Wiśniowy Sad


Dziś mam dla Was wiśniowy torcik, a właściwie sernik, który wygląda jak tort. Nazwałam go Wiśniowy Sad, ponieważ wiśnie grają tu znaczącą rolę. Pojawiają się w dolnej warstwie w kisielu, potem w biszkopcikach w postaci wiśniówki, a na końcu wiśnie kandyzowane jako dekoracja. Pomiędzy wiśniowymi smakami znajduje się delikatna i puszysta masa serowa. A to wszystko na cytrynowym biszkopcie mocno nasączonym syropem cukrowym. Kiedy poprosiłam P. o skosztowanie i wyrażenie swojej opinii, po pierwszym kęsie usłyszałam „mmmmmmmmmmm”, po drugim to samo, a po kolejnym „Mogę jeszcze kawałek?”. Wnioskuję z tego, że mu smakowało.
Przepis w postaci wycinka z gazety od lat leżał w jednym z moich zeszytów, aż w końcu doczekał się wypróbowania. Niestety nie jestem w stanie podać źródła, bo wycięty został sam przepis. Nieco go jednak zmieniłam i w takiej postaci prezentuję Wam.

Sad Wiśniowy

Składniki

Biszkopt:

2 jajka
2 łyżki zimnej wody
80g drobnego cukru
100g mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
skórka otarta z 1/2 cytryny

Syrop do nasączenia:

100g drobnego cukru
100ml wody

Kisiel wiśniowy:

słoik wiśni w kompocie (720ml)
woda
2 łyżki mąki ziemniaczanej

Masa serowa:

500g twarogu sernikowego z wiaderka (najlepiej Włoszczowa lub Piątnica)
sok z 1/2 cytryny
100g cukru pudru
1 łyżka curku waniliowego z prawdziwą wanilią
200g śmietanki kremówki 30%
3 łyżki żelatyny

Biszkopciki:

ok. 100g okrągłych biszkoptów
6 łyżek wiśniowej wódki
3-4 łyżki przegotowanej wody (wystudzonej)

Wierzch:

250g serka mascarpone
100g twarogu sernikowego
150g śmietanki kremówki
2 łyżki cukru pudru
1 śmietan-fix

Dodatkowo:

300g śmietanki kremówki
1 śmietan-fix
100g płatków migdałów
kilka wiśni kandyzowanych

Wiśniowy torcik

Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Białka oddzielić od żółtek.
Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo i na przemian dodawać cukier i wodę. Ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku i skórkę otartą z cytryny. Miksować tylko do połączenia się składników. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia w dwóch częściach i po każdej porcji delikatnie wymieszać łyżką. Powtałą masę przełożyć do tortownicy, wyrównać i piec przez 15 minut. Wystudzić.

Kiedy biszkopt się studzi, można przygotować syrop. Cukier i wodę umieścić w garnuszku i wymieszać. Doprowadzić do wrzenia i gotować przez 2-3 minuty, aż syrop zacznie nieco gęstnieć. Wystudzić i mocno nasączyć biszkopt.

Wiśnie odsączyć z kompotu. Kompot porzelać do garnuszka uzupełniając wodą, aby łącznie było 350ml. Odlać 1/4 szklanki kompotu i rozpuścić w nim mąkę ziemniaczaną. Kompot w garnuszku zagotować, zdjąć z ognia i mieszając przelać do niego rozmieszaną mąkę. Mieszać jeszcze przez chwilę, aż powstanie gęsty kisiel. Dodać wiśnie i dokładnie wymieszać. Ciepły kisiel rozsmarować na biszkopcie. Pozostawić do wystudzenia.

Żelatynę zalać niewielką ilością wody i wymieszać, zostawić do napęcznienia. Twaróg zmiksować z cukrem, cukrem waniliowym i sokiem z cytryny. Śmietankę ubić na sztywno. Napęczniałą żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i podgrzewając na wolnym ogniu rozpuścić. Powoli dodać kilka łyżek masy twarogowej, po jednej łyżce na raz, cały czas lekko podgrzewając. Następnie masę z żelatyną przelać do pozostałej masy twarogowej i dobrze wymieszać. Dodać ubitą śmietanę w dwóch częściach i jeszcze raz dobrze, ale delikatnie wymieszać. Masę rozsmarować na kisielu i wyrównać.

Wiśniową wódkę wymieszać z wodą i mocno nasączyć w niej biszkopciki, które należy układać ciasno jeden obok drugiego na masie serowej. Najlepiej zacząć od brzegu tortownicy i układać dookoła. Całość nakryć folią i wstawić do lodówki na kilka godzin.

Kiedy masa już dobrze stężeje, można przystąpić do dalszej pracy. Serek mascarpone, twaróg i śmietankę delikatnie wymieszać i ubijać na wolnych obrotach. Po chwili dodać cukier wymieszany ze śmietan-fixem i dalej ubijać do uzyskania sztywnego kremu. Krem rozsmarować po bokach i na wierzchu ciasta tak, aby zakrył wszystkie biszkopty.

Migdały uprażyć na suchej patelni na złoty kolor i wystudzić, po czym obłożyć nimi boki tortu.

Śmietankę ubić z cukrem wymieszanym ze śmietan-fixem, przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie dużej otwartej gwiazdki i wyciskać spore rozetki na brzegach tortu. Każdą rozetkę udekorować wiśnią kandyzowaną.

Tort przechowywać w lodówce. Najlepiej podać go w ten sam dzień. Jeśli jednak przygotowujemy tort na przyjęcie, na przykład dzień wcześniej, wtedy najlepiej jest skończyć pracę na biszkopcikach, a w dniu przyjęcia obłożyć tort masą z mascarpone i udekorować bitą śmietaną.

Wiśniowy Sad

SMACZNEGO!!!

Malinowa Fantazja


Delikatny śmietankowy krem malinowy na krążku kruchego ciasta, na górze biszkoptowe roladki z dżemem malinowym oblane malinową galaretką. Ciasto wykończyłam podłużnymi biszkopcikami i obwiązałam wstążką, co zawsze tworzy efektowną całość. To kolejna propozycja, która ze względu na kolorystykę i zawartość malin będzie idealną walentynkową propozycją. Ale nie tylko. Nada się również na wszelkie przyjęcia i uroczystości. Polecam.

Malinowa Fantazja

Składniki

Ciasto kruche:

125g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50g cukru pudru
1 zimne jajko
1 łyżeczka soku z cytryny
80g zimnego masła

Biszkopt:

4 jajka
125g cukru pudru
4 łyżki ciepłej wody
75g mąki tortowej
50g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
250g dżemu malinowego

Krem malinowy:

maliny z syropu w puszce
150g kwaśnej śmietany 18% (z kubeczka)
150g cukru pudru
150ml syropu z malin
8 łyżeczek żelatyny
500g śmietanki kremówki (30%)
1 śmietan-fix

Galaretka:

reszta syropu z malin w puszce
woda
1 galaretka malinowa
1 łyżka cukru

Dodatkowo:

250g serka mascarpone (schłodzonego)
150g śmietanki kremówki 30% (schłodzonej)
1 czubata łyżka cukru pudru
1 śmietan-fix
około 250g podłużnych biszkoptów

Fantazja m

Zaczniemy od przygotowania ciasta kruchego. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche.
Mąkę, proszek do pieczenia oraz cukier puder wymieszać razem. Dodać jajko, sok z cytryny i pokrojone w kostkę zimne masło. Wszystko razem przesiekać nożem do uzyskania niewielkich grudek ciasta. Następnie szybko zagnieść ciasto. Ważne, aby dobrze rozprowadzić masło, a przy tym nie ogrzać ciasta. Wyrobione ciasto równomiernie rozłożyć w tortownicy, wyrównać i wstawić do lodówki na 30 minut.

W międzyczasie przygotować biszkopt na roladę. Piekarnik nagrzać do 180°C. Dużą blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.
Białka oddzielić od żółtek. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem i ciepłą wodą na jasną i puszystą masę. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodać do masy żółtkowej w dwóch częściach i bardzo delikatnie wymieszać łyżką. Najpierw dodać 1/3 białek, wymieszać, potem resztę. Bezpośrednio do masy, w dwóch częściach, przesiać mąkę pszenną wymieszaną z mąką ziemniaczaną oraz proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać. Masę równomiernie rozsmarować na blasze i piec przez 15 minut. Upieczony biszkopt od raz po wyjęciu z piekarnika ułożyć papierem do góry na ściereczce obficie obsypanej cukrem pudrem. Natychmiast delikatnie ściągnąć papier i zwinąć biszkopt w roladę razem ze ściereczką, zaczynając od dłuższego brzegu.
Dżem przełożyć do garnuszka, podgrzać, aby nabrał nieco luźniejszej konsystencji. Biszkopt rozwinąć, rozsmarować na nim dżem i ponownie ciasno zwinąć w roladę, tym razem bez ściereczki. Odłożyć do wystudzenia.

Zmniejszyć temperaturę piekarnika do 175°C i wstawić schłodzone ciasto kruche. Piec przez 15-18 minut. Wyciągnąć z formy i wystudzić

Żelatynę na krem przełożyć do miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody. Wymieszać, aby woda pokryła całą żelatynę i odstawić do napęcznienia. Maliny odsączyć z syropu.
Kwaśną śmietanę wymieszać z cukrem pudrem, następnie dodać syrop z malin i maliny. Wymieszać trzepaczką, aby maliny się rozpadły. Żelatynę przełożyć do garnuszka, dodać 2 łyżki wody i rozpuścić na wolnym ogniu. Do żelatyny dodać krem ze śmietany: najpierw łyżka po łyżce, żeby żelatyna się nie ścięła, potem resztę. Przelać z powrotem do większej miski. Teraz trzeba pracować szybko, bo krem szybko tężeje. Kremówkę ubić ze śmietan-fixem na sztywno. Dodać do kremu w trzech częściach, po każdej dobrze, ale delikatnie wymieszać. Jeśli zdarzy się tak, że krem zacznie się już ścinać, można go lekko podgrzać w garnuszku, aż znów będzie płynny i wtedy dodać śmietanę. Uważać jednak, aby kremu zbytnio nie podgrzać.

Kruche ciasto ułożyć na paterze, naokoło zamknąć rant tortownicy. Na placku rozsmarować krem śmietanowy i dobrze wyrównać. Roladę z dżemem pokroić na plastry o grubości ok. 1,5cm i ułożyć je na kremie ciasno jeden obok drugiego. Plastry układać w taki sposób, aby końce zwiniętych „ślimaczków” skierowane były na zewnątrz. Wstawić do lodówki.

Resztę syropu przelać do garnuszka. Uzupełnić wodą do 350ml i zagotować. Zestawić z ognia, wsypać galaretkę i cukier i dobrze wymieszać, aby żelatyna z galaretki dobrze się rozpuściła. Schłodzić i tężejącą już galaretkę przelać na wierzch ciasta. Wstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia.

Serek mascarpone i śmietankę wymieszać, po czym ubić na gęsty krem na niskich obrotach miksera. Po chwili ubijania dodać cukier wymieszany ze śmietan-fixem. Powstałym kremem obłożyć boki tortu. Resztę przełożyć do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką i udekorować wierzch ciasta. Biszkopty przyciąć (mniej więcej 1,5cm) i „przykleić” do brzegu ciasta. Układać je dość ciasno jeden obok drugiego. Przewiązać wstążką.

Ciasto należy przechowywać w lodówce.

Fantazja Malinowa

SMACZNEGO!!!

zBLOGowani.pl

Malinowy Chruśniak


To ciasto wymyśliłam specjalnie na zbliżające się Walentynki. Jest pełne miłosnych składników i kontrastów jak to często bywa między kobietą a mężczyzną. Smak czekolady, silny i intensywny, kontrastuje z delikatnym kremem waniliowym z serka mascarpone i białej czekolady. Do tego galaretka z malin, która doskonale odnajduje się w tym towarzystwie. Smaczku dodaje jeszcze syrop z whisky, którym nasączony jest biszkopt. Dodatkową atrakcją jest chrupiący krem czekoladowy. Będzie to idealne ciasto dla ukochanej osoby na Walentynki, czy też na każdą inną szczególną okazję.
Ciasto jest pracochłonne i na pierwszy rzut oka może wydawać się skomplikowane, ze względu na ilość różnych warstw. Warto jednak poświęcić czas, bo efekt jest fantastyczny. Bardzo dobrym pomysłem będzie wykonanie części prac dzień wcześniej. Myślę tu w szczególności o galaretce i kremie czekoladowym, bo one muszą się dobrze schłodzić. Resztę można zostawić na drugi dzień.

Chruśniak Malinowy

Składniki

Biszkopt:

4 jajka
100g drobnego cukru
100g mąki tortowej
30g ciemnego kakao
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Krokant migdałowy:*

60g drobnego cukru
65g migdałów bez skórki**
1/2 łyżki masła

Krem czekoladowy:

75g mlecznej czekolady
75g gorzkiej czekolady 70%
150g śmietanki kremówki 30%

Galaretka malinowa:

300g mrożonych malin
1 galaretka malinowa
około 250ml wody

Krem waniliowy:

750g serka mascarpone (dobrze schłodzony)
150g śmietanki kremówki (dobrze schłodzona)
ziarenka z 1 laski wanilii
200g białej czekolady
2 łyżki cukru pudru
1 śmietan-fix

Syrop do nasączenia:

100g drobnego cukru
100ml wody
4 łyżki whisky

Polewa:

100g mlecznej czekolady
100g gorzkiej czekolady 70%
100g miękkiego masła

Dodatkowo:

2 łyżki dżemu malinowego

* Zamiast migdałów można użyć orzechów laskowych bez skórki

** Migdały bez skórki bardzo trudno jest dostać, a jeśli już się uda, to z reguły są dużo droższe. Można więc poradzić sobie kupując migdały ze skórką, zalać je gorącą wodą i pozostawić tak na 10-15 minut. Po tym czasie migdały powinny same „wyskoczyć” ze skórki po ściśnięciu, a już na pewno skórkę łatwo jest obrać. Po tej czynności migdały osuszyć.

Malinowy Chruśniak

Zacznę od galaretki. Maliny należy odmrozić i zblendować lub zgnieść widelcem tak, aby pozostały niewielkie cząstki. Przełożyć do garnuszka i uzupełnić wodą do objętości 500ml. U mnie maliny zajęły 1 szklankę, więc dolałam 250ml wody. U Was ta wartość może być nieco inna. Ważne, żeby razem było pół litra. Maliny z wodą zagotować, zestawić z palnika i wsypać galaretkę. Wymieszać, aż całkowicie się rozpuści. Okrągłą foremkę o średnicy 18cm wysmarować cienko olejem. Ja użyłam foremki do tarty z wyjmowanym dnem. Ustawić ją na większej tacy lub deseczce, wlać do niej galaretkę i włożyć do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Śmietankę na krem czekoladowy podgrzać w garnuszku prawie do wrzenia. Zestawić z ognia i dodać pokruszoną czekoladę. Mieszać tak długo, aż czekolada całkowicie się rozpuści i powstanie aksamitna, gładka masa. Odstawić do wystudzenia i stężenia. Również najlepiej na całą noc.

Teraz biszkopt. Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić suche.
Oddzielić białka od żółtek. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia wymieszać razem. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo i powoli dodawać po 1 łyżce cukru i ubijać do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Odstawić mikser. Wprost do masy przesiać mąkę z proszkiem i kakao w dwóch częściach. Po każdej dokładce delikatnie wymieszać masę łyżką. Ciasto przelać do przygotowanej tortownicy i piec przez 25 minut. Biszkopt pozostawić w tortownicy przez 30 minut po upieczeniu, po czym delikatnie przenieść go na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Aby przygotować krokant należy roztopić w garnuszku masło na wolnym ogniu, dodać cukier i poczekać, aż się rozpuści i lekko zrumieni. Dodać posiekane migdały i podgrzewać jeszcze przez około minutę. Następnie rozsmarować masę na papierze do pieczenia i pozostawić do wystygnięcia. Kiedy karmel już zastygnie i zrobi się twardy, połamać go na kawałeczki, umieścić w blenderze i zmielić na drobne kawałeczki. Odstawić.

Przygotować syrop z whisky. Wodę i cukier umieścić w garnuszku i podgrzewać do zagotowania. Cukier powinien się całkowicie rozpuścić. Gotować na wolnym ogniu, aż syrop zgęstnieje i nabierze nieco „ciągnącej” konsystencji. Wystudzić. Do wystudzonego syropu dodać whisky i dobrze wymieszać.

Czas na krem waniliowy. Białą czekoladę rozpuścić w żaroodpornym naczyniu umieszczonym na parze. Wystudzić. Cukier wymieszać ze śmietan fixem i dodać ziarenka wanilii. Ziarenka należy rozprowadzić z cukrem opuszkami palców, aby nie zbiły się w grudki. Schłodzoną śmietankę i serek mascarpone umieścić w misie miksera. Ucierać na niskich obrotach, aż powstanie prawie sztywna i gładka masa. Dodać cukier z wanilią i ponownie utrzeć na niskich obrotach. Masa powinna być sztywna. Przez cały czas miksując, dodać powoli wystudzoną roztopioną czekoladę. Ucierać na wolnych obrotach tylko do połączenia się składników.

Krem czekoladowy wymieszać z krokantem.

Biszkopt przeciąć wzdłuż na dwa placki tej samej grubości. Jeśli podczas pieczenia na wierzchu utworzyła się „górka” albo jest dużo nierówności, można odciąć cieniutki kawałek, żeby wyrównać. Pierwszy placek umieścić na paterze, na około niego zamknąć rant tortownicy. Placek nasączyć 1/2 syropu z whisky i poczekać chwilę aż ciasto wchłonie płyn. Na to rozsmarować cały krem czekoladowy z krokantem. Ważne, żeby warstwa była dobrze wygładzona. Włożyć na 10 minut do zamrażalnika, aby czekolada nieco stwardniała. Galaretkę malinową delikatnie wyjąć z foremki i ułożyć na środku kremu czekoladowego. Odłożyć 1/4 kremu waniliowego do dekoracji, a resztę rozsmarować po bokach i na wierzchu galaretki. Wygładzić. Ułożyć drugi placek biszkoptowy, który również należy nasączyć pozostałym syropem.

Przygotować polewę. Obie czekolady i masło umieścić w żaroodpornym naczyniu i umieścić na garnuszku z lekko gotującą się wodą. Naczynie nie może dotykać powierzchni wody. Roztopić od czasu do czasu mieszając, aby składniki się połączyły. Pod koniec wymieszać nieco intensywniej, aby powstała gładka polewa. Zdjąć z pary i przestudzić. Jeszcze lekko ciepłą polewę rozsmarować na wierzchu ciasta i wstawić do lodówki, aby całość stężała.

Udekorować wierzch ciasta rozetkami z pozostałego kremu waniliowego. Dżem malinowy podgrzać, aż zrobi się nieco bardziej płynny i delikatnie polać nim rozetki.

Ciasto należy przechowywać w lodówce.

SMACZNEGO!!!

zBLOGowani.pl

Ciasto Krówka


Dziś mam dla Was połączenie smaków, które przywodzi na myśl ulubione cukierki wielu z nas. Delikatny biszkoptowe blaty oraz placek miodowy przełożone są kajmakowym kremem budyniowym. Ciasto wykończyłam biszkopcikami nasączonymi bardzo mocną kawą i całość oblałam polewą kakaową. Jako, że kawa jest dość gorzka, to idealnie równoważy słodycz kremu.

Krówka

Składniki

Biszkopt:

4 jajka
100g cukru pudru
135g mąki tortowej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Placek miodowy:

165g mąki wrocławskiej
75g masła
65g cukru pudru
1 małe jajko
1 łyżka miodu
1 łyżka mleka
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej

Do nasączenia:

1/2 szklanki wrzącej wody
3 łyżeczki cukru

Krem krówkowy:

5 żółtek
1 łyżka cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
450ml mleka
400g masy kajmakowej
350g masła w temperaturze pokojowej

Górna warstwa

na polewę:

25g masła
1/4 szklanki cukru pudru
3/4 łyżki ciemnego kakao
3/4 łyżki przegotowanej wody

dodatkowo:

100g okrągłych biszkoptów
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki cukru
1/3 szklanki gorącej wody

Krówka a

Piekarnik nagrzać do 180°C. Blachę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier, nie przerywając ubijania. Miksujemy do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać bezpośrednio do masy w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Masę przełożyć do blaszki, wyrównać i upuścić kilka razy na blat z wysokości mniej więcej 15cm. W ten sposób pozbędziemy się dużych pęcherzyków powietrza z ciasta i po upieczeniu nie będzie dziur w biszkopcie. Piec przez 20-25 minut. Pod koniec pieczenia można sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Całkowicie wystudzić.

Aby przygotować placek miodowy należy przesiać mąkę z sodą, dodać masło i zmiksować do uzyskania drobnych grudek. Dodać pozostałe składniki i zmiksować do połączenia się składników. Masę rozsmarować w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto jest lepkie i takie właśnie ma być. Piec przez 15 minut i odstawić do wystudzenia.

Żółtka utrzeć z 1 łyżką cukru na jasną i puszystą masę. Dodać 1/2 szklanki mleka, mąkę pszenną i ziemniaczaną i zmiksować na gładką masę. Resztę mleka przelać do garnuszka, dodać masę kajmakową i podgrzewać, przez cały czas mieszając, aby kajmak dobrze się rozpuścił. Zagotować. Zmniejszyć płomień i do gotującego się mleka dodać masę żółtkową bardzo intensywnie mieszając. Najlepiej użyć do tej czynności miksera. Nie przerywając mieszania ugotować gęsty budyń. Uważać, aby budyń się nie przypalił. Bezpośrednio na powierzchni gorącej masy ułożyć folię spożywczą. Zapobiegnie to powstaniu kożucha. Całkowicie wystudzić.

Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać budyń kajmakowy. Ucierać do uzyskania gładkiego i puszystego kremu. Odłożyć 2-3 łyżki kremu do posmarowania wierzchu ciasta.

Biszkopt przeciąć wzdłuż na dwa blaty tej samej grubości. Cukier rozpuścić w gorącej wodzie i mocno nasączyć oba blaty.

Układać warstwy: biszkopt, 1/2 kremu, placek miodowy, 1/2 kremu, biszkopt. Na wierzchu rozsmarować 2-3 łyżki kremu.

Kawę rozpuszczalną i cukier rozpuścić w gorącej wodzie. Kawę przelać na talerzyk i nasączać w niej biszkopty z jednej i z drugiej strony, następnie układać je na wierzchu ciasta, jeden obok drugiego.

Przygotować polewę. Masło rozpuścić w garnuszku, dodać cukier, kakao i wodę. Dokładnie wymieszać i podgrzewać aż cukier się rozpuści. Nie gotować. Polewę rozlać na wierzchu ciasta. Całość wstawić do lodówki. Najlepiej smakuje na drugi dzień, kiedy placek miodowy zmięknie, a smaki się „przegryzą”.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Lambada


Dziś propozycja karnawałowa, nazwą przywodząca na myśl gorące taneczne klimaty. Jasny biszkopt nasączony ajerkoniakiem, puszysty krem pomarańczowy, galaretka i bita śmietana. Całość tworzy bardzo przyjemną propozycję na każdą imprezę. W kremie można wyczuć delikatnie kwaśną nutę dzięki zawartości soku pomarańczowego, a to sprawia, że jest lekki i inny niż wszystkie.

Lambada a

Składniki

Biszkopt:

2 jajka
50g drobnego cukru
65g mąki tortowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Do nasączenia:

100-150ml ajerkoniaku
2-3 łyżki przegotowanej wody

Krem pomarańczowy:

4 żółtka
90g cukru
2 czubate łyżki mąki pszennej
1 1/4 łyżki mąki ziemniaczanej
400ml soku pomarańczowego (z kartonika 100%)
250g masła w temperaturze pokojowej

Galaretka:

2 galaretki w kolorze pomarańczowym (u mnie brzoskwiniowe)
900ml wody

Bita śmietana:

500ml śmietanki kremówki
2 łyżki cukru pudru
2 śmietan-fixy

Lambada

Piekarnik nagrzać do 180°C. Blachę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo, łyżeczka po łyżeczce, dodawać cukier, nie przerywając ubijania. Miksujemy do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać bezpośrednio do masy w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Masę przełożyć do blaszki, wyrównać i upuścić kilka razy na blat z wysokości mniej więcej 15cm. W ten sposób pozbędziemy się dużych pęcherzyków powietrza z ciasta i po upieczeniu nie będzie dziur w biszkopcie. Piec przez 20-25 minut. Pod koniec pieczenia można sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Całkowicie wystudzić.

Aby przygotować krem należy większość soku przelać do garnuszka i podgrzewać do zagotowania (pozostawić ok. 1/4 szklanki). Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać pozostały sok i obie mąki. Zmiksować do uzyskania gładkiej konsystencji. Masę żółtkową przelać do gotującego się soku intensywnie mieszając. Zmniejszyć płomień i cały czas mieszając ugotować budyń. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić całość do całkowitego wystudzenia.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń pomarańczowy i miksować do uzyskania puszystego kremu.

Biszkopt przełożyć z powrotem do foremki wyłożonej folią aluminiową lub papierem do pieczenia.

Ajerkoniak rozcieńczyć przegotowaną i wystudzoną wodą i mocno nasączyć nim biszkopt. Następnie równomiernie rozsmarować na nim krem pomarańczowy i wstawić do lodówki.

Galaretkę przygotować wg przepisu na opakowaniu, używając 900ml wody. Wystudzić i lekko już tężejącą przelać na krem. Wstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia. Jeśli brzegi ciasta nie przylegają do foremki, należy je ograniczyć przy pomocy folii. Wtedy galaretka nie wycieknie.

Schłodzoną śmietankę krótko ubić, następnie dodać do niej śmietan-fixy wymieszane z cukrem pudrem i ubijać do uzyskania sztywnej masy. Bitą śmietanę rozsmarować na galaretce. Do momentu podania ciasto należy przechowywać w lodówce. Najlepiej w osobnym pojemniku, lub szczelnie przykryte folią, ponieważ śmietana szybko chłonie zapachy.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Krysi


Jakiś czas temu moja mama przybiegła do mnie wymachując kartką papieru i powiedziała, że jadła przepyszne ciasto. Okazało się, że na kartce zapisany był przepis na owo cudo, które okazało się być ciastem Krysi, o którym słyszałam już w dzieciństwie. Słyszałam, ale nigdy nie jadłam. Stwierdziłam więc, że czas najwyższy to zmienić.

Ciasto Krysi

Składniki

Biszkopt:

1 jajko
30g cukru
35g mąki tortowej
niecałe pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Masa jabłkowa:

750g jabłek
1 galaretka cytrynowa
3/4 łyżeczki żelatyny
2-3 łyżki cukru

Krem:

250g serka mascarpone (schłodzonego)
190g śmietanki kremówki (schłodzonej)
2 łyżki cukru pudru
1 śmietan-fix

Dodatkowo:

odrobina kakao

Ciasto Krysi a

Piekarnik nagrzać do 180°C. Dno tortownicy o średnicy 20cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Żółtko oddzielić od białka. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Białko ubić ze szczyptą soli. Kiedy będzie już spienione, powoli dodawać cukier i dalej ubijać aż do uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodać żółtko i ekstrakt z wanilii. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę i delikatnie wymieszać łyżką. Masę przelać do przygotowanej tortownicy, wyrównać i wstawić do piekarnika na mniej więcej 15 minut (do suchego patyczka).

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Przełożyć je do garnuszka i chwilę podgrzewać. Podsmażyć aż nieco zmiękną i zmniejszą swoją objętość, po czym dodać galaretkę i żelatynę. Pogotować chwilę, zestawić z ognia i wystudzić. Kiedy masa będzie już chłodna i zacznie się ścinać, wyłożyć ją na biszkopt. Pozostawić do całkowitego zastygnięcia.

Aby przygotować krem należy przełożyć serek mascarpone i śmietankę do misy miksera i zmiksować na wolnych obrotach. Po chwili dodać cukier wymieszany ze śmietan-fixem i miksować jeszcze przez chwilę, do uzyskania sztywnego kremu. Kremem dowolnie udekorować ciasto i posypać kakao.

SMACZNEGO!!!

Ciasto tortowe z brzoskwiniami i migdałami


Puszysty biszkopt, brzoskwiniowy krem oraz placek migdałowy. To moja dzisiejsza propozycja. Niby nic nadzwyczajnego, ale smaki świetnie ze sobą współgrają tworząc bardzo przyjemne ciasteczko.

Ciasto tortowe

Składniki

Biszkopt:

2 jajka
50g drobnego cukru
70g mąki tortowej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Krem:

250ml syropu z brzoskwiń z puszki
3 żółtka
75g drobnego cukru
1 1/2 łyżki mąki pszennej
3/4 łyżki mąki ziemniaczanej
150g masła
3-4 połówki brzoskwiń z puszki

Placek migdałowy:

3 białka
90g drobnego cukru
100g mielonych migdałów
50g migdałów w płatkach
1 łyżka bułki tartej
1/2 łyżki miodu
1/2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z migdałów

Do nasączenia:

kilka łyżeczek syropu z brzoskwiń
1/4 łyżeczki naturalnego ekstraktu z migdałów

Tradycyjnie zaczniemy od przygotowania budyniu na krem. W tym celu należy przelać 200ml syropu z brzoskwiń do garnuszka i podgrzewać do zagotowania. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać do nich resztę syropu z brzoskwiń i wymieszać. Dodać mąkę pszenną i ziemniaczaną i dobrze wymieszać, aby nie było grudek. Powstałą masę przelać do gotującego się syropu, energicznie mieszając i podgrzewać przez chwilę, aż powstanie budyń. Czasem może to zająć nawet kilka minut. Zestawić z ognia, na powierzchni budyniu ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystygnięcia. Folia zapobiegnie powstaniu kożucha. Aby przyspieszyć proces stygnięcia, garnuszek z budyniem można wstawić do zimnej wody.

Teraz możemy przejść do biszkoptu. Piekarnik nagrzać do 180°C. Prostokątną foremkę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Mąkę i proszek do pieczenia wymieszać. Żółtka oddzielić od białek.

Białka ubić z odrobiną soli. Kiedy będą już spienione, stopniowo dodawać cukier i ubijać do momentu uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Wprost do masy przesiać mąkę z proszkiem w dwóch częściach i delikatnie wymieszać łyżką. Masę przelać do przygotowanej foremki, wyrównać, po czym podnieść foremkę mniej więcej 10cm nad blat i upuścić ją 2-3 razy. Ta czynność sprawi, że pęcherzyki powietrza podejdą w górę i pękną, co z kolei zaskutkuje tym, że w biszkopcie nie będzie dziur. Ciasto wstawić do piekarnika i piec przez 25-30 minut (do suchego patyczka).

Przygotować placek migdałowy. Białka ubić ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier i ubijać tak długo na wysokich obrotach, aż uzyskamy sztywną i błyszczącą masę. Dodać migdały mielone i w płatkach, miód, bułkę tartą, ekstrakt z migdałów i dobrze wymieszać. Masę przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez 25-30 minut. Placek powinien być zrumieniony. Wystudzić.

Kolej na krem. Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń, dobrze miksując po każdej dokładce. Brzoskwinie odsączyć, pokroić w kostkę, dodać do kremu i wymieszać.

Syrop z brzoskwiń wymieszać z ekstraktem migdałowym i nasączyć nim biszkopt. Na biszkopt wyłożyć krem, następnie placek migdałowy. Całość posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Rybie Łuski


Szukając inspiracji do kolejnego wypieku, przeglądałam jedenastoletnią gazetkę z przepisami i trafiłam na przepis na ciasto o wdzięcznej nazwie „rybie łuski”. Pomyślałam sobie, że to może być ciekawe, więc przystąpiłam do czynu, zmieniając nieco przepis. Do momentu tworzenia tytułowych „łusek” wszystko szło jak zwykle. Jednak ta ostatnia czynność do granic możliwości wykorzystała moją cierpliwość. Efekt końcowy jest dość ciekawy, natomiast nie jestem przekonana, że kolejny raz chcę układać te wszystkie łuski. Być może lepiej, a na pewno szybciej będzie, jeśli zetrę łuskową masę na tarce 😛 Ciasto zdecydowanie dla osób cierpliwych.

Rybie łuski

Inspiracja: Ciasta na stół marzec-kwiecień 2/27/2003

Składniki

Biszkopt:

3 jajka
75g drobnego cukru
100g mąki tortowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Krem:

500ml mleka
5 żółtek
150g curku
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 laski wanilii
300g masła

Dodatkowo:

150g rodzynek
100ml rumu

Do nasączenia:

50g cukru
50ml wody
2 łyżki rumu

Rybie łuski:

250g mleka w proszku
1/2 szklanki cukru pudru
1 1/2 łyżki kakao
150g miękkiego masła

Rodzynki wypłukać, przełożyć do miseczki i zalać rumem. Szczelnie zakryć i zostawić na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Standardowo, przygotowanie tego typu ciast zaczynam od budyniu. Mleko przelać do garnuszka, odlewając mniej więcej 1/3 szklanki. Do garnuszka dodać również ziarenka z 1/2 laski wanilii, oraz samą laskę. Zagotować. W międzyczasie, żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać odlane mleko i wymieszać. Następnie dodać mąkę pszenną i ziemniaczaną i dokładnie wymieszać tak, aby nie było grudek. Z gotującego się mleka wyciągnąć laskę wanilii, i intensywnie mieszając wlewać masę żółtkową. Przez cały czas mieszać i podgrzewać, aż do uzyskania budyniu. Może to potrwać kilka minut. Zestawić z ognia i powierzchnię budyniu przykryć folią spożywczą, co zapobiegnie powstaniu kożucha. Wystudzić.

Przygotować biszkopt. Prostokątną formę o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia. Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Białka ubić ze szczyptą soli. Kiedy będą już spienione, stopniowo dodawać cukier, cały czas ubijając na wysokich obrotach. Kiedy masa będzie już sztywna i błyszcząca, zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku i ekstrakt waniliowy. Odłożyć mikser i bezpośrednio do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia w dwóch częściach. Delikatnie wymieszać łyżką. Masę przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać. Foremkę unieść 10cm nad blat i kilka razy upuścić. W ten sposób pęcherzyki powietrza w cieście wypłyną na wierzch i pękną, a w upieczonym biszkopcie nie będzie dziur. Wstawić do piekarnika i piec przez 25-30 minut (do suchego patyczka). Wystudzić.

Przygotować krem. Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń cały czas dokładnie miksując. Rodzynki odsączyć z rumu, dodać do kremu i wymieszać.

Aby nasączyć biszkopt, należy przygotować syrop. W tym celu przełożyć do garnuszka cukier i wodę, wymieszać, zagotować i gotować 3-4 minuty. Na powierzchni cały czas powinny być widoczne pęcherzyki powietrza. Wystudzić. Do chłodnego syropu dodać rum i wymieszać.

Biszkopt nasączyć syropem, rozsmarować na nim cały krem z rodzynkami.

W celu przygotowania rybich łusek należy zagnieść mleko w proszku, cukier puder i masło. Podzielić masę na trzy części. Do jednej z nich dodać 1 łyżkę kakao, do drugiej 1/2 łyżki kakao, a trzecią zostawić białą. Z masy formować małe kuleczki, spłaszczać je, aby uzyskać okrągłe placuszki i układać na kremie, aby uformować wzór rybich łusek.

Rybie łuski a

SMACZNEGO!!!

Piegus z kremem


Dziś chciałabym się podzielić z Wami przepisem na bardzo smaczne ciasto makowe z kremem. Bardzo puszysty i miękki biszkopt z makiem przełożony kremem i polany pyszną kakaową polewą. Ciacho idealne do popołudniowej kawki, czy też na ploteczki z koleżankami. Świetnie smakuje nawet po kilku dniach spędzonych w lodówce i jest bardzo proste w przygotowaniu.

Piegus z kremem

Składniki

Biszkopt:

6 jajek
1 szklanka drobnego cukru
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka całego maku
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:

500ml mleka
250g masła
3/4 szklanki cukru
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1/3 szklanki wody

Polewa:

125g masła
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki wody
2 łyżki kakao

Prostokątną formę o wymiarach 24x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Białka oddzielić od żółtek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Białka ubić. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać po łyżce cukru i ubijać do momentu otrzymania sztywnej i błyszczącej masy. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Kolejne dodawać dopiero wtedy, gdy poprzednie połączy się z masą. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę w dwóch częściach i delikatnie, ale dokładnie wymieszać wszystko łyżką. Dodać mak i ponownie wymieszać. Masę przelać do przygotowanej foremki i piec przez około 30-35 minut (do suchego patyczka). Upieczony biszkopt pozostawić w foremce na mniej więcej 10 minut, po czym wyłożyć go na kratkę kuchenną do całkowitego wystudzenia.

Aby przygotować krem należy zagotować razem masło, mleko i cukier. Można dodać ziarenka z 1/2 laski wanilii. Mąkę pszenną i ziemniaczaną wymieszać w 1/3 szklanki wody i dodać do gotującej się masy intensywnie mieszając. Chwilę pogotować i zestawić z ognia. Krem będzie miał konsystencje budyniu.

Wystudzony biszkopt przeciąć wzdłuż na trzy placki. Pierwszy ułożyć w foremce, wylać na niego 1/2 ciepłego kremu, przykryć drugim plackiem, nałożyć pozostałą część kremu i przykryć trzecim plackiem.

Wszystkie składniki polewy przełożyć do garnuszka. Podgrzewać, mieszając od czasu do czasu, do momentu, aż wszystko się rozpuści i powstanie gładka jednolita masa. Ciepłą polewą polać ciasto i równomiernie rozprowadzić. Całość wstawić do lodówki najlepiej na całą noc, aby krem dobrze zastygł.

Piegus

SMACZNEGO!!!

skomentuj to

Kora makowa


Kolejne ciasto z „wkładką”, bo tak nazywam placki, które znajdują się pomiędzy biszkoptem a kremem. Jasny biszkopt przełożony kremem budyniowym z makową wkładką. Przepis, który dostałam od Pani Eli (dziękuję) wymagał zrobienia kremu na jajkach i taki też widoczny jest na zdjęciu. Jednak jak najbardziej można zrobić krem budyniowy. Poniżej podaję obie możliwości. Takie ciasto świetnie będzie się nadawało na wszelkie okazje i również dobrze się sprawdzi w roli tortu.

kora makowa

Składniki

Biszkopt:

6 jajek
150g drobnego cukru
200g mąki
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego

Kora:

400g maku
400g drobnego cukru
400g białek
1 łyżeczka cukru waniliowego

Krem budyniowy:

500ml mleka
150g cukru pudru
1 łyżeczka cukru waniliowego
5 żółtek
2 łyżki mąki pszennej
250g masła

lub
Krem na jajkach:

3 jajka
250g masła
4-5 łyżek drobnego cukru

Polewa:

125g masła
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki wody
2 łyżki kakao

Wykonanie:

Prostokątną formę o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.
Przygotować biszkopt: białka oddzielić od żółtek, po czym białka ubić z dodatkiem szczypty soli. Pod koniec ubijania, stopniowo dodawać cukier i cukier waniliowy i ubijać do momentu uzyskania sztywnej i błyszczącej masy. Dodawać po jednym żółtku, miksując na niskich obrotach. Bezpośrednio do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać łyżką. Całość przelać do przygotowanej formy i piec przez około 30 minut. Całkowicie wystudzić (najlepiej całą noc).

Przygotować korę: Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i cukier waniliowy i, podobnie jak przy biszkopcie, ubijać do uzyskania błyszczącej, sztywnej masy. Dodać mak i dobrze wymieszać. Całość przełożyć do formy i piec przez około 30-40 minut. Wystudzić.

Jeśli przygotowujemy krem budyniowy to: odlać 125ml mleka. Resztę mleka zagotować z cukrem waniliowym. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Rozprowadzić ją odlanym mlekiem, a następnie dodać mąkę i bardzo dokładnie wymieszać tak, aby nie było grudek. Gotową masę przelać do gotującego się mleka i ugotować budyń. Przykryć go folią spożywczą tak, aby ta dotykała jego powierzchni i całkowicie wystudzić. Zapobiegnie to powstaniu „kożucha” na budyniu. Masło utrzeć na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń i dobrze miksować po każdej dokładce, aby budyń połączył się z masłem.

Jeśli zdecydowaliście się na krem na jajkach, to: jajka z cukrem ubić na parze na jasną i puszystą masę. Powinna znacznie zwiększyć swoją objętość. Mało utrzeć na puch i stopniowo dodawać masę jajeczną. I gotowe. Pamiętajcie, że jajka muszą być dokładnie umyte i sparzone przed rozpoczęciem pracy. Ja zawsze robię to w ten sposób: do garnuszka nalewam wrzącej wody, po czym na sitku zanurzam w niej umyte jajka (muszę się całe zanurzyć) i czekam 10 sekund, następnie wyjmuję je i osuszam.

Wystudzony biszkopt przekroić wzdłuż na dwa placki. Układać warstwy: biszkopt, 1/2 kremu, kora makowa, 1/2 kremu, biszkopt.
Przygotować polewę: masło roztopić w garnuszku na wolnym ogniu. Dodać resztę składników i dobrze wymieszać. Ciepłą polewą polać ciasto i zostawić do zastygnięcia.

SMACZNEGO!!!