Ciasto „Aniołek”


Co tu dużo mówić. Nazwa ciasta mówi chyba sama za siebie. Jest delikatne, lekkie i puszyste. Wykorzystałam do niego ciasto z dodatkiem amoniaku, który sprawia, że placki są niesamowicie miękkie. Przełożyłam je budyniem, a całość oblałam polewą z białej czekolady.

Aniołek

Składniki

Ciasto:

300g masła w temperaturze pokojowej
250g cukru pudru
250g mąki tortowej
6 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka amoniaku
ziarenka z 1/2 laski wanilii

Budyń:

4 szklanki mleka
3 żółtka
1 całe jajko
1 szklanka cukru
3 czubate łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
ziarenka z 1/2 laski wanilii
3/4 szklanki kokosu (opcjonalnie)

Polewa:

80g śmietanki kremówki
120g białej czekolady
garść kokosu

Dno formy o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C. Żółtka oddzielić od białek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i amoniakiem.

Masło utrzeć z cukrem i wanilią na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać mąkę w dwóch częściach i zmiksować do połączenia się składników. Białka ubić i delikatnie połączyć z masą w dwóch częściach. Masę podzielić na pięć w miarę równych części. Ja najpierw zważyłam całość i równo rozdzieliłam do osobnych miseczek. Pierwszą część równomiernie rozsmarować w formie, wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Tak samo postąpić z kolejnymi porcjami. Ja piekłam każdy placek osobno – mam tylko jedną blachę tej wielkości. Poszczególne porcje mogą sobie spokojnie leżakować w oczekiwaniu na swoją kolej bez szkody dla ciasta.

Przygotować budyń. Żółtka i jajko utrzeć z cukrem na bardzo jasną i puszystą masę, dodać 1/2 szklanki mleka i obie mąki oraz kokos (jeśli go używamy). Resztę mleka zagotować z ziarenkami wanilii. Do gotującego się mleka wlać masę jajeczną intensywnie mieszając. Nie przerywając mieszania zagotować na wolnym ogniu. Na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą i pozostawić do całkowitego wystudzenia. W tym czasie budyń jeszcze bardziej zgęstnieje. Po wystudzeniu budyń jeszcze raz zmiksować.

Wystudzone placki przełożyć budyniem. Mniej więcej po 4 łyżki budyniu na każdy placek. Ostatni placek pozostawić suchy.

Śmietankę na polewę podgrzewać prawie do wrzenia. Zalać nią pokruszoną czekoladę, chwilę odczekać i wymieszać do uzyskania gładkiej masy. Pozostawić do wystudzenia i zgęstnienia polewy. Następnie polewę rozsmarować na wierzchu ciasta i posypać kokosem. Całość przykryć i wstawić do lodówki na kilka godzin, aby budyń dobrze zgęstniał.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Łabędzi Puch


Do wykonania tego ciasta skłoniła mnie jego nazwa, która bardzo mi się spodobała. Byłam również ciekawa kremu na bazie czerstwych kajzerek, choć nie powiem, że się go nie obawiałam. Przejrzałam kilka przepisów z różnych źródeł i postanowiłam stworzyć własny, który będzie mi najbardziej odpowiadał. Zdecydowałam, że wykorzystam ciasto z amoniakiem, które jest fantastycznie miękkie, a dzięki amoniakowi ma ciekawą „bąbelkową” konsystencję. Ciasto wyszło niezwykle lekkie i delikatne – co zresztą sugeruje już sama nazwa, a krem z bułkami okazał się naprawdę pyszny. Zachęcam więc do wypróbowania przepisu i podzielenia się wrażeniami 🙂

Łabędzi puch

Składniki

Ciasto:

300g masła w temperaturze pokojowej
250g cukru pudru
250g mąki tortowej
6 jajek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka amoniaku
1 łyżka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią

Krem:

3 czerstwe małe białe bułki (np. kajzerki)
750ml mleka
110g drobnego cukru
120g kokosu
300g masła (w temperaturze pokojowej)

Dodatkowo:

mały słoiczek dżemu śliwkowego (3-4 łyżki)
kokos do posypania ciasta

Łabędzi puch 2

Prostokątną formę o wymiarach 25x38cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C.

Żółtka oddzielić od białek. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i amoniakiem.

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać mąkę w dwóch częściach i zmiksować do połączenia się składników. Białka ubić i delikatnie połączyć z masą w dwóch częściach. Masę podzielić na dwie części. Pierwszą z nich równomiernie rozsmarować w formie, wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Tak samo postąpić z drugą częścią ciasta. Dokładnie wystudzić.

Mleko przelać do garnuszka, włożyć do niego bułki i pozostawić do namoczenia. Kiedy bułki będą już miękkie, rozdrobnić je widelcem, dodać cukier i kokos, wymieszać i podgrzewać do zagotowania. W tym czasie mleko nieco odparuje, a masa stanie się gęstsza. Należy przez cały czas mieszać masę, ponieważ lubi się przypalać. Pozostawić do wystudzenia do temperatury pokojowej.
Masło utrzeć na puch. Bardzo ważne jest, aby było w temperaturze pokojowej. Jeśli będzie za zimne, masa się zwarzy. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać kokosową masę cały czas miksując. Krem gotowy. Jeśli chcemy wzmocnić jeszcze kokosowy smak, można dodać 2 łyżki likieru kokosowego lub odrobinę ekstraktu kokosowego.

Pierwszy blat ciasta ułożyć z powrotem w formie wyłożonej papierem do pieczenia lub folią. Rozsmarować na nim dżem i wyłożyć większość kremu, odkładając 4 łyżki. Krem wyrównać i przykryć drugim plackiem. Odłożony krem rozsmarować na wierzchu ciasta i posypać kokosem. Wstawić do lodówki, aby krem stężał. Mniej więcej 30 minut przed podaniem dobrze jest wyjąć ciasto z lodówki, aby miało czas zmięknąć.

SMACZNEGO!!!

Ciasto Dynastia


To ciasto znalazło się na mojej liście przepisów do wypróbowania już bardzo dawno temu. Bardzo ciekawił mnie amoniak, którego nigdy wcześniej nie używałam. Jak się dowiedziałam, amoniak nadaje wypiekom charakterystycznej bąbelkowej struktury, oraz sprawia, że są chrupkie i puszyste jednocześnie. I tak rzeczywiście jest. Co ciekawe, amoniak nie reaguje w cieście od razu, a dopiero po wstawieniu do piekarnika. Jeśli chodzi o zapach, to całkowicie ulatnia się po upieczeniu, więc nie jest wyczuwalny w cieście.
Przepis znalazłam w swoim pierwszym zeszycie no i oczywiście trochę go zmieniłam.
P. stwierdził, że ciasto jest bardzo smaczne. Dodałam do niego mój ostatni wynalazek, czyli polewę z mleka w proszku i wszystko ładnie współgra. Mi również smakowało, więc polecam 🙂

Sugeruję rozpocząć pracę nad ciastem dzień wcześniej i przygotować ciasto, galaretkę i budyń na krem. Na drugi dzień dokończyć krem i złożyć ciasto.

Ciasto Dynastia

Składniki

Ciasto:

150g masła
125g cukru pudru
125g mąki tortowej
3 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki amoniaku

Dodatkowo:

1 łyżka kakao
2/3 szklanki kokosu

Galaretka:

1 puszka brzoskwiń w syropie
2 galaretki brzoskwiniowe
ok 700ml wody

Krem:

250ml syropu z brzoskwiń
1 żółtko
1 całe jajko
60g cukru
1 1/2 łyżki maki pszennej
3/4 łyżki mąki ziemniaczanej
150g masła w temperaturze pokojowej

Polewa:

80g masła
3/4 szklanki cukru pudru
3 łyżki wody
2 łyżki mleka w proszku

Pracę zaczynam od przygotowania budyniu na krem. Syrop z brzoswiń przelać do garnuszka odlewając mniej więcej 50ml. Podgrzewać do zagotowania. W międzyczasie żółtka utrzeć z cukrem, dodać 50ml syropu i obie mąki. Dobrze zmiksować, żeby nie było grudek. Masę żółtkową przelać do gotującego się syropu cały czas intensywnie mieszając. Zmniejszyć płomień i nie przerywając mieszania ugotować budyń. Bezpośrednio na powierzchni gorącego budyniu ułożyć folię spożywczą, co zapobiegnie powstaniu kożucha. Wystudzić do temperatury pokojowej.

Dno foremki o wymiarach 19x28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180C.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i amoniakiem.
Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodawać po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Dodać mąkę z proszkiem i amoniakiem i zmiksować do połączenia się składników. Tak przygotowaną masę podzielić na trzy równe części. Ja ułożyłam sobie trzy miseczki i do każdej wkładałam po jednej łyżce masy. W ten sposób miałam w każdej części tyle samo ciasta.
Do jednej części dodać przesiane kakao i dobrze wymieszać. Do drugiej dodać kokos, trzecią pozostawić bez dodatków.
Pierwszą masę równo rozsmarować w foremce. Warstwa będzie dość cienka. Piec przez 15 minut. Ciasto można natychmiast wyciągnąć z foremki i pozostawić do wystudzenia. To samo zrobić z dwoma pozostałymi porcjami.

Teraz czas na galaretkę. Pozostały syrop z brzoskwiń wlać do garnuszka i uzupełnić wodą do 750ml. Zagotować i zestawić z palnika. Wsypać galaretki i wymieszać, aż całkowicie się rozpuszczą. Brzoskwinie pokroić w kostkę i dodać do galaretki. Odstawić do wystudzenia. Foremkę, w której piekło się ciasto wyłożyć folią spożywczą i lekko wysmarować ją olejem. Przelać do niej galaretkę i zostawić do stężenia – najlepiej na noc.

Przygotować krem. Masło utrzeć na puch. Stopniowo,łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń brzoskwiniowy i ucierać do momentu uzyskania gładkiego, puszystego kremu.

Złożyć ciasto. Placek kakaowy ułożyć na spodzie. Cienko posmarować go kremem – mniej więcej 1 łyżka. Krem będzie służył jako rodzaj „kleju” dla galaretki. Na kremie ułożyć galaretkę. Powinna być na tyle sztywna, aby można było wziąć ją w dłonie i przenieść. Galaretkę ponownie posmarować cienko kremem i ułożyć na niej placek kokosowy. Wyłożyć resztę kremu i przykryć ostatnim plackiem.

Przygotować polewę. Masło rozpuścić na małym ogniu. Dodać przesiany cukier puder i wodę i dobrze wymieszać, aż cukier całkowicie się rozpuści. Dodać mleko w proszku i jeszcze raz bardzo dokładnie wymieszać. Najlepiej sprawdzi się tutaj ubijaczka. Ciepłą polewę rozsmarować na cieście i wstawić do lodówki.

SMACZNEGO!!!