Orzechowa pychotka z kremem cappuccino

Dziś chciałabym Wam zaproponować ciasto, które przygotowałam na wczorajszy „babski wieczór”. Chciałam, żeby było to coś wyjątkowego i myślę, że mi się udało. Z początku zastanawiałam się nad tradycyjną Panią Walewską*, ale częstowałam nią koleżanki całkiem niedawno. Zdecydowałam się więc na moją wariację na temat Pani Walewskiej właśnie, zwanej również pychotką. Postawiłam na kruche placki z orzechami laskowymi z bezą posypaną również orzechami. Przełożyłam je przepysznym kremem cappuccino. Ciasto okazało się ogromnym sukcesem. Orzechy laskowe są mocno wyczuwalne, a dzięki temu, że beza jest nimi posypana, ciasto przyjemnie chrupie w ustach, a krem cappuccino znakomicie współgra smakowo i dopełnia całości. Pychotka!

Pychotka orzechowo-kawowa

Składniki

Ciasto orzechowe:

400g mąki tortowej
150g zmielonych orzechów laskowych
1/2 szklanki cukru pudru
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
200g masła
6 żółtek

Beza:

6 białek
1 1/2 szklanki drobnego cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
100g posiekanych orzechów laskowych
5-6 łyżek dżemu malinowego

Krem:

500ml mleka
5 żółtek
120g drobnego cukru
3 łyżki mąki pszennej
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
300g masła
8 łyżeczek śmietankowej kawy cappuccino
odrobina gorącej wody

Pychotka orzechowo-kawowa a

Standardowo zaczynam od przygotowania budyniu na krem, ponieważ musi on być całkowicie wystudzony przed wykorzystaniem, a to zajmuje około 2-3 godziny.

Żółtka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Rozprowadzić ją 1/3 szklanki mleka, następnie dodać obie mąki i dobrze zmiksować tak, aby nie było grudek. Resztę mleka zagotować. Do gotującego się mleka wlać masę żółtkowa intensywnie mieszając i ugotować budyń. Od razu przykryć go folią spożywczą tak, aby dotykała całej powierzchni budyniu i odstawić do wystygnięcia. Garnuszek można wstawić do zimnej wody, wtedy budyń wystygnie szybciej.

Piekarnik nagrzać do 175°C. Prostokątną blachę o wymiarach 28x36cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przygotować ciasto. Do dużej misy lub na stolnicę przesypać mąkę, zmielone orzechy laskowe, proszek do pieczenia i cukier puder. Dodać masło pokrojone w kostkę i przesiekać nożem do momentu uzyskania niewielkich grudek ciasta. Dodać żółtka i zagnieść jednolite ciasto. Z początku masa może się bardzo kruszyć, ale po chwili ugniatania, kiedy masło nieco się ogrzeje, powinna ładnie się zlepić i wyrobić. Ciasto podzielić na dwie części.

Teraz czas na bezę. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier. Przez cały czas ubijać na wysokich obrotach do momentu aż kryształki cukru nie będą wyczuwalne i otrzymamy bardzo sztywną i błyszczącą masę. Dodać mąkę ziemniaczaną i zmiksować przez krótką chwilę na najniższych obrotach tak, aby dobrze rozprowadzić mąkę po masie.

Na surowym cieście na blasze rozsmarować połowę dżemu, a następnie delikatnie wyłożyć połowę masy na bezę i rozsmarować, tworząc niewielkie fale. Całość posypać połową posiekanych orzechów. Wstawić do piekarnika i piec przez 40 minut. Jeśli zobaczycie, że orzechy zbyt mocno się rumienią podczas pieczenia, ciasto należy przykryć papierem do pieczenia i piec dalej. To samo powtórzyć z drugą częścią ciasta.
Placki całkowicie wystudzić.

Przygotować krem. Cappuccino przełożyć do miseczki i dodać odrobinę gorącej wody. Czasem wystarczy dosłownie łyżeczka. Dokładnie wymieszać. Chcemy uzyskać bardzo gęstą pastę. Wystudzić.
Masło utrzeć na puch. Stopniowo dodawać wystudzony budyń. Pamiętajmy jednak, że budyń nie może być bardzo zimny (z lodówki). Wtedy krem może się zwarzyć. Po każdej dokładce dokładnie zmiksować. Na koniec dodać pastę cappuccino i jeszcze raz dokładnie zmiksować. Krem gotowy.

Na jeden wystudzony placek wyłożyć cały krem, wyrównać, przykryć drugim plackiem. Ta czynność może okazać się dość trudna, ponieważ placek jest delikatny i może się połamać, dlatego trzeba to zrobić bardzo ostrożnie najlepiej wsuwając obie ręce pod placek i w ten sposób go podnosząc. Wstawić na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

* Na blogu na razie nie ma jeszcze przepisu na wspomnianą Panią Walewską, ale myślę, że niedługo się pojawi. A przepis, z którego do tej pory korzystam znajduje się na blogu Moje Wypieki.

SMACZNEGO!!!

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Orzechowa pychotka z kremem cappuccino

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *