Tort Dacquoise

Ten konkretny wypiek chodził za mną od 12 października, kiedy to wraz z koleżankami zasiadłyśmy w cukierni „u Janeczki” w Wiśle i zajadałam się tym cudem. Tak mi smakował, że zjadłam aż dwa kawałki! Po powrocie do domu od razu przystąpiłam do szukania przepisu. Jak się okazało, wypiek ten jest bardzo popularny i przepisów jest cała masa. Jednak na początek wybrałam ten z bloga Moje Wypieki.
Postanowiłam też wyszukać informacji na temat torciku i dowiedziałam się, że jego nazwa oznacza „z Dax”. Jest to miasto w południowo-zachodniej części Francji, którego mieszkanki uważa się za matki tego deseru. Kuchnia tamtego okresu była bardzo wyrafinowana i tylko najlepsze dania i wypieki trafiały na stoły. Dacqouise został wymyślony aby dogodzić kubkom smakowym urzędnikom sądowym. Podaje się go po schłodzeniu, z dodatkiem owoców. Przepis zyskał popularność w Anglii niemal dwieście lat później, w 1789r. , kiedy to francuscy szefowie kuchni opuszczali kraj, aby pracować dla wyższych sfer angielskich.
Sam tort składa się z orzechowej lub migdałowej bezy, oraz przełożenia w postaci śmietany lub kremu. W oryginale beza robiona była z orzechami laskowymi, jednak przepis, z którego korzystałam wymagał włoskich. Takich więc użyłam.

tort dacquoise

Składniki

Blaty bezowe:

6 białek
szczypta soli
300g drobnego cukru
1 łyżeczka soku z cytryny lub octu winnego
8 suszonych daktyli (posiekanych)

Krem:

250g serka mascarpone
150g masy kajmakowej
300ml śmietany kremówki
1 łyżka cukru pudru
10 suszonych daktyli (posiekanych)
1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Dodatkowo do dekoracji:

daktyle
orzechy włoskie
cukier puder
kakao

Wykonanie:

1. Dwie blaszki posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować okręgi o średnicy 23cm. Piekarnik nagrzać do 180°C.
2. Białka ubić z solą na sztywną pianę.
3. Stopniowo, po łyżce dodawać cukier i ubijać do momentu, aż masa będzie sztywna, gładka i błyszcząca, a cały cukier się rozpuści.
4. Dodać sok z cytryny i jeszcze chwilę zmiksować.
5. Wsypać daktyle i delikatnie wymieszać.
6. Masę podzielić na dwie części. Każdą z nich rozłożyć na narysowanych kręgach i wyrównać.
7. Wstawić do piekarnika i zmniejszyć temperaturę do 140°C. Ja włączyłam termoobieg na pierwsze i ostatnie 30 minut. Piec przez 90 minut.
8. Po upieczeniu uchylić drzwiczki piekarnika i pozostawić bezy do ostygnięcia na kilka godzin, najlepiej na całą noc.
9. Przygotować krem: serek mascarpone delikatnie wymieszać z masą kajmakową.
10. Kremówkę ubić. Pod koniec ubijania dodać cukier.
11. Kremówkę delikatnie połączyć z masą z mascarpone i kajmakiem.
12. Wsypać orzechy i daktyle, wymieszać.
13. Jeden blat bezowy ułożyć na paterze, nałożyć na niego cały krem, przykryć drugim blatem i udekorować.
14. Przechowywać w lodówce.

torcik dacquoise

SMACZNEGO!!!

Print Friendly, PDF & Email

7 thoughts on “Tort Dacquoise

  1. Ostatnio zostały mi białka i chciała zrobić bezy, jednak nie wyszło. Przepis ten sam ale piekłam godzinę w 140 C. Może kolejne 30 minut w piekarniku u powolne studzenie załatwiłoby sprawę?

    • Myślę, że ta godzinka to stanowczo za mało dla bezy. Tutaj bardzo ważne jest dokładnie wysuszenie, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość. Termoobieg również jest naszym sprzymierzeńcem w tym przypadku 🙂 Pozdrawiam 🙂

    • W przepisie jest mowa o gotowym kajmaku, czyli takim, którego nie trzeba już gotować. Chyba, że chcemy zrobić domowy kajmak, wtedy kupujemy puszkę słodzonego mleka skondensowanego, wkładamy ją do gotującej się wody, zmniejszamy płomień i gotujemy ok. 3 godziny – dobrze studzimy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *