Ciasto „Miodowa Zeberka”

Całkiem niedawno, kiedy przeglądałam różne blogi trafiłam na ten przepis (oryginalnie występuje pod nazwą „Ukrainka”. Jednak postanowiłam ją zmienić). Bardzo mnie zaciekawił z kilku powodów. Po pierwsze: kakaowe ciasto miodowe; po drugie: ilość warstw; po trzecie: krem budyniowy, który uwielbiam; i po czwarte: brak masła w cieście. Wiedziałam, że nie upłynie wiele czasu zanim je zrobię. Ciasto może wydawać się praco i czasochłonne z racji ilości warstw. Jednak placki pieką się bardzo szybko, a ciasto łatwo jest rozwałkować. Muszę tutaj jednak podkreślić, że należy przygotować je dzień przed podaniem, ponieważ zaraz po „złożeniu” placki są twarde i suche. Potrzebują mniej więcej doby aby zmięknąć i nieco zwilgotnieć. Rezultat jest oszałamiający.

Ukrainka

Inspiracja: Domowe Ciasta i Obiady

Składniki

Ciasto:

3 jajka
3 łyżki kakao
3/4 szklanki cukru
3 łyżki miodu
3 szklanki mąki
1 łyżka sody

Krem:

1l mleka
1 szklanka cukru
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 jajka
1 laska wanilii
300g masła

Do nasączenia:

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
3 łyżeczki cukru
1/2 szklanki wrzącej wody
2-3 łyżki whisky

Polewa:

75g masła
3/4 szklanki cukru pudru
1 1/2 łyżki wody
1 1/2 łyżki kakao

Jajka, cukier, kakao, miód i sodę przełożyć do wysokiej miski. W garnuszku zagotować niewielką ilość wody, następnie ustawić miskę ze składnikami na garnku i ubijać jej zawartość przed mniej więcej 15 minut nad lekko gotującą się wodą. Należy jednak pamiętać, żeby miska nie dotykała powierzchni wody. Kiedy masa zgęstnieje, zestawić ją znad pary i dodać 2 szklanki mąki i dokładnie wymieszać. Tak powstałą masę przełożyć na stolnicę, dodać kolejną szklankę mąki i zagnieść jednolite ciasto. Jeśli będzie zbyt twarde, należy dodać odrobinę śmietany (najwyżej 3 łyżki). U mnie nie było to konieczne. Ciasto podzielić na 5 równych części, każdą z nich kolejno rozwałkować, przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia foremki o wymiarach 19x28cm i piec w 180°C przez 8 minut. Wystudzić.

Aby przygotować krem należy przelać 3 szklanki mleka do wysokiego garnuszka. Dodać przeciętą na pół i wydrążoną laskę wanilii (ziarenka również dodać do mleka) i zagotować. Wyciągnąć laskę wanilii. Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Dodać 1 szklankę mleka i obie mąki. Masę wlać na gotujące się mleko i ugotować budyń, przez cały czas intensywnie mieszając. Gorący budyń nakryć folia spożywczą i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Masło ubić na puch. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać wystudzony budyń. Kolejną porcję budyniu dodajemy dopiero wtedy, gdy poprzednia dobrze połączy się z masłem.

Kawę rozpuszczalną zalać 1/2 szklanki gorącej wody, dodać cukier, whisky i dobrze wymieszać.

Pierwszy placek dość mocno nasączyć naparem z kawy, rozsmarować na nim 1/4 kremu. To samo powtórzyć z kolejnymi 3 plackami. Całość przykryć ostatnim, nie nasączonym plackiem.

Wszystkie składniki polewy przełożyć do garnuszka i rozpuścić na wolnym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Polewa będzie dość gęsta. Ciepłą rozsmarować na cieście i całość wstawić do lodówki co najmniej na całą noc.

SMACZNEGO!!!


6 thoughts on “Ciasto „Miodowa Zeberka”

  1. Czy mogę blaty upiec już dziś a przełożyć masą dopiero we wtorek i od wtorku trzymać w lodówce, żeby zjeść ciasto w czwartek? 😉 jeżeli tak, to czy mogę tak samo postąpić z blatami na miodownik z Twojego przepisu? I jeśli chodzi o miodownik, czy mogę wykorzystać mieszankę mąk: 100g żytniej pełnoziarnistej + 400g pszennej? Czy wpłynie to znacząco na smak i konsystencję lub proporcję innych składników? (taka mieszanka mąk została mi z pierniczków których ostatecznie nie będę robić bo już mam furę 😉

    Aaaa.. no i a propo pierniczków, część pierniczków robiłam z Twojego przepisu i niestety ale mam wrażenie, że leżakowanie w lodówce (leżało całą noc i ranek) zepsuło mi ciasto tzn kruszyło i rozwarstwiało się kolejnego dnia i pierniczki niestety nie wyszły równitkie 🙁 co ciekawe robiąc inne pierniczki dwukrotnie z tego samego przepisu, raz wyszło mi ciasto idealne, jak plastelina a za drugim razem też się kruszyło, jak te z Twojego przepisu, nie ogarniam dlaczego 🙁

    tak w ogóle to teraz przed świętami odkryłam Twoją stronę i jestem zachwycona, prawie wszystkie świąteczne wypieki robić od Ciebie 😉 pozdrawiam! Marta

    • No więc po kolei 🙂 Myślę, że spokojnie blaty miodowe można upiec już dzisiaj. Mają one to do siebie, że są twarde po upieczeniu, więc potrzebują czasu, aby zmięknąć. Trzeba je tylko szczelnie owinąć papierem do pieczenia i przechowywać w suchym miejscu. Dotyczy to zarówno zeberki jak i miodownika. Jeśli chodzi o mieszankę mąk, to niestety nie potrafię powiedzieć jak ciasto będzie się zachowywać z dodatkiem mąki żytniej, ponieważ nigdy tego nie wypróbowałam.

      Co do pierniczków, to u mnie raczej nie ma problemu z kruchością ciasta. Czy Twoje było owinięte folią przed włożeniem do lodówki? Jeśli zdarza się, że ciasto się kruszy, to najczęściej wystarczy dodać trochę mleka. Konsystencja ciasta często zależy też od wielkości jajek i rodzaju użytej mąki. Po wyciągnięciu z lodówki, dobrze jest też ciasto nieco ogrzać ugniatając je przez chwilę.

      Bardzo się cieszę, że blog się podoba, a tym bardziej, że ciasta stąd znajdą się również na Twoim stole. Mam nadzieję, że wszystkie będą smakować. Proszę o recenzję po świętach 🙂

  2. ps. za pomocą jakich narzędzi zdobisz pierniczki? mimo, że lukier z Twojego przepisu to już ręka nie ta i wyszło jak wyszło 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *