składniki

Biszkopt:

6 jajek
1 szklanka drobnego cukru
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka całego maku
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:

500ml mleka
250g masła
3/4 szklanki cukru
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1/3 szklanki wody

Polewa:

125g masła
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki wody
2 łyżki kakao

Prostokątną formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Białka ubić. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać po łyżce cukru i ubijać do momentu otrzymania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Kolejne dodawać dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę w dwóch częściach i delikatnie, ale dokładnie wymieszać wszystko łyżką. Dodać mak i ponownie wymieszać. Masę przelać do przygotowanej foremki i piec przez około 30-35 minut (do suchego patyczka). Upieczony biszkopt pozostawić w foremce na mniej więcej 10 minut, po czym wyłożyć go na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Aby przygotować krem należy zagotować razem masło, mleko i cukier. Można dodać ziarenka z 1/2 laski wanilii. Mąkę pszenną i ziemniaczaną wymieszać w 1/3 szklanki wody i dodać do gotującej się masy intensywnie mieszając. Chwilę pogotować i zestawić z ognia. Krem będzie miał konsystencje budyniu.

Wystudzony biszkopt przeciąć wzdłuż na trzy placki. Pierwszy ułożyć w foremce, wylać na niego 1/2 ciepłego kremu, przykryć drugim plackiem, nałożyć pozostałą część kremu i przykryć trzecim plackiem.

Wszystkie składniki polewy przełożyć do garnuszka. Podgrzewać, mieszając od czasu do czasu, do momentu, aż wszystko się rozpuści i powstanie gładka jednolita masa. Ciepłą polewą polać ciasto i równomiernie rozprowadzić. Całość wstawić do lodówki najlepiej na całą noc, aby krem dobrze zastygł.

Piegus

SMACZNEGO!!!

skomentuj to

Ciasto Bounty


Zastanawiając się jakie kolejne ciasto Wam zaprezentować, w poszukiwaniu inspiracji otwarłam moją szafkę-spiżarkę i mój wzrok zatrzymał się na dwóch składnikach. Czekolada i mleko kokosowe. Pomyślałam: to jest to i postanowiłam połączyć je w jednym cieście. Jako, że czekolada i kokos to dwa składniki, które zawsze kojarzą mi się z batonikami Bounty, to postanowiłam tak nazwać dzisiejsze ciasto. Dużo czekolady i dużo kokosu. Efekt przepyszny. Bardzo wilgotne i zbite ciasto czekoladowe, krem budyniowy na mleku kokosowym i kokosowa wkładka. Wszystko oblane polewą czekoladową. Ciasto jest dość czasochłonne, ale gwarantuję Wam, że Wasi domownicy i goście będą pod wrażeniem. Prawdziwe szaleństwo i głębia smaku. Bardzo polecam!

Bounty

Składniki

Ciasto czekoladowe:*

55g gorzekiej 70% czekolady
85g kakao
200ml wrzącej wody
145g mąki pszennej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
90g masła
200g drobnego cukru
50g ciemnego cukru muscovado
2 jajka
250ml mleka kokosowego

Placek kokosowy:

3 białka
160g kokosu
160g drobnego cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem kokosowy:

500ml mleka kokosowego
5 żóltek
160g drobnego cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
250g masła

Polewa czekoladowa:

70g mlecznej czekolady
70g gorzkiej czekolady 70%
60g masła

Piekarnik nagrzać do 180°C. Kwadratową blaszkę o boku 24cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Pokruszoną czekoladę i kakao umieścić w miseczce i zalać wrzącą wodą. Chwilę odczekać i dokładnie wymieszać aż czekolada całkowicie się rozpuści i otrzymamy gładką gęstą pastę. Odstawić do przestudzenia. Masło rozpuścić i również przestudzić. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Przesiać.

Drobny cukier i cukier muscovado umieścić w misie miksera i dokładnie wymieszać. Muscovado lubi zbijać się w grudki, dlatego zawsze je rozbijam opuszkami palców. Do cukru dodać masło i miksować przez chwilę. Następnie dodawać po jednym jajku pamiętając o tym, by kolejne dodać dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Do masy jajecznej stopniowo dodawać na zmianę mleko kokosowe i czekoladę. Dodać mąkę i zmiksować tylko do połączenia się składników. Masę przelać do przygotowanej foremki i piec przez około 40 minut (do suchego patyczka). Ciasto pozostawić na 15-20 minut w foremce, po czym przełożyć je na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Przygotować placek kokosowy. Białka ubijać ze szczyptą soli. Kiedy będą już mocno spienione dodawać cukier łyżeczka po łyżeczce. Ubijać do momentu uzyskania sztywnej błyszczącej masy. Dodać kokos i proszek do pieczenia. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać. Tą samą foremkę, w której piekło się ciasto ponownie wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej masę. Piec przez 25-30 minut. Wystudzić.

Przygotowanie kremu zaczniemy od ugotowania budyniu. W tym celu do garnuszka przelać mleko kokosowe odlewając 1/4 szklanki. Doprowadzić do wrzenia. W czasie, kiedy mleko się podgrzewa żółtka ubić z cukrem na puszystą jasną masę, rozprowadzić ją odlanym mlekiem kokosowym, następnie dodać obie mąki i dokładnie wymieszać, aby nie było grudek. Do gotującego się mleka przelać masę żółtkową i bardzo energicznie mieszając podgrzewać na wolnym ogniu, aż masa znacznie zgęstnieje i powstanie budyń. Zestawić z ognia i nałożyć folię spożywczą tak, aby dotykała powierzchni budyniu. Zapobiegnie to powstaniu kożucha. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Masło ubijać aż stanie się puszyste i bardzo jasne. Dodawać po łyżce budyniu, dobrze miksując po każdej dokładce. Krem gotowy.

Ciasto czekoladowe przekroić wzdłuż na dwa placki tej samej grubości. Jeden z nich przełożyć do foremki. Na nim ułożyć 1/2 kremu, placek kokosowy, 1/2 kremu i drugą warstwę ciasta. Wstawić do lodówki i schłodzić.

Przygotować polewę. Do garnuszka nalać niewielką ilość wody i zagotować. Na garnuszku ustawić żaroodporne naczynie. Przełożyć do niego pokruszoną czekoladę i kawałeczki masła i rozpuścić, od czasu do czasu delikatnie mieszając. Powstanie gładka masa czekoladowa.

Ciasto wyjąć z lodówki i oblać ciepłą polewą, po czym ponownie schłodzić.

* Przepis na ciasto czekoladowe zaczerpnęłam z bloga Moje Wypieki.

SMACZNEGO!!!

Tort „Ambasador”


Dzisiejszy tort mogłabym nazwać „tort katastrofa biszkoptowa” 😛 Jako, że w tym samym dniu piekłam dużo innych ciast, chciałam wszystko zrobić jak najszybciej i nie pozwoliłam odczekać biszkoptowi kilku godzin na przekrojenie. Skończyło się tym, że musiałam „sztukować” brakujące elementy i uzupełniać dziury powstałe przy krojeniu zbyt świeżego ciasta. Ale jakoś się udało. Pamiętajcie jednak, biszkopt kroi się najlepiej na drugi dzień po upieczeniu. A samo ciasto? Pyszne! Ambasador to lekki jasny biszkopt przełożony kremem z owocami i kremem z czekoladą, rodzynkami i orzechami. Ciekawe połączenie smaków i myślę, że trochę zaskakujące, jednak świetnie wszystko współgra ze sobą. Polecam. To kolejny przepis, który otrzymałam od Pani Iwony. Dziękuję 🙂

ambasador

Składniki

Biszkopt:

140g mąki tortowej
6 jaj
210g cukru
1 opakowanie kisielu cytrynowego
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:

400g masła
300g cukru
7 żółtek
750ml mleka
2 opakowania budyniu waniliowego
2-3 łyżki kakao
100g gorzkiej czekolady
100g rodzynek
100g orzechów włoskich
1 puszka brzoskwiń
1-2 łyżki wódki

Wykonanie:

1. Piekarnik nagrzać do 180C. Dno tortownicy o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować cienko masłem i oprószyć bułką tartą.
2. Mąkę, kisiel w proszku i proszek do pieczenia wymieszać. Odstawić.
3. Jajka ubić z cukrem na parze na gładką i puszystą masę. Muszą znacznie powiększyć swoją objętość.
4. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę i delikatnie, ale dokładnie wymieszać.
5. Masę przelać do przygotowanej tortownicy i piec przez około 30-40 minut. Całkowicie wystudzić.
6. Przygotować krem: 50g czekolady pokroić w drobną kosteczkę. Brzoskwinie odsączyć i drobno pokroić. Orzechy posiekać.
7. 125ml mleka odlać. Resztę mleka zagotować z cukrem.
8. Żółtka rozmącić i rozprowadzić odlanym mlekiem. Dodać budyń w proszku i dokładnie wymieszać. Masę powoli przelać do gotującego się mleka cały czas mieszając i ugotować budyń. Jeszcze gorący nakryć folią spożywczą tak, aby dotykała powierzchni budyniu i odstawić do całkowitego wystudzenia. Folia zapobiegnie powstaniu „kożucha” na budyniu.
9. Masło utrzeć na puch. Stopniowo, po łyżce dodawać wystudzony budyń w dalszym ciągu ucierając. Część masy odłożyć do obłożenia tortu, a resztę podzielić na dwie części.
10. Do jednej części dodać kakao, rodzynki, 50g czekolady pokrojonej w drobną kostkę, oraz wódkę i dokładnie wymieszać.
11. Do drugiej części kremu dodać brzoskwinie i orzechy, wymieszać.
12. Wystudzony biszkopt przekroić wzdłuż na 4 cienki placki. Układać warstwy: Biszkopt, 1/2 kremu z brzoskwiniami, biszkopt, krem czekoladowy, biszkopt, krem z brzoskwiniami, biszkopt.
13. Pozostałą masą kremową cienko posmarować boki i wierzch tortu. Resztę czekolady zetrzeć na tarce i obsypać nią ciasto.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Toffi


Myślę, że tego ciasta nie trzeba nikomu przedstawiać. Różne jego wersje można znaleźć w wielu gazetach i na wielu blogach. Dzisiejszy przepis dostałam od koleżanki z pracy, Basi. Basiu, dziękuję 🙂 Miodowe ciasto, przekładane kremem budyniowym, masą kajmakową, herbatnikami i polane czekoladowym ganache. Idealny deser w mroźny zimowy dzień.
Ciasto najlepiej smakuje na drugi, trzeci dzień, kiedy placki miodowe dobrze skruszeją.

Ciasto toffi

Składniki

Ciasto:

260g mąki
50g cukru pudru
3 łyżki miodu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 jajko
125g masła

Krem:

500ml mleka
65g cukru
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki budyniu śmietankowego (proszek)
250g masła

Dodatkowo:

około 200g herbatników
puszka masy krówkowej

Polewa:

150g czekolady
150g śmietanki kremówki

Wykonanie:

1. Prostokątną blachę o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.
2. Z podanych składników zagnieść ciasto. Podzielić na dwie części. Każdą część kolejno przenosić do formy i piec przez 15 minut.
3. Przygotować krem: odlać 3/4 szklanki mleka. Resztę mleka zagotować z cukrem.
4. Odlane mleko wymieszać z mąką pszenną, mąką ziemniaczaną i budyniem. Intensywnie mieszając przelać do gotującego się mleka. Ugotować gęsty budyń. Całkowicie wystudzić.
5. Masło utrzeć na puch. Stopniowo dodawać wystudzony budyń i dokładnie miksować po każdej dokładce. Gotowy krem podzielić na 2 części.
6. Układać warstwy: placek, krem, herbatniki, masa krówkowa, herbatniki, krem, placek.
7. Przygotować polewę: śmietankę podgrzać prawie do wrzenia. Dodać pokruszoną czekoladę i dokładnie wymieszać aż powstanie gładka i jednolita masa.
8. Polewę lekko przestudzić i oblać nią ciasto. Wstawić do lodówki.

SMACZNEGO!!!

skomentuj

Tort orzechowy


Myślę, że tym specjałem nie pogardzi nawet najbardziej wybredny smakosz tortów. Orzechowy biszkopt i pyszny budyniowy krem czekoladowy to, jak dla mnie, połączenie idealne. Moim zdaniem biszkopt jest na tyle wilgotny, że nie wymaga nasączenia, ale oczywiście można spróbować. Pomyślałam też, że dla ciekawszego efektu wizualnego, każdą porcję kremu można posypać grubą warstwą kakao.
Pani Iwono, serdecznie dziękuję za ten przepis 😀

tort orzechowy

Składniki

Biszkopt:

6 jaj
150g cukru pudru
125g zmielonych orzechów włoskich
2/3 szklanki bułki tartej
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem:

250g masła
250g cukru pudru
250ml mleka
4 żółtka
100g gorzkiej czekolady (70%)
1 łyżka mąki pszennej

Wykonanie:

1. Dno tortownicy z wysokim rantem o średnicy 20cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą.
2. Żółtka oddzielić od białek. Czekoladę posiekać.
3. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać zmielone orzechy i wymieszać łyżką.
4. Ubić pianę z białek i delikatnie wmieszać ją do masy żółtkowo-orzechowej.
5. Dosypać bułkę tartą i proszek do pieczenia, wymieszać.
6. Masę przelać do tortownicy i wstawić do lekko nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 160°C przez około 20-30 minut. Wystudzić.
7. Przygotować krem: żółtka utrzeć z połową cukru pudru na jasną masę. Dodać 125ml mleka i mąkę i wymieszać na jednolitą masę.
8. Resztę mleka zagotować na wolnym ogniu. Dolać masę mleczno-żółtkową razem z czekoladą i ugotować budyń. Gorący przykryć folią spożywczą tak, aby dotykała powierzchni. Ostudzić w kąpieli wodnej.
9. Masło utrzeć z resztą cukru pudru i stopniowo dodawać czekoladowy budyń. Utrzeć na gładki i puszysty krem.
10. Biszkopt przekroić na trzy placki i przełożyć kremem, zostawiając część kremu do dekoracji.
12. Całość dowolnie udekorować.

orzechowy tort

SMACZNEGO!!!