Ciasto „Opera”

Ciasto Opera to zdecydowanie francuski klasyk. Próbowałam odnaleźć informacje na temat jego pochodzenia, jednak różne źródła podają różne historie. Doszłam więc do wniosku, że nie ważne skąd, ważne, że pyszne. Tradycyjna Opera to migdałowy biszkopt przełożony kawowym kremem maślanym i mnóstwem gorzkiej czekolady. Nie przepadam za kremem maślanym. Jest dla mnie zbyt słodki i ciężki. Sama gorzka czekolada również do mnie nie bardzo przemawia. Postanowiłam więc zmienić nieco tradycyjny przepis dopasowując go do swoich potrzeb i potrzeb ludzi, których chciałam poczęstować tym ciastem. Z kremu maślanego zrezygnowałam całkowicie, zastępując go przepysznym kremem na bazie serka mascarpone i mleka skondensowanego*, a gorzką czekoladę wymieszałam z mleczną. Wyszło pysznie.

Opera cake

Inspiracja: Eric Lanlard Chocolate

Składniki

Biszkopt migdałowy:

3 białka
1 łyżka drobnego cukru
150g zmielonych migdałów
150g cukru pudru
3 jajka
35g mąki
20g masła

Krem kawowy:

250g serka mascarpone
200g słodzonego mleka skondensowanego
1 łyżeczka rozpuszczalnej kawy w proszku

Ganache:

125g gorzkiej czekolady (70%)
125g mlecznej czekolady
35g miękkiego masła
125ml śmietany kremówki (36%)
125ml mleka (3,2%)

Syrop kawowy:

50ml bardzo mocnej kawy
2 łyżki rumu
1 łyżeczka brązowego cukru

Opera

Piekarnik nagrzać do 200°C. Dwie foremki o wymiarach 20x30cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ponieważ nie posiadam foremek o takich wymiarach, użyłam jednej dużej blachy z piekarnika. Minusem tego rozwiązania było to, że kawałek biszkoptu pozostał nie wykorzystany.

Białka ubić z łyżką cukru do uzyskania sztywnej i błyszczącej piany. W osobnym naczyniu wymieszać migdały oraz cukier puder. Dodać całe jajka i dobrze zmiksować – masa powinna zrobić się jasna i podwoić swoją objętość. Wprost do masy przesiać mąkę i delikatnie wymieszać. Dodać ubite białka, a następnie roztopione masło i bardzo delikatnie całość wymieszać. Ciasto przelać do foremek lub na blachę, równomiernie rozsmarować i piec przez 7-10 minut. Gotowe ciasto jest jasno złote i sprężyste. Wystudzić.

Przygotować ganache. Pokruszoną czekoladę oraz masło przełożyć do szklanej lub metalowej miski. Mleko i śmietankę przelać do rondelka, wymieszać i podgrzać prawie do wrzenia, ale nie gotować. Następnie przelać do miski z czekoladą. Dokładnie wymieszać aż masa będzie jednolita, lśniąca i gładka. Odstawić do wystudzenia i zgęstnienia. To może zająć dłuższą chwilę. Czekolada powinna być na tyle gęsta, aby dało się ją rozsmarować na cieście – nie może spływać po bokach.

Przygotowanie kremu kawowego można zostawić na sam koniec, kiedy czekolada będzie już wystarczająco gęsta. Aby go przygotować należy przełożyć serek mascarpone oraz słodzone mleko skondensowane do misy miksera i miksować na niskich obrotach aż krem znacznie zgęstnieje. Powinien być na tyle sztywny, aby zachowywał kształt. Dodać kawę rozpuszczalną i jeszcze chwilę zmiksować. Wstawić do lodówki do momentu użycia.

Wszystkie składniki syropu dokładnie ze sobą wymieszać.
Z biszkoptu wyciąć dwa kwadraty o boku 20cm. Po tym zabiegu powinno zostać tyle ciasta, aby stworzyć jeszcze dwie połówki kwadratu. Łącznie potrzebujemy trzy kwadratowe placki o boku 20cm.

Pierwszy cały placek przełożyć do kwadratowej foremki (20cm), skropić 1/3 syropu i rozsmarować 1/2 masy czekoladowej. Na czekoladzie ułożyć kolejny placek (ten zrobiony z dwóch części), ponownie skropić 1/3 syropu i wyłożyć cały krem kawowy. Przykryć ostatnim plackiem, nałożyć resztę syropu i rozsmarować pozostałą część czekolady. Wstawić na kilka godzin do lodówki.

Do wykonania napisu potrzebne jest około 50g białej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej.

* Inspiracją do stworzenia kremu kawowego był przepis z bloga Moje Wypieki

 

SMACZNEGO!!!

skomentuj

Print Friendly, PDF & Email

7 thoughts on “Ciasto „Opera”

  1. W końcu udało mi się kupić tę książkę. Jest wspaniała!
    A na Operę patrzę z zachwytem i czekam, aż temperatury nieco spadną, żeby się za nią zabrać 🙂

    • Zgadza się, książka jest rewelacyjna! Mi udało się ją kupić jakoś w grudniu w TK Maxx za jakieś śmieszne pieniądze. Czasem warto tam iść i poszukać takich perełek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *